Niby uziom ale nie

Apr 10, 2025 Last reply: 1 year ago 217 Replies

W dniu 2025-04-12 o 01:10, Arnold Ziffel pisze:

Jakby co, tu masz 3 razy taniej, i to z dodatkiem z 2019 roku:

formatting link
Pozdrowienia, MKi

W dniu 2025-04-11 o 15:21, Uzytkownik pisze:

Spotkałem coś takiego w amerykańskich maszynach.

W dniu 14.04.2025 o 08:04, Uzytkownik pisze:

"Od jakiegoś czasu" to tak ze czterdzieści lat ;-) Wtedy wyrobiłem sobie takie zaświadczenie, głównie dlatego, że Pan Elektryk zażyczył sobie jakiejś kosmicznej kasy za podbicie pieczątki, że instalacja jest OK. Była dyskusja, czy "fizykochemik" na dyplomie jest akceptowalne. Z oporami, ale przełknęli. Nie pamiętam, ile kosztował egzamin, tylko tyle, że niewiele. Żadnego kursu oczywiście nie odbywałem.

Egzamin był miłą kilkuminutową rozmową z sympatycznym starszym panem na tematy jakoś tam związane z elektrycznością. Ale fakt, po tych bez wyższego wykształcenia potrafili nieźle pojechać. Świadectwo kwalifikacji dostałem. Czy miałem owe kwalifikacje można by dyskutować. Ale to było dawno temu. Papier spełnił swoje zadanie, później nie był już potrzebny, więc nie odnawiałem.

P.P.

W dniu 14.04.2025 o 09:31, Desoft pisze:

Ale co spotkałeś i jak to działało? Każdy aparat instalacyjny można doposażyć w dodatkowy styk pomocniczy, który załącza alarm dźwiękowy czy lampkę sygnalizacyjną, kiedy nastąpi zadziałanie danego zabezpieczenia i jest to dość częsta praktyka.

W urządzeniach automatyki dość często się stosuje takie rozwiązania, kiedy dana maszyna jest bardzo ważnym elementem układu, a jej zatrzymanie powoduje poważne konsekwencje. Dla przykładu zabezpieczenia pomp chłodzących, gdzie zatrzymanie pompy może spowodować przegrzanie maszyny czy urządzenia. Sygnalizacja taka ma na celu powiadomić obsługę, aby przełączyła pompy na rezerwowe lub podjęła inne środki zgodnie z procedurą. Czasami pompy zapasowe startują automatycznie.

W dniu 14.04.2025 o 09:31, Desoft pisze:

O! W ofercie Mitsubishi znalazłem coś, co się nazywa "Earth Leakage Alarm Breaker". Co ciekawe, wbrew nazwie: "The earth leakage alarm breaker produces an output of warning without breaking the circuit at the earth fault" Więc dokładnie tak, jak w moim pomyśle (za który Kolega Użytkownik wylał na mnie parę kubłów pomyj).

P.P.

W dniu 14.04.2025 o 16:42, Paweł Pawłowicz pisze:

Ale co chcesz tym udowodnić? Że mylisz sygnalizator doziemienia, który jest fabryczny i posiada określone, gwarantowane parametry zadziałania przy określonym prądzie upływu z jakimś tam dzwoneczkiem, który może zadziała, albo i nie zadziała, może zdąży zadziałać zanim ktoś straci życie?

Wspomniane przez Ciebie detektory upływów stosuje się od lat w sieciach IT. Czyli w sieciach w których punkt wspólny uzwojeń transformatora nie jest uziemiony. Takie układy sieciowe IT buduje się tam, gdzie najwyższym priorytetem jest ciągłość dostawy energii np. sale operacyjne czy do zasilania urządzeń podtrzymujących życie. W sieci IT, ani N ani żadna z faz nie jest połączona z uziemieniem. Pierwsze doziemienie czy to fazy czy N nie może powodować wyłączenia zabezpieczeń, ale musi być zasygnalizowane, że nastąpiła taka awaria. Dopiero kolejne doziemienie musi wyłączyć zabezpieczenia.

W instalacjach domowych nie spotkasz sieci IT, a tylko i wyłącznie TN i TT. Tutaj N jest uziemione, a każda upływność z fazy do ziemi musi wyzwolić zabezpieczenia i wyłączyć zasilanie. Tutaj priorytetem jest bezpieczeństwo użytkownika, który jest użytkownikiem nieświadomym zagrożeń. Dlatego zabezpieczenia muszą działać SAMOCZYNNIE. Stąd też nazwa rodzaju ochrony przeciwporażeniowej to SAMOCZYNNE WYŁĄCZENIE ZASILANIA. W sieciach TT i TN bardzo ważne jest tzw. Napięcie Dotyku Pośredniego w Chwili Awarii. Ponieważ zawsze się ono będzie pojawiać na przewodzie PE lub PEN czy obudowie urządzenia, kiedy nastąpi przebicie od fazy do obudowy czy też PE lub do PEN względem lokalnej ziemi.

W sieciach IT w chwili doziemienia takie napięcia się nie pojawiają, bo cała sieć jest odizolowana od ziemi. Sam fakt odizolowania IT od ziemi sprawia, że sieć tego typu jest o wiele bardziej bezpieczna od TT czy TN, ale dużo trudniejsza do ochrony i przeciwdziałania doziemieniom. Dlatego też stosuje się ją tylko tam, gdzie jest taka potrzeba.

W dniu 14.04.2025 o 18:16, Uzytkownik pisze:

P.S. Zapomniałem jeszcze dodać, że ten Twój dzwoneczek dodatkowo wprowadzi pewną impedancję w obwód ochronny, sprawiając, że Napięcie Dotyku Pośredniego w Chwili Awarii będzie wysokie i niebezpieczne. Reasumując. Dojdzie do przebicia fazy do obudowy, ale dzwoneczek nie zadzwoni, a na obudowie może się stale utrzymywać napięcie nawet ponad

100V, które może po prostu zabić. Z powodu zbyt dużej impedancji przewodu PE względem ziemi, także w ogóle nie będą działały wyłączniki nadprądowe.

W dniu 14.04.2025 o 18:20, Uzytkownik pisze:

Napięcie nie zabija. Zabija energia. "Dzwoneczek" nie musi potrzebować dużego prądu, więc nie stanowi zagrożenia, nie dostarczy niebezpiecznej energii. Chyba, że się go spieprzy.

P.P.

W dniu 14.04.2025 o 18:16, Uzytkownik pisze:

"Ale co chcesz tym udowodnić?" Że mylisz sygnalizator braku doziemienia z detektorem stosowanym w sieciach izolowanych? To różne urządzenia.

P.P.

W dniu 14.04.2025 o 20:29, Paweł Pawłowicz pisze:

Jeżeli nawet? To myślisz, że Twój pomysł z dzwoneczkiem jest genialny? Nie. Jest totalnie idiotyczny.

W dniu 14.04.2025 o 21:21, Uzytkownik pisze: [...]

Zakładem nawet że jesteś "nadinżynierem" ale jednak elektrykiem i masz bardzo ograniczone pojęcie z zakresu wiedzy od "inżyniera elektronika". Ty operujesz na stanach zerojedynkowych,a elektronik widzi to bardziej szczegółowo z pełnym pojęciem, że nie NAPIĘCIE zabija lecz NATĘŻENIE a w zasadzie przepływ prądu (natężenia) przez człowieka.

Widzę to, bo operujesz na przykładzie "napięcia bezpiecznego" zamiast dopuszczalnego natężenia. Nie wiem czy wiesz jakie napięcie (volt) występuje kiedy ściągasz koszulę i lecą iskry :) Podpowiem że ok 3tys volt...i nie zabija :)

Inaczej pisząc, zawsze zakładasz pełne przebicie fazy z pełnym natężeniem na obudowę, które niezmiernie rzadko zachodzi i zdolne jest często uruchomić bezpiecznik nadprądowy. Elektronik widzi to zupełnie inaczej, bo widzi NATĘŻENIE prądu które nie jest zdolne porazić ani wybić bezpiecznika przy napięciu nawet 400V (zakładając zamknięcie obwodu z innego punktu obudowy czy cokolwiek. Ty jesteś tutaj ślepcem, który tego nie widzi. Większość "przebić" nie jest pełnoprądowa czyli są to głównie prądy "pełzające" które nie porażą śmiertelnie ale mogą spowodować inne efekty. Do takich właśnie stosuje się powiadomienia "dźwiękowe" które w przypadku BRAKU innych zabezpieczeń mają mieć formę OSTRZEGANIA przed niebezpieczeństwem. Sądzę że tego też nie odróżniasz.

Cale dwa metry. Co minutę te dwa metry że je podłączą do uziomu skoro piec jest uziemiony?

A po polsku?

-- Wiesiaczek - dziś z podkarpackiej wsi "Ja piję tylko przy dwóch okazjach: Gdy są ogórki i gdy ich nie ma" ® Niech żyje POLEXIT! I salwa Ukrainie!

Wiele informacji, które przekazują polskie i amerykańskie media oraz przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony USA i Rzeczpospolitej Polskiej.

W dniu 14.04.2025 o 21:21, Uzytkownik pisze:

Ależ ja tego nie neguję. "Dzwoneczek" ma jedynie informować o awarii i nie stanowi zabezpieczenia. W sytuacji Arnolda może to być jedyne możliwe rozwiązanie. Arnold obawia się rozłączenia przewodu zerowego a jedynym dostępnym uziemieniem jest rura gazowa o diabli wiedzą jakiej rezystancji połączenia z ziemią. I wyżej wymienieni diabli wiedzą, czy wystarczającej do zadziałanie zabezpieczenia nadprądowego. Twoje "rady" są może i poprawne, ale bezużyteczne, bo niemożliwe do zastosowania.

P.P.

W dniu 14.04.2025 o 21:35, Uzytkownik pisze:

Nie, nie myślę tak. Jeśli przedstawisz lepszy, natychmiast się wycofam. Nie teoretyczny a możliwy do zastosowania w zaistniałej sytuacji. Podobnie bezwartościowej "rady" udzieliłeś mnie. Pytałem, czy mogę legalnie podłączyć PE do uziomu w połowie długości linii. Odpowiedziałeś, żebym podłączył do listwy w rozdzielnicy. Przypomina mi się dowcip o dwóch facetach lecących balonem. Wiatr zniósł ich tak, że nie wiedzieli gdzie są. Zobaczyli turystę stojącego na szczycie góry. Wiatr był na tyle silny, że mogli liczyć tylko na jedno krótkie pytanie i jedną odpowiedź. Pytanie brzmiało "gdzie jesteśmy?", odpowiedź "w koszu balona". Idealnie poprawna i idealnie bezwartościowa. Dowcip nie był o elektrykach ;-)

W obrażaniu rozmówcy jesteś świetny. Szkoda, że to jedyne, co Ci tak dobrze wychodzi.

P.P.

W dniu 15.04.2025 o 15:39, Paweł Pawłowicz pisze:

O fizyku i matematyku (inżynierach) :D z 40letnim doświadczeniem :D

To leciało tak:

Trzech ludzi leciało balonem, ale stracili orientację i postanowili dowiedzieć się, gdzie się znajdują. Obniżyli lot i widząc na dole człowieka, zapytali:

- Czy może nam pan powiedzieć, gdzie jesteśmy?

- W balonie - odpowiedział człowiek na ziemi.

- Pan zapewne jest matematykiem.

- A po czym to wnioskujecie?

- Podał pan odpowiedź prawdziwą, precyzyjną i zupełnie bezużyteczną.

- A panowie zapewne są inżynierami.

- A skąd taki wniosek?

- Po pierwsze: nie macie pojęcia, gdzie jesteście i jak się tam znaleźliście, po drugie: prosicie o pomoc matematyka, a po uzyskaniu odpowiedzi dalej nic nie wiecie i winicie za to matematyka.

Co mi tam te dwa metry metalowej rury z nikąd (łączy się z plastikową która leci dalej w ziemi) do nikąd (czyli pieca) skoro od strony pieca jest uziemiona przez PEN obudowy pieca z jego przewodu zasilającego?

W dniu 15.04.2025 o 15:27, Paweł Pawłowicz pisze:

Tyle, że w Polsce i w Europie dokładnie na tej zasadzie, którą opisałem działają instalacje w wielu milionach budynków. Wskaż mi choć jedyną taką instalację z Twoim dzwoneczkiem.

Tylko, że jak wyjmiesz wtyczkę z gniazdka to rura przestanie być uziemiona. Jest obowiązek obejmowania uziemionymi połączeniami wyrównawczymi wszelkich instalacji z materiałów przewodzących prąd.

Przykład:

formatting link
(od 24 minuty).

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required