Niby uziom ale nie

Apr 10, 2025 Last reply: 1 year ago 217 Replies

Jaki sąsiad?? O czym piszesz? Ja mówię o pojedynczym domu, w którym jest całe 2m metalowej rury gazowej połączonej z rurą plastikowa biegnąca do ulicy w jednym końcu a piec z PE w drugim. Też będziesz uziemiał tą rurę bo wyimaginowany nieistnanowiący sąsiad może ze swojej strony wprowadzić obcy potencjał? Nie ma żadnej instalacji metalowej-rurowej współdzielonej z kimkolwiek.

Robił połączenie wyrównawcze z nią.

W dniu 21.04.2025 o 13:14, Uzytkownik pisze:

Niestety to nie jest jakaś anomalia w starych blokach, które z jakichś powodów uniknęły remontu instalacji elektrycznej. Osobna sprawa, jakim cudem użytkownicy mają dostęp do *nieosłoniętych* torów prądowych. Dlatego nie dziwi, że remont, czy raczej update instalacji na klatce postępuje tak wolno.

Wybacz, ale nie jestem wróżką czarodziejką czy też wróżem Maciejem i nie wiem co Tobie w głowie siedzi. Dyskusja w tym wątku dotyczy kolegi Arnolda Ziffela, który założył ten temat w celu rozwiązania swoich problemów, a on mieszka w budynku wielorodzinnym i u niego lub jego sąsiadów może się zdarzyć opisywana przeze mnie sytuacja.

Ponadto w Twoim przypadku, rura gazowa także powinna być objęta Głownym Połączeniem Wyrównawczym. To, że w ziemi jest rura plastikowa nie ma tu kompletnie znaczenia. Takie połączenie wyrównawcze to nie jest tylko kwestia rozpięcia się PEN, ale także możliwości wyindukowania się w tej rurze ładunku elektrycznego na skutek LEMP. Z tego samego powodu stalowy komin także powinien być objęty takim połączeniem.

W dniu 21.04.2025 o 19:59, PeJot pisze:

Zapewne kiedyś piony były zamknięte i zaplombowane.

Prawie na pewno zrobione przed 2021. Mieszkam tu od końcówki 2021, było kilka awarii prądu, ale zawsze wtedy wyskakiwałem na klatkę zorientować się w sytuacji (dupnęło tylko u mnie? Może mój bezpiecznik? Jest prąd na klatce?) i nigdy nie zastałem nikogo grzebiącego w rozdzielnicy. Remontu u tego konkretnie sąsiada też nie było.

A no, wiele rzeczy być powinno. Teraz już wiesz, czemu boję się ufać temu przewodowi zerowemu? :)

To, jakie kwiatki były w tej instalacji w mieszkaniu, to osobna historia. Ale to mogę zmienić / wymienić. A na klatce jest jak jest...

Pewnie kiedyś były osłonięte. Zakładam że kiedyś komuś zadziałało zabezpieczenie przedlicznikowe, nie miał kluczyka do skrzynki, to sobie poradził po swojemu, i tak już zostało.

Inna sprawa, że skoro tam są zabezpieczenia przedlicznikowe, to tory prądowe, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, powinny być osłonięte (choć nie wiem co na to normy, i nie wiem co na to normy sprzed kilkudziesięciu lat).

No ale jest jak jest, winnego się nie znajdzie.

Czemu? W zasadzie powinien postępować bardzo szybko.

W dniu 22.04.2025 o 01:25, Arnold Ziffel pisze:

Tak na dobrą sprawę wypadało by zdemontować wszystko co jest, łącznie z deskami, porobić nowe przebicia na piony, położyć nowe kable w peszlach i dać nowy osprzęt. Sporo roboty z koniecznością wyłączenia prądu. A inwestor zapewne ma węża w kieszeni. Ciekawe jak to zostanie zrobione.

>

W takim razie poręcza schodów również powinny. I karnisze też, bo jak komuś przyjdzie zmieniać zasłony w trakcie burzy....

Widać jesteś strasznie upierdliwy, kiedy nie masz racji.

Wobec tego Ci odpowiem:

Tak należy uziemiać poręcze, balustrady, karnisze, a nawet wbite w ścianę kołki i haczyki pod obrazek, a także metalowe rączki i gałki przy meblach.

Skoro nie rozumiesz czym się różni karnisz od rury gazowej to ja już nic na to nie poradzę. Podpowiem Ci tylko, że w karniszu nie ma łatwopalnego gazu, a jego rozszczelnienie nie doprowadzi do wybuchu i zniszczenia całego budynku oraz śmierci wileu ludzi.

Co do stalowych poręczy i balustrad oraz stelaży do gips-kartonu to już kilka razy mi się zdarzyło szukać przyczyny dlaczego znajdują się one pod napięciem.

W dniu 23.04.2025 o 08:18, Uzytkownik pisze:

Ciekawe. Poręcze i balustrady? Skąd tam się wzięło napięcie? Może się naelektryzowałeś i wtedy Cię kopnęło? :)

Pytanie czy piony będą w ogóle w tych skrzynkach. Zakładałbym że wykują nowe skrzynki (albo powieszą, bez znaczenia) i w nich będą też liczniki.

Pan elektryk mówił, że przerwa w dostawie prądu przy przepięciu mieszkania to będzie maksymalnie kilkanaście minut, ale ja w to nie wierzę :)

Jeżeli znajdzie się miejsce na nowe piony, które zostaną wykonane wcześniej, razem ze skrzynkami licznikowymi i zabezpieczeniami to kilkanaście minut jest realne.

Ale w to, że w ogóle te piony zrobią to wierzysz :-)

Była jakaś uchwała czy coś na wzięcie kredytu przez spółdzielnię. To się proceduje.

W dniu 24.04.2025 o 12:13, io pisze:

To nie kwestia wiary. Ktoś się pod czymś musi podpisać.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required