znak CE

Feb 05, 2006 33 Replies

Witam. Skonstruowalem na zlecenie przedstawiciela duzej firmy europejskiej moduly dodatkowe do ich urzadzen, ktore umozliwiaja ich wspolprace z urzadzeniami zewnetrzynymi poprzez (nie istniejacy dotychczas) port RS232. Mam te moduly produkowac dla nich. Bedzie on w ich przedstawicielstwach montowany do obudowy tych urzadzen i z nich zasilacza zasilany. Mam w zwiazku z tym pytanie. Czy powinienem sie martwic o zdobycie znaku CE, czy odpowiedzialnosc za to spada na zlecajacego? Moim skromnym zdaniem to zlecajacy ma obowiazek sie martwic o to ale chcialem sie upewnic. Moze powiecie mi gdzie szukac stron opisujacych normy CE? Z gory dziekuje za pomoc.



Jacek M.



Witam, może na tej stronie znajdziesz potrzebne informacje:

formatting link
Pozdrawiam Blasiutek

To zale¿y co tak naprawdê sprzedajesz. Pojêcie "modu³" nie jest chyba ¶ci¶le zdefiniowane. Je¶li to co¶ jest "urz±dzeniem" to masz problem. Je¶li jest to element elektroniczny taki np. jak tranzystor to rzeczywi¶cie nie masz siê czym martwiæ. Mo¿e to co¶ jest np. "us³ug± monta¿u"

Pawe³

To jest plyta z jednym mikrokontrolerem podlaczona do odpowiednich lini w tym urzadzeniu i z tych linii generuje odpowiedni protokol dla portu RS232.

Jacek M.

Ja nie montuje go, mam jedynie dla nich je produkowac plytki z jednym mikrokontrolerem, oraz ukladem MAX232 (lub odpowiednikiem) i im dostarczac. Modul ten bedzie montowany przez ich przedstawicieli do ich urzadzen przed sprzedaza. Z zasilacza tych urzadzen bedzie rowniez zasilany. Na czym polega moj problem? Nie rozumiem tego...

Jacek M.

Twój problem polega na tym ze za dużo myślisz o rzeczach jakie cie nie dotyczą. Druknij na płytce CE i daj sobie luz. Zajmij się wydawaniem pieniędzy jakie będziesz miał z tych płytek. Najlepiej na rzeczy z drukniętym znakiem CE. Tomek

Szkoda. Us³ugi nie podlegaj± CE

To gorzej. Wprowadzasz wyrób do obrotu

Zgodnie z wymaganiami dyrektyw Nowego Podej¶cia, przed wprowadzeniem na rynek Unii Europejskiej wyrób musi zostaæ poddany procedurze oceny zgodno¶ci przewidzianej w dyrektywie, której dany wyrób podlega. Zastosowanie procedur ma na celu ocenê zgodno¶ci wyrobu z zasadniczymi wymaganiami dyrektywy.

Pawe³

Czy tego typu dzialalnosc mozna nazwac wprowadzaniem na rynek? Moim zdaniem to nie ja wprowadzam na rynek a producent urzadzenia. Jego przedstawiciele montuja go do srodka i (moim skromnym zdaniem) to na nich spada odpowiedzialnosc za zgodnosc calego urzadzania z normami CE. Uzyskalem ich aprobate do montowania tego modulu do ich urzadzen przez ich przedstawicieli. Moj modul nie jest samodzielnym wyrobem i nie moze funkcjonowac jako wyrob rynkowy. Zwieksza jedynie funkcjonalnosc calego urzadzenia.

Jacek M.

Kara za wprowadzanie niezgodnego z normami wyrobu jest zbyt wysoka abym to zrobil. Po takiej probie przestalbym spokojnie spac. Dlatego staram sie dopytac Was o to czy moge tak robic. A tych pieniedzy wcale nie bedzie tak duzo, po prostu jako bezrobotny staram sie lapac kazda okazje i licze na to, ze z czasem bedzie lepiej... Pozdrawiam

Jacek M.

Mam wrażenie, że to nie jest wyrób wprowadzany do obrotu a tylko podzespół, który będzie dopiero użyty w wyrobie wprowadzonym do obrotu.

[...]

Je¶li nie jest to "us³uga" to raczej jest to "wyrób". Nie przes±dza to jednak o niczym. "Ka¿da z dyrektyw Nowego Podej¶cia definiuje dok³adnie zakres wyrobów, które jej podlegaj±. ..."

"Obowi±zek oceny, czy dany wyrób podlega której¶ z dyrektyw, ci±¿y na jego producencie. ..."

Pawe³

Użytkownik Jacek M. napisał:

Niewątpliwie urządzenie musi posiadać CE. To czy zorganizujesz badania ty czy firma praktycznie jest obojętne chyba, że:

-Jeżeli zrobisz to Ty to firma nie będzie mogła wyprodukować żadnego urządzenia bez twojej wiedzy, ponieważ CERTYFIKAT będzie wystawiony na Ciebie.

-Jeżeli zrobią to oni to będą mogli pominąć cię w całej produkcji. To znaczy będą sobie sami produkowali urządzenia jeżeli im się nie spodobasz i wykluczyć cię z łańcucha pokarmowego. Zlecą produkcję komuś innemu i po wszystkim.

Jeżeli produkujesz to urządzenie to polecam tobie wykonać badania. Nie jest to aż takie drogie :-).

wg mojej skromnej oceny ten podzespol rozszerzajacy funkcjonalnosc urzadzenia bedzie podlegac badaniom dla uzyskania zgodnosci z CE tylko razem z urzadzeniem w ktorym bedzie pracowac docelowo, a jednym z powodow takiego rozumowania jest fakt, ze nie mozna badac tego modulu oddzielnie np. pod wzgledem kompatybilnosci EM, gdyz musi byc ono (jak wspomniano) zasilane z zasilacza z urzadzenia docelowego, po za tym istnieja jeszcze linie transmisyjne laczace oba urzadzenia, wiec nie ma podstaw do tego, zeby samodzielnie badac ten modul dla uzyskania znaku CE.

pozdrawiam

I to jest sedno sprawy, ktora staralem sie wyluszczyc od poczatku. Sam modul jako taki nie jest wyrobem, bo bez urzadzenia docelowego nie moze pracowac. Tak jak napisano wyzej nie dosc, ze jest zasilany z urzadzenia docelowego to jeszcze obrabia sygnaly uzyskane z tego urzadzenia. Konsekwencja tego jest to, ze nie mozna go badac jako modul samodzielny. Badania maja sens tylko jesli jest on zamontowany w urzadzeniu docelowym, co powoduje (znowu moim skromnym zdaniem), ze moze byc to dokonane jedynie przez wytworce urzadzenia docelowego, poniewaz im bedzie to sprzedawane i oni beda je montowac w docelowym urzadzeniu. Zgadzacie sie z moja interpretacja?

Pozdrawiam

Jacek M.

Olej to cieplym moczem tak jak to robia Chinczycy CE to znak China Export nic innego oni tam sie smieja z nas i daja w lapte tym kretynow z parlamentu zeby mogli exportowac te swoje buble.

Taka jest gorzka prawda, znak CE to fikcja zrob badanie na kompatybilnosc w pierwszej lepszej uczelni i spij spokojnie koszt od 200zl za burokratogodzine samo badanie trwa jakies 10-20 minut .

To jest oczywiste

To zale¿y co formalnie sprzedajesz.

Przyk³ad: Jest sobie urz±dzenie A. Ty sprzedajesz modu³ specjalnie przeznaczony do tego urz±dzenia. Modu³ musi byæ tak wykonany aby po jego zamontowaniu do A, A nadal spe³nia³o wszystkie dyrektywy. Sprawdzenie czy tak jest w rzeczywisto¶ci spoczywa na producencie modu³u.

Pawe³

Wyobraź sobie sytuację w której producent modułu może nawet nie mieć dostępu do podstawowego urządzenia.

MAc

zgadzam sie z tym ale gdy moduly sa sprzedawane osobno i kupujacy sklada je w calosc, np sprzet komputerowy- tutaj chociaz dana czesc jest niezdolna do samodzielnej pracy, to i tak musi spelniac wymagania. natomiast w tym przypadku s± 2 mozliwosci - albo wykona sie badania samego modulu, albo calego urzadzenia..

No ale chodzi o wyrób koñcowy, a nie ma³± p³ytkê wchodz±c± w jego sk³ad.

To tak jakby¶ budowa³ urz±dzenie z kupionym gdzie¶ zasilaczem... Je¶li zasilacz ma atesty i symbole to tym lepiej dla Ciebie, bo w koñcowym urz±dzeniu bêdzie mniej testowania... Je¶li nie ma, to producent koñcowy bêdzie mia³ wiêcej do roboty.

Ja produkuj±c ten modu³ do instalacji wewnatrz urz±dzenia nie martwi³bym siê o atesty czy certyfikacje, zw³aszcza je¶li nie by³o w ich umowie... W koñcu jest on tylko podwykonawc± i odpowiedzialno¶æ za ca³o¶æ projektu bierze na siebie ten, kto koñcowy wyrób wprowadza na rynek a nie producent ka¿dego podzespo³u który wchodzi w jego sk³ad.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required