daltonizm

Oct 22, 2025 Last reply: 8 months ago 311 Replies

W dniu 28.10.2025 o 22:42, Mirek pisze:

No to mogłeś napisać dla "nadir" jak to widzisz, przynajmniej byś mu pokazał/pomógł.

Dla mnie jest "74" ale bazgroły mylą :)

W dniu 28.10.2025 o 22:42, Mirek pisze:

Tak to "widzę". Na ile to zgadywanie a na ile widzenie, to nie jestem w stanie określić, bo znam te testy Ishahiry od ponad 30-tu lat i po prostu przypomina mi się co faktycznie powinien wskazywać obrazek. Dlatego na obrazku zaznaczyłem te obszary, które u mnie się odcinają od reszty tła, i z nich mogę wywnioskować jakiś kształt. Gdyby to nie były cyfry, tylko dowolne kształty, które miałbym określić sam, to nic bym z tego nie raczej rozpoznał. A gdzieś już w sieci robiłem już takie testy, że oprócz cyfr były różne figury, typu; gwiazdki, trójkąty, wieloboki, chyba nawet litery, i w zasadzie nic nie trafiłem. Natomiast że na końcu były odpowiedzi, to wiem co powinienem był zobaczyć.

Mnie to już od dawna nie dziwi. Widzę co widzę, nie widzę czego nie widzę, idzie z tym żyć.

No widzę jabłka w 4 różnych kolorach, tak jak opisałem wcześniej.

W dniu 28.10.2025 o 23:39, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze:

Już J.F. odpisał wczesnej, że to "74", więc albo obaj się mylicie albo ja. Jak tu rozstrzygnąć kto ma rację? Z takich nieporozumień niejedna wojna mogła wybuchnąć.

W dniu 28.10.2025 o 23:55, nadir pisze:

Sądząc że we wszystkich testach wyszło, że widzę normalnie, czyli zero błędów (nie jestem kobietą) a J.F, miał błędy... :)pomimo, że on jest krótkowidzem, czyli widzi bure plamy bez korekcji z 200m i nie odróżni karła od hydrantu :) Możesz zatem uznać, że 74 jest poprawną odpowiedzią. Gdyby jeszcze Marek napisał co widzi, to było by na +. Ale nie wiem, co widzi, bo zataił :)

W dniu 29.10.2025 o 00:05, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze:

  • Mirek
  • byłoby :)

nadir napisał:

To potwierdza mój pogląd, któremu tu już wcześniej starałem się wiele razy dać wyraz. Mózg, wraz z resztą układu nerwowego, jest czymś niesamowitym. Potrafi z ubogich i zniekształconych informacji pochodzących z popsutej aparatury pomiarowej wyciągnąć potrzebne informacje, których wydawałoby się tam nie ma. Wystarczy, że sytuacja go do tego zmusi.

Jakby mi ktoś kazał powiedzieć, w ilu kolorach tam są jabłka, to bym powiedział, że w dwóch. Gdyby gadał coś w rodzaju "przyjrzyj się dokładnie", to bym na odczep-się dodał, że może w trzech, ale to efekt użycia filtru. Różnica nie jest większa niż przy patrzeniu przez szybę samochodową, która ma homologację dopuszczającą do użycia w przednich drzwiach.

Jabłka na dole są dla mnie takie same. To znaczy kolor ten sam, tylko te z lewej mają ciemne cętki. Taka odmiana. Kolor lekko nienaturalny, ale na fotografiach zielonych jabłek w gazetce z Lidla to by przeszło.

Za to w nieprzetworzonej górnej części zdjęcia czerwień z lewej aż bije po oczach, odcina się od zielonych owoców z prawej. A właściwie bije po mózgu. Mózg mam leniwy, szczegółów badać mu się nie chce. Ale wybaczam mu to, bo pracę ma łatwiejszą, to zawsze rozleniwia.

Gimp ma wbudowane filtry do symulowania obrazu widzianego przy różnych rodzajach daltonizmu. Widok >> Filtry wyświetlania >>

Ślepota barw >> Deuteranopia. Tym była przetworzona dolna część zdjęcia. Bardzo pożyteczna rzecz, pozwalająca grafikom na sprawdzenie, czy ich wytwory dostępne są dla wszystkich (ech, gdyby tak im się chciało sprawdzać). Ale nie-graficy też mogą sobie poklikać oglądając różne obrazki, w tym testy Isahiry. Tak dwubarwni, jak i trójbarwni.

Jarek

U mnie też 0 na standardowym laptopie della.

Prawdę mówiąc, to bym chyba przy tych migających gwiazdach najbardziej obstawiał ruchy atmosfery. Zawsze się coś pomiędzy będzie przemieszczać o odrobinę innej temperaturze i nierównych międzywarstwowych brzegach.

Kruczy też w brzuchu.

Na motorze raczej słabo :) Z mieszkania niewiele widać bo wysoko i duża przestrzeń. Mam serio wrażenie, że brakuje czegoś ekstra. Mam na motorze kamery, a jak tak naprawdę leje to zwykle obiektyw jest zwilżony, a efekt nadal jest słaby. Jakbym doświetlił pierwszy plan, to byłyby lepiej widoczne kropelki. Zresztą chyba mam gdzieś i takie zdjęcia, bo bywało, że złapało mnie pod namiotem czy w jakiejś wiacie w parku. Ale to kompletnie nie oddaje tej ściany wody. Ot, pada sobie.

Nie, no ładne kropelki, ale nie o to chodzi :)

Ja mam kilka różnych kolorów, co do których nazwy nie mogę i nie dojdę z żoną nigdy do porozumienia. A jest to tak istotne, że nawet nie pamiętam czy chodzi o jakieś róże, zielenie, niebieskie sprawy, czy też nie daj boże co bardziej pastelowe brązy (czy ecru jest bardziej żólty, brązowy, kremowy, i czy również po bokach). Myślę, że panie lub panowie na plastyce, takoż twórcy wykresów, mogą mieć w kwestii nazewnictwa całkiem podobnie wywalone.

Mam TG-4 i 6, i Nikona W300 i nawet Gopro i niestety efekty są nadal do d. Jeszcze mógłbym sprawdzić Insta360 czy obracanie się po sferze przybliży rzeczywisty efekt. Ale z kamerą 3D nie sprawdzę, bo do niej obudowy nie mam.

Problem jest, nie wiem na czym polega, ale żona ma identyczne odczucia. Wiele razy się zdarzyło, że chcieliśmy niezależnie od siebie zjawisko sfotografować. Jak leje tak, że hej, to się tego nie odda, ani typowym smartfonem, ani aparatem, ani kamerą.

W praktyce może Cię potestować. Da jakiś zestaw par z kilkoma takim samymi, gdzie on będzie wiedział co i jak. Jak konsekwentnie będziesz widział różnicę, którą jakieś narzędzie też dostrzeże, a oko przedpiścy nie, no to już nie tylko Twoje słowo.

Wydaje mi się, że nie musi być to samo. Raz, że jakieś maksyma czułości tcyh 2ch kolorów nie będą się pokrywały z tymi przy trzech, przy stałym spektrum "emisyjnym" oświetlenia (zapewne istnieje pewna graniczna czułość), dwa, że mózg może trochę w tym też mieszać i po swojemu przetwarzać te sygnały.

Wiem co masz na myśli, ale nie wiem na ile te niepokrywające się maksyma czułości mogą tu bruździć. Czy należy zakładać, że to są zawsze te same maksyma, a po prostu brakuje jednego receptora (nie ma żadnych fizycznych/fizjologicznych synergii)

To z czego wynika, co parę osób tu już sygnalizowało - różnice mogą być dość subtelne? Pewnie nie zawsze jest to brak receptorów.

A za co go faktycznie wywalili?

Jak to otworzyłem to nie chciało mi się czytać instrukcji i zupełnie samo klikneło się na submit. Tym sposobem zaliczyłem 62 punkty. Najwyrazniej na 102 należy się bardziej postarać, co może być właściwie ciekawszym, niż właściwe zadanie (no chyba, że w czołgu z Szarikiem).

Ale właśnie nam chodziło o ustalenie, co Nadir widzi, a co nie On widzi 6-7 różnych kolorów krop, ja 10, a Ty ile ? :-)

Ta akurat tablica jest cwana, i u Nadira cos wykryła. Bo Nadir prawą cyfrę widzi jako 1. I to 1 jest zielonymi kolorami zrobione, natomiast elementy które różnią 4 od 1 - dziubek z przodu i prawy koniec poprzeczki - takim zielono-brązowo-zółtym. Którego widać Nadir nie odróznia od czerwonych.

Zaraz ... te zielone to takie bardziej zielono-niebieskie, może Nadir ma problem ze składową zieloną ?

Nie lubię szczawiu, i o kolorze zupy szczawiowej ze mną nie porozmawiasz, podobnie jak o amarancie czy karminie :-)

W jakim sensie miernie - że się rozmywają cyferki? w Excelu, niebieskie literki na czarmym tle, z odległości ok 1.5m w okularach, widzę chyba najwyraźniej, za to czerwone mi się rozjeżdzają. Ale możliwe, że to już efekt innych usterek wzroku, które niedawno wyszły. Ha - bez okularów, istotnie - z odległości ok 50cm najwyraźniej widzę czerwone. 5cm dalej i wszystkie się rozmywają, 5 cm bliżej i wszytkie widzę dobrze.

Może są inne możliwe usterki ...

A to istotnie niespodzianka, bo nie wiem, na ile budowa tej sieci może byc zaprogramowana genetycznie. Może? sporo zwierząt wie co ma robić zaraz po wykluciu z jaja, bez nauki.

No chyba że ... mężczyźni testowali, i ile razy im mówiła, że kolory się różnią, choć są takie same, to zaliczała ujemny punkt, bo w/g nich sie nie różniły :-)

J.

Powoduje - pamiętaj że LED z dużej odległości widzisz jak białe :-) Ale na ekranie przed nosem, to one są duże.

Paint może cuda robić. I przy otwieraniu, i przy zapisywaniu, szczególnie jpg.

I tu jest twój problem, bo tam są jeszcze kropki w kolorze zielono-zółto-brązowym, których chyba nie odrózniasz o tych "czerwonawych" w tle

formatting link
I to jest naprawde "dużo inny kolor".

Natomiast to kółko w lewym dolnym "rogu", które zaznaczyłes - tam nic nie ma. Dwie ciemniejsze kropy, dwie jaśniejsze, w kolorach "czerwono-brązowo-pomarańczowych", które występują także w wielu innych miejscach tła.

A tu jeszcze ten sam plik z podniesionym nasyceniem

formatting link

Jak rozumiem - dolna połówka ma pokazać, jak te jabłka zobaczy osoba, która nie widzi czerwonego. Wszystkie jakies takie "zółte", tylko te po lewej bardziej "poplamione" :-)

Ale Ty widzisz w górnej części i czerwony i zielony.

J.

Ale co - sugerujesz, że Nadirowi mózg dorobił informację o czerwieni jabłek?

Jakoś tak. Przy czym osoba naprawdę dwuchromatyczna nie ma szans dostrzec tej nienaturalności koloru. Wyglądają ... jak jabłka :-)

Mają bardzo inny kolor, to co się dziwisz, że "bije po mózgu" ?

No ale Nadir widzi te dwa różne kolory.

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required