Czemu nie? Ja bym siê chêtnie poturla³... I czemu "poturlam"?
Wszystko ma plusy i minusy - napewno bêd± sytuacje gdzie wola³by¶ mieæ swój, zadbany samochód który nie bêdzie przypomina³ publicznego tramwaju obrzyganego po Sylwestrze. A w innych sytuacjach, tam gdzie dzi¶ je¼dzisz taksówk±, mo¿esz u¿yæ samochodu publicznego z guglotronem na pok³adzie.
Ale nie chodzi tylko o Los Angeles. Wiele osób je¼dzi d³ugie dystanse codziennie do pracy... To jest nurz±ca strata czasu któr± mo¿e przej±æ automat. Dawno temu, gdy mieszka³em w Krakowie na Woli Duchackiej doje¿dza³em do pracy za pó³nocne granice miasta do Bibic. Wyleczy³o mnie to na zawsze z odczuwania przyjemno¶ci z jazdy w d³ugich korkach po mie¶cie. Naprawdê nie trzeba Los Angeles aby pomarzyæ o automatach.
No w³a¶nie... i znowu dobry przyk³ad.