Cavallino napisał:
Miało być "raz w roku", nie "kilkadziesiąt km dziennie". Więc jak?
Skąd takie niecne podejrzenie? Ja przecież lubię! A powyższy opis ani trochę mnie to nie kręci. Wizz czy tam Ryan do tej "przysłowiowej" jest poniżej 150 zł w obie strony (Modlin-Zadar). Samochód na lotnisku od 50 zł za dobę. Wiem, nie całkiem to samo, ale jednak bliżej do podanego przykładu od czapy niż to, co ja lubię. Za to bardzo tanio.
Za co innego. Nie wszyscy muszą dostrzegać różnicę. A jeśli nawet, to nie musi im na niej zależeć. Jednak to tylko "nie wszyscy".
Żaden. W mojej optyce koszty są sprawą czwartorzędną. Dla mnie nawet LPG ma tyle minusów, że przysłaniają plusy (właściwie chyba jest tylko jeden: koszty). Elektryczny samochód niczym mnie nie przyciąga, plusów nie widzę. Za to minusów sporo. A nawet jeden by przecież wystarczył do (nie)podjęcia decyzji. W ogóle odniosłem wrażenie, że dyskusja jest o "całokształcie", nie o kosztach. I znowu zapomniałem, że optyka poznańska może być inna.
Nie, skąd takie sugestie? Akurat *tak* da się na wiele sposobów. Jak ktoś tak lubi.
Jarek