Autonomiczne samochody i kolizja Google-car

Apr 05, 2016 295 Replies

W dniu 07.04.2016 o 11:34, Polonek pisze:

Po pierwsze - jeśli o mnie chodzi to właśnie zsiadam i przeprowadzam. Po drugie - zdanie pedalarzy się nie liczy, jak im się nie podoba, to dwukołowca zostawić w domu. A po przejściu dla pieszych się nie jeździ i już.

Zazwyczaj nawet nie zwalniają....

Nie nie możesz w czytniki wyłączyć wyświetlanie sygnaturek?

W dniu 07.04.2016 o 15:54, SW3 pisze:

Dobrze. Rower nie jest od jeżdżenia po chodnikach i przejściach dla pieszych.

Ale to jest "overkill". Skoro wjeżdza na pełnej kurwie na przejście, to nic nie pomoże wymaganie, żeby wogole nie wjeżdzał;)

Tak jak z pomysłem, że skoro np część rowerzystów w dupie ma oświetlenie, to nakażmy im jeżdzić w kamizelkach. Wtedy będą mieli w dupie i oświetlenie i kamizelki, czyli niby coś zrobiliśmy, ale nic nie osiągneliśmy:P

Shrek.

Amen, bracie!

Pozdrawiam, Piotr

W dniu 07.04.2016 o 17:10 Cavallino snipped-for-privacy@konto.pl pisze:

Niektórzy rowerzyści nieostrożnie przejeżdżają po przejściach więc każmy wszystkim zsiadać z roweru. Niektórzy kierowcy nie przepuszczają pieszych na zielonej strzałce więc każmy wszystkim bezwzględnie stawać przed strzałką. Niektórzy kierowcy jadą 100 na ograniczeniu do 70 więc postawmy 40.

W dniu 07.04.2016 o 19:02, SW3 pisze:

Nie napisałem że niektórzy. Napisałem, że poza mną w tym roku nie widziałem ani jednego jadącego zgodnie z przepisami.

W dniu 2016-04-07 o 19:15, Cavallino pisze:

LOL, ale bzdura.

U¿ytkownik "Piotr Wyderski" snipped-for-privacy@neverland.mil napisa³ w wiadomo¶ci news:ne5avt$h6$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

Nie on pierwszy.

Nie sposób siê nie zgodziæ.

U¿ytkownik "Jacek Maciejewski"

Jak mo¿na traktowaæ powa¿nie enuncjacje faceta który nie umie sobie zredagowaæ poprawnego delimitera i sygnaturki. Ty, facet, naklej sobie na bryke reklamê Avasta, bêdzie ciekawiej :)

Użytkownik "Marek"

Nie nie możesz w czytniki wyłączyć wyświetlanie sygnaturek?

Nie, w³a¶nie dowodem na przewagê tego krzemowego!

A te u³amki sekund warto spo¿ytkowaæ na rozpoczêcie hamowania.

Ha! :-) Dobre.

Pytanie ogólne to i odpowiedź była ogólna.

Nikt Ci tu nie każe brać udziału w dyskusji która Ci nie odpowiada.

Pierwsze pytanie z Q&A: minuta 37:55.

Wybacz, ale jeśli Tobie się nie chce oglądać to tym bardziej mi się nie chce cytować i pisać tu tych 30 zdań odpowiedzi... :-)

W dniu 2016-04-07 o 15:54, SW3 pisze:

położenie w stosunku do roweru mnie nie obchodzi, o ile jesteś w stanie ocenić sytuację na drodze. A osobiście uważam, że robiąc ewolucje na rowerze skupiasz na czym innym niż patrzenie na drogę. Może Ty tak potrafisz, ale większość nie i potrzebuje czasu na rozejrzenie się po okolicy. Poza tym nie dopuszczasz żadnych okoliczności niezależnych od Ciebie, które spowodują wypchnięcie Ciebie z rowerem na drogę? np jedziesz sobie na luzie, przed przejściem widzisz że nie zdążysz przejechać i się zatrzymujesz, nie schodzisz, tylko balansujesz sobie stojąc na pedałach albo siedzisz na siodełku. Za tobą jedzie następny rowerzysta, który się spieszy i uważa, że jednak przejedzie (bo nie musi się w końcu zatrzymać to zdąży przelecieć, a najwyżej przyhamuje sobie do tych 10km/h na przejściu). No i teraz ten z tyłu nie spodziewa się Twojego zatrzymania, bo jego zdaniem powinieneś przejechać, i wpada na Twój rower (nie tak mało prawdopodobne, bo pomiędzy ludźmi na chodniku nie zawsze jest dużo ścieżek przejazdu). I teraz jeśli byś stał obok roweru to by się pewnie nic nie stało, najwyżej rower by ci się wyrwał, jak siedzisz na rowerze to cię popchnie do przodu razem z rowerem i lądujesz na jezdni, ewentualnie leżysz na ludziach stojących obok... pozdrawiam Krzysiek

Hmmm, może to i nie taki głupi pomysł z tymi kamizelkami. W razie wypadku było by przynajmniej wiadomo, czy dał szansę bycia zauważonym na drodze. Światełka to mogą się w trakcie uderzenia same wyłączyć albo włączyć, a kamizelka nie spadnie ani nie założy się na zwłoki...

Co mi przypomniało uroczą historię: miałem kiedyś mini pyskówkę z rowerzystą, było grubo po zmroku, oświetlenie uliczne, generalnie oczami widać. Ja stałem przed światłami, nuda, to się rozglądam i widzę w lusterku, jak środkiem ulicy jedzie normalny miejski rowerzysta model 'mroczne widmo': świateł nie miał włączonych żadnych, ciemny płaszczyk. Zatrzymał się koło mojego okna, to otwieram i mówię do gościa żeby jakieś światełka sobie włączył, bo widzę, że lampę ma z przodu i że go ktoś w końcu potrąci jak będzie jeździł bez świateł. Nie zdążyłem dobrze skończyć zdania jak usłyszałem że on włączy światło jak zobaczy że ktoś na niego jedzie a ogólnie to jestem pojeb.. chu.. złam.. i wpierd... się w nie swoje sprawy i żebym spier... . Ale to może tylko w Krakowie tacy rowerzyści jeżdżą.

napisał gość, który chwali się, że ma w dupie wszystkie przepisy bo wie lepiej

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required