Za czasów swojej świetności, to i z 10-15m (kawałek na dworze), chwilami nawet w topologii Y. Ale nawet wtedy zdarzało się, że niektóre pomiary były gubione. Parę razy podchodziłem do zmian okablowania czy topologii, ale w zasadzie nic to nie zmieniło w kwestii okazjonalnych problemów. Później dystans się skracał aż zostało ze 20cm. Na koniec wyrzuciłem to wszystko bo więcej z tym było kłopotów niż pożytku.
Ale układy wykonawcze będą coś robiły pewnie na podstawie pomiarów, a jak te znikną, to tu też będziesz mieć problem.
Nadawanie: 150mA, odbiór 120mA, uśpienie ma dopiero znacząco mniejszy pobór prądu (z tym 0.5W przesadziłem, ale to i tak sporo).
Jak masz serwerek, który zbiera dane, to już dla niego powinieneś mieć jakiegoś ups-a, żeby mu choćby zapewić możliwość czystego shutdownu. Bo całe sterowanie może się rozjechać jak po którymś braku prądu znajdziesz śmieci w danych. Poza tym jak to jest do domku, to pewnie i tak przydałby się ups do kotła czy jakiejść pompy.
No to tak jak pisałem wcześniej - możesz zrobić samemu takie moduły nawet z zasilaniem bateryjnym czy ogniwem słonecznym + akumulatorek/supercap - wystarczy na wysłanie danych raz na jakiś czas 'w ciemno'. Wifi niestety się do tego nie nadaje. A akumulatorek + ogniwo słoneczne, to teraz można kupić w każdym sklepie za kilka zł pod postacią lampki solarnej do ogrodu, Mógłbyś sobie nawet zrobić tak farmę lampko-czujników :-)
Pozdrawiam
Marek