Zatrudnimy technika elektronika

Apr 18, 2006 275 Replies

Dnia Fri, 21 Apr 2006 10:21:47 +0200, J.F. tak nawijal:

Oj czepiasz sie :) Ale widzisz, tak prosty jezyk, a mimo wszystko ma 16 czasow, z ktorych w powszechnym uzyciu jest tylko 8-9, a przecietnie obcokrajowiec jest w stanie przyswoic 4-5. Hyh.

Dosc poprawnie. To po pierwsze. Po drugie my nie jestesmy jednak tymi dziecmi i nam trzeba troche kucia. No 'sorry winetou', nie ma ze boli. A moim drugim argumentem bylo mowienie po polsku. Tego jezyka nawet i dzieci musza sie uczyc, bo on taki skomplikowany. Tylko czy to oznacza, ze od dzis mozemy zejsc do poziomu "SMS"? Przeciez nie o to chodzi!

Dnia Fri, 21 Apr 2006 10:21:47 +0200, J.F. tak nawijal:

[OT] Postowalem dzis o autostradach i mi sie pomieszaly grupy - poszlo na pme najpierw. Dalem cancela, ale google zeznal, ze na pme jest post "Autostrada na kamere". Prawda to, czy skasowalo sie, nikt nie sciagnal, ale w googlu zostalo?

J.F. napisał(a):

Qrna, nie mam. Skończułem tylko w Olsztynie podofcerską szkółke rakietową i potrafię obsłużyć szybkostrzelną armatę. Byłem w armii zającem w batalionie zwiadowczym w Szczecinie. Wiem, że to jeszcze nie starczy, trudno :-(

ZbychJ napisał(a):

Zbychu nie kombinuj, zaczynałem pod dosem na orkadzie 5.x w instytucie elektroniki dawno temu. pozdro, A

Witam Kumalski U¿ytkownik "Kumalski" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:e2am96$c8i$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

Jak nie umiesz pod wind± to linux Ci nie pomo¿e. pozdrowienia Zbych

Franciszek Sosnowski napisał(a):

To znaczy lepiej lepiej być praktycznie niemową?

To znaczy, że jak ktoś może chodzić tylko kuśtykając to powinien przestać i przesuwać się tylko przy użyciu wózka inwalidzkiego?

Język jest dla ludzi, nie dla siebie samego.

Jak się robi coś źle zawsze istnieje szansa, że się poprawi.

Jak się nic nie mówi (czy też robi) to powiem - nie myli się tylko ten kto nic nie robi. :)

Pozdrawiam,

Radek

Dnia Fri, 21 Apr 2006 19:30:12 +0200, Radek tak nawijal:

Jej, chyba sie nie dogadamy... Mowie tylko, ze nie nalezy popadac w samouwielbienie i brandzlowac sie teoria, ze jesli ktos zrozumie nasze 'kali chciec jesc' to jest juz zajebiscie, a sami jestesmy tacy cool, ze nic tylko piorko w dupe i nakrecic sprezynke. Teraz lepiej?

Nie twierdziłem, że jest zajebiście.

Uważam, że jest o wiele lepiej jak "JEST" niż jak "NIE JEST".

Lepiej powiedzieć kiepsko "chce mi się sikać" i dostać odpowiedź, gdzie jest ubikacja niż nic powiedzieć i zrobić w majtki, prawda? W końcu to jest podstawową funkcją języka - komunikacja. Najważniejsze aby była skuteczna, reszta... jest mniej istotna.

Nie znacza, że pochwalam prymitywizm ale prymitywizm jest lepszy niż nic.

Pozdrawiam,

Radek

Dnia Fri, 21 Apr 2006 20:55:34 +0200, Radek tak nawijal:

To ja juz koncze pisanie, bo jednak mamy inne podejscie do tematu. Ja sie nie przekonam do Twojego stanowiska, Ty do mojego. Bywa.

Pozdr, f

uzywam softu tylko pod WIN i tylko licencyjnego, ten pod linuxem nie dosc ze jest go malo, to czesto jest toporny. Niech mi ktos przedstawi alternatywe dla: Protel DXP2004 lub PCAD /Quartus/SignalTap /ISE / Cadence + cala masa narzedzi stworzonych przez rozne inne firmy i istniejace tylk opod WIN. pod Linuxa?? Do pcb jest wlasciwie tylko Eagle, natomiast nie bardzo sobie wyobrazam projektowania pod tym srodowiskiem FPGA +PCB, gdzie scalaczki maja po 600 pinow oraz reczne dbanie o zgodnosc HDL - PCB, dbanie o dopasowanei impedancji sciezek, wielokanalowe projektowanie i mase innych opcji ktore normalnie uzywam. Nie wspominajac o dobrym autorouterze. Jest ISE, Quartus i pod linuxa, ale podobnoc sa problemy z USB blasterem i chipscope pod USB a apropos wirusow - wystarczy odpowiednio skonfigurowac firewalla, zainstalowac antywirusa, laty i problem znika.. Zarowno w domu jak i w pracy komputerowi zdarza sie chodzic po kilka tygodni bez restartu system to Win XP

ale ma to niewiele wspolnego z projektowaniem swego czasu byl w EP test chinskiej kopii polskiego programatora :)

ha, "uczciwie", powiadasz? Moje pojęcie uczciwości nie obejmuje (na raz) 22% VAT, 48,5% podatku na ZUS (nazywanie tego składką ubezpieczeniową wydaje się nadużyciem, bo przecież o wysokości emerytury póki co decyduje Państwo), 40% PIT, więcej niż 50% podatków w paliwie itp. itd...

spojrzyj na to inaczej. Nie widzisz jaką patologią jest fakt, że rok w rok wydajemy więcej niż zarabiamy? Jaka rodzina mogłaby tak robić latami, jak robi to nasz aparat ucisku? Nie przeraża Cię to, że ciąży na Tobie dług mniej więcej równy 12 tysiącom złotych (i na każdym z nas, naszych rodziców i dzieci) i w ciągu dwóch ostatnich miesięcy wzrósł o 4,4%? Nie dostrzegasz, że po prostu nie da się "tego wszystkiego utrzymać"? Co będzie dalej? 80% PIT, 25% VAT (na razie UE nie pozwala na więcej, ale jeśli utrzyma się dalej takie "tempo" jej rozwoju, to kto wie, kto wie), 97% ZUS?

lekarzy? Sądzisz, że gdyby np. dziś zlikwidowano wszystkie państwowe placówki, to nagle lekarze zostaliby pozbawieni dochodów?

słucham?! A zadałeś sobie trud i policzyłeś ile podatków jest w paliwie, jaka kwota z tego wynika i porównałeś ją z nakładami na drogi?

mylisz się, bo zapewne piszesz o podatkach bezpośrednich. "Podatki" mierzy się w ten sposób, że porównuje się kwotę przechodzącą przez "ręce" Państwa z ogólną kwotą (PKB). I jakoś tak się składa, że tam gdzie pośrednictwa Państwa (ze swej natury marnotrawiącego pieniądze) jest mniej - ludziom żyje się lepiej.

dla tych którzy jeszcze nie wiedzą: to właśnie jest ekonomia :-)

Greg(G.Kasprowicz) napisał(a):

Twoja wiedza o linuksie wymaga uzupełnienia. Nie wspominając o sofcie komercyjnym standardowo w gentoo mamy:

Ile trzeba wykonać tych tych płytek z 600 pinowymi scalakami aby zarobić na ten soft i pensje? Chyba, że to jest tylko sztuka dla sztuki. Narosło wiele mitów na temat linuksa ale nie mam ochoty tego prostować. pozdro, AA

Przyszło mi do głowy takie porównanie: liczba ludności Chin to grubo ponad 1 mld, my liczymy ok 34 mln. Gdyby projektował tylko 1 chińczyk na 34 mln to i tak liczba projektantów elekroniki będzie tam znacznie większa niż u nas. Pozatym ich kultura liczy już ponad 5 tyś. lat a nasza ponad 1 tyś. O czym my mówimy?

Dnia 22.04.2006 Jarek Andrzejewski snipped-for-privacy@dawid.com.pl> napisał/a:

Nie o to mi chodzi, że powinniśmy płacić dużo albo jeszcze więcej, tylko, że "miganie się" poprzez różne fikcyjne "działalności gospodarcze" nie jest żadnym rozwiązaniem w skali globalne, a jeszcze bardziej pogłębia problem. I jest nieuczciwe wobec tych, którzy się nie "migają" i tym samym dopłacają do "spryciarza". Jeśli uważasz, że podatki są za wysokie, a pieniądze źle wydawane, to wybierz takich "władców", którzy to zmienią i będą lepiej zarządzać. Ale tu jest następny problem, bo do "wyboru" masz tylko różne odmiany krypto-PZPR, jakieś PiSy, Samoobrony i PO (Parada Oszustów), bo takim jesteśmy narodem, głupim, leniwym, nieuczciwym i cwaniackim, i to są właśnie nasze "elity". Bardzo możliwe, że osiągnęliśmy taki poziom rozwoju cywilizacyjnego i ekonomicznego, na jaki pozwala stan naszych umysłów i dużo lepiej już nie będzie.

Nie, ale sądzę, że miałbyś problem z operacją serca, przeszczepem nerki, leczeniem raka, itd., a prywatne przychodnie owszem, chętnie by Ciebie leczyły, ale z przeziębienia i niestrawności.

Tak się składa, że od dawna tym się interesuję i nie jest to temat, który można streścić w jednym zdaniu i na tej grupie. Wpisz sobie w przeglądarce "external costs of transport" i znajdziesz różne opracowania. Według różnych wyliczeń, pokrywasz tylko 12-20% kosztów utrzymania samochodu (jeśli masz samochód), reszta jest fundowana ze środków publicznych, a te rzekome "podatki w paliwie" to są mity, transport samochodowy jest dotowany na każdym poziomie i koszty tej imprezy są kolosalne, np. w 1995 (takie akurat mam pod ręką opracowanie, nie chce mi się teraz szukać nowszego) zewnętrzne koszty transportu w Polsce wyniosły około 35mld euro. To są koszty wygenerowane przez samochody, a nie pokrywane przez ich właścicieli.

Np. w jakim kraju tak jest?

Paweł

Ale czemu u nas nie moze projektowac proporcjonalnie wieksza ilosc ? Dopiero jak u nich bedzie projektowal co 30, to juz na pewno nie mamy szans :-)

No, wlasnie - o czym ?

J.

Na tewat Windows jeszcze wiêcej. Mnie jako¶ maszynka windowsowa chodzi³a 2 lata bez reinstalacji, pochodzi³aby jeszcze d³u¿ej, gdybym po upgradzie nie uzna³, ¿e nie chce mi siê mêczyæ w trybie administracyjnym i wygodniej bêdzie przeinstalowaæ wszystko od zera.

Piotr Wyderski

Paweł Paroń napisał(a):

Powiem Ci, że np w Danii narasta opór przeciwko obciążeniom podatkowym. "Stop podatkom" to bardzo popularne hasło. Ludzie widzą, że ich podatki wpadają do czarnej dziury bez dna. Mimo bardzo wysokich obciążeń problemy np ze służbą zdrowia są podobne jak u nas, tylko ich skala naturalnie mniejsza. Też czeka się długo (nawet miesiącami) na specjalistyczną poradę lub operację. A Duńczycy nie są takimi lekożercami jak my. W mieście do 30.000 mieszkańców jest zwykle jedna apteka i ne ma w niej kolejek. Drogi sa doskonałe - ale ruch na nich w porównaniu z Polską jest śmiesznie mały. Zresztą mają tam inny rodzaj podłoża i wykonanie drogi jest znacznie tańsze a jej trwałość większa.

Paweł Paroń napisał(a):

Nie zużyto tylko przetworzono. I nie wszystkie zasoby tylko łatwo dostępne.

Tamta grupa wyposażona w kije i kamienie

Widzę, co nie znaczy że dóbr nie przybywa, a o tym była mowa.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required