W dniu 07.11.2020 o 22:58, Marek pisze:
Bo za perforacją są głośniki?
W dniu 07.11.2020 o 22:58, Marek pisze:
Bo za perforacją są głośniki?
W dniu 2020-11-08 o 10:53, Luke pisze:
Nawet w czasach projektorów AP-5 z łukową lampą stosowało się ekrany perforowane z głośnikami za tymże ekranem.
No ale głośniki nie zajmują całej powierzchni ekranu a ekran jest cały dziurawy. A jaki wpływ dziury mają na rozdzielczość "wieleK"? Przecież na dziurze pixel nie świeci. To jest dopiero skala martwych pixeli...
W dniu 2020-11-03 o 12:33, Piotr Gałka pisze:
No fakt, emotikona nie dał. Kable to też nie tak po glebie rzucone, tylko na specjalnych podstawkach-słupkach powstrzymujących promieniowanie gamma, beta, alfa, kosmiczne i od podziemnych żył wodnych, które mogłyby zakłócić, czytelność panoramy;-)
Pozdroofka, Pawel Chorzempa
W niedzielę, 8.11.2020 o 16:22, Pawel "O'Pajak" napisał:
I pewnie nie da jeszcze nie raz, o czym dalej.
Nie ma co chichrać, jak się nie wie, że podstawki-słupki nie są od chronienia przed promieniowaniem, ale są po to, by się basy nie obsuwały na podłogę i nie dudniły po panelach jak nie przymierzając woda w studni (vide "dudni woda, dudni, w cembrowanej studni"). Ale to wie nawet dziecko w audiofilskim przedszkolu. A o filtrach, czyli oczyszczaczach kwantowych słyszał? To mu powiem:
"Oczyszczacze kwantowe zostały pierwotnie opracowane do zastosowań wojskowych, z których wiele jest wciąż tajnych. Te niesamowite urządzenia były używane od lat przez doświadczonych entuzjastów audio-video, aby osiągnąć poziom czystości sygnału i przejrzystości nieosiągalny przed ich wprowadzeniem. W ramach każdego systemu odtwarzania muzyczna i wizualna informacja jest przekazywana przez elektrony płynące w przewodniku. Podczas interakcji między nimi a materiałem przewodzącym kabli czy obwodów, generowany jest szum o bardzo małej amplitudzie, na poziomie kwantowym. W miarę jak energia tego szumu kwantowego gromadzi się w sygnale, składowe sygnałowe niskiego poziomu opisujące przestrzeń, scenę dźwiękową, barwę, dynamikę, wierność kolorów i rozdzielczość obrazu zostają przesłonięte – okradzione z plastyczności i życia. Kwantowe oczyszczacze Bybee działają na poziomie mechanicznym, regulując przepływ elektronów tworzących sygnał. Przepływ prądu po oczyszczeniu kwantowym jest swobodny i niemal idealny. Podczas przejścia sygnału przez oczyszczacz energia szumu kwantowego zostaje rozproszona i usunięta w postaci ciepła, usprawniając przepływ elektronów we wszystkich sąsiednich obwodach. Korzyści z tego wykraczają daleko poza oczyszczacz. Przyspieszające w nim elektrony tworzą efekt „szybszego strumienia” ułatwiając przepływ prądu w całym systemie i zwiększając prędkość sygnału do poziomu niemożliwego do osiągnięcia nawet w najlepszych przewodnikach".
No i co? No i z czego wy się, głupki, śmiejecie? - jak powiedział Wojciech Pszoniak, czyli Stiopa w skeczu "Awas". Bez emotki. Ja mogę słuchać wypowiedzi audiofilów tak, jak oni słuchają basów oczyszczonych kwantowo i zapier... fi-10 kablem na podstawkach-słupkach do głośnika.
No kiedy nie bardzo. AD1992 zupełnie nie pasuje. Tact przyjmuje wyłącznie sygnał cyfrowy. Zaglądnąłem do opisu... "After the pulse code modulated (PCM) digital signal on a CD or other digital source is locked to the Millennium's internal clock to eliminate sound-degrading jitter, it is reformatted into a pulse width modulated (PWM) datastream."
W What HIFI z 1999 piszą za to: "Each PCD pulse is a binary code for a sample value, whereas PWM represents the oryginal analogue sound as pulses of varying width - any one of 252 different widths (or durations) and at a rate of 352800 pulses per second.
No to jak?
Z innych ciekawostek, serwisowa notatka po zmianie wersji podaje co zostało poprawione i na co uważać. Ostrzegają też, że skoro przetwarza od 0Hz, to teoretycznie można sobie nabruździć podając niezbalansowany sygnał, ale bez obaw... wzmacniacz ma zabezpieczenie przed napięciem stałym na wyjściu :)
Miłego. Irek.N.
Masz podane jak to jest z tymi częstotliwościami powyżej. Co do filtru, nie chce mi się dochodzić parametrów filtru, ale ... nie miało by to też sensu chyba. Sygnały o wyższej częstotliwości nie mają przecież dużych amplitud.
Miłego. Irek.N.
A to też problem, inny, ale wkurzający na maksa. Polska szkoła dźwiękowa i głusi czy po prostu durni realizatorzy. Często jest tak, że słyszysz skrzypienie kogoś idącego w scenie, wyraźnie słychać tykanie zegara ściennego-wahadłowego, ale jak ktoś zaczyna coś mówić, to ni cholery nie można zrozumieć, bo zwyczajnie za cicho. Tak jak by na koniec puszczali limiter, który wszystko wyrówna do pewnego poziomu, no i "przeszkadzajki" wyłażą grubo powyżej tła, a mowa aktorów jest do nich obcinana. Obserwuję to zjawisko wyłącznie w polskiej realizacji.
Miłego. Irek.N.
O kurna... to ma jakikolwiek sens? W sensie taka ilość kanałów?
Miłego. Irek.N.
Jest Sun, 08 Nov 2020 21:23:08 +0100, Irek.N. pisze:
Wielokrotnie się nad tym zastanawiałem i wg mnie: po pierwsze niedostateczna/niewłaściwa kompresja samych dialogów, po drugie niedostateczna kompresja całej ścieżki dźwiękowej. Limiter akurat powinien (nieco) poprawić sytuację, gdyż ścinając szczyty sygnału (głośne efekty etc) zmniejsza dynamikę całości, co w teorii powinno czynić dialogi lepiej słyszalnymi (ale to jest głównie zadanie kompresora).
Tak jak napisałeś: słynna „polska szkoła dźwięku”. :) O ile zdjęcia w naszych filmach były na wysokim poziomie, to dźwięk, chyba też od zawsze, do bani. Dociekający przyczyn, nawet usiłowałem zasięgnąć języka „w branży” – bez rezultatów. Widać tak musi być. :)
k.
W dniu 2020-11-08 o 21:49, Krzysztof Gajdemski pisze:
Kilka czy kilkanaście miesięcy temu przypomniałem sobie takie produkcje, jak np. "Stawiam na Tolka Banana", "Podróż za jeden uśmiech" czy "Wakacje z duchami". Mimo, że filmy adresowane raczej dla młodzieży, to dźwięk w postprodukcji nagrywany bardzo dobrze. A w przypadku "Tolka" nawet na tyle dbano o dźwięk, że Karioka gadała obcym głosem, bo aktorka nie mogła uczestniczyć w nagraniu synchro.
W dniu 2020-11-08 o 21:16, Irek.N. pisze:
Wiesz, ilu moich znajomych popaliło głośniki wstęgowe w paczkach? Nie pamiętam dokładnie, ale różne Kraftwerki, ELO czy OMD nieźle siały na wysokich.
W dniu 2020-11-08 o 21:25, Irek.N. pisze:
Przy dł€ższej sali dobiera się inne opóźnienia dla poszczególnych par. Chodzi m.in. o uniknięcie efektu pogłosu.
Dobrym przykładem jak można zepsuć dźwięk, by nawet digitalizacja nie była w stanie go naprawić, jest "Rejs". Ale tam podczas produkcji wszyscy mieli wszystko gdzieś i dlatego wyszło tak kultowo, jak wyszło. L.
Jasne, podobnie przy nagłośnieniu imprez, ale ja miałem na myśli zaekranowe. Jeszcze trochę i będzie standard 1920.xx, gdzie xx to ilość krzeseł na sali ;)
Miłego. Irek.N.
W dniu 2020.11.08 o 21:23, Irek.N. pisze:
któryś film polski oglądałem z angielskimi napisami (napisy pl do filmu pl nie są aż takie częste), bo za cholerę nie mogłem zrozumieć co mówią po naszemu. Ale to był jakiś ekstremalny przypadek, zwykle wystarczy scenę powtórzyc kilkanaście razy :) Pozdrawiam Krzysiek
W dniu 08.11.2020 o 21:08, Irek.N. pisze:
Skąd ten tekst? W datasheecie go nie ma. Jest natomiast coś takiego: "While most Class-D amplifiers use some variation of pulse-width modulation (PWM), the AD1992 uses Σ-Δ modulation to determine the switching pattern of the output devices."
To wygląda na porównanie obu typów modulacji.
Co potwierdza, że chodzi o sigma-delta, które nie radzi sobie ze stałym poziomem sygnału na wejściu. Trzeba więc podejmować środki zaradcze.
Pozdrawiam, Paweł
Czemu nie? Infradźwiękowy sub pod kazdym fotelem :-)
W.
W dniu 2020-11-09 o 10:42, Paweł Pawłowicz pisze:
Bo patrzyłeś na PDF-a do AD, a ja do Tact-a :)
Hmm... ja tam o SD nic nie widzę, skąd pomysł że to porównanie?
No kiedy nie. Widzisz, jak dostanie stałą wartość na wejściu (niekoniecznie stałą w sensie reprezentacji analogowej wartości powiedzmy +1V, tylko sygnał z nałożonym offsetem) to odda go wzmocniony na wyjściu. Głośniki zagrają. Będą miały tylko wypchnięte lub wciągnięte niskoczęstotliwościowe sekcje, będą się też grzały bezproduktywnie. Prawie wszystkie wzmacniacze, w tym cyfrowe, taki offset zignorują i kłopotu nie będzie. Tact niestety nie zignoruje.
Miłego. Irek.N.
W dniu 2020-11-08 o 18:31, collie pisze:
Dziwne, że ten tekst nie powołuje się na szumy będące skutkiem Wielkiego Wybuchu. To jeszcze mógłby się powołać na Nobla który dostali ci którzy z tym szumem nie umieli sobie poradzić zamiast tego, kto przewidział teoretycznie jego istnienie. P.G.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required