Co zamiast Raspberry Pi?

Jun 30, 2020 171 Replies

Co, brakuje poczucia humoru czy nie rozumiesz żartów humorystycznych? Akurat ten suchar jest bardzo zabawny.

No bo to są jakieś sztrucle sprzed 10-15 lat, z zamrożonymi instalacjami, więc nikt nie ma pretensji, że to działa. Też mam jedną instalację do pewnych celów Debiana 6.0 izłego słowa powiedzieć nie mogę. I nie zamierzam jej aktualizować, bo nie chcę popsuć to co szybko i świetnie działa.

No to przykład: moja asystentka (studentka po zarządzaniu) sama ma na swoim desktopie zainstalowała Ubuntu, zapytana czemu akurat ta dystrybucja to odpowiedziała ".znam ze szkoły i lubię". No to jak mam ją traktować wg. Ciebie - jako fachowczyni czy nie?

A ty jedyny

No bo źle działa, dałem przykłady (i to tylko na prawdę bardzo zawężone, takich przykładów mogę sypać z rękawa , każdej dziedziny gdzie jest używany soft). Nawet myślę ufundować nagrodę kto odkryje czemu najnowszy FF z Debiana 9.0 pozostawiony samopas na kilka dni staje się nieresponsywny. Od 20 lat zajmuje się zawodowo śledzeniem głupot w oprogramowaniu i rozwiązanie tej zagadki bardzo mnie interesuje.

Wystarczy się zalogować raz na 250 dni.

Nie jest napisane dlaczego z powodu uproszczonej wersji tłumaczenia miałoby się sankcjonowąc nagle całkiem przeciwne znaczenie tego przysłowia.

Ależ nie. Jest sygnałem, że reguła nie zawsze działa, więc nie jest godna nazwy "reguła". Nie można przejść obojętnie obok sytuacji gdy nagle reguła przestała działać i kwitować tego jakimś powiedzonkiem kompletnie nie pasującym do sytuacji. W tej sytuacji wyjątek obala regułę. Trzeba znaleźć dodatkowe oddziaływanie, które tę regułę rozbuduje aby obejmowała też "wyjątek".

W dniu 2020-07-06 o 22:08, Jary pisze:

dekadę temu wieszczono rychłą śmierć stacjonarek...coś nie pykło:) Rynek nieco ewoluował, ale ma się bardzo dobrze.

A kto powiedział, że reguła ma zawsze działać?? Nawet się mówi: "z reguły to [...]" np. "z reguły mleko przywożą w piątek" co nie oznacza, że _zawsze_ mleko przywiozą w piątek, tylko z reguły w piątek (najczęściej).

Że „szabla świetlna” jest niepoprawnym określeniem bo to co na filmach widać nie może być szablą choćby dlatego, że nie jest jednosieczne i nie ma zakrzywionej głowni? :-)

Czy „Anuluj” [to co niewykonane]...

P. S. Może jeszcze być „włanczać”[*]

  • - moim stałym pytaniem do tych co „włanczają” jest czy kiedy już tego dokonają to czy wtedy będzie „włanczone”? W przytłaczającej większości przypadków nie spotykam się ze zrozumieniem. O sensownej odpowiedzi już nawet nie wspomnę ;-)

Wybaczcie ignorancję, ale... occo chodzi? No przecież panta rhei.. Oświećcie mnie odnośnie mojego stopnia wyedukowania bo poza niezbyt wykwintną formą nie zauważam problemu.

Silver Dream ! napisał:

Można anulować pełnomocnictwo. Albo kontrakt czy zlecenie, którego wykonanie jeszcze się nie rozpoczęło. W myśl tego kedyś w kasie na dworcu przystawiono mi na bilecie pieczątkę "ANULOWANO" i wydano nowy bilet na inny dzień. W zasadzie to nie przychodzi mi na myśl żadna sytuacja, gdy słowo "anuluj" pasuje do czegoś już wykonanego. O co więc chodzi?

W dniu 2020-07-07 o 19:45, sirapacz pisze:

Przy czym stacjonarki wygryzają laptopy a nie telefony i tablety jak głosili wszelakiej maści wróże od technologii.

Pozdrawiam

Małżeństwo, wyrok i wiele innych rzeczy, które zaistniały, zostały wykonane, wydane itp. Zlecenie (którego wykonanie się nie rozpoczęło) to co innego niż wykonanie tego zlecenia. Zlecenie istnieje i można je anulować. Nie można anulować wykonania, które nie zaistniało.

W myśl tego kedyś w kasie na

Wszystkie przykłady, które sam podałeś odnoszą się do czegoś co już zaistniało. Wydano Ci ważny bilet. Istniejącą, nadaną ważność tego biletu anulowano.

O to, że to jest niepoprawne i nielogiczne. Nie anuluje się czegoś co nie wystąpiło. Można anulować tylko to co jest (w jakimś, jednym z wielu sensów i znaczeń) dokonane, istniejące itp.

Silver Dream ! napisał:

Słyszałem o ogłoszeniu małżeństwa nieważnym od samego początku (prawo kanoniczne) lub jego zakończeniu (rozwód, prawo cywilne). O anulowaniu małżeństwa nie słyszałem nigdy. "Anulowanie wyroku" -- to już w ogóle sobie nie wyobrażam, co to by mogło być (na pewno nic fajnego).

Dokładnie tak to postrzegam. Można anulować coś, co jeszcze nie nastąpiło. Dlatego nie ma "anulowania małżeństw".

Ten świstek papieru niebył wart tych pieniędzy, jakie dałem. Anulowano prawo do przejazdu. Ten nie nastąpił.

formatting link
Życie mówi co innego. Anuluje się "przed", coś, co jeszcze nie miało miejsca.

Nie wchodzi się dwa razy do tej samej WODY a nie rzeki (bo rzeka to np. Wisła więc zawsze wchodzisz do Wisły). Woda w rzece płynie, raz może być czysta raz brudna stąd nigdy nie wejdziesz do tej samej WODY. Ale oczywiście nikt (z _reguły_) takich niuansów tego się nie czepia poza paru purystów z pme (no i jednej popularnej autorki kryminałów).

Wytłumacz to angielsko języcznyn fanom :). U nich się mówi szabla, u nas miecz i tak się przyjęło.

tablety to pieśń przeszłości - idą w niszę. Zastępują je telefony - z większymi neico ekranami (6" w telefonie to imho poroniony pomysł)

a stacjonarki nie wygryzają laptopów tylko laptopy wygryzały stacjonarki do pewnego momentu i używają ludziki lapków do jegnego a stacjonarek do drugiego... i dobrze.

Ci którzy pracują regularnie na lapkach szybko pożałują.... kręgosłup jeden tylko...

A co to znaczy trwały? W jednym urządzeniu mam CY15B108 o deklarowanej trwałości 151 lat. Dla pewności w trzech egzemplarzach i z logiką głosującą na wyjściu. Śpię spokojnie.

Pozdrawiam, Piotr

A kto powiedział, że występowanie wyjątków ma wzmacniać regułę? Czyli im więcej wyjątków tym lepsza reguła? W granicy, reguła, której przeczą wszystkie możliwe przypadki będące wyjątkami, jest najdoskonalsza, bo najmocniej potwierdzona.

sirapacz napisał:

Kiedyś w ogóle śpiewały solo? Bo ja mam ze cztery, sam nie wiem po co, ot tak sobie popacałem troche paluchem po ekranie na jakimś leniwym wyjeździe, i tyle.

Z tego co widzę, bardzo wiele laptopów pracuje stacjonarnie, z podłączoną zewnętrzną klawiaturą, myszą i monitorem, albo nawet dwoma. Sam tak mam. To po prostu jest często tańsze, mniej kłopotliwe rozwiązanie. Dopiero jak komuś wydajności brakuje, bierze peceta. Zatem to wygryzanie takie jakieś naprzemnienne jest.

Coraz mniej używam, po prostu mniej okazji i potrzeb. Ale niektórzy mają tylko laptopa, jeśli wiele nie pracują, to wystarcza.

aspirowały - jak kiedys netbooki

Ja też, ale używam więcej stacjonarek u siebie niż lapków (choć jednego i drugiego mam po kokardkę

owszem - wiele rodzin ma jako jedyny kompute domowy. Nie mniej jednak w normalnych warunkach i normalnych rodzinach powinien być i lapek i stacjonarka. A i tablet też by się rpzydał, aczkolwiek u mnie podobną rolę pełni co u ciebie. Może jak kupię sobie kolejny ale świeży (w sensie szybszy i ze swieżym androidem) to będzie miało to lepszy sens.

wysyłasz lądowniki na Marsa? :)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required