Witam wszystkich zainteresowanych.
By³em wczoraj na konferencji: "Jak firmy radz± sobie ze stosowaniem nowych, europejskich przepisów zwi±zanych z bezpieczeñstwem produktów - spotkanie z przedstawicielami organów nadzoru rynku".
Prze¿y³em szok wiêc krótka informacja o tym.
Referat panów z Inspekcji Handlowej. W temacie oznaczenia CE (ró¿ne dyrektywy) wykonali oko³o 1000 kontroli (wiêkszo¶æ to zabawki, ale to ma nie wiele do zasadniczej kwestii). Co¶ ponad 66% zakoñczy³o siê zakwestionowaniem wyrobów. Kontrole w znakomitej wiêkszo¶ci (90%) by³y wed³ug planu, a nie po sygna³ach z rynku (wa¿ne dla oceny tego wyniku 66%). Na slajdach pokazali wyniki kolejnych akcji tematycznych. Zauwa¿y³em, ¿e bardzo czêsto (z 80%) jako przyczyna zakwestionowania produktu by³o napisane: "Bark oznaczenia CE. Wyrób nie spe³nia zasadniczych wymagañ dyrektywy." Zwróci³a moj± uwagê kolejno¶æ tych zdañ (ja bym je napisa³ odwrotnie), pojawi³y siê mgliste podejrzenia. Potem dyskusja, ludzie pytali. S³ysz±c odpowiedzi moje podejrzenia przeradza³y siê w pewno¶æ. Aby siê do koñca upewniæ zapyta³em:
- Za³ó¿my, ¿e mamy wyrób, który spe³nia wszystkie wymogi techniczne, producent wykona³ badania, ma deklaracjê, instrukcjê, dokumentacjê (no wszystko co potrzeba). Oznaczy³ go CE. Kontrola stwierdza, ¿e oznaczenie CE jest nietrwa³e (zmazuje siê, odkleja). Jaka jest konkluzja na temat wyrobu ? Odpowied¼: - Nie spe³nia zasadniczych wymagañ dyrektywy ?
- Jak to ? Przecie¿ zasadnicze wymagania to na przyk³ad w EMC nie zak³ócaæ i nie byæ zak³ócanym, a w LVD, czy maszynowej: nie zabiæ i nie zraniæ cz³owieka ? Odpowied¼: - Odpowiednie rozporz±dzenie "... w sprawie zasadniczych wymagañ..." nak³ada obowi±zek trwa³ego oznaczenia znakiem CE wiêc jego brak jest niespe³nieniem zasadniczych wymagañ dyrektywy.
- Czy je¶li rozporz±dzenie jest "... w sprawie zasadniczych wymagañ..." to wszystko co ono wymaga interpretujecie jako zasadnicze wymagania ?
- Nie tylko my. Wszyscy tak robi±.
Kto¶ inny zapyta³: - Co dalej z takim wyrobem?
- Je¶li producent usunie niezgodno¶æ to mo¿e go dalej sprzedawaæ. ( ULGA ! ) Jeszcze kto¶ inny: - A jaka jest praktyka w karaniu za to przedsiêbiorców ? Jakie s± typowe wysoko¶ci mandatów ?
- Mandatami karzemy za inne sprawy. Za wprowadzenie na rynek produktu niezgodnego z zasadniczymi wymaganiami nie nak³adamy mandatów ( chwilowa ULGA ! ) bo to nie jest wykroczenie tylko przestêpstwo i my nie mamy prawa o tym decydowaæ. Kierujemy wniosek do prokuratury o pope³nieniu przestêpstwa ( SZOK ! ) Ja: - Za odklejaj±cy siê znaczek CE?
- Tak. Rozporz±dzenie wyra¼nie okre¶la, ¿e ma byæ trwa³y.
Z tego by wynika³o, ¿e ka¿de inne uchybienie rozporz±dzeniu "...w sprawie..." jest przestêpstwem. Na przyk³ad brak jakich¶ ostrze¿eñ w instrukcji, jakich¶ wykrzykników czy piorunów w trójk±ciku, czy informacji, ¿e produkt zawiera bateriê i nie wolno go wyrzucaæ do ¶mietnika tylko nale¿y poddaæ odpowiedniej procedurze utylizacji i sam nie wiem co jeszcze.
Mi to przypomina problem 'Y' na fakturach VAT. Dla tych co nie wiedz±. Ustawa o VAT wymaga, aby na fakturze by³o s³owo "orygina³". Zdarza³o siê, ¿e go nie by³o, bo by³o s³owo "orgina³". Przez kilka lat dzia³a³o to tak: Kontrola, faktury nie wa¿ne - nie stanowi± podstawy do odliczenia VAT. Zwrot VAT za kilka lat z odsetkami (wtedy by³y wiêksze bo inflacja) i solidna kara (porównywalna z zaleg³o¶ci± wobec skarbu pañstwa). Dopiero (po latach) kto¶ musia³ odgórnie wydaæ decyzjê, ¿eby siê nie czepiaæ 'Y'. A upad³e przez to firmy (mniej podatków) i zwolnieni ludzie (mniej podatków i zasi³ki) to urzêdników nie dotyczy (tak jakby pieni±dze na ich utrzymanie bra³y siê znik±d).
Od tylu lat walcz±, aby bud¿et by³ pusty, ale widaæ, ¿e zadanie jeszcze nie wykonane - walka trwa nadal.
P.G.