To są konsekwencje paranoi oszczędności baterii jakie były w Androidzie od wersji 1.0. Uznano (tak juz w skrócie), że aplikacje nie będące na wierzchu (ich ui nie jestt wyświetlane) bez sensu żeby działały i drenowały baterię. Mają "odżywać" po ponownym powrocie na pierwszy plan, Ale później się przecież okazało, że i tak są potrzebne funkcje/działania, które powinny działać w tle (pobieranie, odywarzanie, sprawdzanie stanu) stąd uznano, że te części apliakcji należy wydzielić w osobną grupę tzw. serwisów, które mogą działać w tle. Czyli najpierw zabito multitasking w tle (w pewnym sensie) przy czym umożliwiono go pod pewnymi warunkami. Ale programiści najczęściej tego nie ogarniają i w końcowym rezultacie są właśnie takie efekty jak irytujące odświeżanie stanu ui.