Niby uziom ale nie

Apr 10, 2025 Last reply: 1 year ago 217 Replies

W dniu 12.04.2025 o 01:10, Arnold Ziffel pisze:

Dokładnie. Z czasem jak zostanie pion zmodernizowany to te przewody N i PE, które obecnie podłączysz pod PEN, zostaną rozłączone i wtedy PE zostanie podłączone do PE, a N do N. To tak upraszczając abyś zrozumiał, choć w praktyce taka modernizacja przebiega nieco inaczej, bo tworzony jest oddzielny przewód N oraz tymczasowy PEN, który po zmodernizowaniu wszystkich instalacji odbiorczych stanie się z automatu pełnoprawnym przewodem PE.

Dokładnie tak. Jest to prawnie narzucony obowiązek, że jeżeli dokonujesz modernizacji instalacji w mieszkaniu to musisz tę instalację wykonać zgodnie z aktualnymi przepisami i normami. Możesz zrobić podział PEN w rozdzielnicy w mieszkaniu, ale Ty nie masz przewodu PEN w tej rozdzielnicy, bo masz zbyt mały przekrój żyły 4mm2, a jest wymagany co najmniej 10mm2 dla przewodu miedzianego lub minimum

16mm2 dla przewodu aluminiowego.

Masz zatem możliwość dołożyć dodatkową żyłę PE o takim samym przekroju lub wymienić przewód na nowy 3 lub 5 żyłowy. Jak już będziesz wymieniał to pomyśl o położeniu przewodu 5x4mm2 lub 5x6mm2 Wymiana aktualnego przewodu 2-żyłowego 4mm2 na 2-żyłowy 10mm2 jest bezsensowna. Może kiedyś będziesz chciał mieć kuchnię indukcyjną to będzie jak znalazł.

Rura gazowa nie może pełnić roli ochrony. Połączenia wyrównawcze mają natomiast całkiem inny cel. Chodzi o tzw. ekwipotencjalizację wszystkich instalacji w mieszkaniu.

Nie będzie bezpieczne dla instalacji gazowej. Jest to tylko zło konieczne.

Teoretycznie tak, ale nie masz pewności, że sąsiedzi dokładnie w tym samym czasie co Ty będą prali, piekli czy choćby gotowali wodę na herbatę w czajniku elektrycznym.

To po co w ogóle robić wymianę tej instalacji?

Najgłupsza z wszystkich możliwych rzecz jaką możesz zrobić. Takie podłączenie PE stwarza ogromne zagrożenie życia.

A czym podłączysz to Twoje PE do PE na klatce? Przecież obecnie masz tylko 2 żyły faza i zero (neutralny). Bez wymiany przewodu od rozdzielnicy na klatkę w przyszłości nie podłączysz tego Twojego PE do PE na klatce. Cały czas Twoja instalacja pozostanie jako "zerowana", ale bez zerowania i jakiejkolwiek ochrony. Wszystko ładnie, pięknie jak nic się nie stanie. Ale załóżmy, że wydarzy się taka oto historia: Twoją żonę porazi śmiertelnie prąd. Wchodzi prokurator, wchodzi biegły. Biegły stwierdza, że zmodernizowana instalacja nie posiadała żadnej ochrony. Prokurator znajduje winnego. Okazuje się nim Arnold Ziffel. Sędzie wsadza Arnolda na 3 lata do pierdla, choć może nawet wsadzić na lat pięć. Ale w drodze złagodzenia, bo Arnold okazał skruchę, a ponadto ofiara była jego żoną to sędzia łaskawie daje tylko 3 lata. Dzieci idą do przytułku. Taka sytuacja jest bardzo prawdopodobna, bo instalacja nie będzie chroniona.

Teraz weźmy drugą wersję. Arnold posłucham mnie i wykonał to co napisałem czyli wykonał instalację w sposób prawidłowy i zgodny z tzw. praktyką inżynierską. Biegły nie ma żadnych zastrzeżeń co do wykonania instalacji i nikt nawet nie będzie dociekał kto to wykonał. Co najwyżej mogą poprosić o protokół badań tej instalacji. Tutaj prawdopodobieństwo takiego porażenia jest znikome. Chyba, że ktoś ingerował w zaciski na pionie i po prostu odpiął przewody. Ale wtedy prokurator będzie próbował dociec kto to zrobił.

Weź jeszcze pod uwagę, że PKE jest instytucją państwową, utrzymywaną za pieniądze podatnika. Poza tym:

Dz.U. 2002 Nr 169 poz. 1386 U S T A W A z dnia 12 września 2002 r. o normalizacji.

Art. 5. 1. Polska Norma jest normą krajową, przyjętą w drodze konsensu i zatwierdzoną przez krajową jednostkę normalizacyjną, powszechnie dostępną, oznaczoną – na zasadzie wyłączności – symbolem PN.

  1. Polska Norma może być wprowadzeniem normy europejskiej lub międzynarodowej. Wprowadzenie to może nastąpić w języku oryginału.
  2. Stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne.
  3. Polskie Normy mogą być powoływane w przepisach prawnych po ich opublikowaniu w języku polskim.
  4. Polskie Normy korzystają z ochrony jak utwory literackie, a autorskie prawa majątkowe do nich przysługują krajowej jednostce normalizacyjnej.
  5. Przepis ust. 5 stosuje się odpowiednio do norm europejskich i międzynarodowych, z zachowaniem porozumień międzynarodowych.
  6. Ochrony Polskich Norm, o której mowa w ust. 5, nie narusza ustawa z dnia
6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2014 r. poz. 782 i 1662 oraz z 2015 r. poz. 1240).

Zwróć uwagę na pkt. 3 oraz 4 Są dobrowolne, ale spróbuj ich nie przestrzegać :) Tyle, że musisz przestrzegać te, które zostały przywołane w rozporządzeniu, a te, które są przywoływane muszą być przetłumaczone.

Natomiast normy to po prostu biznes leni, którzy tłuką kasę na materiałach na zasadzie COPY->PASTE i do tego żyjących na koszt podatnika :)

W dniu 12.04.2025 o 00:28, Arnold Ziffel pisze:

To nie jest żadna alternatywa. To jest głupota.

Dlatego lepiej jest zlecić to komuś, kto się na tym zna i posiada odpowiednie przyrządy pomiarowe.

W dniu 12.04.2025 o 00:59, Arnold Ziffel pisze:

Nie ma pewności, że RCD zadziała. Nie ma też pewności, że prąd rażący i nawet wyłączający RCD nie doprowadzi do migotania komór serca, które bez natychmiastowej resuscytacji i masażu serca doprowadza do śmierci w przeciągu kilku minut. RCD ma wyłączyć zanim dojdzie do porażenia. Ale aby tak mogło się stać to przewody PE muszą być połączone z uziemieniem i/lub przewodem PEN.

Nawet jeżeli nie poprowadzisz nowego przewodu to o wiele lepszym jest połączenie tego PE z przewodem zerowym w rozdzielnicy. Dalej będziesz miał układ z "zerowaniem", ale w tym układzie będą działać zarówno zabezpieczenia nadprądowe (eSy czy topiki) jak i RCD.

Tak więc nie wydziwiaj i nie twórz własnych systemów ochrony tylko zaufaj tym, którzy mają o tym pojęcie.

No to podłącz do PEN czy choćby nawet to aktualnego Twojego przewodu zerowego w rozdzielnicy.

W dniu 12.04.2025 o 01:58, Arnold Ziffel pisze:

Nie, chodziło mi o piony, w których lecą media, woda, prąd, gaz. Którędyś to misi lecieć, aż do piwnicy.

W dniu 12.04.2025 o 01:54, Arnold Ziffel pisze:

To źle myślisz.

To tylko kwestia czasu. Grzałki w pralkach nie są wieczne, a zazwyczaj, kiedy ulegają uszkodzeniu dostają przebicia do obudowy. Bardzo rzadko grzałki uszkadzają się powodując tylko przerwę w spirali grzejnej. W 99% ulegają uszkodzeniu na skutek skorodowania zewnętrznego pancerza grzałki i przedostania się wody do jej wnętrza. Ponadto kolejnym newralgicznym elementem jest filtr przeciwzakłóceniowy. Często dochodzi do przebicia w kondensatorze tego filtra. Ponadto sam filtr przeciwzakłóceniowy będzie powodował, że na pralce będzie się stale utrzymywało napięcie 1/2 U fazy czyli ok. 115V. Podłącz sobie tę pralkę z pominięciem bolca i przyłóż do obudowy tej pralki wskaźnik neonowy. Zobaczysz, że świeci.

No to poczekasz na wymianę instalacji będąc w pełni chronionym.

To i tak jak nie podłączysz PE nawet w gniazdkach a nastąpi przebicie w lodówce czy w innym domowym urządzeniu kuchennym, a Ty się dotkniesz tej lodówki czy tego urządzenia oraz kuchenki gazowej to Cię porazi, a być może nawet zabije prąd.

Pomiędzy to jest tylko pozostawienie układu zerowanego. Tyle, że zerowania dokonasz w rozdzielnicy łącząc nowe PE z "przewodem zerowym". Nie jest to dobre rozwiązanie, ale lepsze niż pozostawienie PE niepodłączonego. Ponadto nawet jak nie wykonasz połączenia wyrównawczego do rury gazowej to ona i tak będzie połączona z Twoim PE tyle, że poprzez przewód zasilający. Tyle, że w tedy jest to o tyle niebezpieczna sytuacja, że połączenie to będzie się odbywać poprzez połączenia kuchenki z rurą gazową np. elastyczny łącznik. Dlatego dobrze jest objąć tę instalację połączeniem wyrównawczym. Skoro woda to plastiki to wiadomo, ze się nie podłączy. A instalacji CO tam nie ma?

Najlepszym byłoby rozwiązanie zrobienie w pełni prawnego TN-S czyli wyprowadzić N i PE oddzielnie do pionu zasilającego.

W dniu 11.04.2025 o 22:20, PiteR pisze:

Dla firmy pomiarowiec.

>

Bardzo często spotyka się takie stwierdzenie w literaturze. A w każdym razie dawniej się spotykało - obecnie nie studiowałem publikacji pod tym kątem - czy coś się zmieniło?

W dniu 12.04.2025 o 01:58, Arnold Ziffel pisze:

A nie dałoby się zrobić update do 10 mm^2 ? Kwestia dostępu do licznika i jego późniejszego oplombowania. W ZE też pracują ludzie i czasem idzie się dogadać.

A to w ogóle idzie chyba w kierunku Schuko, gdzie bolec tak nie różnicuje.

Nic się nie zmieniło od lat. Zawsze uziemianiu podlegał przewód PE, a nie punkt podziału PEN. Punkt podziału PEN jest elementem czynnym, czyli takim poprzez który płyną prądy robocze. Zatem może ulec przegrzaniu i utracie ciągłości przewodów. Jeżeli tak się stanie to jednocześnie możesz utracić połączenie PE z PEN-em jak i z uziomem. PE natomiast jest elementem biernym poprzez który nie płynął prądy robocze. W razie upalenia punktu podziału czy utracie ciągłości PEN, nadal masz ochronę PE poprzez uziemienie, a nawet możesz mieć dalej połączenie przewodu N z uziemieniem, dzięki czemu uchronisz się skutków pojawienia się napięć międzyfazowych w obwodach jednofazowych, kiedy PEN utraci ciągłość.

W żadnej literaturze fachowej nie znajdziesz takich stwierdzeń. Takie stwierdzenia to tylko piszą niedouczeni laicy po internetach.

W dniu 12.04.2025 o 11:44, io pisze:

Tak, a później masa problemów, bo nie będzie się dało podłączyć wielu różnych urządzeń posiadających wtyki w standardzie francuskim, który także przyjęto w Polsce. Schuko posiada dodatkowe klucze, uniemożliwiające wpięcie wtyczki w standardzie francuskim. Fakt, że nowe urządzenia posiadają już wtyczki uniwersalne tzn. kompatybilne zarówno ze standardem francuskim jak i niemieckim Schuko. Ale zapewne używa się jeszcze w domu sporo urządzeń, których po prostu nie podłączy się do Schuko. Trzeba będzie wymieniać wtyczki.

Ale nie masz wpływu na to, co jest wcześniej. Hipotetyczne odłączenie PEN wcześniej powoduje nieciekawą sytuację, bo _na_pewno_ masz potencjał na obudowach, różnicówka prawie na pewno nie odłączy. Sytuację ratują jedynie połączenia wyrównawcze, ale jak widać nie zawsze da się je doskonale wykonać. A gdyby tak zastosować drugą różnicówkę przed podziałem, na samym L i PEN? Sama nic złego nie wniesie, sama nie zadziała, ale powinna zadziałać przy upływie na te połączenia wyrównawcze albo w niekorzystnej sytuacji przez ciało człowieka. Oczywiście to tylko teoretyczny pomysł - nikomu nie zalecam tak robić itp.

Jak się czegoś nie da wykonać, bo instalacje plastikowe to się nie wykonuje. Ale weź też pod uwagę, że jak nie ma w mieszkaniu instalacji metalowych to też jest mniejsze ryzyko porażenia prądem. Jak jesteś dobrze odizolowany od ścian i podłogi to przewód fazowy możesz spokojnie chwycić w palce, nawet poślinione i prąd Cię nie porazi. Aby doszło do prażenia to musi przepłynąć przez ciało prąd od jednego do drugiego punktu styku o różnych potencjałach. Jeżeli są instalacje metalowe to się razem łączy z sobą i z przewodem PE tworząc tzw. połączenia wyrównawcze. Ich zadaniem jest ograniczenie różnic potencjałów pomiędzy tymi elementami dobrze przewodzącymi prąd, kiedy nastąpi przebicie na obudowę urządzenia. Nawet jak te instalacje nie będą uziemione to będzie na nich się utrzymywał taki sam potencjał jak na obudowie uszkodzonego urządzenia. Trzeba pamiętać, że od dziesiątków lat istnieje obowiązek uziemiania takich instalacji. Tak wiec instalacje te powinny być gdzieś w piwnicy budynku połączone z uziemieniem.

Weź no nie wydziwiaj :) Różnicówka na L i PEN - chyba Cię Bozia opuściła? Po pierwsze tak podłączona róznicówka w ogóle nie zareaguje na przebicie fazy do PE, bo dla tej różnicówki prąd powracający przewodem PE czy przewodem N to jeden ch....j. Tak wpięta róznicówka będzie go "widziała" jako normalny prąd roboczy bez jakichkolwiek upływów do ziemi.

Oczywiście można wstawić dodatkową różnicówkę np. 100-500mA jako dodatkowy człon zabezpieczający, ale podłączoną za podziałem PEN.

W różnicówce masz styk na przewodzie N, który czasami ulega awarii (upali się, zabrudzi tynkiem lub innym syfem) i wtedy taka róznicówka stanowiłaby sama w sobie ogromne zagrożenie porażenia prądem. Z tego powodu kategorycznie zabronione jest stosowanie różnicówek tam, gdzie jest wykonane zerowanie i nie ma wyprowadzonego oddzielnego przewodu PE sprzed różnicówki.

w <news:vtdbtg$jco$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>

dnia Sat, 12 Apr 2025 09:31:31 GMT user PeJot pisze tak:

aha

to imho najsensowniejsze postępowanie w bloku z wielkiej płyty na 6 piętrze

  1. podłączać się naszym grubym zmodernizowanym kablem w szafce pionu gdzie można się spodziewać też grubszych (choćby aluminiowych) przewodów.

  1. jeśli są peszle na klatce lub korytka to wciągnąć gruby kabel

  2. jeśli jest tylko cienki aluminiowy przewód 2 x 1.5mm2 do mieszkania i trzeba kuć klatkę, to nie wiem. Odmówić roboty. Nie odbierać telefonu ;)

uważam łączenie PE i N przy takim cienkim przewodzie za ryzykowne.

Pewnie lepiej. Pozostaje problem uziomu. Rury do wody plastikowe, a do gazu to chyba nie bardzo legalne.

P.P.

W dniu 12.04.2025 o 09:56, Uzytkownik pisze:

Cytuję: "Nie pisz takich głupot, że w budynku wielorodzinnym nie ma pionów." W swoim przemądrzalstwie sam zagoniłeś się w kozi róg, Panie Elektryku co wstydzi się swojego nazwiska.

P.P.

W dniu 12.04.2025 o 12:44, Paweł Pawłowicz pisze:

Jak podłączy PE tylko i wyłącznie do rury gazowej to jest to nielegalne. Jak podłączy PE do uziemienia, choćby poprzez przewód PEN to połączenie wyrównawcze pomiędzy PE i rurą gazową jest legalne. Ba nawet jest to obowiązkowe, aby taka instalacja była objęta przynajmniej głównym połączeniem wyrównawczym. Ponadto ta rura i tak będzie połączona z PE poprzez gniazdo i przewód zasilający oraz obudowę kuchenki. Tyle, że w razie awarii PEN, prądy będą płynęły poprzez przewód zasilający kuchenkę, przewód gazowy łączący kuchenkę z instalacją gazową. Tutaj może dojść do rozszczelnienia tego przewodu, zaiskrzenia i pożaru. Dlatego robi się połączenie wyrównawcze lokalnie łącząc PE z rurą gazową, ale przed gazomierzem. Po to, żeby w razie pojawienia się prądu wyrównawczego, prąd ten ominął to niepewne połączenie kuchenki (czasami jest tam szybkozłączka i to jest dopiero niebezpieczne) oraz żeby ominął gazomierz.

W dniu 12.04.2025 o 12:58, Paweł Pawłowicz pisze:

Z tego powodu pupa Cię boli?

W dniu 12.04.2025 o 13:17, Uzytkownik pisze:

Jak wiesz, Arnold nie ma PE tylko jakieś partactwo.

W praktyce, u moich rodziców, budynek z czasów Gierka, na gazomierzu nie ma bajpasu a do mieszkania wchodzi dwużyłowy aluminiowy przewód. Nie mam pojęcia, co jest w piwnicy. I jakbyś się nie obrócił, to dupa z tyłu.

P.P.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required