Miałem na myśli nawet pierwszą klasę - powie pani "narysuj czerwony kwiat" i wyjdzie, że dziecko pomyliło. Albo "narysuj drzewo" i też wyjdzie.
A z mieszaniem barw nie miał problemów?
Może jednak "uszkodzenie" u niego było jakieś inne ?
J.
Miałem na myśli nawet pierwszą klasę - powie pani "narysuj czerwony kwiat" i wyjdzie, że dziecko pomyliło. Albo "narysuj drzewo" i też wyjdzie.
A z mieszaniem barw nie miał problemów?
Może jednak "uszkodzenie" u niego było jakieś inne ?
J.
Ciekawe, że widzisz jak rozumiem w miarę wyraźnie górne "plecki" tej dwójki, jej ogonek, i kropkę po lewej. Dla mnie różnice są, ale na tyle subtelne, że nawet w takim teście nie zwróciłbym na nie uwagi. Odrobinę różne od tła czerwienie, czy brązy.
Albo i nie wyjdzie jeśli ma do dyspozycji z 10 kredek w podstawowych kolorach. Wybierze te, które są najbardziej zbliżone do czerwonego kwiatu i drzewa.
Poniżej, jeszcze takie coś znalazłem - przewiń kilkanaście stron dalej, są odpowiedzi i przy powyższym stoi:
Normal view: 74 Red-green deficiency: 21
Kropkę masz najwyraźniej ekstra :)
Pan J.F napisał:
Nie tyle dorobił, a skądeś ją wyciągnął. Wcześniej, w przypadku zielonych drzew i czerwonych zachodów, można było zakładać czerpanie informacji z kontekstu. Bezbłędne odróżnienie jabłek czerwonych od zielonymi wskazuje, że jest jeszcze coś więcej.
Naprawdę dwuchromatyczne są uwarunkowane genetycznie receptory. Co do osoby, sprawa wygląda na bardziej złożoną. Skąd mózg ma informacje o różnicy między czerwonym i zielonym? Tu mogę snuć tylko inżynierskie domysły. Projekt przetwornika obrazowego mamy spaprany. Kable zasilające (naczyniówka) zamiast z tyłu, zamontowane są przed matrycą fotoczułą i zasłaniają receptory. Ale może nie zawsze zasłaniają całkowicie, jakieś drobne naczynia przepuszczają część światła i robią za kolorowy filtr dla części czopków. Obiektyw też nie taki, jak od Zeissa. Spodziewać się można aberracji chromatycznej i tęczy modulowanej kolorem na granicy świateł. Tego typu wady można obrócić w zalety i czerpać informacje o długości fali.
Spytajmy nadira, czy też go bije.
Wciąż wraca pytanie, jak bardzo różne są te odcienie bieskiego.
W dniu 29.10.2025 o 06:46, Marcin Debowski pisze:
On tego nie widzi, to mózg mu rekombinuje :)
Co znaczy, że wielkiego daltonizmu nie ma :-)
J.
Pan Marcin Debowski napisał:
Za całokształt. Jako syn właściciela fabryki słabo komponował się w nowej rzeczywistości. Ale jako projektant był dobry, o czym świadczy choćby to, że udawało się realizować prototypy. Kolejny autobus na rysunkach wyglądał jak typowe konstrukcje z początku XXI wieku. W realizacji nieco gorzej, ale też nieźle. Mikrobus dzisiaj wydaje sie nam zwyczajny, a był pionierski, dopiero potem w innych krajach robiono podobnie. Beksińskiemu jednak powiedziano coś w rodzaju, że to za mało proletaryackie i do seryjnej produkcji się nie nadaje.
Marcinie - Ty dobrze widzisz kolory? Popatr najpierw na prawą cyfrę - czego Nadir nie zaznaczył w 4 - on tych zielono-zółtych krop nie odróżnia od "czerwonego" tła.
natomiast w lewej 7 są też takie kropy, i on ich też nie obrysował.
Za to obrysował kilka czerwono-brązowych krop tła które widać wydają mu się podobne do tych zielono-niebieskich. Ale tylko w trzech miejscach tej 7, a wydaje mi się, że jest więcej rozrzuconych po całym tle.
A może mi się tylko tak wydaje, i rzeczywiscie wsystkie inne są jaśniejsze? A sprytna tablica specjalnie umieściła te ciemno-czerwone tak, aby wydawało się, że to jest 2, dla specyficzej wady wzroku ?
J.
A musieli wywalać?
Nie radził sobie z projektami autobusów możliwych do wykonania w socjalizmie, przesunęli na transparenty, znudziło mu się, i poszedł "na swoje" ...
J.
Wydaje się, że tak.
Widzę bez wysiłku te 74, ale jak się zacząłem przyglądać co nadir zakreślił to zobaczyłem też różnice, które go na "21" nakierowały. Czyli zasadniczo widzę oba, 74 i 21 z tym, że 21 bardziej analitycznie - nie wiem czy bym widział, gdyby nie zakreślił, szczególnie dla "2". "1" w czwórce dość wyraźnie.
W dniu 28.10.2025 o 22:10, nadir pisze:
Tu pojawia się problem kalibracji monitora. Jeśli monitor nie jest skalibrowany, to wszelkie rozważania nie mają sensu.
Paweł
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
W telewizji chociaż rozdzielczość trzyma założone parametry na całej powierzchni. W maszym matriksie tak nie jest, tylko nam się wydaje, że w całym polu widzenia mamy ostre widzenie ze szczegółami. Jednak to tylko plamka żółta widzi ostro, a to jest stożek o rozwartości jednego stopnia czy niewiele więcej. Matrix działa tak, że jeśli chcemy się upewnić, że coś w polu centralnym widzimy ostro, do zaraz mózg posyła tam plamkę żółtą, by doskanowała szczegóły.
Tu dochodzimy do kolejnego wynalazku: mięśnie gałki ocznej zdolne do mikroruchów. To zdobycz ssaków, ptaki tego nie mają. Receptory światła w oku działaja różnicowo, światło musi się wciąż zmieniać, inaczej przestają wysyłać sygnały. Tym mikroruchom zawdzięczamy nieustanne skanowanie, które pozwala na ciągłą kontemplację obrazu rzeczywistości.
Ptak, jak wiadomo, móżdżek ma ptasi, z nadmiarem wrażeń by sobie nie poradził. Ale często interesuje go tylko to, co się rusza, bo to może być na przykład glizda wysuwająca pysk z ziemi. Kura ma zamontowany we łbie stabilizator, który doskonali tę strategię:
Jarek
Są takie tablice w wersji dla dzieci, a one cyfr nie znają.
Rozpoznanie takich kształtów może być trudne. Chyba, że np wiesz, że mają być zwierzęta
No i na koniec obrazek z dołu strony
Ty Nadirze pewnie nie zobaczysz, ale ciekawe jest to fioletowe po prawej stronie. Bo jakby ma dwa łby - z pomaranczowym wyjdzie jeleń, a z niebieskim ... pies ? No tak - fioletowy zawiera niebieski i czerwony, brak niektórych receptorów będzie widoczny.
Tylko dla mnie na pierwszy rzut oka to był jeleń, a na zmianę odcienia nie zwróciłem uwagi.
W GIMP jest filtr umożliwiający "obracanie kolorow", zainstaluj, wypróbuj, to może zobaczysz.
Jabłka czerowone i zielone odróżniasz :-)
J.
W dniu 29.10.2025 o 12:05, Jarosław Sokołowski pisze: [...]
Po operacji wszczepienia sztucznej soczewki widziałem piękne (ale irytujące) tęcze i hala. Po dwóch tygodniach efekt zniknął.
A jabłka widzę w czterech kolorach.
Paweł
Ale on to chyba namalował fioletową farbą, a nie wydrukował
J.
A może to inny mikroskop i/lub inna płyta?
J.
To jest za mała częstotliwość na bezwładność - widać że miga. I myślę, że jakby podnieść, to efekt by znikł.
Wpływ otoczenia? Zasłoniłem sobie resztę, i nadal widzę czerwony. ale może to mózg zapamiętał.
J.
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
Albo wręcz kolejne przetworzenia pliku graficznego z obrazem testu. Natrafiłem w Internecie na przykłady plansz Ishihary, które miały kolory spaprane do tego stopnia, że wyglądały prawie jak przeleciane filtrem gimpa symulującym deuteranopię. Ledwie widziałem to, co trzeba.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required