Autonomiczne samochody i kolizja Google-car

Apr 05, 2016 295 Replies

Użytkownik "masti" snipped-for-privacy@to.hell napisał w wiadomości news:nedrqq$999$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

Spodziewałbym się pójścia przez samochód po linii najmniejszego oporu... A nie?

czyli nie twierdzisz, że wiesz, że "komputer wyliczy, która opcja będzie stanowiła mniejsze zagrożenie dla pasażerów"?

bo chciałbym się dowiedzieć jakie są założenia tego softu od kogoś kto pisze, że wie jakie są. Przeszkadza Ci to w czymś?

Będzie chciał, to wyliczy. Czego bijesz pianę bez sensu?

Nie pisał, że wie jakie są. Pisał jakie mogą być (w odpowiedzi na te twoje dywagacje z niczego, że samochód się wyjebie na uniku na krawężniku).

może zanim odpowiesz przeczytasz na co odpowiadasz? gdzie pisałem coś o krawężniku?

ACM pisał, nie ma to już znaczenia skoro wciąłeś w dyskusję nie wiadomo dlaczego dopytując się o jakieś założenia, których nikt tutaj nie przedstawiał jako istniejące.

Masti ma tak program napisany, na bicie piany właśnie.

Skąd u Ciebie wszędzie ten azbest?? Nawdychałeś się, czy co?

Nie zrozumiałeś po prostu i złościsz się... Sens mojej wypowiedzi był taki, że przenosisz "trudności na drodze" dla typowego kierowcy (pieszy bez odblasków na nieoświetlonej drodze w nocy) do dyskusji o samochodach automatycznych, dla których takie problemy ludzkie nie stanowią problemu. Nawet jak grupka pieszych będzie szła całą szerokością szosy to samochód mimo kompletnych ciemności będzie taką przeszkodę "widział" radarem i lasterm od 300m. Myślisz, że te 300 metrów to za krótki dystans aby zwolnić i zatrzymać pojazd?

Interesujące jest jak często ktoś kto sam demonstruje swoją głupotę szarżuje potem takim argumentem pod adresem innych...

Ciasne mózgi często robią niesłuszne generalizacje na podstawie pojedynczych i często bardzo wyjątkowych doświadczeń... Trzeba trochę inteligencji aby zobaczyć większy obrazek rzeczywistości.

w przeciwieństwie do Ciebie nie akceptuje wszystkiego co inni zdecydują

na razie to ty się wciąłeś piszac bez sensu iwmawiając mi słowa, których nigdy nie użyłem

mówisz, że on tylko bije pianę pisząc o czymś o czym nie ma pojęcia? moze daj mu się wypwiedzieć za siebie?

Najlepszy sposób to popatrzeć na siebie i sprawić coś aby stać się poszukiwanym pracownikiem. Inny sposób to założyć własny biznes.

No to siedź pasywnie, narzekaj i wysyłaj śmieszne obrazki do netu. Może się samo coś zmieni niedługo... np. wygrasz w totka?

Użytkownik "masti" snipped-for-privacy@to.hell napisał w wiadomości news:nedvbv$f3s$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

Ja bym kiedyś tak wyleciał. Auto uratowała błyskawiczna reakcja kierowcy. Na prędkościomierzu było 60 kph. Szczęśliwie, nic też nie stało się zawieszeniu, ani kołom.

Nie widzê sensowno¶ci takich porównañ, Jarku :-) Troszkê przesadzi³e¶ z rozmachem argumentów i wniosków...

A tu, widzisz, nie zgodzê siê. Tanio¶æ ¿arówki tradycyjnej by³a zapor± aby co¶ bardziej ekologicznego wesz³o na rynek... Dotacje/zakazy pañstwowe lub unijne s± tak± form± wybiórczej rewolucji, bo radykalnie zmieniaj± warunki gry na rynku daj±c szansê gry dla nowego gracza, któremu zwykle jest bardzo trudno nabraæ rozpêdu przy powszechnie panuj±cym tanim rozwi±zaniu.

W mojej ocenie zakaz ¿arówek by³ dobrym rozwi±zaniem na d³ug± metê i zapocz±tkowa³ piêkn± transformacjê do energooszczêdnych ¼róde³ ¶wiat³a. Byæ mo¿e taka transformacja trwa³aby æwieræ wieku bez takiej selektywnej rewolucji i musieliby¶my wybudowaæ kilka nowych elektrowni wêglowych i zatruæ trochê wiêcej powietrza.

Niestety tak siê nie da... Trudno aby gilotyn tylko we w³asnym gronie u¿ywaæ :-)

pisałeś coś o biciu piany. Własnie to robisz

W dniu 2016-04-10 o 19:07, masti pisze:

Nadal nie rozumiesz.

A jakie¿ to inne opcje dojazdu ma np. pracownik w firmie w Bibicach, wie¶ na pó³nocnym obrze¿u Krakowa mieszkaj±cy np. w Wieliczce na po³udniowym wschodzie Krakowa? ¯eby nie wiem jak kombinowa³ to zat³oczony Kraków bêdzie w jakim¶ tam stopniu po drodze...

Strasznie uparty jeste¶ w tej argumentacji... Celowo "nie dostrzegasz" sytuacji ¿e nie ka¿dy mieszka w odleg³o¶ci pozwalaj±cej na marsz do pracy? Bierzesz pod uwagê, ¿e kto¶ mo¿e robiæ np. 20km w jedn± stronê, z czego 5km ma przez korek a resztê pust± drog±?

No ale ci±gle jako¶ nie mo¿esz uznaæ, ¿e poci±g wszêdzie nie doje¿dza. Czemu to robisz? Specjalnie siê próbujesz droczyæ?

To znaczy na co?

To ju¿ teraz nie jeste¶ przeciwnikiem samochodów?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required