drożeje

May 02, 2024 Last reply: 2 lata temu 602 Replies

W dniu 07.05.2024 o 23:46, Shrek pisze:

Paci system energetyczny za dostarczoną energię. Zgodnie z umową, jaką zawarł.

Pan Marcin Debowski napisał:

Sam entuzjazm to mało. Dwadzieścia lat kontaktu z technologią tudzież ekonomią elektrosamochodów też nie daje pojęcia o czym mowa. Inżyniery i księgowi tylko hejt i ferment sieją, wszystkich chcą nabrać. Liczy się wyłącznie kontakt dupy z fotelemm pojazdu -- to daje pełnię wiedzy i w głowie rozjaśnia.

Jarek

Cavallino pisze:

Tu tylko wtręt metodologiczny: rozsądne jest nie dawać wiary w analizy komparatywne ze strony kogoś, kto "nie ma żadnego".

Pan Marcin Debowski napisał:

Bardzo dobra ilustracja do znajej prawdy, że co nagle, to po diable. Prekolumbijskie metody gacenia opierały się o zupełnie inne zasady, a też stawały się źródłem bolesnych doświadczeń. Właśnie -- poza analizami i planowaniem konieczny jest kontakt z życiem. Wtedy któraś kolejna iteracja na pewno przyniesie coś dobrego.

W dniu 09.05.2024 o 23:40, Jarosław Sokołowski pisze:

O ile dobrze kojarzę to 'słabym na umyśle' tłumaczy się, że ich wizja ładowania samochodu elektrycznego na stacji benzynowej tak jak tankuje się smrody rozmija się z rzeczywistością.

Ciężko by niewinni mieli płacić za winnych. Smródź sobie a nie innym.

Wyjaśniłem, a teraz dziękuj.

Tyle ile potrzebuję. Zakupy. Drugą osobę. Złożone biurko. Co Ty przewieziesz rowerem?! Pieprzysz zwykłe bzdury i tyle.

W dniu 10.05.2024 o 11:39, Jarosław Sokołowski pisze:

Sobie wierzyć jak 'elektryka tylko widziało się'?

A nie ludziom, którzy 'spalinówki mieli, ale już nie mają'?

Albo takim, co mają więcej jedne i drugie?

Więcej elektryków niż spalinówek?

Nic?

W dniu 09.05.2024 o 21:49, Piotr Gałka pisze:

Ale przestań, spalanie węgla przez 1 człowieka nie jest problemem tego świata. Zresztą, jako elektronik możesz sobie zorganizować by ten prąd pozyskiwać ze słońca.

Ale do tego transponder w kluczyku wystarczy. Trudniej bez zasilania zrobić 'bezkluczyk', że się zbliżasz do samochodu i go otwiera. Poza tym urządzenia wymagające większej energii można ładować.

No ale czemu się tym przejmować? Jakie ktoś chce urządzenie takie dostaje.

Można np. bramę sobie otworzyć.

Znam takiego co prawie nic nie widzi więc korzysta ze smartfona by poruszać się.

W dniu 09.05.2024 o 14:04, Jarosław Sokołowski pisze:

'Poprzednie telefony' miały rekordowe czasy pracy na jednym ładowaniu. Np 3 tygodnie. Ale nic wielkiego nie robiły. Tak samo późniejsze, umiarkowanie używane urządzenia nie miały problem 'jednego dnia'. Problem pojawił się, jak zwykli ludzie zaczęli z nich korzystać i instalować przeróżne aplikacje, w tym wymagające działania w tle. Pieprzenie o gimbazie niedorzeczne jest. Baterię potrafią drenować aplikacje takie jak FB bynajmniej nie używane przez 'gimbazę' tylko zwykłych ludzi. Inne aplikacje komunikacyjne, np taki Meshtastic, przeglądarka. Wszystko potrzebuje energii do przetwarzania.

Funkcją telefonu jest realizowanie połączeń głosowych :-)

Reszta to funkcje smartfona :-)

...

Otóż to, używany do rozmów jest tylko 'telefonem komórkowym'.

W dniu 09.05.2024 o 21:03, Piotr Gałka pisze:

'Voice over LTE' a nie 'over WiFi'. WiFi może rozwiązywać problem transmisji danych ale raczej luźno ma się do przesyłania głosu.

W dniu 2024-05-10 o 12:22, io pisze:

Problemem świata są uśrednione decyzje wszystkich ludzi. Odpowiedzialność pojedynczego polega na tym, aby jego decyzje były takie, aby uśrednione były możliwie jak najlepsze dla świata.

Chyba za mało tego prądu, aby zorganizowanie go sobie ze słońca na pewno było mniej obciążające dla planety (wyprodukowanie paneli też wiąże się z jakimiś emisjami).

Zmierzasz dyskusją w kierunku jakbyśmy projektowali ten system, a tu jest sytuacja zastana.

6 lat temu wybierając VW miałem ze 40 decyzji konfiguracyjnych do podjęcia a potem wziąłem Golfa Sportsvana z placu, bo bez czekania i dostałem 12tys rabatu (tych z placu chcą się pozbywać) co z ceny 112 robiło 100 i jeszcze dodali drugi komplet opon w gratisie i wszystkie serwisy przez 3 lata były w tej cenie. Gdybym nie wziął tego z placu to w życiu bym nie miał takiej konfiguracji (miałem się zmieścić w 100) z np. siedzeniem kierowcy z masowaniem pleców. Przy tamtych 40 decyzjach być może mógłbym ustalać jaki ma być immobilizer itp, choć też pewnie nie. 3 lata temu wybierając Mazdę miałem tylko kilka decyzji. I jak chciałem mieć wyświetlacz head to w pakiecie dokładali dodatkowy alarm (coś ponad standard) z immobilizerem. Wziąłem co brali. Tylko sprzedawca wciskał mi, że tam jest w środku bateryjka 12V a ja z kształtu widziałem, że CR2032 to mu na miejscu otworzyłem pilota od tego immobilizera (otwiera się paznokciem bez narzędzi).

Kiedyś dawno zdecydowaliśmy, że nasze czytniki robimy dla zasilania

10..28V. Bo są czasem instalacje z zasilaczami 24V. Kiedyś się sparzyliśmy na scalaku RS232 z pompami pojemnościowymi umieszczonym w czytniku - skutecznie zakłócał odczyt karty redukując zasię z 50mm do 3mm (licząc od anteny, a antena 3mm za frontem obudowy). Kiedyś się sparzyliśmy na grzejącym się 7805 wyłączającym umieszczony w pobliżu PTC. Dlatego mimo zasilania z 28V do 3V3 schodzę liniowo ale staram się oszczędzać prąd jak się tylko da (np. LEDy, którym wystarczy 1mA), aby nie nagrzewać zasilaczy i PTC. Nadawanie RS485 115200 pobiera według datasheet ponad 50mA (rezystory terminalowe i przełączanie stanów). Z 28V to 1.4W. Dotychczas czytnik wysyłał 1 trwającą 1ms ramkę raz na 4s więc średnio to zero, zero nic. Teraz ma wysyłać najlepiej co 50ms ramkę trwającą pona 2ms (my szyfrujemy w trybie CTR (jak message ma 1 bajt to zaszyfrowane też ma 1 bajt) a w OSDP aby wysłać 1 bajt zaszyfrowany trzeba wysłać cały blok 16 bajtów). Nie chcemy 'konserwować' dwu standardów. Jak byśmy przeszli na ten co teraz od nas wymagają to zrobimy upgrade i wszystkie nasze instalacje przejdą na ten system (w tym te działające na 24V). Jak najbardziej jest powód aby się problemem przejmować (a przy moim charakterze wściekać na durnotę ludzi). P.G.

W dniu 2024-05-09 o 22:53, Jarosław Sokołowski pisze:

Nigdy nie wnikałem w szczegóły, ale dotarło do mnie coś w stylu, że jak ich zmusili do darmowego dla klientów roamingu w Europie to jakoś zaczęli między sobą się obciążać też bardziej w kraju i teraz telefon jak widzi 'słaby' swój nadajnik i silny 'obcy' wybiera swój.

Dlatego podobno telefony w sieciach nie mających swoich nadajników działają teraz lepiej bo jest im wszystko jedno czyj nadajnik i wybierają ten silniejszy. P.G.

Na pewno rozliczenia między operatorami są cięzkim tematem.

O ile dobrze pamietam opis starych sieci GSM (2G ?), to tam telefon był "głupi", a zarządzała nim "centrala", a raczej jakis lokalny kontroler nad kilkoma BTS'ami. On sprawdzał siły sygnałów i kazał sie przełączać na inny BTS.

I tu IMO byłoby zjawisko takie, że telefon straciwszy zasięg sieci macierzystej, przełącza się na siec roamingową, a kontroler w tej sieci ... steruje nim z wykorzystaniem BTS własnej sieci. I nie "odda" do sieci macierzystej, bo nic o niej nie wie.

Cos chyba musieli tu później ulepszyc, bo oddaje, ale gdzie - w telefonach, czy w kontrolerach, czy siec macierzysta podłącza zgubę, jak ją "zobaczy" ?

Te wirtualne były zazwyczaj robione w oparciu o jednego operatora rzeczywistego, to problemu nie było. Ale potem się pojawiły jakie takie z wieloma operatorami, tudzież BTS "wspólne" dla dwóch sieci.

Z praktyki ... w Play się zdarzają problemy z zasiegiem, a przeciez powinien być lepszy niz w innych. IMO - problemy z przełaczaniem.

Największe problemy miał Samsung S4, i nie wiem - jakis bug w telefonie, w sieci, poprawili sieci jak zmieniłem telefon ...

J.

W dniu 2024-05-07 o 15:23, Jacek Maciejewski pisze:

cyt. W dalszej części rozmowy Krzysztof Skowroński zapytał m.in. o kwestię podejścia do tego, co wolno, a czego nie wolno mówić o klimacie w środowisku naukowym. Profesor zgodził się, że niestety narzucona została jedna narracja, co sprawia, że brakuje realnej dyskusji. – Środowisko geologów jest raczej sceptyczne wobec narracji klimatycznej, ale debatę krępuje lęk przed utratą grantów – powiedział prof. Marks

formatting link

Dnia Sat, 11 May 2024 16:12:45 +0200, alojzy nieborak napisał(a):

Ach jak miło. ONI nam zabraniają mówić a jak mówimy to grantów nie dają... I już wszystko wiadomo.

W dniu 2024-05-11 o 16:19, Jacek Maciejewski pisze:

Może być gorzej jak zaczną karać za odmienne zdanie od reszty:)

Dnia Sat, 11 May 2024 16:53:52 +0200, alojzy nieborak napisał(a):

Fakt, po ONYCH można się wszystkiego spodziewać. Nakażą wspólne żony, zakażą siać marchewkę na balkonie, gotówę zlikwidują albo i polskie rolnictwo. Trza być czujnym.

W dniu 10.05.2024 o 14:01, Piotr Gałka pisze:

Jaki % zużycia człowieka stanowi komórka?

Dlatego nie ma sensu w ogóle rozważać tego dla samego smartfona, ale już dla zasilania całego domu jak najbardziej ma sens.

Nie, mam po prostu kluczyk i bezkluczyk. Producent oczywiście mógłby oferować różne systemy dostępu do samochodu. Np jeden kluczyk czy bezkluczyk do wszystkich swoich samochodów. Ale wiadomo, że ma w 4 kompatybilność z resztą świata.

MZ zwykły kluczyk, np w Seicento, nie ma żadnej baterii tylko samodzielny transponder. A Ty piszesz o jakimś pilocie z alarmem to to już jest znacznie więcej.

A Ty to oceniłeś kryptologicznie?

Kompatybilne musi być z czymś, jw.

Niby tak, ale moze pozwac i ma za co. Tyle, że chyba nie pozywa z jakiegoś powodu, choć prawo EU bardzo chroni konsumenta. A może ma gdzieś i kupuję nastepnego ajfona.

Estetyka, ekologiczność, przyspieszenie, parę innych .... ale w 2008 zasięg nie mógł się chyba podobać?

Ciekawe, ile to to ważyło? Troche chyba musiało. Ja ze swoim ćwierćtonowym nie mam z tym problemów. Na równym oczywiście.

A to ok.

Cło jest z grubsza pomijalne. Licencja, która jest de facto podatkiem i jest tylko na 10 lat to w w ostatnich latach jakieś 250-350kzł (widze, że trochę potaniało). Nie interesowałem się elektrykami za bardzo, ale wiem, że kiedyś miały jakiś dodatkowy podatek, tyle, że tez był chyba pomijalny. Tesla 3 RWD 60 kWh kosztuje ca 300kzł (bez podatku), to najtańsza opcja z tego co w tej chwili widzę. Nie wiem do czego by ją porównac? Bardziej się orientuję w motorach. Zresztą, może i nie jest tak, że elektryki sa jakoś mocno drożej, ale problem jest taki, że trzeba kupić w miarę nowego, więc robi się dość spora kwota. Inne, całkiem przyzwoite samochody mozna kupic np. 5-7letnie i cena już aż tak nie wali po kieszeni. Tesli starszych niż 4 letnie praktycznie nie ma, i w ogóle nie ma ich za dużo używanych.

Ale widzę, że BYDów jest sporo i tu by się nawet dało coś wybrac, ale nie wiem co to za ptak, a poza tym i tak nie miałbym gdzie tego ładować. Doświadczenie z lokanego rynku motoryzacyjnego mam takie, że jak coś ma istotnie niższą cenę to coś jest z modelem/modelami nie tak.

No to mamy z grubsza tak samo. Póki działa i nie wymaga zwiększonych kosztów obsługi to będę używał, no chyba, że brakuje juz jakiejś istotniej funkcji, która pojawiła się później. Poprzedni motor, wolałem zapłacić kolejny podatek, na 5 lat (dużo niższy niż dla samochodu) i jeszcze go pociągnąć. No i zaczął się rozpadać po 3 kolejnych latach a części nie były już lokalnie dostępne.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required