elektronika / studia / praca

Nov 20, 2003 69 Replies

Jestem na trzecim roku elektroniki no i mam taki dylemat Interesuje sie elektronika , sieciami, ogolnie informatyka i nie wiem jaka teraz wybrac specjalnosc: aparature elektroniczna cz sieci komputerowe. Moglibyscie napisac jak wyglada sprawa z praca dla elektronikow, co trzeba wlasciwie umiec by znalezc zatrudnienie. Lubie elektronike ale zalezy mi na tym by znalez prace zaraz po studiac bo jak narazie studiuje na kredyt no i zdaje sobe sprawe z tego ze mam malo praktyki. Zastanawim sie nad wyborem sieci i skupieniu sie bardziej na programowaniiu niz na czystej elektronice. Wydaje mi sie ze latwjej byloby znalezc zatrudnienie w tym zawodzie. Moglibyscie cos doradzic? dzieki i pozdrawiem


Użytkownik Piotr napisał:

naucz się przez ten czas bardzo dobrze lutować a jeśli chodzi o sieci, to dobrze będzie jak opanujesz technikę wiercenia i kładzenia rynienek pod okablowanie - to na pewno będzie dodatkowym atutem

to może trochę smutne, ale w swojej robocie na co dzień obserwuję jak ludzie z wyższym wykształceniem świeżo po studiach zaczynają karierę od kopertowania korespondencji albo (już po awansie) od klepania danych do komputra. I to nie na etacie, ale najpierw bezpłatna praktyka, a potem wynajmowanie "na godziny" przez firmę tzw. "pracy czasowej".

From: "zenek" snipped-for-privacy@wp.pl

jesli chodzi o lutowanie to mysle ze sobie poradze niestety ryninienek nigdy nie kladlem :(

poniewaz jakies 60-70 % ludzi trafia na studia przez przypadek (przynajmniej u mnie na kierunku odnioslem takie wrazenie) a pytam bo nie chce skonczyc jak oni (poprostu nie stac mnie na to) wiec jesli moglbys odpowiedziec na pytanie to bylbym wdzieczny

jaka specjalnosc jest teraz lepszym wyborem: sieci i ogolnie informatyka czy elektronika? (chodzi mi o nasz rynek pracy)

On Behalf Of Piotr

Jako praktyk? Musisz umieć wszystko. To opcja pesymistyczna. Żeby znaleźć zatrudnienie, _już_, trzeba mieć znajomości.

W praktyce wygląda to tak : masz znajomosci - siadasz w fotelu i w niego pierdzisz. Przepraszam. Nie masz znajomości : musisz zacząć karierę od lutowania w akordzie. To jedyna droga do kariery. Co to jest kariera w moim rozumieniu? To sukcesywny wzrost wynagrodzenia w czasie nabywania praktycznych umiejętności w czasie. Inaczej. Inżynier (człowiek wykształcony), musi zdawać sobie sprawę z ludzkich możliwości, oraz z możliwości mechaniki. jako takiej, z dodatkiem fizyki. Coś się rozbujałem, więc wrócę na tory.

Aparatura elektroniczna. Bo, zajmując się aparaturą (w domyśle - automatyką przemysłową) sieci komputerowe też trzeba opanować. Może nie w takim stopniu, ale w przypadku zmiany profilu będzie łatwiej.

pzdr Artur PS Na pme pytać o wybór między komputerami, a elektroniką ;-)

A ja jestem juz po studiach 6 lat. Polecam wam ogólny rozwój w kierunku techniki - ogólnie: elektroniki, mechaniki, elektrotechniki. Zawsze będą poszukiwani specjaliści z takimi umiejętnościami. Moze wynagrodzenie nie takie jak managera duzej firmy - ale stabilnosc na lata. Mnie ciągle ktoś się pyta czy chciałbym u nich pracować. Mowie wam "mlodzi" ze warto.

Piotrek

Kiedys produkowa³em sterowniki do maszyn - teraz utrzymuje sie z pisania programow

- przewaznie pod katem automatyki - dla PLC ,PC i coraz rzadziej uPC . Znajomosc elekrtroniki (nabyta ,nie wyuczona - z zawodu jestem elektrykiem :) ) bardzo mi w tym pomaga - potrafie napisac kilka rzeczy ktorych wielu setki razy lepszych ode mnie programistow nie napisze . Potrafie tez dorobic to tego kawalek sprzetu - to tez pomaga . Wydaje mi sie ze ukierunkowanie na soft ma wieksza przyszlosc. Ale... Rozmawialem niedawno ze swierzym absolwentem elektroniki - jezu czego on nie znal - java ,c , delphi , itp itd - niestety po dluzszej rozmowie okazalo sie ze c dla ATekow to i owszem - kilka aplikacji zrobil ale o sofcie na PC to zielonego pojecia nie mial. Pamietaj wiec ze ZNAJOMOSC LISTY ROZKAZOW NIE OZNACZA UMIEJETNOSCI PROGRAMOWANIA . Dopiero 2-3 lata ostrego pisania w danym jezyku (proponuje wybrac jeden bazowy np delphi lub C++ i w jakims tam stopniu poznac kilka innych) uprawni Cie do twierdzenia ze umiesz programowac .

Jest jeszcze jeden argument za - aby otworzyc wlasna dzialanosc starczy na poczatek jakies 1000 - 2000$ na soft - sprobuj z takimi pieniedzmi wystartowac samodzielnie w elektronice .

A co do kladzenia korytek pod kable - no coz - zeby wieczorami pracowac nad softem ktory uczyni Cie obrzydliwie bogatym jakos za dnia trzeba zarobic na zycie :) pzdr wojtek

formatting link

U¿ytkownik "neuron" snipped-for-privacy@zzzzipnet.com.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@as3-10.starogard.dialup.inetia.pl...

Witam Nikt za ciebie decyzji takiej nie podejmie, bo jest ona zbyt powa¿na. Je¶li my¶lisz jednak o znalezieniu pracy w wyuczonym zawodzie i podwy¿szanie kwalifikacji zawodowych, to rozwa¿ sieci komputerowe. Obecnie w Polsce brakuje oko³o 150 tys. prawdziwych "sieciowców" . Lukê t± próbuj± zape³niæ tzw Lokalne Akademie Informatyczne, które kszta³c± administratorów i pozwalaj± np na uzyskanie certyfikatu CCNA CISCO - uznawanego na ca³ym ¶wiecie. To jednak za ma³o i nie ten poziom kszta³cenia.

- Sieci to nie tylko k³adzenie rynienek. Od tego w³a¶nie s± fachowcy ze ¶rednim wykszta³ceniem- np tacy którzy koñcz± LAI. In¿ynier mo¿e tworzyæ sieci nie wstaj±c "zza biurka" bo wspomniane k³adzenie rynienek to tylko malutki element sieci. Najwa¿niejsza jest umiejêtno¶ci projektowania, programowania, serwisowania i obs³ugi sieci komputerowych. pozdrawiam Mirek

Użytkownik mik media napisał:

Padło dobre słowo: OBECNIE. Obecnie brakuje, a co będzie kiedy człowiek skończy szkołę? Obecnie mamy stado specjalistów od zarządzania i marketingu, bo kilka lat temu WÓWCZAS było ich za mało a przed zawodem rysowała się świetlana przyszłość. Obecnie w filii SGGW w Pcimiu Dolnym też kształci sie specjalistów od marektingu a w filii UW w Grochówkowie prawników. Ich szanse na znalezienie pracy w zawodzie są żadne, chyba że mają potężne plecy wśród lokalnych samorządowców:) Więc obecnie sieci komputerowe, a za 5 lat może się okazać że więcej zarabiają układacze rynienek niż administratorzy:) Wystarczy, że sprzęt i oprogramowanie posunie się mocno do przodu w technologii typu plug & play i zapptrzebowanie na etatowych uczestników grup dyskusyjnych:) może nawet spaść. Dostępność tanich komputerów i pirackich programów po

10zł/CD powoduje, że ilość osób znających się na oprogramowaniu w stopniu wystarczającym do podstawowego serwisu szybko przyrasta.

Jeśli sie chce zarobić na elektronice (zakładam że pracuje się dla pieniędzy, a nie "żeby sie rozwijać" albo inne studenckie teksty-pierdoły) trzeba robić to czego inni nie robią i być w tym dobrym a jeszcze lepiej bardzo dobrym. Jeśli do tego dojdzie zmysł marketingowo-handlowy, będzie dobrze.

Wybierz tę specjalność, która zajmie Ci mniej czasu. Wygospodarowany czas poświęć na to aby zacząć pracować już teraz.

Pozdrawiam, Mariusz

We¼ siê za sieci. To przysz³o¶æ. Elektronika uzytkowa ucieka na Daleki Wschód i d³ugo tam pozostanie, elektronika specjalistyczna s³abo siê sprzedaje i trzeba mieæ du¿o do¶wiadczenia. Z naparawy elektroniki nie wy¿yjesz. Sieci siê rozwijaj± i tak bêdzie trwaæ d³ugo, dopóki nie bêdzie jakiej¶ gwa³townej zmiany technologicznej i powstanie "co¶" ??? W tej chwili gwa³townie rozwijaj± siê sieci radiowe nied³ugo bêdzie co¶ nowego ssanie na specjalistów jest wci±¿. Mo¿esz pisaæ software, ale tu trzeba d³ugiej praktyki ¿eby byæ dobrym. Studia Ciê odpowienio nie przygotuj±. Jesli mozesz staraj siê juz teraz pracowaæ, æwiczyæ. Bierz jakiekolwiek projekty za psie pieni±dze byle tylko uczyæ siê, bêdziesz wiedzia³ co potrafi± wymy¶leæ u¿ytkownicy, jakie problemy spotykaj± informatyka w ¿yciu codziennym. Staraj siê pracowaæ "z g³ow±" projektuj swoje rozwi±zania, szukaj w sieci informacji o metodologii, projektowaniu, ... bedziesz móg³ wy¿ej mierzyæ.

¯yczê dobrego wyboru :)

Pozdrawiam CODI.

Witam, Elektronikę sobie podaruj. Nie ma jej u nas i już nie będzie. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie tutaj inwestował przy naszych uwarunkowaniach prawno-finansowych. Inwestorzy z pewością nadal będą inwestować w Chinach. Natomiast dobry "komputerowiec" zawsze znajdzie zajęcie. JanuszR

ROTFL naprawde mnie ta wypowiedz rozbawila :-)))) "Nie ma jej u nas i juz nie bedzie hehehe dobre :-) W Chinach?? ?? :-) Co Ty myslisz, ze elektronik sklada zabawki z elektronika w srodku? Przeciez elektronika to nie jest glownie lutowanie czy produkcja masowki. Poza tym nawet jesli chodzi o produkcje w Chinach to zanim cos tam jest wprowadzone do produkcji jest projektowane! A projektantami nie w wiekszosci przypadkow nie sa wcale Chinczycy :-)) W naszym kraju rowniez jest mase drobnych firm ktore projektuja uklady pod konkretnego odbiorce. Np. stacje BTS sieci komorkowej sa wyposazane w centralki alarmowe, ktore sa projektowane i produkowane w polskich firmach. Tak swoja droga sa to drogie urzadzenia. Moim zdaniem dobry elektronik nie ma problemu z praca w tym kraju. Pozdrawiam Daniel

Gdzie te 150 tys ogloszen ? :-)

J.

Myślałem o elektronice a nie składaniu urządzeń. Fakt obecnie w Chinach, Taiwanie itp. przeważnie "lutuje" się urządzenia a technologia przychodzi z zewnątrz. Jednakże takie "lutowamie" na wielką skalę jest przemysłem. Wymagane są hale o ultraniskim stężeniu pyłów (twarde dyski i montowanie do obudów układów scalonych) plus zestaw robotów do wykonania tej pracy plus wykształcona obsługa. Takie rzeczy właśnie się tam robi. Popatrz na większość produktów włącznie z tym na którym piszę te słowa. Nasze zaś firmy niewiele odbiegają od składania zabawek elektronicznych, lub telewizorów które również się tam wykonuje. Technologia zaś tego to co najwyżej lutowanie na fali. Jak słusznie zauważyłeś źródłem elektroniki jest myśl a nie wykonawstwo Dlatego między innymi bardzo mnie ubawiła informacja o przyznaniu swego czasu OPTIMUSowi nagrody "Teraz Polska" za "produkcję" "polskich" komputerów, w których prawdopodobnie jedynym polskim akcentem była etykietka. Wracając do meritum. W Polsce stan wielu drobnych firemek klecących to i owo utrzyma się przez wiele lat. Ich kondycja finansowa nigdy nie będzie wystarczającą aby generować badania naukowe będące źródłem elektroniki - myśli. Pozostaną one tylko składaczami. Co nie znaczy, że nie znajdą się tam innowacyjne firmy o bardzo wyrafinowanej technologii. Jednakże ich skala zawsze pozostanie niszowa Na wschód ciągną obecnie wielkie korporacje z wielkim kapitałem. Dość powiedzieć, że budżet na badania niejednej z nich jest większy niż cały budżet nauki polskiej. Dodatkowo tamten obszar dysponuje już tradycjami i wykształconą tańszą kadrą. Poczytaj amerykańskie publikacje naukowe. Ich autorzy przeważnie mają wschodnie nazwiska. Podsumowanie - nasz czas już minął. Dobrze będzie jeżeli Unia pozwoli nam wyeksportować doskonałej jakości ekologiczne masło (o ile zdążą sklecić ajaksa) Pozdr. JanuszR

Chcia³em nie¶mia³o zapytaæ - dlaczego ? Czy masz jakie¶ do¶wiadczenia w tej bran¿y ?

Leszek Wieczorek

To sie czym predzej ucz - jak sie obsluguje wiertarke udarowa, jak klejarke, jakie kolki najlepiej trzymaja i najlatwiej wkrecic... Rozplatanie skretki potrenuj - generalnie zajecia zlosliwie w branzy okreslane mianem "ciagniecia druta"... Bo pewnie na tym na poczatek wyladujesz - zanim pierwsza maszyne do pracy w sieci bedzie ci dane skonfigurowac. A w ogole nie pojmuje do czego tu inzynier elektronik - druta ciagnac moze prosty technik, konfiguracja systemow powinien zajmowac sie informatyk (a ten malo ze inzynierem nie musi byc - informatyk ma prawo nie znac prawa Ohma!!!)

- czy nie pomylily ci sie troche zawody?

U¿ytkownik "Janusz Raniszewski" snipped-for-privacy@man.koszalin.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@man.koszalin.pl...

Nie s±dzê.... wiele du¿ych firm ma swoje oddzia³y w Polsce, wiele siê u nas robi prototypów, które pó¼niej "trzepie" siê w tysi±cach sztuk za granic±...

W Polsce powstaj± prototypy kart graficznych do potê¿nych stacji graficznych, Intel ma swój oddzia³ projektowy w Polsce, etc. Z Chinami nie ma co walczyæ bo zawsze jak kto¶ robi 10mln sztuk to zrobi to taniej ni¿ ten co wyprodukuje 100 tys :-) My w Europie mo¿emy rozwijaæ my¶l techniczn±, nowe technologie, specjalizowaæ siê w w±skich dziedzinach, a nie w masówce, np. produkowaæ maszyny dla Chiñczyków ;-)

A wracaj±c do w±tku: Ze studentami to jest tak, ¿e maj± powbijanie mnóstwo teorii, a jak maj± rozwi±zaæ konkretne zadanie (czyt. wykonaæ projekt na zamówienie) to tego nie potrafi±.... Nie maj± zielonego pojêcia o kosztach (sterownik do mrugania diody zrobili by najchêtniej na ATmega128 :) ), procesie projektowym, nie potrafi± dogadaæ siê z mechanikiem w sprawie obudowy, etc. Brakuje im do¶wiadczenia i zanim zrobi± co¶ po¿ytecznego to firma musi sporo kasy w "nowego" zainwestowaæ, a taki douczony pó¼niej "robi karierê" i odchodzi do konkurencji za wiêksze pieni±¿ki :-))

ax

To wszystko prawda, problem leży w skali. Takie biuro projektowe nie zatrudni wielu ludzi. Pieniądze zaś inwestowane przez korporacje w Polsce na te cele są śmieszne wobec skali rynku pracy. Gdzieś czytałem, że po wejściu do Unii co czwarty młody pracownik startujący na rynku pracy będzie Polakiem. Podobnie rzecz ma się z rolnikami. Niestety 90% ludzi po studiach to przeciętniacy i oni nie znajdą pracy w takim biurze. Co zaś do myśli technicznej pracując dla Intela trudno mówić "my w Europie rozwijamy myśl techniczną". Powinno się raczej powiedzieć pracujemy dla Amerykanów. Wynik pracy będzie bowiem szedł na ich konto. Podobnie rzecz ma się z badaniami. Jeżeli chcemy rozwijać europejską myśl techniczną to musimy to robić na własny rachunek. Jeżeli chodzi o maszyny to wschodniacy zrobią je lepiej i taniej. My musimy tylko dać projekt i zapłacić, czyli potrzebny jest płatnik, nie ma innej możliwości. Płatnicy tacy znaleźli się w Irlandii (niskie podatki, znikome opłaty socjalne, bogata infrastruktura), Finladii (cały 20 letni pakiet na rzecz....) a ostatnio - w Estonii. Natomiast u nas jak pamiętam zawsze się co innego mówiło a co innego robiło. Zawsze bliżej koryta był ktoś "bardziej potrzebujący". Dlatego z uporem maniaka twierdzę, że do Unii wniesiemy masło o ile naszym urzędnikom uda się dogadać z HP w sprawie ajaksu w co szczerze wątpię.

To fakt, jednakże jest to typowy problem małego producenta. Jeżeli mielibyśmy rozwijać elektronikę to same umiejętności to o wiele za mało. Potrzebna jest idea, pomysł gdzie możnaby się wyspecjalizować. Irlandczycy są mocni jako siła robocza dla koncernów (amerykańskich), Finowie słusznie postawili na komórki, Estończycy na branże komputerowe. My jesteśmy jeszcze mocni w materiałach dla elektroniki (chociaż niebieski laser jak zwykle zmarnowaliśmy). Są kadry, tradycje, doświadczenia. Brakuje tylko...pieniędzy. Sami naukowcy i garstka producentów w tej dziedzinie niewiele zdziałają. Może zamiast na koleje, które i tak będą kulały bo za mało wożą na ilość zatrudnionych stworzyć za ten miliard warunki do utworzenia spółek (dofinansowanie badań i zakupu sprzętu, udziały, kredyty, "państwowa" promocja). Za dwadzieścia lat lub nawet wcześniej bylibyśmy potęgą w opracowywaniu nowych materiałów i elementów elektronicznych. Natomiast na pewno wcześniej zwaliłyby się do nas inne firmy pokrewne z branży i sprawa miałaby szanse ruszyć. Na gołe pole na pewno nie zainwestują muszą widzieć zainteresowanie i poparcie.

JanuszR

Użytkownik Janusz Raniszewski napisał:

O co Ciebie chodzić?:)

Człowiek pyta czy znajdzie pracę jako elektronik. Odpowiedź brzmi: znajdzie jak będzie coś przyzwoicie umiał i potrafił sie sprzedać a raczej nie znajdzie jak nie. Co ma do tego produkcja HDD w Chinach przez pół-niewolników? A badania podstawowe? Od tego przy braku gigantów przemysłowych są uczelnie, które swoją drogą mogłyby się postarać kształcić prawdziwych elektroników a nie niedorobionych użytkowników gotowego oprogramownia. No i postarać się złapać realny kontakt z przemysłem a nie, za przeproszeniem, pierdzieć w stołki na państwowym wikcie.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required