dowa

Oct 31, 2025 Last reply: 6 miesięcy temu 51 Replies

Czołem,



chyba trudno o lepszą grupę, pozwólcie, że spytam tu. Chodzi o regulację gazowego kotła CO w mieszkaniu.


1) Jak właściwie należy ustawić tzw. cykling w gazowym kotle CO. Zwykle piszą, że należy ustawić jak najrzadsze włączanie palnika, dla optymalizacji pracy kotła i zużycia jego podzespołów. Mam możliwość regulacji cyklingu w zakresie od 30-180 sekund, p-rką na płycie sterownika. 180 sekund to sporo czasu, na tyle dużo by woda w CO przy nieczynnym palniku schłodziła się do ~30 stopni, co daje spore wahania temperatury w instalacji i chyba niższą temperaturę średnią. Z drugiej strony za 30 sekund woda w instalacji nie zdąży się schłodzić, czyli mamy wyższe średnie temperatury na grzejnikach. OK, bez względu na ustawienie cyklingu, pompa obiegowa i wentylator spalin działa cały czas, pozostaje częstsze lub rzadsze włączanie palnika, i chyba mniejsze zużycie zaworu modulującego gaz. No więc jak to jest z tym zużyciem podzespołów i gazu, jak próbować *optymalnie* ustawić cykling ? Najprostsza odpowiedź: w zakresie 30-180 sekund, bo tak przewidział producent :)


2) regulacja pogodowa. Mam możliwość ustawić temperaturę CO pokrętłem w zakresie 40-85 stopni i na obecną pogodę i wymagania domowników zwykle wystarcza 60 stopni. Przy niższych temperaturach zewnętrznych ustawiam wyższe temperatury na kotle i jest OK. Czyli mamy taki regulator pogodowy na pajdę chleba :) Mój kocioł jest sterowany ON/OFF zwykłym regulatorem tygodniowym i chyba nie ma natywnie możliwości regulacji pogodowej, ale na płycie sterownika kotła jest magiczna zworka, podpisana +24 V. Co to może być ? Kocioł to stary Chaffotoeaux & Maury, Elexia Comfort. Tuningować kotła nie będę, pytam z inżynierskiej ciekawości. Mam DTRkę, ale tam nie ma nic ciekawego w temacie, nawet producent posługuje się pojęciem antycyklingu, kompletnie nieczytelnym dla googla.



Testowałem różne sposoby przy podłogówce. I najlepiej mi się sprawdza regulator z czujnikiem temp. w posadzce. Taktowanie jest takie: 30m grzania, 8h wyłączenia przy ustawieniu 23C temp.posadzki z histerezą

+2stp. Układ nie jest wrażliwy na chwilowe spadki przez otwarcie okien czy drzwi.

Podłogówka wnosi inercję, u mnie są zwykłe grzejniki panelowe.

Moja uwaga o braku wrażliwości nie dotyczyła tej cechy... Gdy miałem regulator z czujnikiem w powietrzu w pokoju to regowal na chwilowe zmiany spowodowane otwartym oknem, drzwiami, przeciągami itp.

I ja niestety taki mam, niby dedykowany do podłogówki, z czujnikiem w powietrzu. Zależało mi na tym żeby regulator miał zdalny czujnik. T ten regulator potrafi zareagować na obecność człowieka w pokoju. Czyli wypadałoby wnieść inercję do układu np. poprzez obudowanie czujnika, dobrze myślę ? Ale regulator on/off nie włącza się jakoś nadmiernie często, ew. mogę zwiększyć histerezę.

W dniu 01.11.2025 o 10:15, PeJot pisze:

W regulatorach z czujnikiem wbudowanym, np. w auratonopodobnych czujnik ma ze 2 mm średnicy i jest bezpośrednio na PCB, kilka milimetrów od ściany i to zapewne daje mu bezwładność. U mnie czujnik, dedykowany do podłogówki, czyli do zalania betonem, aktualnie wisi w powietrzu, stąd chyba jest zbyt szybki. Trzeba by go bardziej przytulić do ściany, dobrze myślę ?

W dniu 31.10.2025 o 20:26, PeJot pisze:

/.../

Garść przemyśleń własnych: tak długo jak CO daje radę ogrzać lokal przy dostępnej dla użytkownika regulacji temperatury na kotle w zakresie

40-85 stopni, cykling pozostawić ustawiony na maks. Jeżeli nadejdą takie mrozy, że te 85 stopni na CO będzie za mało, a domownicy zaczną zrzędzić, można skrócić cykling, aby podnieść średnią temperaturę na CO i komfort użytkowników. Zimy ostatnio nijakie, więc nie powinno być potrzeby przestawiania cyklingu. Szkoda, że producent nic nie wspomina o tym w dokumentacji.

W dniu 9.11.2025 o 14:01, PeJot pisze:

A co to jest w oŋóle ten cykling? Jest jakaś definicja? Czas wyłączenia bezwzględnego po uzyskaniu temperatury docelowej?

W dniu 10.11.2025 o 20:03, Mirek pisze:

Google co najwyżej kieruje do kilku dyskusji na elektrodzie. Chodzi o to, że gazowy kocioł CO, jeśli podgrzeje wodę do zadanej temperatury, wyłącza palnik na zadany czas. Wtedy woda krąży po CO i temperatura spada. I ten czas można regulować, u mnie w zakresie 30 sekund do 3 minut. Z punktu widzenia żywotności podzespołów kotła najlepiej gdy czas jest ustawiony na maksimum, aby palnik włączał się najrzadziej. Co ciekawe, u mnie w DTRce ów czas nazywa się antycyklingiem. Ale powyższe moje gadanie to tylko luźne przemyślenia, chętnie posłuchałbym opinii fachowca, chociaż ZTCW fachowcy z rzetelną wiedzą raczej na newsach się nie udzielają :)

W dniu 10.11.2025 o 20:16, PeJot pisze:

No czyli moja definicja jest poprawna - chodzi o czas bezwzględnego wyłączenia kotła, bo po osiągnięciu temperatury zadanej i tak powinien się wyłączyć do czasu schłodzenia się do temperatury załączenia (histereza). Zakładając, że schłodzi się natychmiast - gdyby nie czas "cyklingu" czas wyłączenia dążył by do zera.

Jeżeli jest stała moc palnika to łączny czas pracy powinien być taki sam, będzie dłużej odpoczywał to potem musi dłużej pracować. Czy uruchamianie i wyłączanie go aż tak zużywa... No tylko pytanie na czym nam zależy czy na niskich rachunkach, komforcie, czy długim życiu podzespołów.

To IMHO trochę lepsza nazwa niż cykling, ale tylko trochę.

Ja nawet kotła nie mam, ale naprawiałem raz regulator od jednego, tzn. tam jest taki zawór dawkujący z silnikiem krokowym - to się musiało zepsuć po iluś tam cyklach bo wyciera się plastikowa prowadnica. Jedno co mnie zdziwiło to jaki ten gaz czysty jest - całość po sezonie czy dwóch pracy była czyściutka i nawet nie śmierdzi niczym. To nie ten syf co LPG.

W dniu 1.11.2025 o 14:04, PeJot pisze:

Histereza na pewno zmniejszy częstość załączania, 1-2 st powinna być.>

Dobrze, nalepiej aby był w pudełku przewiewnym tak aby słońce czy dmuchanie go nie grzało a miał kontakt z powietrzem go otaczającym, czyli dziurki góra - dół.

W dniu 31.10.2025 o 20:26, PeJot pisze:

Twój problem to duża moc kotła i mała pojemność układu, w efekcie czego kocioł szybko nagrzewa wodę do ustawionej temp i się wyłącza. Potocznie nazywane jest to taktowaniem. Co można z tym zrobić? jeżeli nie możesz ruszać instalacji to niewiele, dać 'cykling' na te 180s i dość wysoką temp aby kocioł dość długo grzał aby do niej dojść a jak temp mieszkania dojdzie do właściwej żeby regulator/czujnik temp w pokoju wyłączał go całkiem. Wadą jest w przerwach grzejniki stygną, ale za to taktowanie jest najrzadsze co wpływa na zużycie gazu.

To może być wyjście do podłączenia termostatu pokojowego starego typu na

24V.

Kocioł to stary Chaffotoeaux & Maury,

Nic by ci to nie dało, sam, amatorsko nie jesteś w stanie zrobić modulacji mocy kotła tak jak to mają obecne. Ale możesz dodać do instalacji bufor o ile możesz ją modyfikować. Ja kiedyś w latach '90 tak zrobiłem jak miałem zwykły kocioł termeta. Bufor był na powrocie, kocioł grzał aż osiągnął ustawioną temp, potem się wyłączał i włączała się pompa podłączona równolegle do kotła która wodą z bufora nadal grzała, jak spadła temp to znowu się kocioł włączał a pompa wyłączała. Jak temp w mieszkaniu osiągnęła próg to sterownik wyłączał kocioł i dodatkową pompę. Dzięki temu grzejniki zawsze były ciepłe bo ustawiałem tak temp kotła aby te cykle były jak najdłuższe w stosunku do przerw.

W dniu 10.11.2025 o 21:02, Mirek pisze:

Bo syf w gazie bierze się z rur, jak rury nowe to i gaz czysty.

Ale tu jest tak samo, syf się bierze ze zbiorników, gaz jest płynny i jak ciecz potrafi "podnieść" syf z dna i "zabrać" ze sobą. Kupiłem auto z gazem i mokry filtr przed reduktorem miał pełno piasku w środku.

W dniu 10.11.2025 o 20:16, PeJot pisze:

A skąd to przypuszczenie? po drugie co to znaczy rzetelna wiedza wg ciebie i jak ją weryfikujesz nie mając żadnej wiedzy w tym temacie?

W dniu 10.11.2025 o 21:51, Janusz pisze:

To nawet nie chodzi mi o zanieczyszczenia stałe tylko jakieś lotne powinny być, pary cięższych węglowodorów czy coś. Po LPG jest przecież taki szlam, śmierdzi ropą i tym nawaniaczem. Nie mówię nawet o samochodzie - wystarczy reduktor od kuchenki powąchać - a przecież do niego faza ciekła nie dochodzi.

W dniu 10.11.2025 o 21:45, Janusz pisze:

Tyle z grubsza w temacie wiem. Faktycznie instalacja CO zaprojektowana na styk, bywały zimy z konkretnymi mrozami i wtedy CO słabo wyrabiało. A wystarczyło próbować skrócić cykling/taktowanie i wtedy wahania temperatury byłyby mniejsze. I tak zastanawiam się nad wymianą starych grzejników panelowych, mogę przewymiarować. Mogę, ale czy to ma sens, szczególnie jeżeli trzeba się liczyć z wymianą kotła na współczesny, kondensacyjny, lubiący niskie temperatury ?>

DTRka milczy, a ciekawość zżera :)>

Kocioł niby ma palnik z zaworem modulującym, ale i tak moc w funkcji CO ustawiona jest p-rką na minimum. Po prostu chciałbym zapomnieć o regulacji temperatury CO w funkcji temperatury zewnętrznej, chociaż ZTCW strojenie takiego "regulatora pogodowego" proste nie jest.

W dniu 10.11.2025 o 21:02, Mirek pisze:

Załączenie palnika zachodzi po *ustawionym czasie*, a nie po osiągnięciu minimalnej temperatury.

Zakładając, że schłodzi się natychmiast - gdyby nie czas

O, i tu jest właśnie problem.

W dniu 10.11.2025 o 21:02, Mirek pisze:

Google cokolwiek więcej dało nakarmione "taktowanie kotła". Ale znów ogólniki, że częste taktowanie to większe zużycie gazu, zużycie zaworu modulującego etc. Można się zgodzić, ale ten kocioł jest dwufunkcyjny i choćbym nie chciał domownicy randomowo korzystają z CWU, a to oznacza dodatkowe odpalenia i to przy wyższej mocy.

Kiedyś człowiek serwisował PG6 i PG17, tam zespół gazowy śmierdział od środka nawaniaczem.

W dniu 11.11.2025 o 03:43, PeJot pisze:

Bo podniosłeś średnią temp grzejników.

I tak zastanawiam się nad wymianą starych

No to policz koszty wymiany grzejników + przewymiarowanie powiedzmy o

100%, do tego koszt nowego kotła + wymiana. Z drugiej strony równania masz możliwość osiągnąć max 20-30% oszczędności gazu + niewiadoma jak ceny gazu będą rosnąć razy lata jakie masz zamiar tam mieszkać.

To rozłącz ją i zobacz czy kocioł ruszy.

Bo teraz i tak masz nadmiar mocy.

Możesz też pójść na łatwiznę jak masz trochę pojęcia o elektronice, zobacz jak ten peerek jest podłączony, jeżeli jest jak regulowany opornik to można podsterować go termostatem zewnętrznym ustawionym na np -5st żeby włączał stykami dodatkowy opornik czy peerek ustawiony na większą moc pieca albo krótszą przerwę. Trzeba pokombinować, tzn rozrysować jak wygląda regulacja, nawet mogę ci pomóc jak zrobisz dobre zdjęcia płytki sterownika z pieca i wyślesz mi na meila.

W dniu 11.11.2025 o 11:13, Janusz pisze:

Stąd wątpliwości. Nowy kocioł plus nowe grzejniki, do tego być może nowe okna i nie wiadomo którą nerkę sprzedać :) Tyle, że zapewne udałoby się to zrobić drobnymi krokami, wymieniając grzejnik po grzejniku. Aktualnie mam grzejniki panelowe typu 11 ( jeden płaszcz wodny + radiator ), chyba najmniej uciążliwe byłaby wymiana na typ 22 ( dwa płaszcze + 2 radiatory ), w tym samym wymiarze.

OK, potrenuję.

Na to wygląda.>

Nie boję się grzebania w elektronice, tylko upierdliwego strojenia takiego regulatora. A tymczasem aktualny kocioł swoje lata ma i trzeba szukać następcy.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required