A jaka jest inna możliwość? Przez telefon?
J.
A jaka jest inna możliwość? Przez telefon?
J.
Może jakaś regionalizacja. Wcześnie, jak gdzieindziej napisałem, miałem też okresowe wpisywanie hasła nawet bez restartu, ale już nie pamiętam czy ustało ze zmianą telefonu czy po jakiejs aktualizacji.
Tzn. dosłownie nie masz? Genetycznie czy w skutek pracy w labie? :-) Prawą rękę z palcami na zdjęciu widzę masz, bo juz się trochę bałem zapytac. To z wyrabianiem paszportu też pewnie problem?
W dniu 1.10.2026 o 01:23, Marcin Debowski pisze:
Hasła czy PINu? Moje pytają o PIN. I po restarcie, i czasami bez restartu. Co do tego drugiego, to odkąd profilaktycznie raz dziennie odblokowuję PINem zamiast palcem, to nie zdarzają się już niespodziewane pytania o PIN.
Hasła. Pinu nie mam ustawionego.
W dniu 01.10.2026 o 01:23, Marcin Debowski pisze: [...]
Raczej to drugie. Dawniej było OK.
W paszporcie mam zaznaczone, że nie udało się pobrać odcisków. Przy powrocie z kraju spoza UE jeśli trafię do automatycznej bramki, to po próbie sczytania odcisków przychodzi pan i prowadzi mnie do okienka z człowiekiem. Trwa to dłużej, ale nie czepiają się.
Paweł
A jak to wygląda - wszystkie palce kompletnie gładkie? Czy jakies dodatkowe linie/braki, które powodują, że nie jest to rozpoznawane jako odcisk palca?
O ile kojarzę, to nasze urzędy paszportowe mają po prostu obraz tych linii papilarnych - jeśli masz coś nietypowego ... ale to nadal jest jakis obraz ...
J.
W dniu 1.10.2026 o 22:07, J.F pisze:
Bredzisz jak zawsze.
Mylisz mmap/shared pages vm. Żadne z tych procesów bez mmu/vm nie uruchomi wspolczesnego Androida. A nawet bardzo starego.
W dniu 2.10.2026 o 09:11, J.F pisze:
I tak tak byś nie zrozumiał, gdybym ci łopatologicznie napisał. Nie chce mi się.
Normalnie.
P.P.
I czytniki to czytają równie normalnie? Jak rozumiem, to mają jakies problemy z odczytem - ale ciekawi mnie, czy datego, że się nic nie odczytuje, czy odczytuje się coś, co one nie rozpoznają jak odcisk palca?
J.
Druga wersja.
P.P.
Hm, w paszporcie jest podobno obraz odcisków zapamiętany. Co by na skanerze nie wyszło - powinno się dać zapisać. Weryfikację u mnie robiła "pani z okienka". Widzi ze palec przykładam, to powinna zakceptować. Chyba, że uznała obraz za niewyraźny, wymagający powtórzenia ... i ciągle taki wychodzi.
Skanery lotniskowe czy inne - nie wiem, jak działają. Być może na starcie robią prostą analizę i stwierdzają "to nie jest odcisk palca, przyłóż palec".
Potem jest etap porównania odcisku ze skanera i z paszportu. I tu może być metoda/algorytm dostosowany do odcisków palca, który u Ciebie wysiada, bo nie przypomina to odcisku palców.
J.
W dniu 30.09.2026 o 07:33, ąćęłńóśźż pisze:
Dziś chyba nikt normalny tak nie skacze po kanałach. Odpala się EPG i patrzy gdzie co leci. Gdyby się uprzeć to takie przełączanie dało by się zrobić, ale to musiałby być specjalny strumień ze wszystkimi kanałami w jakiejś ograniczonej jakości - inaczej sobie tego nie wyobrażam.
Na pewno Krups (pełen automat typu kombajn), którego miałem ze 20 lat temu miał zegarową funkcję robienia kawy i nie ma z tym najmniejszego problemu bo dlaczego miałby być? Kolejne dwa automaty (Delonghi i Philips) już tej funkcji nie miały bo poderzewam nie ma na to brania.
A problem to jest, ale nie w robieniu kawy, a w spienionym mleku, w którym dość sporo osób gustuje. Tu też co prawda są rozwiązania, które widzi się np. w hotelach - mleko w minilodówce obok zasysane do automatu, ale na warunki domowe, jest to zupełnie niepraktyczne. Pomijając już kiszenie się mleka w przewodach poza lodówką.
Co Ty takiego robisz tymi rękoma? Sam się czasowo pozbyłem odcisków na
2ch palcach po nieco bardziej intensywnej sesji przygotowywanie przekrojów do SEM'u, ale to było lekkie ekstremum.Bo i te czytniki chyba nie są zbyt doskonałe. Syn miał pobrane odciski a i tak przez 2-3 lata miał problemy w ww. stylu - trzeba było z nim chodzić do okienka. A ostatnio u mnie zastąpili czytanie odcisków identyfikacją "na ryj" i są jej najwyraźniej na tyle pewni, że przechodzę w ogóle bez czytania paszportu. Z perspektywy czasu, wygląda to trochę tak, jakby te odciski posłużyły wyłącznie uwierzytelnieniu przy tworzeniu bazy obrazowej.
To raczej nie jest obraz w rozumieniu potocznym, tylko pewnie jakaś mapa pojemnościowa, czy też punktów opuszka, które dotykały skanera. To dalej jest pewnie "tłumaczone" albo na linie albo na same punkty. Tak sobie rzecz w uproszczeniu przynajmniej wyobrażam. Jeśli skaner nie odczyta wystarczającej ilości takich punktów to algorytm uzna, że jest tego za mało aby zidentyfikowac kogoś na akceptowalnym poziomie bezpieczeństwa.
Nie sądzę aby algorytm się zajmował ocenę czy coś przypomina czy nie odcisk palca. Algorym pewnie widzi jakąś macierz z danymi i sprawdza ile z tej macierzy pokrywa się i w jakim stopniu (poszczególne wartości) z tym co ma w bazie.
AI mówi, że obraz szary linii, oczywiscie ze skanera, który te linie w miarę widocznie pokazuje, a nie fotka palca. Obraz skompresowany JPEG2000 lub nowszym WSQ, 500dpi, chroniony cyfrowym zabezpieczeniem, że tylko uprawnione rządowe agencje mają dostęp.
Może być to dalszy etap porównania.
Tak jakoś działają proste skanery w systemach dostępu. Robi się "skrót" odcisku palca przy rejestracji, robi się przy odczycie, i porównuje.
W zależności od algorytmu robienia tego skrótu będzie to działać lepiej lub gorzej. Ale widać się nie dogadali na jakis uniwersalny algorytm i wolą zapamiętać obrazy.
No i taki algorytm porównania może zgłupieć, jak dostanie coś, co nie jest odciskiem.
J.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required