Użytkownik Waldemar Krzok napisał:
Ale kiedy większa małpa moze przywalić po łbie mniejszej małpie i zabrać jej banana, to już kapitalizm nie jest. Z ustrojów najbardziej przypomina co najwyżej feudalizm. Kapitalizm polega przede wszystkim na świętym poszanowaniu własności prywatnej. Nie jest to w sprzecznosci z OBOWIĄZKOWYM opodatkowaniem (na ROZSĄDNYM POZIOMIE)na cele wspólne, które mają służyć podatnikowi. Problem pojawia się, gdy podatki podatnikowi nie służą, a często wręcz finansują akcje wymierzone przeciw niemu. Mam na myśli np wspieranie przedsiębiorstw które nie sa w stanie się podnieść, albo takie dofinansowanie produkcji cukru, że jest on 4x droższy niż na rynkach światowych. Nie wiem, jak sobie powinno poradzić z tym zdrowe państwo kapitalistyczne, ale na pewno nie w ten sposób jak to się u nas odbywa. Surowce strategiczne i artykuły podstawowej potrzeby powinny mieć stymulowaną cenę. Choćby po to, żeby najbiedniejsi nie grzebali po śmietnikach i dało się bezpiecznie przejść ulicą, co RÓWNIEŻ JEST W INTERESIE PODATNIKA. Ale to stymulowanie powinno zapewnić możliwie niska cenę tych produktów, a nie taką, żeby się dobrze opłaciło lobbystom.
Założę się, że gdyby zrobić "czystkę finansową" w Polsce, w zakresie dystrybucji puli z podatków, nie byłoby żadnych problemów z budżetem i starczyłoby wszedzie tam, gdzie naprawdę brakuje. Ale jeśli naczelna świnia wydaje publiczna kasę na takim poziomie, że przyćmiwewa inne naczelne nawet w wielokrotnie bogatszych krajach, to jak coś ma się poprawić? Jak wiadomo, ryba psuje się od głowy. Najpierw więc trzeba DEFINITYWNIE ściąć pare łbów, a potem można myśleć o możliwosci ratowania sytuacji.
Święte słowa, ale, jeszcze raz, to jest widoczne tylko z pewnego punktu siedzenia. I większość tego zupełnie nie pojmie.