drożeje

May 02, 2024 Last reply: 2 lata temu 602 Replies

Pan J.F napisał:

Na wodorze też się fajnie jeździ. W Warszawie podobno jest nawet jedna stacja, co ten wodór ma. I samochód też jest, co to przyjmuje. Widuję go mniej więcej raz w tygodniu, zawsze na tej samej ulicy. Ale jeździ, nie stoi, więc wszystko w porządku.

Dwa lata temu wczesną jesienią pojechaliśmy nad Adriatyk. W konkretne dobrze znane miejsce, co to warto zobaczyć, jak po pandemicznej przewie się ma. Miało być bez pośpiechu, powoli. Na miejscu siedzieliśmy dwie godziny. Cała podróż w obie strony trwała ponad dwa tygodnie. Ale nie zwiedzaliśmy po drodze stacji benzynowych ani ładowarek.

Jak cenę zredukują też czterokrotnie, to się zastanowię. Zresztą nie trzeba zmiejszać zasięgu, by dało się zrobić samochód za normalne pieniądze. Wczoraj czytałem, że Chińczyk wycenił swoje auto na równo

10 tysięcy dolarów. W Aneryce wzburz, w Europie podobnie. Że jak to, tak nie wolno, to dumping ruja i porubstwo. Przypomniały mi się lata siedemdziesiąte, polski Melex i proces antydumpingowy przed amerykańskim sądem. Zresztą na tym wygranym procesie mój znajowy zbudował swoją karierę prawniczą. W sumie wyszło, że Amerykanie nie potrafią (albo im się nie chce za takie pieniądze) zbudować elektrycznego wózka golfowego. A nie że sprzedawany poniżej kosztów produkcji w celu wykończenia konkurencji (której zresztą nie było).

Na podstawie przebiegu, średniego zużycia i ceny za litr oszacowałem wydatki na benzynę w ciągu ostatniego roku. Prawie dwa razy więcej niż wartość samochodu według ubezpieczyciela.

W dniu 14.05.2024 o 17:09, Jarosław Sokołowski pisze:

Nowa wersja jest na carsharing. Były też inne podobne samochody, np AMI. Nie śledzę ile kosztują itp itd, ale twierdziłeś że taki chcesz to mówię, że taki jest.

A ja codziennie widuję :-) A nawet używam go.

No ale czego nie chcą? Staję przed sklepem, podchodzą pytają, rozmawiam, chcą. Jest oczywiście różnica między gadaniem a kupieniem, ale to głównie taka że oni chcą tanio kupić czyli zapłacić jakieś grosze, tyle ile za starego smroda. No to faktycznie nie kupią.

A co skutery mają do Twizy? Że też nie smrodzą?

W dniu 14.05.2024 o 17:01, Piotr Gałka pisze:

Mówię, za tani. Ma się skończyć szybko. Kupujesz drogi z Gorilla Glass, zakładasz miękki futerał, miękką folię i se działa. Gwarancja kończy się a on dalej działa. Wychodzą nowe modele a on dalej działa. Masz już go dość a on dalej działa.

Np http://niusy.pl/@allegro.pl/atv

Ale po co ma być na innym jak to umożliwia ładowanie? I to jakieś ekstremalnie szybkie. W droższych modelach smartfonów. I jak na wstępie działa. Powinien się szybko zużyć od tego ładowania, a on dalej działa. Może w tanich smartfonach gorzej jest.

Czyli wystarczy transponder, chyba że z alarmem to jak napisałem, smartfon.

Nie wiem czy nie ma. Może jest, może właśnie twoje przekonanie o tym, że bada się tylko algorytm nie jest prawdziwe. Różne szyfrowania różne podatności mają.

Nie będę się w to zagłębiał. Nie widzę sensu. To jest co najwyżej sprawa dla kryptologa, ale też co on niby miałby zrobić z gotowym standardem z którym Ty nie zgadzasz się. Nie wiem w ogóle po co nad tym zastanawiać się. Taki chcą to taki mają. Przecież to nie jest twój innowacyjny algorytm tylko standard, który implementuje się dla zgodności.

Wystarczy by były ciągle wykorzystywane. Jak jest 'magazynowane w sieci', jak to Shrek sobie pisze, to właśnie są ciągle wykorzystywane i nawet mimo kosztu magazynowania, który niewątpliwie jest, zwracają się.

Porównywanie tego z twoim smrodem nie ma jakiegokolwiek sensu bo twojego smroda nikt poza Tobą nie chce, po prostu zanieczyszczasz ludziom powietrze którym oddychają. Dowolny elektryk zużywa mniej energii i niczego nie emituje bo nie ma jak. I w elektrowni też nie wpadają by tak zanieczyszczały jak twój smród bo to po prostu absurdalne.

Można zrozumieć zarzuty do tego i owego, ale nie pisanie kompletnych bredni jak to nasz świat uratuje używanie smrodów. Tak nie będzie.

io pisze:

Kiedy twierdziłem?! Sensowny samochód elektryczny jak najbardziej bym chciał. Quada nie potrzebuję.

Smrodziły, bo spalinowe. Gaźnikowe konkretnie, bez katalizatorów i sond lambda, zupełnie inna technika niż dzisiaj. Do Twizy miały to, że podobny kaliber. Przeważnie trzykołowe, choć czterokołowe też nie były rzadkością. Z tym że sensowniej zaprojektowane -- przewoziły na pace mąkę na pizzę, pomidory, mozarellę, cegły na budowę albo wino. A nie że dupowóz dla dużych chłopców. Radzę się kiedyś zainteresować historią motoryzacji. Dzisiaj to samo by się dało zrobić w wersji zelektryfikowanej. Ale Włochy są już zupełnie innym krajem. "To se ne nevrátí" -- jak w Neapolu mawiają.

io pisze:

Kiedy twierdziłem?! Sensowny samochód elektryczny jak najbardziej bym chciał. Quada nie potrzebuję.

Smrodziły, bo spalinowe. Gaźnikowe konkretnie, bez katalizatorów i sond lambda, zupełnie inna technika niż dzisiaj. Do Twizy miały to, że podobny kaliber. Przeważnie trzykołowe, choć czterokołowe też nie były rzadkością. Z tym że sensowniej zaprojektowane -- przewoziły na pace mąkę na pizzę, pomidory, mozarellę, cegły na budowę albo wino. A nie że dupowóz dla dużych chłopców. Radzę się kiedyś zainteresować historią motoryzacji. Dzisiaj to samo by się dało zrobić w wersji zelektryfikowanej. Ale Włochy są już zupełnie innym krajem. "To se ne vrátí" -- jak w Neapolu mawiają.

Napisałem:

Cholera, ledwie człek pomyśli, a już Chińczyki zrobią (pod włoską marką):

formatting link
Jarek

Nie tylko. Większość prądu i tak zje sam dom.

Plus smród. Czyli dyskwalifikacja.

Odpowiednikiem może być zatem benzyniak, jakieś 20 tys drożej. Rocznie.

Bzdura. Kosztuje podobnie, jeśli ma podobną moc i wyposażenie. A z dotacją bev zazwyczaj wychodzi taniej.

Nie, od razu mamy zyski.

Jest o rząd wielkości większa szansa, że posypie się ice, niż bev.

W Twoim świecie, w którym nie masz pojęcia o czym piszesz.

W takim prawdziwym, już od przynajmniej 6 lat, bev spokojnie zastępują ice w codziennej eksploatacji.

Do tego są tańsze, dają możliwości że koszt zbliżony do zera, nie syfią, świetnie jeżdżą, nie psują się, nie wymagają drogich serwisów.

I hejterzy swoim zaklinaniem rzeczywistości nic w tym nie zmienią. Co najwyżej opóźnią proces przejścia, strasząc laików. Ale to tym lepiej dla obecnych posiadaczy - dłużej będą się cieszyć z przywilejów.

W dniu 14-05-2024 o 17:06, Jarosław Sokołowski pisze:

A w ice nieograniczony bo?

W każdym razie, w realnym świecie, bev idzie podładować, więc na tej samej zasadzie też mają nieograniczony. Nawet istnieniem stacji benzynowej (gniazdka są wszędzie, przynajmniej w cywilizowanych krajach).

Od dawna się zrównało, albo ice są droższe. Oczywiście nowe, a nie złomy, o nich nikt nie gada.

W dniu 14-05-2024 o 19:07, Jarosław Sokołowski pisze:

Nie kłam. Było napisane nie o prądzie za darmo, tylko o mieszkaniu w bloku bez dostępu do gniazdka. Różnica jest zasadnicza.

A skąd się bierze lpg w samochodach? Jedziesz, zakładasz i masz.

No i w hybrydzie z lpg jest jeszcze jeden problem, wyje, nie jedzie i jest droższa niż bev w zakupie.

W dniu 14-05-2024 o 19:59, J.F pisze:

Dużo. Tyle że głównie przy autostradach. Ale dominują takie po 150 kW. Też wystarczy na 0,5 h ładowania dla odzyskania większości zasięgu. Akurat na postój z toaletą i rozprostowaniem nóg co kilka godzin. Bo na obiad już za mało czasu.

Ma to też pewne wady. Z czasem łapie wszelkie metaliczne zanieczyszczenia, co powoduje problem z przyleganiem styków. Czasami magnesy kruszą się na mikroskopijne kawałki, które też robią problem z przyleganiem. Lepsze są złącza tylko zasilające bez pinów danych. Testowałem kilka typów w ciągu ostatnich 10 lat, średnia żywotność/używalność około roku do dwóch. Jednak najtrwalsze ładowanie to indukcyjne. Złącze USB tylko do ładowania awaryjnego, gdy trzeba szybko podładować.

A opcja wymiany pakietu bateri? W Chinach dość popularne się robi. Zamiast ładować 10min na wymianę. To już jest alternatywa do ładowania.

No, jacy zadowoleni z eksploatacji:

formatting link

Nie. Dom zjada jakies 1000-2000kWh. Auto to blizej 2000-4000kWh przy przebiegu 15-20kkm. Nie.

Ta. Ty dizla chyba widziales jak miales 5 lat i ikarusem do szkoly jezdziles.

Nadal porownywalnie do kosztow elektryka.

Nie. Aaaa dotacja. Do przewidzenia, cudze pieniadze nie smierdza jak dizel. Licz za swoje. To pogadamy. Juz nie wspominam ze w tych wszystkich wyliczeniach jest podatek i akcyza w cenie paliwa a w pradzie z fotowoltaiki nie.

LOL. Nie.

LOL. Nie. I mowie to jako wlasciciel wielu aut w wieku srednio 16 lat. Nie.

O skonczyly sie argumenty. 15 lat i dalej gowno. Elektryk mial byc prostszy, tanszy, lepszy a tymczasem nawet ubezpieczenia wzrastaja bo co stluczka to calka a jak aku zaniemoze to wymiana w cenie drozszej od nowego auta. Nono. Wroc do normalnego swiata z "swojego".

Po bulki do sklepu to moge na hulajnodze jechac. Do codziennie starczy byleco. Jak trzeba konkretnie gdzies pojechac to zaczynaja sie schody. Tak, jakbym mogl sie doladowac u celu to moze bym ci przyznal racje ale tak nie ma i nie bedzie. Nie bedzie bo nie ma elektrowni. A fotowoltaika tego nie naprawi. Juz dzis przebakowuje sie w mediach ze termin roku

2035 to falstart. I tak bedzie. EV leza i kwicza. Energetyka lezy i kwiczy. Ladowarki leza i kwicza. Gdyby nie fotowoltaika to byla by kompletna klapa. A i z nia jest slabo bo w dzien nikt pradu nie chce i nie ma gdzie wsadzic. A auto wtedy stoi pod praca a nie w domu. A ladowarek brak.

O LOL. Nie. Jezdza hujowo bo sa ciezkie. Opony zdzieraja a jak sie cos popsuje to koszta sa 2x wyzsze od dizla z dwumasa i turbem. Nie.

O toto! O sobie piszesz.

Szefie, jakby to bylo takie dobre to by doplat nie trzeba bylo. Ale nie jest. I dlugo nie bedzie o ile wogole.

Najpierw trzeba zmagazynowac. Problem z tym jest taki ze jak co drugi ma fotowoltaike to siec nie przyjmuje. Nie zmagazynowales, zaplacisz jak pobierzesz. Podwojnie bo i za przesyl.

Jak nie oddasz do sieci z fotowoltaiki to wyemitujesz. Nie mamy atomu. Wiekszosc pradu idzie z wegla. Szczegolnie jak ladujesz wieczorami/noca.

Nie imaginuj se. Nikt o ratowaniu swiata nie pisal. Piszemy o tym ze to sie nie spina finansowo wbrew temu co pisza fanboje. Piszemy o tym ze naiwne przewidywania fanbojow sprzed paru lat nie przetrwaly proby czasu.

I nie ze to kowalski glupi i sie uparl na dizla. Problemem jest to ze insytyucje, rządy, projektanci i inzynierowie dali dupy. Ladowarek brak, mocy brak, auta sa przekombinowane, robia je zeby bylo taniej a sa drozsze. Producenci na nich maja strate, klienci maja drozej. Nawet autobusy elektryczne sie slabo sprawdzaja. Kila i gowno. Czytam jak to PHEV sprawny i pali tylko 4litry. A moja 16 letnia tojota pali 4.3 bez cudowania. To jest porazka. Ja bym chcial zeby tak nie bylo ale tak jest.

Tak. Niektórzy grzeją prądem, choćby częściowo. Z mojego 9 kWp niewiele zostaje na ładowanie. Z 6 kWp nie zostałoby nic.

Widziałem. Od 2007 roku miałem ich 3.

2 nowe, jeden prawie nowy. Wszystkie śmierdziały okrutnie tlenkami azotu. I identycznie czuję przy każdym spacerze w mieście, gdy taki diesel koło mnie przejeżdża.

Nie każdy ma awarię węchu.

Te mniej śmierdziały, zwłaszcza gdy były sprawne. Nie tak przerażająco, co najwyżej niespalonym olejem.

20 tys drożej. Przy ładowaniu z gniazdka 15 tys drożej.

Dla mnie to nie jest porównywalne.

Tak. Po prostu nie masz pojęcia ile kosztują mocne benzyniaki.

Tak. Chyba że ktoś nie wie o czym gada.

Tak.

A sypiących się elektryków ile miałeś? Niech zgadnę - zero i nawet w żadnym nie siedziałeś....

Nie - od początku było pewne skąd Twój hejt. Z niewiedzy.

Żadnych. Jeżdżę co kilka tygodni do domku nad morzem.

Co roku do Chorwacji. Zero stresu, wpisuje się w mój sposób jazdy, tyle że jadę taniej.

Bo?

Nie bedzie bo nie ma elektrowni. A fotowoltaika

Skąd wiesz, jak nigdy żadnego nie miałeś?

Energetyka lezy i

Skąd wiesz, jak nigdy z żadnej nie korzystałeś?

W realnym świecie jest dokładnie odwrotnie.

Bo tak hejeterzy w necie napisali?

W realu moje wielosezonówki w bev przeżyły już 70 kkm. Bieżnika mają połowę....

W ice często sypały się szybciej.....

a jak sie cos popsuje to

Przez 7 lat gwarancji zerowe.

Ja piszę o sobie, a Ty o czymś o czym tylko czytasz w hejterskich artykułach. Na tym polega różnica, że ja miałem wszystkie typy napędu w autach, a Ty nie.

Jedz g..o, miliony much nie mogą sie mylić.

W dniu 15-05-2024 o 08:39, ptoki pisze:

A jednak tak.

Tak, w wyimaginowanym świecie hejterów tak to wygląda.

Na szczęście w realnym wszystkiego jest tyle, że starczy.

I będzie się rozwijać systematycznie, wraz ze wzrostem floty. Ciężko żeby już teraz zrobić sieć do obsługi 90% samochodów, skoro elektrycznych jest obecnie 5%. Kto by miał za to zapłacić, żeby stało się i marnowało, właściciele 16 letnich diesli?

Tesla to normalnie co chwilę leci dopłacać do produkcji.......

HINT: Stratę mają tylko producenci legacy, którzy myśleli, że elektryki da sie budować, przy niezmienionych kosztach wszystkiego i tak jak budowali ice, dodając po prostu klocki kupione od innych i doliczając prowizję.

A tu się okazało, że tak się nie da i że trzeba inaczej, taniej, sprytniej, lepiej i we własnym zakresie. I dopiero wtedy się da zarobić.

Nauczą się. Albo znikną.

I zabraknie dopływu 16 letnich diesli, o które tak naprawdę chodzi hejterom.....

Czego nie przyjmuje? Masz inne elektryki, które ją obciążają! I nie tylko elektryki.

Jak nie zmagazynujesz to normalnie zapłacisz, ale jak wyżej, raczej 'zmagazynujesz' bo nie jesteś sam w tej sieci. Cała masa ludzi z niej korzysta. Nie do magazynowania tylko normalnie prąd bierze w ciągu dnia. Grozi głównie to, że będziesz chciał sobie odebrać wtedy jak panele sieci nie wspierają swoją produkcją. Np pracujesz a pracodawca pod siebie robi i Ci gniazdka nie udostępni.

Niczego nie wyemituję. Produkcja wyemituje. Zwykły CO2, który przyroda konsumuje. Zawsze konsumowała. Bilans produkcji prądu z paneli i zużycia przez elektryki jest dzisiaj mocno dodatni. Dyskutowałem na smaochodach i pokazywałem zdjęcie z okna, ile jest paneli i ile na te panele przypada elektryków. Takich zwykłych, nie farm. Farmy poza miastem produkują jej jeszcze więcej. Wyłączenia tych farm biorą z nadmiaru prądu z paneli a nie jego braku.

Te fanboj, mnie się spina. Spalinówka stoi a elektryk jeździ. Tobie się nie spina bo masz starego smroda, który tańszy jest.

Bo elektryki nie smrodzą tak jak twoja spalinówka?

Gdzie? Oglądałeś wykorzystanie choćby jednej ładowarki czy tak sobie tylko pieprzysz?

Bo nie mają dwumasy, EGR, sprzęgła, turbiny, skrzyni biegów i nie wiem czego tam jeszcze? Bzdury zwykłe pieprzysz.

Nowe są droższe niż starsze. A Ty akurat złomem chcesz jeździć i na tym polega logika twojego wywodu.

Gdzie tak jest?

Jasne, chyba z 12 lat jeźdżą w takim Jaworznie i nie chcą się ich pozbyć.

No i akurat o PHEV nie dyskutujemy. Zasadniczo powinno być o prądzie a jest o elektrykach. A nie o hybrydach.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required