minister walczy z .. pralkami

Jul 26, 2011 270 Replies

formatting link
"RTV i AGD wymieniamy co 5-7 lat. To o po³owê szybciej ni¿ kilkana¶cie lat temu. Minister ¶rodowiska chce, aby UE opracowa³a przepisy zmuszaj±ce firmy do wytwarzania "d³ugowiecznego" sprzêtu "



Ja w zasadzie ministra popieram. Tylko jak to zrobic ? Klienci jak wiadomo wybiora towar tanszy, nie patrzac na trwalosc. Obowiazkowe 10 lat gwarancji ?


J.


Dnia Tue, 26 Jul 2011 19:15:32 +0200, J.F napisał(a):

To by było niegłupie. Trzeba przyhamować ten konsumpcjonistyczny pęd.

Pralka Whirpool zardzewia³a ( na zewn±trz) po 4 latach - mam zamiar j± zmieniæ. Calgon tu nie pomo¿e. Poprzednia (Polar) wytrzy³am a10 lat. A u w piwnicy u babci stoi 50-letnia Frania któr± w ka¿dej chwili mo¿na odpaliæ.

Jak tak dalej pójdzie to ... sam nie wiem. Nie ma sensu kupowania pralik na rok u¿ytkowania. Lepiej nosiæ brudy do prlalni.

Obawiam się że przyczyna leży gdzie indziej, nie stac mnie na dom, nie stać mnie na nowy samochód co 4 lata, to przynajmniej sobie kupię nowa pralkę czy telewizor. Duża część zakupów powodowana jest chęcią nie potrzebą. Tymczasem ktoś kto ma pieniądze i zmiana pralki ma dla niego podobny wydźwięk emocjonalny jak zakup ziemniaków kupuje pralkę dwa razy droższą, dobrego producenta i używa ja tak długo aż gosposia zgłosi że pralkę trafił szlag i zazwyczaj jest to dużo dużo dłużej niż 5 lat. Przecież niezawodne pralki są do kupienia bez problemu, blacha nierdzewna, praktycznie bezawaryjny silnik Direct Drive z 10 letnią gwarancją i.t.p. tylko one nie kosztują 800zł.

I tu le¿y sedno sprawy. Ta co kosztuje 800 z³ powinna dzia³aæ wy¶mienicie przez 20 lat, bo historia zna _stare_ technologie, które by³y do tego zdolne. Nie mo¿na szanta¿owaæ ludzi: "Sprzedam Ci pralkê, która bêdzie praæ Twoje gacie przez 10 lat, ale bêdziesz musia³ pracowaæ na ni± przez pó³ roku, a¿ siê spurtasz!" Rozwój technologii powinien polegaæ na tworzeniu rzeczy lepiej, a nie gorzej. ¯adne dywagacje typu: musimy robiæ ch³am, bo ludzie nie mieli by pracy mnie nie przekonuj±. Je¿eli spo³eczeñstwo nie chce kupowaæ pralek, bo te co maj± siê nie psuj±, nic nie stoi na przeszkodzie, aby w nagrodê pracownicy tych zak³adów od najlepszych pralek, przeszli na emeryturê od zaraz np. w wieku 30 lat, chyba ¿e chc± pracowaæ dalej b±d¼ dorobiæ. Bêdzie to tañsze dla spo³eczeñstwa ni¿ kupowanie 2 milionów pralek po 800 z³ rocznie w Polsce.

Nie. Rozwój technologi zależny jest wprost od rynku. A rynek potrzebuje taniego gówna o jakości jak z Chin bo tak wymagający jest współczesny klient. Więc rozwinięto technologie w kierunku "jak wyprodukowac coś taniej i jeszcze udające że pierze".

Ja piszê na czym MOIM zdaniem powinien polegaæ rozwój

Kolega pisze:

Ja szanujê kolegi zdanie, ¿e tak jest. Czy kolega uwa¿a, ¿e dalej tak powinno byæ, i tym samym jako praktykuj±cy elektronik, tworzy te rzeczy nad którymi pracuje, jako ch³am? Bo ja nie. Uwzglêdniam pewne warunki rynkowe, ale tworzê dobre produkty (przynajmniej na tyle na ilê potrafiê)

Rzecz w tym że barodzo mało osób potrzebuje pralki ktore nie rdzewieją, które piorą nawet kamienie, które nie psują się od wilgoci itd. Klienci kupując tanie gowno wychowali sobie producentów że warto to gówno produkować. I mamy to co mamy, czyli w przedziale do 3kzł cieżko coś kupić co rózni się znaczaco od przedziału do 800zł. Prali różnią się duperelami typu jeszcze bardziej bezuzyteczny wyświetlacz, jeszcze bardziej fikusna dziura do zaladunku, jeszcze bardziej nierozbieralne bebechy. Moją projektował jakiś ekologiczny oszołom - bierze tak mało wody że pranie które jest w środku bębna i nie dało rady się przemieścić wyciągam *suche* i *brudne*. Wiatka przynajmniej potrafila zalać pranie do stanu widocznego w bębnie.

Na wyjątki jest zawsze miejsce. Ja mówie o statystyce. Wyjątkowo to mi proponowali pralkę w sklepie za coś koło 6kzł która ma obudowę z alu i nie rdzewieje. Gdyby wszyscy takie chcieli pewno by kosztowała 1.5kzł.

Zastanawia mnie, czy jest tu gdzieś głęboko ukryty sarkazm, czy jesteś ekonomicznym analfabetą.

Dziadostwo skoroduje. Powinna byæ z Cu za 6 000. Przewód, do którego jest pod³±czona ju¿ jest miedziany. Oba zreszt±. Ten trzeci tylko do PCV. :-)

On czy Ty?

Mercedes-Benz zrobił błąd i produkował bardzo dobre i trwałe samochody. Omal nie zbankrutował na tym.

Dnia 26-07-2011 o 21:55:53 Sylwester Łazar snipped-for-privacy@alpro.pl napisał(a):

Nie wiem co ty bierzesz, ale odstaw to bo ci się mózg do reszty zlasuje, dawno takich pierdoł nie czytałem. Nawet wiatka czy polar w przeliczeniu pieniedzy kosztowała kilka razy więcej niż 800 zł, nie mówiąc już o rzeszach 30-to letnich bezrobotnych.

Przeciesz się smieje. Jak bym chciał nie korodująca to bym szukał z plastiku ... Sam się zastanawiam czy malowana blacha jest ciągle tańsza od wtrysku 1m2 plastiku.

Nic z tego, chyba ¿e analfabetyzm nie odnosi siê do mnie. Poczytaj Kolego trochê na temat pieni±dza w oderwaniu od datasheet'a Na pocz±tek proponujê Leopolda Soucy "Fa³szerze pieniêdzy" Proponujê te¿ film "Debt". Rysunkowy - ³atwo siê przyswaja. Po tej lekturze ³atwiej ju¿ zrozumieæ. Ale to ju¿ OT. Na razie gratulacje dla ministra Andrzeja Kraszewskiego. Nie znam go¶cia, ale te s³owa maj± sens. W zasadzie jest to jedna z niewielu sensownych wypowiedzi Polaków, jakie zarejestrowa³em z Brukseli.

Nie wiem skąd się bierze taka agresywna młodzież na naszej grupie, więc zadam tylko trzy pytania:

1) Słyszał kolega o denominacji? 2) Czy kolega uważa, że problem zakupu jakielkolwiek pralki wiązał się za pierwszej komuny z jej ceną w sklepie? 3) Dla kogo jest tak naprawdę straszna wizja bezrobocia? Dla rządu, dla tej niewielkiej grupy osób niezdolnych do jakielkolwiek pracy, dla mas pracujących, czy dla ludzi na tej grupie dyskusyjnej?

Chyba ju¿ nie, ale to zale¿y ile tego plastiku mia³oby byæ i jakiego. Widzia³em w Auchanie takie pralki - co¶ lepsze od frani - z dwoma bêbnami, plastikowe za 200 czy 300 z³. Niestety grubo¶æ ¶cianki <3mm zahamowa³a moje zapêdy :-) S.

Dziêki Romek! Mo¿na Ci pewne rzeczy zarzuciæ, ale dog³êbnej analizy i ciêtej riposty, tylko pozazdro¶ciæ.

Pytanie tylko, czy zrozumie i przeprosi, czy będzie dalej udawał głupka...

Pan Sylwester Łazar napisał:

Zamiast się na młodzież oburzać, młodzież trzeba uświadomić. Pierwsze pralki, jakie się za komuny (o dowolnym numerze) pojawiły w sklepach, kosztowały 10 tysięcy i kilkaset złotych. Trzeba było po taką czasem trochę odstać, zapisać się na listę albo trafić w gieesie na biednej wsi. Ludzie zarabiali wtedy po kilka tysięcy, ale raczej mniej niż pięć, lub coś koło tego. Pierwsza pralka, co się u nas w domu zjawiła, fabrykowana w Jugosławii, kosztowała około 15 tysięcy. Ale można ją było dostać od ręki -- i właśnie dlatego się zjawiła. Ale żeby można było kiedyś kupić pralkę za odpowiednik dzisiejszych ośmiu stów, to nigdy tak nie było. Nawet Franię. I nic do tego nie ma denominacja.

Jarek

W następnym kroku niech Pan Minister z równym zaangażowaniem dobierze się do producentów samochodów, moja Toyota ma 20 lat, 270tys. km. i nie licząc drobiazgów poza amortyzatorami i klockami hamulcowymi składa się z części z których została wyprodukowana a w nowych autach po przebiegu

150tys. km. pierwsza z brzegu awaria turbosprężarki czy koła dwumasowego, w zasadzie nie awaria tylko planowane zużycie generuje jednorazowo koszt naprawy większy od wszystkich moich kosztów naprawy auta przez 20 lat. I właśnie unia całą parą pracuje nad metodą ukarania mnie podatkiem ekologicznym za to że nie kupuje nowego auta co 4 lata tylko "truję" środowisko autem nie spełniającym obecnych norm, to że korzystam z LPG a przede wszystkim mało jeżdżę nikogo nie obchodzi, ważne żebym kupił nowy samochód emitujący o połowę mniej CO2 a potem jeździł nim dla zabawy choćby 10 razy więcej rocznie.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required