Heh, 25 lat minęło a ciągle widzę, że trafinie na laptopa, który bez problemów się wybudza w Linuxie to nadal ruletka. Żeby było jasne: nie pisze tego, że satysfakcją ale ze smutkiem. Co ciekawe w blaszakach nie mialem tego problemu, czyżbym miał szczęście i odpowiednio stare MB?
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
J
Jarosław Sokołowski
Pan Marek napisał:
Co w tym ciekawego? Jak kol. Paweł zauważył, nad nowymi wersjami ktoś trochę posiedział. No to przemnożę to, co płaciłem poprzednio, przez jakiś czynnik. Stać mnie, a co.
Jarek
S
sczygiel
Lenovo ogarnia bez problemu. I standby i sleep i hibernacja.
Ale trzeba sobie ustawic power management odpowiednio. Choc w moim przypadku jest ook na ustawieniach fabrycznych/domyslnych.
S
sczygiel
W dniu piątek, 3 lipca 2020 02:31:01 UTC-5 użytkownik Mateusz Viste napisał:
to i3 tam jest zeby przeliczyc wydajnosc do c2d. bo nie znalazlem sensownych benchmarkow miedzy raspi4 a jakims prockiem z tych tanich.
Ano mozna. Ale milczace zalozenie jest takie ze jednak jest jakims tam homeserwerem wiec ma byc ciagle dostepny.
S
sczygiel
Przyklad slaby. apt-geta sie puszcza raz za ruski rok.
Cos ci w ten przyklad nie wierze. Mialem mysql na pIII 700mhz jakies pare lat temu i nie byla to rakieta. Dzisiejszy zabbix jest szybszy na c2d niz biedny nagios na tym starenkim debianie.
Nie chce mi sie robic porownan ale jakims cudem za kazdym razem jak zmieniam platforme to odczuwam przyrost wydajnosci a po updateach nigdy nie mialem powodow do narzekania.
Z tym bym sie zgodzil. Podam Ci dwa przyklady z ktorymi osobiscie mialem kontakt.
Systemd - Niby nie jestem zwolennikiem tego, ze probuje zastepowac coraz wiecej uslug systemowych, ale od kiedy zaczalem uzywac tego, to start laptopa jest znacznie szybszy. Mialem okazje to sprawdzic na starym laptopie.
UEFI - uwazam, ze jest zbyt skomplikowane, do tego do czego zostalo projektowane, ale po przesiadce na nowego laptopa z UEFI, zauwazylem, ze system zuzywa znacznie mniej RAMu. Nie wiem, czy to ma z tym zwiazek, ale na starym laptopie po starcie systemu i wlaczeniu firefoksa, byl zajety caly RAM (4GB) i sporo SWAPu, a na nowym laptopie, mimo, ze mam wylaczony SWAP i wlaczone wszystkie mozliwe cache itp, to ciezko mi przy zwyklej pracy przekroczyc 2-3GB.
Jakby tak wszyscy chcieli uzywac starych wersji, to swiat by sie nie rozwijal i dzisiaj zamiast swietnej plasmy, bysmy musieli siedziec na kde3.
M
Mateusz Viste
2020-07-03 o 21:54 +0200, Marek napisał:
Przykłady nieco absurdalne, bo dotyczyły PHP i Mysql. A w tych
*bardzo* dużo się zmieniło przez lata, nikt zdrowy na umyśle nie rozwija dziś niczego w PHP 3, chyba że naprawdę musi z jakichś powodów około-muzealnych. Nie mówiąc o tym, że korzystanie z dawnych, od lat niewspieranych wersji, ma tylko sens kolekcjonerski - jak kto lubi zbierać luki na swoim systemie.
Przy czym zgadzam się z ogólną ideą: też wolałbym pozostać na systemie który miałem 18 lat temu (SuSE 9, kde 3, apache 1.3...). Ale tak się nie da - cały świat musiałby się zgodzić, jednostkowa inicjatywa nie wystarczy. Ba, do większości zastosowań MS-DOS był zupełnie wystarczający, i już wtedy mogliśmy się zatrzymać.
Mateusz
M
Marek
To powiedz mi czemu super hiper najnowsze kde muszę tak raz na tydzień restartować bo jakiś kdesysguard puchnie do 8GB ram? Czemu raz na dwa tyg. nagle nie mogę zmienić rozmairu okna ani przesunąć - robią się "przyspawane" do pulpitu i trzeba restart menadżera okien, żeby zaczęło normalnie działać? Czemu gdzieś tak od ponad roku aktualnego Firefoxa nie można po prostu zostawić w tle na weekend bez żadnych stron (!!!) bo po powrocie do roboty po weekendzie okazuje się kompletnie nieresponsywny i najprostszą stronę otwiera 10 minut? I trzeba go restartować bo jest nieużywalny? Co ten proces robi przez weekend bez żadnej otwartej strony (pusta zakładka) że po takim czasie zajmuje
100% CPU i staje się nieresponsywny? Po co zostawiam Firefoxa? No tak wydawało mi się będzie lepiej, bo nie trzeba będzie czekać i go uruchamiać gdy jest potrzebny. Naiwny ja. Nie daj Bóg zostawić go na weekend z jakąś ostatnio otwartą NOWOCZESNĄ stroną web. W poniedziałek będzie 100% CPU użyte i gorąco w pomieszczeniu od. Żeby mieć używalnego Firefoxa muszę w piątek po robocie robić mu kill
-STOP a w poniedziałek kill -CONT. Oczywiście to pomoga bo gnój jest zamrożony ale to ma być ten rozwój?? Zaraz ktoś powie użyj Chrome. Nie mogę - bo mBank w sytaxji gdy się ma dwa loginy umie tylko rozpoznawać JEDNĄ przeglądarkę, więc do jednego Longina muszę mieć jedną przeglądarkę a do drugiego drugą? To jest ten rozwój??
Nie ma żadnego rozwoju, to tylko wprowadzanie kolejnych bugów.
M
Marek
Ale gdy trzeba wtedy nie działa bo "can't fork" "out of memory" itp.
Nie mówimy o "parę lat temu" ale o różnice w 20 lat temu. Nic nie trzeba na wiarę. Odpal najnowszego Debiana na 32MB ram i
200MHz cpu i zobacz jak działa. A potem uruchom Debiana 3.0 na tym samym sprzęcie.
Podobnie jak ten co zainwestował w nowy drogi gadżet nie przyzna się że wydał kasę do dupy. Znane zjawisko w psychologii.
M
Marek
Przykład dotyczył wątku używania Raspi do home automation np. rejestrowania temperatury. Dlaczego MySQL i php sprzed 20 lat maiłby to tego zastosowania się nie nadać? Otóż nadaje się świetnie. Bo nie dość że działa szybko to wystarczy mu sprzęt o niewielkich zasobach.
A co nowe nie ma łuk? Chyba żartujesz. Takie gadanie tylko wzmacnia tą wszechobecną paranoję aktualizowania wszystkiego i wszędzie.
M
Mateusz Viste
2020-07-04 o 09:52 +0200, Marek napisał:
No to krzyżyk na drogę. :)
Mają na pewno, jednak przez ostatnie 20 lat sporo się zmieniło w technologiach testowania oprogramowania. Podejście programistów także się zmieniło. Do tego luki, które potencjalnie istnieją dziś, to są luki w dużej mierze jeszcze nieznane, a nie takie o których wszyscy wiedzą od dwóch dekad. Na froncie kryptografii wszelakiej również dokonano odkryć - np. 20 lat temu używanie md5 było powszechne, dziś byle apka na androidzie potrafi wygenerować zawartość o dowolnej sumie md5.
Jeśli człowiek lubuje się w archeologii to taka zabawa w stare systemy jest bardzo fajna (sam w niej uczestniczę, tworząc oprogramowanie dla
40-toletnich komputerów). Ale nie do jakiegokolwiek poważnego zastosowania.
Mateusz
G
Grzegorz Niemirowski
Marek snipped-for-privacy@fakeemail.com napisał(a):
Właśnie, chyba żartujesz. Osoba włamująca się cieszy się bardziej jak widzi nowy soft czy jak stary? Oczywiście bardziej jak stary, bo ma do niego mnóstwo opisów luk i gotowych exploitów. Aktualizowanie oprogramowania jest podstawą utrzymania bezpieczeństwa.
M
Marek
Przecież nie mówimy o systemach ogólnie dostępnych dla wszystkich online ale o specyficznych w zastosowaniach automatyki hobby. Mam usiebie 20 letnie nie aktualizowane systemy i jak dotad nikt nie się nie włamał. To po pierwsze. Po drugie to zależy. Jeżeli system jest odpowiednio stary to już ci co go znali są za starzy by chcieli by się włamywać a exploity już dawno zniknęły (bo za stare i nikogo to nie interesuje).
P
Pawel
Nie wiem, czemu u Ciebie sa takie problemy. Obecnie moj lapek pokazuje uptime na poziomie 16 dni bez zadnych problemow. Na noc tylko lapek jest usypiany. Nie mam takich problemow. Obecnie zuzycie RAMu pokazuje na poziomie nieco ponizej 6GB, choc to pewnie przez te wycieki pamieci z wersji 77.0.1 firefoxa, bo normalnie zuzycie jest nizsze. Te wyceki pamieci byly gigantyczne, bo sam FF pokazywal zuzycie na poziomie 10-12 GB, ale teraz jest juz znacznie lepiej.
Ja podobne problemy mialem na starym laptopie ktory mial 10 lat. Wtedy faktycznie duzo rzeczy sprawialo problemy. Podejrzewam, ze to bylo spowodowane tym (przynajmniej czesciowo), ze 10 lat temu wszystkie obliczenia zwiazane z GUI bylo wykonywane przez CPU (tamten lapek mial 2 rdzenie bez HT), a teraz duzo obliczen przerzucanych jest na GPU. Grafika w tamtym lapku miala tylko 256 MB pamieci, wiec troche malo. Obecnie nawet na zintegrowanym GPU chodzi to o wiele lepiej.
Z doświadczen na starym laptopie, moge powiedziec, ze duze problemy z zasobozernoscia FF zaczely sie od przejscia na tego nowego FF. Quantum sie chyba nazywal. Wtedy, faktycznie na starym laptopie chodzilo to koszmarnie. Na nowym wszystko hula az milo. Zakladam, ze jest to spowodowane tym, ze FF zaczal uzywac nowych technologii dostepnych w nowym sprzecie i dlatego to chodzi o wiele lepiej na nowum sprzecie.
I
invalid unparseable
Pan Marek napisał:
Jest tylko jedno wytłumaczenie: spisek. Na szczęście ja nie jestem na liście, mnie omijają. Dlatego mam w tej chwili uptime 204 dni (więc wrzeszczy żeby restartowac po aktualizacjach), firefox zajmuje jakieś marne procenty, choć zakładek ma ponaotwierane sporo. To jest komputer w biurze, gdzie ostatnio bywam raz na ruski miesiąc, choć często robię na nim coś zdalnie, a firefox jest hodowany miesiącami. Okienka przyspawanego do pulpitu nie widziałem nigdy.
A co jeśli do drugiego Podbipięty użyje się innego profilu przeglądarki? Firefox ma coś takiego, nie wiem jak Chrome.
P
Pawel
Na starym laptopie zarzadzanie energia to wogole nie dzialalo. Po wybudzeniu nic nie dalo sie zrobic, wiec calkowicie zrezygnowalem z tego. Pomijam juz kwestie tego, ze pobor pradu jak na laptopa byl duzy.
Na nowym lapku nie narzekam. Szybko wchodzi i wychodzi ze sleepa. Podczas sleepa pobor pradu jest niewiele wyzszy niz podczas wylaczenia. Hibernacji nie sprawdzalem, glownie przez to, ze mam SSD, a ladowanie kilkudziesieciu GB na dysk pewnie nie wplyneloby zbyt dobrze na jego zywotnosc.
G
Grzegorz Niemirowski
Marek snipped-for-privacy@fakeemail.com napisał(a):
Jeśli coś jest niedostępne z Internetu, to oczywiście jest narażone mniej. Ale nadal jest. A czy jest hobbystyczne czy nie, to nie ma znaczenia. Hobbystyczny projekt może nie sterować czymś ważnym ale może zostać wykorzystany do innych ataków.
To nie jest żaden dowód, że nie włamie się jutro.
To zależy od dostępności dokumentacji i łatwości rozpoznawania sposobu działania.
Może zniknęły, może nie. Zawsze można sobie napisać nowego.
Chciałbym też zauważyć, że trochę manipulujesz :) Wypowiedziałeś się ogólnie o starych systemach a na moją odpowiedź argumentujesz teraz na podstawie jednego konkretnego przykładu.
M
Marek
Eh, sami fachowcy od gumowych dzwonków... Gdzie ja napisałem, że robię restart całego systemu? Serio wyglądam na takiego, który nieprawidłowo działający proces rozwiązuje restartem całości? Eh droga młodzieży... 25 lat temu za propozycje restartowania Linuxa z powodu jakiegoś "procesowego" problemu lub zmiany konfiguracji można było dostać w twarz... To chyba jasne, że mówiac o kde miałem na myśli restart samego kde/menadżera okien i dalibóg nie poprzez wylogowanie ale HUPnięcie samego menadżera okien (tak, da się bez wylogowania jakby ktoś nie wiedział).
No popatrz a ja mam co kilka dni. Nie daje się resizowac, przenieść itp. Podaj jakie masz wersję kde i dystrybucję Linuxa, xorg czy wayland? I jeszcze jedna mega wqurwiająca rzecz tym razem w Konsole. Co kilka dni przestaje działać kopiuj-wklej między różnymi zakładkami uruchomionych terminali. Wkleja uparcie jakieś stare zaznaczenie, nowego nie chce skopiować (ignoruje) mimo, że xclipboard pokazuje nową skopiowaną zawartość.
Można tak, ale Chrome jest mniej mułowaty. Już wolę z dwóch przeglądarek, które muszę używać mieć tylko jedną mulowatą.
M
Marek
??
Nie rozumiem. Ogólnie mówimy o tym, że nie ma żadnego rozwoju. Jest tylko paranoja w aktualizacji i ciągle nieprawidłowo działające współczesne oprogramowanie.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.