Dysk robi właściwie tylko za "storage" - jedna duża partycja do przechowywania danych. Jednym z zadań RPi jest okresowe archiwizowanie rzeczy z sieci, które chciałbym zachować w przypadku ich zniknięcia z serwera (m.in. parę podcastów i kanałów na YouTube). W czasach gdy to uruchamiałem (chyba jeszcze na pierwszej "Malinie") boot z USB był nieco problematyczną kwestią, więc się w to nie zagłębiałem.
Może faktycznie dobrym pomysłem byłoby zastosowanie jakiegoś dysku SSD podpiętego przez przelotkę USB-SATA? Albo nawet duetu SSD + HDD (ten drugi na logi i swap)? Struktury partycji na obecnym dysku nie chciałbym ruszać, żeby nie utrudniać sobie ewentualnej podmiany na większy w przyszłości.