>> "Metoda ręczna" i "metoda komputerowa" opiera się o te same zasady,
>>> tyle że mało kto o tym wie i korzysta z tego.
>> Mało kto używa TeXa. A ci, którzy używają jednak zazwyczaj wolą
>> nakładki językowe umożliwiające pisanie bezpośrednio swoich robaczków.
> Się nie zrozumieliśmy. Nie chodziło tu o metodę *drukowania*, tylko o metodę
> *wprowadzania* znaków z klawiatury, a konkretnie użycie martwych klawiszy.
> Maszyny do pisania miały jeden taki klawisz, może w niektórych językach dwa.
> Komputer ograniczeń nie ma, martwych klawiszy w standardowym układzie dla
> alfabetu łacińskiego jest tyle, ile potrzeba. Jeśli ktoś zna zasadę, napisze
> wszystko w dowolnym języku. Tak więc kombinacja "Alt + ;" jest martwym
> klawiszem akcentu acute. Nie przesuwa kursora, tylko dopasuje właściwy
> robaczek przy wciśnięciu następnego klawisza. Czyli "Alt + ;", a następnie
> "o" da w sumie "ó". Podobnie w przypadku óéśńú...
Ale o jakim systemie i jakiej klawiaturze piszesz?
Metoda znaków martwych występuje również w TeXu. Ale tam ozdobniki są opisane słowami i na dłuższą metę jest to niewygodne - stąd moja uwaga o nakładkach językowych.
[...]