W dniu 2020-02-04 o 23:14, Jarosław Sokołowski pisze:
Co tym bardziej? Nasi są tylko podwykonawcą i mają za to płacone. Zresztą nie tylko za to.
Pozdrawiam
W dniu 2020-02-04 o 23:14, Jarosław Sokołowski pisze:
Co tym bardziej? Nasi są tylko podwykonawcą i mają za to płacone. Zresztą nie tylko za to.
Pozdrawiam
Po 17 latach patent wygasa :-)
Poza tym na wlasny uzytek chyba mozna.
Oraz skad pomysl, ze konsument sobie tak chetnie wyskrobie cos na FPGA, zeby stary TV czy pralke reanimowac.
To juz predzej powinien byc wymog, ze firma musi wszystkie czesci zamienne dystrybuowac przez 10 lat od zakonczenia produkcji, i suma cen tych czesci nie moze przekraczac ceny detalicznej urzadzenia.
J.
Stare DVB planują wyłączyć po 10 latach. Po co Ci opensource'owe wsparcie standardu, w którym nikt od 7 lat nie nadaje? :->
Ciekawostka techniczna, jak dziś odbiór stacji AM.
Ale co to jest własny użytek? Płytka dekodera z FPGA produkcji chińskiej? To się zablokuje w sądzie dystrybucję -- zanim się gość wytłumaczy i wygra, dawno nikt nie będzie pamiętał, po co to było.
No i dostaniesz części zamienne do telewizora, którego do antenki nie podłączysz. Zwycięstwo pyrrusowe.
Powinien być też zakaz podłączania do sieci czegokolwiek o sprawności poniżej 80% do 50W i poniżej 90% ponad 50W. Najlepsze zasilacze miewają
95%, włącznie ze stopniem PFC, więc żaden wyczyn. To jest prawdziwe eko. No ale teraz to producent ma mieć niskie koszty produkcji, a nie użytkownik eksploatacji...Pozdrawiam, Piotr
No fakt. Ale jakby ci padl np czytnik DVD, a w miedzyczasie powstal nowy stardard, a Ty masz duzo plyt ?
A musi sie nazywac "dekodera" ? Plytka uniwersalna z FPGA.
Zablokowanie dystrybucji tez nie takie proste, patrzac na Aliexpres.
Ale owszem - przecietny konsument nie wie co to FPGA, jakies serwisy mozna patentami zablokowac/wykonczyc.
Ale dekoder podlacze :-) TV owszem, ale inne sprzety ? pralki, zmywarki, bo lodowki to raczej nie ... choc termostat potrafi sie uszkodzic .
Ale zauwaz, ze Unia powolutku cos takiego wprowadza.
Dobrowolnie przez etykiety energetyczne, a czasem przez zakazy ...
J.
Nie mam żdnych płyt. Tzn. mam sporo, wrzuciłem na domową macierz RAID, a nośniki poszły do kubła. Optyczny sposób przechowywania informacji od dwóch dekad nie ma sensu.
Nadepniesz komuś dużemu na odcisk i się zdziwisz. Nie bój, już coś świetnie opłacane papugi wymyślą. :-]
Właśnie tego "powolutku" nie rozumiem. Prostownika synchronicznego nie wymyślono wczoraj, przetwornicy rezonansowej też nie.
Pozdrawiam, Piotr
Powiedz to zwolennikom muzyki klasycznej ;-)
P.P.
Sam jestem takim miłośnikiem i nie mam najmniejszego problemu z jakością dźwięku. Dla bardziej wymagających jest FLAC.
Pozdrawiam, Piotr
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
Raczej audiofilom. Albo zwolennikom muzykowania klasycznego. Domowa macierz RAID nie wymusza stosowania formatu MP3 czy innego stratnego. Można inaczej.
Jarek
Pan Piotr Wyderski napisał:
Ale można, i w zasadzie nic to dzisiaj nie kosztuje -- o to mi chodziło, że argument z muzyką klasyczną jest całkiem nietrafiony.
Kiedyś dawno (pewnie ze sto lat temu) robiono badania, jaka jakość dźwięku (pasmo, dynamika) najbardziej odpowiada słuchaczom. Wyszło, że właśnie to kilka kHz znane nam z przekazu AM. To co powyżej, było uznawane za nienaturalne w sztucznym przekazie -- bo ani to świnka, ani morska. Nawet stereofonia jako taka została opatentowana bardzo wcześnie, ale pies z kulawą nogą się tą ciekawostką nie zainteresował, patent wygasł.
U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan Piotr Wyderski napisa³:
Akurat muzyka klasyczna w wersji "filharmonia" ma duzy zakres dynamiki. Te bity sie przydaja ... choc w mp3 chyba da sie zalatwic inaczej.
Klasyczna w mp3 brzmi jakos gorzej ? Powinno sobie chyba swietnie z tym radzic.
Dziwne. Czemu mialoby brzmiec gorzej niz naturalnie ? Zreszta przyszla era UKF FM, Hi-Fi i nikt nie narzekal na zbyt duze pasmo.
Moze to skutek owczesnych glosnikow, wzmacniaczy, znieksztalcen itp ?
Moze za drogo kosztowalo, albo niedorobione bylo.
J.
A backup masz ? :-)
Moze po prostu szczegoly ich nie interesuja. Lodowka ma miec zuzycie mniejsze niz xxx kWh/rok itp.
J.
Pan J.F. napisał:
Większa wierność nie zawsze jest tożsama z lepszą percepcją. Z portretu malowanego przez Firmę Portretową Witkacego można wyczytać więcej, niż ze zdjęcia portretowanej osoby. Choć to drugie jest bardziej naturalne i szczegółów ma więcej. Z przekazem dźwiękowym może być podobnie jak z wizualnym.
Nikt?! Ja z początków tej ery pamiętam takich, co gdy tylko się dało, przykręcali wysokie i niskie tony, by upodobnić dźwięk do transmisji AM, do której byli przyzwyczajeni. W ten sposób lepiej im się słuchało.
Jarek
W dniu 2020-02-05 o 14:22, Piotr Wyderski pisze:
A potem zamiast odtwarzacza optycznego co zużywa 20W zgrać muzykę na macierz RAID, do której podłączony jest odtwarzacz sieciowy (pewnie jeszcze jakiś switch się przyda) i mamy 100W albo lepiej. Tak, to ma sens.
Tu nie chodzi o jakość dźwięku, z tym nie ma problemu. Chodzi o przyzwyczajenia. Znam paru stałych bywalców NFM we Wrocławiu, *wszyscy* oni preferują CD.
Pozdrawiam, Paweł
A są w stanie odróżnić CD od FLAC, kiedy oba są odtwarzane na tym samym sprzęcie?
Spotkałem się z opiniami iż najlepszy dźwięk pochodzi z igły adapterowej, bo przedstawia ona "prawdziwą", analogową falę dźwiękową zapisaną w materiale. I z tym mogę w jakiś sposób się zgodzić, a przynajmniej jestem w stanie zrozumieć punkt widzenia. Ale mówić o wyższości CD nad FLAC? Tego nie pojmuję.
Mateusz
W dniu 2020-02-06 o 10:29, Mateusz Viste pisze:
Jeszcze raz: nie chodzi o kwestie techniczne. Zrobiłem na sobie eksperyment, o którym mówisz. Z udziałem osoby, która przełączała źródła według swego widzimisię. Nie byłem w stanie rozróżnić. Ale obawiam się, że ze względu na wiek, gdyby jakiś dowcipniś odłączył mi głośniki wysokotonowe, to i tak bym nie rozróżnił :-(
Czarna płyta ma niewielką dynamikę, kompresowano więc muzykę aby zmieścić ją na płycie. Moim zdaniem taki mastering psuje muzykę, ale są tacy, którzy to lubią. I to ich święte prawo. Chyba, że miłościwie nam panujący zarządzą inaczej.
Ja reż.
P.P.
No więc gdzie kontrowersja w mojej wypowiedzi, że nośniki optyczne już od dawna nie mają sensu technicznego?
Pozdrawiam, Piotr
Krytycznych rzeczy tak, ale już RAID5 pozwala mi spać spokojnie.
Nie oczekuję od biurokratów pojęcia o działaniu zasilaczy impulsowych. Oczekuję, że definiują taką tabelkę:
Pozdrawiam, Piotr
Nie pisałeś o sensie technicznym, pisałeś o sensie w ogóle. A to spora różnica.
P.P.
Jak padnie Ci ta macierz to ciekawe co powiesz. Nośnik optyczny (najlepiej m-disk) to podstawa.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required