Po pierwsze - jeśli o mnie chodzi to właśnie zsiadam i przeprowadzam. Po drugie - zdanie pedalarzy się nie liczy, jak im się nie podoba, to dwukołowca zostawić w domu. A po przejściu dla pieszych się nie jeździ i już.
Zazwyczaj nawet nie zwalniają....
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
M
Marek
Nie nie możesz w czytniki wyłączyć wyświetlanie sygnaturek?
C
Cavallino
W dniu 07.04.2016 o 15:54, SW3 pisze:
Dobrze. Rower nie jest od jeżdżenia po chodnikach i przejściach dla pieszych.
S
Shrek
Ale to jest "overkill". Skoro wjeżdza na pełnej kurwie na przejście, to nic nie pomoże wymaganie, żeby wogole nie wjeżdzał;)
Tak jak z pomysłem, że skoro np część rowerzystów w dupie ma oświetlenie, to nakażmy im jeżdzić w kamizelkach. Wtedy będą mieli w dupie i oświetlenie i kamizelki, czyli niby coś zrobiliśmy, ale nic nie osiągneliśmy:P
Shrek.
P
Piotr Wyderski
Amen, bracie!
Pozdrawiam, Piotr
S
SW3
W dniu 07.04.2016 o 17:10 Cavallino snipped-for-privacy@konto.pl pisze:
Niektórzy rowerzyści nieostrożnie przejeżdżają po przejściach więc każmy wszystkim zsiadać z roweru. Niektórzy kierowcy nie przepuszczają pieszych na zielonej strzałce więc każmy wszystkim bezwzględnie stawać przed strzałką. Niektórzy kierowcy jadą 100 na ograniczeniu do 70 więc postawmy 40.
C
Cavallino
W dniu 07.04.2016 o 19:02, SW3 pisze:
Nie napisałem że niektórzy. Napisałem, że poza mną w tym roku nie widziałem ani jednego jadącego zgodnie z przepisami.
L
Liwiusz
W dniu 2016-04-07 o 19:15, Cavallino pisze:
LOL, ale bzdura.
A
ACMM-033
U¿ytkownik "Piotr Wyderski" snipped-for-privacy@neverland.mil napisa³ w wiadomo¶ci news:ne5avt$h6$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...
Nie on pierwszy.
Nie sposób siê nie zgodziæ.
R
re
U¿ytkownik "Jacek Maciejewski"
Jak mo¿na traktowaæ powa¿nie enuncjacje faceta który nie umie sobie zredagowaæ poprawnego delimitera i sygnaturki. Ty, facet, naklej sobie na bryke reklamê Avasta, bêdzie ciekawiej :)
R
re
Użytkownik "Marek"
Nie nie możesz w czytniki wyłączyć wyświetlanie sygnaturek?
P
Pszemol
Nie, w³a¶nie dowodem na przewagê tego krzemowego!
P
Pszemol
A te u³amki sekund warto spo¿ytkowaæ na rozpoczêcie hamowania.
Ha! :-) Dobre.
P
Pszemol
Leniuszek...
P
Pszemol
Pytanie ogólne to i odpowiedź była ogólna.
P
Pszemol
Nikt Ci tu nie każe brać udziału w dyskusji która Ci nie odpowiada.
P
Pszemol
Pierwsze pytanie z Q&A: minuta 37:55.
Wybacz, ale jeśli Tobie się nie chce oglądać to tym bardziej mi się nie chce cytować i pisać tu tych 30 zdań odpowiedzi... :-)
K
ks
W dniu 2016-04-07 o 15:54, SW3 pisze:
położenie w stosunku do roweru mnie nie obchodzi, o ile jesteś w stanie ocenić sytuację na drodze. A osobiście uważam, że robiąc ewolucje na rowerze skupiasz na czym innym niż patrzenie na drogę. Może Ty tak potrafisz, ale większość nie i potrzebuje czasu na rozejrzenie się po okolicy. Poza tym nie dopuszczasz żadnych okoliczności niezależnych od Ciebie, które spowodują wypchnięcie Ciebie z rowerem na drogę? np jedziesz sobie na luzie, przed przejściem widzisz że nie zdążysz przejechać i się zatrzymujesz, nie schodzisz, tylko balansujesz sobie stojąc na pedałach albo siedzisz na siodełku. Za tobą jedzie następny rowerzysta, który się spieszy i uważa, że jednak przejedzie (bo nie musi się w końcu zatrzymać to zdąży przelecieć, a najwyżej przyhamuje sobie do tych 10km/h na przejściu). No i teraz ten z tyłu nie spodziewa się Twojego zatrzymania, bo jego zdaniem powinieneś przejechać, i wpada na Twój rower (nie tak mało prawdopodobne, bo pomiędzy ludźmi na chodniku nie zawsze jest dużo ścieżek przejazdu). I teraz jeśli byś stał obok roweru to by się pewnie nic nie stało, najwyżej rower by ci się wyrwał, jak siedzisz na rowerze to cię popchnie do przodu razem z rowerem i lądujesz na jezdni, ewentualnie leżysz na ludziach stojących obok... pozdrawiam Krzysiek
K
ks
Hmmm, może to i nie taki głupi pomysł z tymi kamizelkami. W razie wypadku było by przynajmniej wiadomo, czy dał szansę bycia zauważonym na drodze. Światełka to mogą się w trakcie uderzenia same wyłączyć albo włączyć, a kamizelka nie spadnie ani nie założy się na zwłoki...
Co mi przypomniało uroczą historię: miałem kiedyś mini pyskówkę z rowerzystą, było grubo po zmroku, oświetlenie uliczne, generalnie oczami widać. Ja stałem przed światłami, nuda, to się rozglądam i widzę w lusterku, jak środkiem ulicy jedzie normalny miejski rowerzysta model 'mroczne widmo': świateł nie miał włączonych żadnych, ciemny płaszczyk. Zatrzymał się koło mojego okna, to otwieram i mówię do gościa żeby jakieś światełka sobie włączył, bo widzę, że lampę ma z przodu i że go ktoś w końcu potrąci jak będzie jeździł bez świateł. Nie zdążyłem dobrze skończyć zdania jak usłyszałem że on włączy światło jak zobaczy że ktoś na niego jedzie a ogólnie to jestem pojeb.. chu.. złam.. i wpierd... się w nie swoje sprawy i żebym spier... . Ale to może tylko w Krakowie tacy rowerzyści jeżdżą.
M
masti
napisał gość, który chwali się, że ma w dupie wszystkie przepisy bo wie lepiej
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.