układu z myślą o długowiec

Nov 28, 2014 184 Replies

użytkownik Pszemol napisał:

Dostales zdjecie, teraz wyobraz sobie jednego tantala zamiast tych 10 ceramicznych w tym ukladzie. Musisz dac wiare na slowo, ceramiczne 1206 maja zabarwiona metalizacje. Jesli dali 5 czy 10 ceramicznych 10uF zamiast jednego 47-100uF to chyba w konkretnym celu.

formatting link
zdjecie powyzej (nie wnikalem) pokazuje tylko napiecie, nie prad. Jakies wnioski?

Starość nie radość. Tez tak mam.

No. Ja zrobiłem zwykłym termotransferem, to czemu on nie może? Wbrew pozorom idzie całkiem nieźle.

formatting link

OK, piszemy o dwóch różnych rzeczach. Ja mówiłem o sterowniku, czyli pewnie jakimś MOSFETcie w DPACK, a Ty o płytce do diody, gdzie oczywiście masz rację. Nie zakładałem budowania lamp we własnym zakresie, tylko użycia gotowca.

Jak wyżej: ale jej sterownik musi przez siebie przepchnąć z 10A (co to jest 120W w żarówkach...), a to oznacza ciepełko.

Tak. Dla ustalenia uwagi możemy porozmawiać o układzie z linku. Wylutowanie MOSFETa znajdującego się w centrum płytki bez zdmuchnięcia całej tej drobnicy po lewej graniczy z cudem. Mój błąd projektowy, dlatego teraz polecam TO247 i śrubki. IMS zostaje.

Pozdrawiam, Piotr

użytkownik Piotr Wyderski napisał:

Blad projektowy polega na zastosowaniu laminatu szklo/epoksyd/papier zamiast szklo/epoksyd, czy mi sie wydaje?

Jakos nigdy nie spodkalem fr4 w takim kolorze.

:-)

To jest właśnie osławiony IMS: Insulated *METAL* Substrate. Płytka aluminiowa grubości 1,5mm, na to 100um FR4 i miedź. Zalety: masz płytkę drukowaną i radiator w jednym. Wady: lutowanie w wersji dla hardcorowców (radiator działa nawet wtedy, gdy tego nie chcemy...) i jest doskonale jednostronny: nie ma po co wiercić w tym dziur (oprócz montażowo-mechanicznych), bo się dowiercisz do blachy...

Pozdrawiam, Piotr

Ja z kolei nie zakładałem używania laminatów aluminiowych na potrzeby domowe :) Dlatego podałem przykłady zastosowań które mi przychodziły do głowy. ATSD ile watów zamierzasz wydzielać na tych MOSFETach w DPACK?

Hmm. Jakiś czas temu wymyślono PWM do sterowania mocą. Wtedy tranzystory znacznie mniej się grzeją :)

Ja bym dawał elementy wyjściowe na brzegu płytki. Poza tym przy jednostkowej płytce wolałbym dać radiator niż wchodzić w aluminium. A tak w ogóle to na początku dyskutując o SMD nie brałem pod uwagę płynnego sterowania mocą tylko raczej on/off, co jednak zmniejsza ilość wydzielanego ciepła.

Pan Pszemol napisał:

Przecież nie wszystek się przeobrazi w zegarki i inne smartwhatewery. Jajogłowym komputery zostaną na biurkach, będą na nich te swoje CAD-y czy inne wynalazki uprawiać. A chłopu się da co mu potrzeba, niech sobie za cholewę wsadzi.

Wielu śniło, prawie wszyscy wierzyli. Koło roku osiemdziesiątego, gdy w domach pojawiły się ośmiobitowce, w każdej gazecie, nawet w "Przyjaciółce" i "Żołnierzu Wolności" drukowano w odcinkach kursy języka BASIC. Ludzie naprawdę byli przekonani, że oto Idzie Nowe i teraz każdy będzie musiał umieć napisać jakiś program.

Niezmierniem rad z tego zaspokojenia. I też mi się zdaje, że niczego złego nie piszę.

Jarek

JDX pisze:

Księgowe same se kupują te laptopy. Przy księgowości objazdowej to nawet nie takie głupie. Co więcej, nawet architekt, który CADzi na laptopie, nie jest dziś rzadkością. Idźmy dalej -- w hurtowni, gdzie zdarza mi się kupić jakąś część potrzebną mechanikowi do naprawy samochodu, mieli kiedyś pecety z UPS-ami. Jak byłem tam ostatnio, to już zamienili na laptopy.

Od tego zaczęła się ta rozmowa -- zakwestionowałem tezę, że laptop, to jest inaczej "mobilny komputer". To tak jak "składane krzesełko turystyczne" -- niby przeznaczone by złożyć na nim kibić gdzieś przed namiotem na campingu, ale spotkać je można stacjonarnie na przykład w pokoju studenta.

Ja na szczęście raczej nie muszę, ale też mnie to trochę przeraża. My mamy taką fanaberyę, że lubimy mieć wygodnie. Inni w swoich dziwactwach idą jeszcze dalej -- na przykład łażą po domu z laptopem, zamiast trzymać go w jednym miejscu, tak jak pozostali.

Jarek

użytkownik Piotr Wyderski napisał:

W takim razie ok, niby cos takiego mam, tylko jeszcze nie obrabialem. I tak sobie dumam, jak to oslonic w czasie trawienia, FeCl3 reaguje z Al, chyba okleje tasma.

Traw w nadsiarczanie -- nie ruszy, sprawdzone.

Pozdrawiam, Piotr

Im mniej tym lepiej. :-) W teorii przy max. prądzie 40A wychodzi 1,6W na każdy przez pół okresu, czyli 3,2W. W praktyce pewnie do 2x. gorzej, bo parametry z datasheeta są dla temperatury ~20C.

To prawda, ale często/zazwyczaj ktoś będzie chciał mieć pełną jasność i tam PWM nic nie da.

IMHO przy jednostkowej to właśnie aluminium ma największy sens. Dopiero gdybym musiał zaprojektować to do produkcji wielkoskalowej, to bym optymalizował kosztowo.

Ale R_DS_ON jest jakieś i go nie przeskoczysz. Użyte przeze mnie VND14NV04 (ze względu na wbudowane zabezpieczenie przeciwzwarciowe i przeciwtemperaturowe) mają 35miliomów, a to sporo: przy 10A 3,5W.

Pozdrawiam, Piotr

OK, napisałem o D2PACK z prostownika synchronicznego. Te w DPACK po prawej stronie były na końcu, więc w najgorszym przypadku one maja zabezpieczenie na 12A, czyli 10A nie należy przekraczać, a transformator jest liczony na 40A, co w praktyce daje 4 w pełni obciążone kanały. 4x3,5=14 watów. W praktyce mniej, bo typowe lampki biorą mniej niż 120W, nawet zasilane grupowo (u mnie max. grupa ma 3x35W=105W) i mądrzej jest je podzielić na osobne kanały, skoro mam ich aż 16.

Płytkę testowałem opornikiem 20W i radziła sobie dobrze, po zainstalowaniu i typowym obciążeniu jest przyjemnie lekko ciepła.

Pozdrawiam, Piotr

On 2014-12-02 14:05, Jarosław Sokołowski wrote: [...]

Z łatwością mogę sobie wyobrazić, że architekt ma laptopa i zabiera go w teren, ale za cholerę nie mogę sobie wyobrazić, aby CADził na tym urządzeniu siedząc w swoim biurze. Przecież to rzeźbienie w gównie w najczystszej postaci. :-D

Hehe, podobają mi się Twoje porównania. :-D

On 2014-12-02 13:08, Piotr Wyderski wrote: [...]

W dniu 2014-12-02 o 14:21, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

Można prysnąć plastikiem.

Te w środku: zaciski transformatora 12V/500W. Lewy górny róg: zaciski akumulatora zasilania bezprzerwowego.

Wydłubane z listwy zaciskowej 25mm^2 i przylutowane do pol o dużej powierzchni. :-)

Pozdrawiam, Piotr

W dniu 02-12-14 12:06, Mario pisze:

To nie starość. To efektywność i rozsądek...:-).

JDX pisze:

Nie muszę sobie wyobrażać, nieraz widziałem takiego. Zastanówmy się w czym takie CADzidło gorsze od stacjonarnego. Moc obliczeniowa wystarcza, może nawet za duża. Kiedyś się mówiło o kartach graficznych "do profesjonalnych zastosowań", że muszą być ho ho ho. Dzisiaj z płaskim obrazkiem dowolnej rozdzielczości radzi sobie najtańsza karta wbudowana w cały chipset. Te "lepsze", to są głównie do grania w jakiegoś współczesnego cymbergaja. Więc chodzi głównie o formę zewnętrzną, o to, że rzeźbić trzeba w tym mobilnym nocniku. Ale ludzie do takiej niewygody są pryzwyczajeni, więc i w tym zastosowaniu im nie przeszkadza. Zresztą akurat w tym jest to stosunkowo najmniej upierdliwe, bo CADzenie odbywa się ze stosunkowo małym udziałem klawiatury. A jak sobie taki architekt podłączy w biurze drugi duży monitor, ten laptopowy zostawiając na przybornik czy co on tam ma, to już w ogóle jest nieźle.

Jarek

No, jak sobie do tego laptopa podłączy normalny monitor (albo monitory), normalną klawiaturę, mysz oraz digitizer to wtedy rzeczywiście może CADzić. :-) Ale wtedy to już tak jakoś nie jest laptop. W każdym razie CADzenia na gołym laptopie nie mogę sobie wyobrazić. :-D

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required