Dostales zdjecie, teraz wyobraz sobie jednego tantala zamiast tych 10 ceramicznych w tym ukladzie. Musisz dac wiare na slowo, ceramiczne 1206 maja zabarwiona metalizacje. Jesli dali 5 czy 10 ceramicznych 10uF zamiast jednego 47-100uF to chyba w konkretnym celu.
formatting link
zdjecie powyzej (nie wnikalem) pokazuje tylko napiecie, nie prad. Jakies wnioski?
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
M
Mario
Starość nie radość. Tez tak mam.
P
Piotr Wyderski
No. Ja zrobiłem zwykłym termotransferem, to czemu on nie może? Wbrew pozorom idzie całkiem nieźle.
formatting link
OK, piszemy o dwóch różnych rzeczach. Ja mówiłem o sterowniku, czyli pewnie jakimś MOSFETcie w DPACK, a Ty o płytce do diody, gdzie oczywiście masz rację. Nie zakładałem budowania lamp we własnym zakresie, tylko użycia gotowca.
Jak wyżej: ale jej sterownik musi przez siebie przepchnąć z 10A (co to jest 120W w żarówkach...), a to oznacza ciepełko.
Tak. Dla ustalenia uwagi możemy porozmawiać o układzie z linku. Wylutowanie MOSFETa znajdującego się w centrum płytki bez zdmuchnięcia całej tej drobnicy po lewej graniczy z cudem. Mój błąd projektowy, dlatego teraz polecam TO247 i śrubki. IMS zostaje.
Pozdrawiam, Piotr
S
szklanynocnik
użytkownik Piotr Wyderski napisał:
Blad projektowy polega na zastosowaniu laminatu szklo/epoksyd/papier zamiast szklo/epoksyd, czy mi sie wydaje?
Jakos nigdy nie spodkalem fr4 w takim kolorze.
P
Piotr Wyderski
:-)
To jest właśnie osławiony IMS: Insulated *METAL* Substrate. Płytka aluminiowa grubości 1,5mm, na to 100um FR4 i miedź. Zalety: masz płytkę drukowaną i radiator w jednym. Wady: lutowanie w wersji dla hardcorowców (radiator działa nawet wtedy, gdy tego nie chcemy...) i jest doskonale jednostronny: nie ma po co wiercić w tym dziur (oprócz montażowo-mechanicznych), bo się dowiercisz do blachy...
Pozdrawiam, Piotr
M
Mario
Ja z kolei nie zakładałem używania laminatów aluminiowych na potrzeby domowe :) Dlatego podałem przykłady zastosowań które mi przychodziły do głowy. ATSD ile watów zamierzasz wydzielać na tych MOSFETach w DPACK?
Hmm. Jakiś czas temu wymyślono PWM do sterowania mocą. Wtedy tranzystory znacznie mniej się grzeją :)
Ja bym dawał elementy wyjściowe na brzegu płytki. Poza tym przy jednostkowej płytce wolałbym dać radiator niż wchodzić w aluminium. A tak w ogóle to na początku dyskutując o SMD nie brałem pod uwagę płynnego sterowania mocą tylko raczej on/off, co jednak zmniejsza ilość wydzielanego ciepła.
M
Mario
Można lutowac w opiekaczu :)
I
invalid unparseable
Pan Pszemol napisał:
Przecież nie wszystek się przeobrazi w zegarki i inne smartwhatewery. Jajogłowym komputery zostaną na biurkach, będą na nich te swoje CAD-y czy inne wynalazki uprawiać. A chłopu się da co mu potrzeba, niech sobie za cholewę wsadzi.
Wielu śniło, prawie wszyscy wierzyli. Koło roku osiemdziesiątego, gdy w domach pojawiły się ośmiobitowce, w każdej gazecie, nawet w "Przyjaciółce" i "Żołnierzu Wolności" drukowano w odcinkach kursy języka BASIC. Ludzie naprawdę byli przekonani, że oto Idzie Nowe i teraz każdy będzie musiał umieć napisać jakiś program.
Niezmierniem rad z tego zaspokojenia. I też mi się zdaje, że niczego złego nie piszę.
Jarek
I
invalid unparseable
JDX pisze:
Księgowe same se kupują te laptopy. Przy księgowości objazdowej to nawet nie takie głupie. Co więcej, nawet architekt, który CADzi na laptopie, nie jest dziś rzadkością. Idźmy dalej -- w hurtowni, gdzie zdarza mi się kupić jakąś część potrzebną mechanikowi do naprawy samochodu, mieli kiedyś pecety z UPS-ami. Jak byłem tam ostatnio, to już zamienili na laptopy.
Od tego zaczęła się ta rozmowa -- zakwestionowałem tezę, że laptop, to jest inaczej "mobilny komputer". To tak jak "składane krzesełko turystyczne" -- niby przeznaczone by złożyć na nim kibić gdzieś przed namiotem na campingu, ale spotkać je można stacjonarnie na przykład w pokoju studenta.
Ja na szczęście raczej nie muszę, ale też mnie to trochę przeraża. My mamy taką fanaberyę, że lubimy mieć wygodnie. Inni w swoich dziwactwach idą jeszcze dalej -- na przykład łażą po domu z laptopem, zamiast trzymać go w jednym miejscu, tak jak pozostali.
Jarek
D
donek999bronek
użytkownik Piotr Wyderski napisał:
W takim razie ok, niby cos takiego mam, tylko jeszcze nie obrabialem. I tak sobie dumam, jak to oslonic w czasie trawienia, FeCl3 reaguje z Al, chyba okleje tasma.
P
Piotr Wyderski
Traw w nadsiarczanie -- nie ruszy, sprawdzone.
Pozdrawiam, Piotr
P
Piotr Wyderski
Im mniej tym lepiej. :-) W teorii przy max. prądzie 40A wychodzi 1,6W na każdy przez pół okresu, czyli 3,2W. W praktyce pewnie do 2x. gorzej, bo parametry z datasheeta są dla temperatury ~20C.
To prawda, ale często/zazwyczaj ktoś będzie chciał mieć pełną jasność i tam PWM nic nie da.
IMHO przy jednostkowej to właśnie aluminium ma największy sens. Dopiero gdybym musiał zaprojektować to do produkcji wielkoskalowej, to bym optymalizował kosztowo.
Ale R_DS_ON jest jakieś i go nie przeskoczysz. Użyte przeze mnie VND14NV04 (ze względu na wbudowane zabezpieczenie przeciwzwarciowe i przeciwtemperaturowe) mają 35miliomów, a to sporo: przy 10A 3,5W.
Pozdrawiam, Piotr
P
Piotr Wyderski
OK, napisałem o D2PACK z prostownika synchronicznego. Te w DPACK po prawej stronie były na końcu, więc w najgorszym przypadku one maja zabezpieczenie na 12A, czyli 10A nie należy przekraczać, a transformator jest liczony na 40A, co w praktyce daje 4 w pełni obciążone kanały. 4x3,5=14 watów. W praktyce mniej, bo typowe lampki biorą mniej niż 120W, nawet zasilane grupowo (u mnie max. grupa ma 3x35W=105W) i mądrzej jest je podzielić na osobne kanały, skoro mam ich aż 16.
Płytkę testowałem opornikiem 20W i radziła sobie dobrze, po zainstalowaniu i typowym obciążeniu jest przyjemnie lekko ciepła.
Pozdrawiam, Piotr
J
JDX
On 2014-12-02 14:05, Jarosław Sokołowski wrote: [...]
Z łatwością mogę sobie wyobrazić, że architekt ma laptopa i zabiera go w teren, ale za cholerę nie mogę sobie wyobrazić, aby CADził na tym urządzeniu siedząc w swoim biurze. Przecież to rzeźbienie w gównie w najczystszej postaci. :-D
Hehe, podobają mi się Twoje porównania. :-D
J
JDX
On 2014-12-02 13:08, Piotr Wyderski wrote: [...]
M
Mario
W dniu 2014-12-02 o 14:21, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:
Można prysnąć plastikiem.
P
Piotr Wyderski
Te w środku: zaciski transformatora 12V/500W. Lewy górny róg: zaciski akumulatora zasilania bezprzerwowego.
Wydłubane z listwy zaciskowej 25mm^2 i przylutowane do pol o dużej powierzchni. :-)
Pozdrawiam, Piotr
D
Dupek Żołędas
W dniu 02-12-14 12:06, Mario pisze:
To nie starość. To efektywność i rozsądek...:-).
I
invalid unparseable
JDX pisze:
Nie muszę sobie wyobrażać, nieraz widziałem takiego. Zastanówmy się w czym takie CADzidło gorsze od stacjonarnego. Moc obliczeniowa wystarcza, może nawet za duża. Kiedyś się mówiło o kartach graficznych "do profesjonalnych zastosowań", że muszą być ho ho ho. Dzisiaj z płaskim obrazkiem dowolnej rozdzielczości radzi sobie najtańsza karta wbudowana w cały chipset. Te "lepsze", to są głównie do grania w jakiegoś współczesnego cymbergaja. Więc chodzi głównie o formę zewnętrzną, o to, że rzeźbić trzeba w tym mobilnym nocniku. Ale ludzie do takiej niewygody są pryzwyczajeni, więc i w tym zastosowaniu im nie przeszkadza. Zresztą akurat w tym jest to stosunkowo najmniej upierdliwe, bo CADzenie odbywa się ze stosunkowo małym udziałem klawiatury. A jak sobie taki architekt podłączy w biurze drugi duży monitor, ten laptopowy zostawiając na przybornik czy co on tam ma, to już w ogóle jest nieźle.
Jarek
J
JDX
No, jak sobie do tego laptopa podłączy normalny monitor (albo monitory), normalną klawiaturę, mysz oraz digitizer to wtedy rzeczywiście może CADzić. :-) Ale wtedy to już tak jakoś nie jest laptop. W każdym razie CADzenia na gołym laptopie nie mogę sobie wyobrazić. :-D
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.