generowanie prądu ruchem drogowym?

Sep 01, 2005 20 Replies

Witam, jakie są szanse na to, że na przykład ktoś mieszkający przy drodze chciałbym zapalić żarówkę przy swojej posesji prądem wygenrowanym ruchem drogowym kolo jego domu? Jakie można porobić wyliczenia, że ten prąd miałbym odpowiednie napięcie i natężenie by nadawał się do takiego zastosowania? Teoretycznie zatapiamy metalowe pręty lub magnesy w drodze licząc na to, że metalowe elementy samochodów wzbudzą w nich prąd.... Jak duzy może być taki prąd? Co można wycisnąć z takiego ruchu drogowego?



Dzięki za podpowiedzi



Agryppa


Agryppa snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisal nam:

na dzisiejsze potrzeby to tyle co nic

ale wiekszosc aut nie jest namagnesowana :) tym samym nie wygeneruje pradu

i nie prety i nie magensy ale cewki jak juz

ogolnie to najpierw torche poczytaj o elektryce a potem zadawaj pytania

Tomek

hmm, z magensami moze jednak by sie udalo ale musialyby byc ruchome i podlaczone do generatorka magnes przesunalby sie razem z autem do ktorego by sie przyciagal, potrzeba jednak ruchu wachadlowego pojazdow :) aby urzedzenie dzialalo

Tomek

Hello All,

Uprasza się o niedokarmianie.

Pomijając sam pomysł, który jest absurdalny, gdyż wątpliwym jest wygenerowanie odpowiedniej mocy to musisz jeszcze wziąć pod uwagę, że byłoby to okradaniem użytkowników samochodów, ponieważ energia nie bierze się z nikąd. Po to by wytworzyć 1kWh energii elektrycznej musiałbyś pobrać dużo większą ilość ze spalanego paliwa. Jaka to musiała by być wartość trudno powiedzieć. Zależy ona od sprawności całego układu przetwarzania. Przypuszczam, że osiągnięcie sprawności rzędu kilku procent byłoby już nielada wyczynem. Zatem dla uzyskania 1kWh musiałbyś dostarczyć w paliwie

10-20kWh. Zakładając dodatkowo, że samochody nie poruszają się jeden za drugim musiał byś pobierać z każdego pojazdu moc rzędu kilkuset kW, a to już moce jakimi dysponują samochody ciężarowe :))) Reasumując do budowy całego układu musiał byś użyć bardzo dużych cewek, których rdzeń byłby zbudowany z bardzo silnego magnesu. Niestety jest problem, że samochody osobowe zatrzymując się nad tym magnesem nie mogły by ruszyć, ponieważ tak silne byłoby pole nagnetyczne, nie wspominając już o fakcie, że za cenę takiej instalacji mógłbyś wykupić energii elektrycznej z Zakładu Energetycznego tyle, że starczyłoby na całe Twoje życie oraz kilku Twoich pokoleń :)))))

Jacek "Plumpi"

Użytkownik "Agryppa" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:df6sh2$70r$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Ekspierd reactivated? ;)

Ogolnie mozliwe, ale az zarowke zapalic to moze byc trudno.

Natomiast .. cos za cos - energia do tej zarowki bierze sie oczywiscie z benzyny, kierowcy nie beda ci wdzieczni :-)

J.

Pozostając na poziomie teoretyzowania (przyznaję, że w chmurach) chcę skomentować, że element "okradania" lub "wyzysku" kierowców nie ma tutaj nic do rzeczy. Jeżeli rzeka sobie płynie dlaczego nie wykorzystać jej biegu....?

Dzięki za komentarze. Agryppa

Ale to nie jest "sobie plynie". Ktos bedzie musial mocniej na gaz nacisnac.

No chyba ze np przed tablica "obszar zabudowany", gdzie kierowcy zwalniaja, a przynajmniej powinni :-)

J.

No wlasnie, byl pomysl by prywatne firmy mogly stawiac fotoradary, generuje zysk za co mozna kupic prad :-)

Ale cos upadlo z tym pomyslem? Postawilibysmy sobie na osiedlu :-)

U¿ytkownik "Krzysiek." snipped-for-privacy@dla.zaufanych.zapytaj> napisa³ w wiadomo¶ci news:43171677$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl...

Fajny pomysl - fotoradar zasilany pradem generowanym przez szybko jadace samochody. Miodzio...

Krzysiek Rudnik

Użytkownik J.F. napisał:

Hmmm... a możeby tak jakiś piezoelktryk pod asfaltem :-) energia generowałaby się od nacisku kół na podłoże. Prąd niewielki ale napięcie całkiem całkiem ;-) Konstrukcja nie powinna zwiększać zużycia paliwa u potencjalnych sponsorów :-)))))

Nie kombinuj z perpetum mobile - kazde odebranie energii z samochodu spowoduje wzrost zuzycia paliwa. W tym momencie samochod bedzie musial jechac pod gorke - tzn bedzie jechal po zapadajacym sie podlozu.

Niestety - energia nie bierze sie znikad. Taki piezoelektryk musi sie ugiac. Czyli pojazdowi robi sie pod gorke.

Pomysl jest oczywiscie bardzo dobry, tylko ma jedna wade - musi dzialac w przedziale naciskow powiedzmy 700kG-50ton ..

J.

A jak by zabudować w odcinku drogi taśmociąg albo wilkie koło, na który zostałby przekazany pęd wpadajacego samochodu ?

Użytkownik Krzysztof Rudnik napisał:

Eeeee... nic na żartach się nie znacie :-) Ale możnaby zamontować to w tzw. "leżącym policjancie". Samochody nie traciłyby energii bezproduktywnie :-)

Byłoby to bardzo niebezpieczne stwarzając zagrożenie zarówno dla pojazdów jak i pieszych. Niestety praw fizyki nie oszukasz.

Jacek "Plumpi"

mozna zastosowac sprzezyne :)

Sebastian Bialy napisal:

to moze wersja

formatting link
dla pojazdow mechanicznych :) GRG

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required