Współczesny sprzęt audio

Nov 02, 2020 187 Replies

Jest Tue, 3 Nov 2020 10:29:33 +0100, Paweł Pawłowicz pisze:

Różnica w masteringu obu wersji to pierwsza rzecz o jakiej pomyślałem. Może rzeczywiście trafiłeś na płyty, na których mastering SACD był po prostu inny (słabszy)? Nie wgłębiałem się w ten format zbytnio, ale wydaje mi się, że w przypadku przełączenia odtwarzacza z 5.1 na SACD stereo, wykorzystany jest oddzielny zapis: z miksem dwukanałowym (nie ma mowy o jakimś programowym miksowaniu wersji wielokanałowej do stereo). Więc w teorii w wersji CD i SACD Stereo powinien być wykorzystany ten sam miks/master (co najwyżej z innym próbkowaniem) i różnic być nie powinno.

Może jednak tylko przypadek? Nie mogę uwierzyć, że w XXI wieku można wyprodukować odtwarzacz (i to jeszcze SACD), który słyszalnie psuje dźwięk poprzez niedostatki w jakości przetworników czy toru analogowego. :/ Można jeszcze spróbować odtworzyć zwykłą płytę CD na obu odtwarzaczach w celu wyeliminowania tej ewentualności.

k.

W dniu 03.11.2020 o 11:37, J.F. pisze:

Kluczowe jest tu słowo BYŁ. Wykonane były rzeczywiście porządnie. "Lepiej wykorzystane"? Po prostu układ z datasheeta Sanyo. Ciekawy był tylko sposób odprowadzania ciepła (heat pipe).

P.P.

W dniu 03.11.2020 o 11:45, Krzysztof Gajdemski pisze: [...]

I to jest pomysł :-) Sprawdzę.

P.P.

Jest Tue, 3 Nov 2020 11:37:14 +0100, J.F. pisze:

Zdarzały się i całkiem przyzwoite modele, ale mam wrażenie, że ta marka zdobyła jakąś przesadną renomę w demoludach. Na pewno sprzęt konkurencji nie był gorszy, a niejednokrotnie o wiele bardziej zaawansowany.

Obecnie sytuacja jest inna. Technics wśród „młodzieży” ma renomę ze względu na legendarny gramofon SL-1200, więc automatycznie każdy sprzęt tej marki daje większy efekt „wow”.

k.

W dniu 03.11.2020 o 11:41, J.F. pisze:

"Cyfrowe" wzmacniacze audio z wyższej półki działają na zasadzie przetwornika sigma-delta. Brzmią świetnie. W kwestii DC: w chromatografii stosuje się (o ile wiem) wyłącznie takie przetworniki, ze znakomitymi rezultatami. Ale to w drugą stronę, ADC.

P.P.

W dniu 03.11.2020 o 11:53, Krzysztof Gajdemski pisze:

Wszystkie Technicsy z moich czasów studenckich (lata siedemdziesiąte), które widziałem, były zbudowane tak samo: RIAA na jakiejś dziwnej kostce, prosty układ regulacji barwy i hybryda Sanyo. Renoma chyba wynikała z dostępności w Peweksie.

P.P.

Jakoś nie mogę sobie wyobrazić słuchania KD na zestawach pokroju porządnego stereo. Próbowałem, ale efekt jest taki, że kiepsko z dialogami, ale za to jak "na filmie krzesło się przewraca", to podłoga drży. Oczywiście kanał środkowy KD rozwiązuje częściowo temat, ale mam wrażenie, że realizacje dla KD są celowo tak zrobione, aby na kiepskawych sprzętach KD jakoś to szło, a w efekcie na porządnych przetwornikach jest masakra. Podobnie z subwooferem. Zbudowałem porządny, duży, mocny i w ogóle zacny. Tylko że słuchać się tego nie da, bo puszczając choćby Prometeusza... jest kosmos, teoretycznie powinna być cisza (fizyka), ale realizacja jest taka, że cały czas kilkanaście Hz chyba napierd...a i po

10 minutach jesteś wkurwiony nawet nie wiedząc dlaczego. Odłączyłem i sprzedałem - bezużyteczny o ile nie jest się fanem trzęsących nogawek.

Miłego. Irek.N.

W dniu 2020-11-03 o 12:03, Paweł Pawłowicz pisze:

Dzięki dostępności były znane. Renoma wynika ze sporo lepszej jakości i brzmieniu od dostępnych krajowych wyrobów. Ale jak porozmawiasz z kolekcjonerem tej marki to się dowiesz że to co było dostępne w pewexach to były tylko tańsze modele tej firmy.

Pozdrawiam

W dniu 2020-11-02 o 23:43, collie pisze:

Sądzę, że wiem, gdzie jest źródło problemu - mój, chyba nietypowy mózg. Wiedzę dzielę na fakty i zależności logiczne. Ja 'od zawsze' mam prawie absolutne zero pamięci do faktów, a z kolei zapamiętanie zależności logicznej nigdy nie wymagało ode mnie żadnego wysiłku. W szkole, na studiach byłem zawsze najlepszy z matmy, czy fizyki bo dla mnie to wszystko to czysta logika. Wzorów z matmy nie pamiętałem, zawsze je sobie prawie od zera wyprowadzałem. Wyjątkiem te co się setki razy używało, aż jednak się wbiły do pamięci. Przykład. Kilka lat po studiach chodziliśmy z żoną na kurs angielskiego. Ona nie miała angielskiego nigdy, ja od 4 klasy podstawówki aż do końca studiów. Jakieś nowe dla mnie słówko (czyli nie techniczne) - ona po jednorazowym usłyszeniu już pamiętała, ja 2 miesiące po używaniu go na zajęciach (co tydzień) za każdym razem się na tym zawieszałem. Twarze - fakty. Nazwiska, imiona, nicki, itp - fakty. Mam z kolei znajomego, który mi opowiadał, że on kombinował jakby tu nie pamiętać, bo się spotykał z odwrotnymi zdziwieniami. Wcześniej myślał, że wszyscy tak mają. Był kiedyś opiekunem na kolonii. Przedstawili mu się uczestnicy kilku grup - razem z 50 osób. Wszystkich zapamiętał, choć się nie starał. Gdy coś chciał od kogoś to zawsze po imieniu i zawsze bezbłędnie. Aż się go zapytali kiedy udało mu się ich wszystkich wkuć. Jak prowadziłem spływ szkoleniowy to bardzo mi zależało, aby zapamiętać chociaż imiona wszystkich 30 uczestników - na koniec miałem określić, kto zaliczył, a kto nie. Żona wszystkich znała już pierwszego wieczora. Ja po 3 dniach intensywnego wkuwania opanowałem połowę i tak już zostało.

Jeśli ktoś coś na p.m.e. pisze to ja zazwyczaj potrafię zapamiętać sens wypowiedzi, ale znacznie gorzej z zapamiętaniem kto to powiedział. Twojego nicka nie kojarzyłem z żadną wypowiedzią. Nie mogłem być pewny, czy nie włącza się w dyskusję jakiś nawiedzony audiofil. To, że część napisałeś w "" nie dawało mi pewności, czy się z tego tekstu nabijasz, czy przytaczasz jako ważny i wartościowy cytat z jakiegoś 'eksperta'. Stawiałem 90% na nabijanie się i 10% na poważną wypowiedź. Nie mam w zwyczaju przyjmować za pewnik czegoś, czego nie jestem pewny. Założenie, że ktoś myśli to, co mi się wydaje, że on myśli bywa najczęstszym źródłem nieporozumień. Dlatego wolałem zapytać niż przyjąć, że wiem co autor miał na myśli. P.G.

W dniu 2020-11-02 o 23:57, collie pisze:

To właśnie przykład jak przyjmowanie (bez sprawdzenia), że się wie, co ktoś ma na myśli prowadzi do nieporozumień. On przyjął, że wypowiedziałeś się na serio. Ty z kolei nie akceptujesz, że ktoś mógł tak to zrozumieć. Na prawdę nie było 100% pewności (ja nie miałem), że tak nie jest. Nie ma też pewności, czy na p.m.e. nie zaglądają audiofile i czy tytuł mojego wątka nie mógł jednego z nich zainteresować. Przeczytaj jeszcze raz swoją pierwszą wypowiedź i znajdź tam coś co na

100% rozwiewa wątpliwości czy się nabijasz, czy mówisz serio. P.G.

To wiem - mam taki. Brzmi na prawdę świetnie...

c.

W dniu 2020-11-03 o 07:05, Marek pisze:

Oczywiście, że słyszałem. Tylko nie wiedziałem, czy mam tu do czynienia z takim, czy wręcz przeciwnie. Problem polegał na tym, że jeśli 'wręcz przeciwnie' to nie potrafiłem znaleźć logicznego powodu dla którego taka wypowiedź się tu pojawiła. Brak logicznego powodu wypowiedzi każe się zastanowić, czy przypadkiem źródłem tego braku nie jest przyjęcie jakiegoś błędnego założenia. Drugim możliwym założeniem jest, że jest to autentyczna wypowiedź audiofila. Przy tym założeniu wszystko się logicznie spina. Się taki zainteresował dyskusją i postanowił wspomóc nas swoją wiedzą. Jedyna wątpliwość - skąd tu audiofil. Ale nikomu przecież nie bronimy czytać p.m.e. P.G.

W dniu 2020-11-03 o 08:31, robot pisze:

Zapewne tak bym zrobił gdyby nie wirus. Jestem w grupie ryzyka zarówno ze względu na wiek jak i na szereg ... współistniejących. Więc staram się unikać wszelkich sytuacji potencjalnie ryzykownych. A tu wymagana byłaby dłuższa rozmowa. Wydaje mi się, że mniej więcej wiem na ile skutecznie działa maseczka - lepiej niż płot jako zabezpieczenie od komarów, ale jednak tylko trochę lepiej.

Wszystko bym ustalił na miejscu, bo 'posłuchanie u siebie' w moim przypadku nic nie wniesie :)

Szukając natknąłem się na firmę z szeregiem salonów w tym do jednego mam z 10 km.

formatting link
byłoby to mniej więcej zgodne z twoimi wytycznymi.

Takie skojarzenie. Jak byłem u mojej kuzynki w Niemczech to jej mąż (oboje są organistami) zaciągnał nas do salonu muzycznego. Coś jak hipermarket. Cały budynek, 4 piętra i tylko muzyka. P.G.

Użytkownik "Piotr Gałka" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:rnrgjt$sv4$1$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net... W dniu 2020-11-03 o 08:31, robot pisze:

Korea Pd i Japonia jakos nie maja duzej epidemii. A oni tam lubia w maseczkach chodzic ... moze to skuteczne ?

Korea jeszcze intensywnie testowala na granicach i lotniskach ...

J.

Użytkownik "Paweł Pawłowicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5fa138f2$0$519$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 03.11.2020 o 11:53, Krzysztof Gajdemski pisze:

Pewex na pewno sie przysluzyl, no i ... kupowal jakis tani sprzet :-) Ale ... Krzysztofie, jaka konkurencja ?

Krajowe wzmacniacze jakos bardziej szumialy, brzmienie to mnie oceniac, ogolnie graly, gdzies w ta norme hi-fi pewnie sie lapaly. Oscyloskop mogl troche zniesmaczyc, jak sie prostokata podalo.

No i jeszcze ... na swiecie zaczely sie bardziej zaawansowane konstrukcje, pewnie elementy potanialy, a w kraju ... jakby upraszczanie wzmacniaczy. Na ile sie to odbilo na parametrach to znow nie mnie pytac.

Baza elementowa tez do nas docierala opozniona ...

J.

Użytkownik "Paweł Pawłowicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5fa137c1$0$541$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 03.11.2020 o 11:41, J.F. pisze:

Masz na mysli PWM ?

W DC sprawa jest w miare jasna - to moze dzialac. Nie wiem czy powinienem byc zafascynowany linearnoscia wzmacniaczy w przetwornikach, ale ponoc wyniki sa dokladne.

Tylko ... taki przetwornik z zegarem 11MHz da 24 bitowy wynik po ~1.5s. W wadze pewnie nie przeszkadza. W chromatografie ... chyba ciut szybsze sa.

Ale w takim audio ... sygnal powiedzmy zmienia sie z -max ma +max, to po ilu bitach PWM odzwierciedli sie to na wyjsciu ?

Musi to dziala inaczej, niz mi sie wydaje :)

J.

W dniu 2020-11-03 o 10:19, KrzysiekSX pisze:

Jestem po drugiej nocce spędzonej w tym temacie. Z tym, że siadłem do niego dopiero po północy. Tym razem przejrzałem pudełka yamahy pod tytułem kino domowe. Ja nie potrzebuję dużej mocy. Wydaje mi się, że nawet najsłabsze są dla mnie i tak za mocne.

Co do wagi. To pod hasłem 'same wzmacniacze yamaha' wszystkie cięższe (nie szukałem nawet cen) są głębsze niż szersze i nie wejdą mi do szafki. Np. M-5000 waży 26,9 kg i ma 464mm głębokości (moja szafka ma 380). Po dwóch dniach mam w tabelce zebrane wymiary i wagę chyba ze 30 typów sprzętu yamahy. Jedyny, który by wszedł (włącznie z kablologią) to A-S201 (6,7kg, 333mm,

799zł).

Na razie mam takie porównanie amplitunerów stereo/kino. Nie wiem jaka jest główna różnica w seriach kina: RX a HTR. Jakaś musi być, że zrobili dwie serie.

Najtańsze: stereo: R-S202D - 999zł (bez USB, cyfrowych wejść, ethernetu, Wifi) kino: HTR-2071 - na razie znalazłem tylko w komplecie z głośnikami włącznie z subwooferem. Głośniki kieszonkowe, Subwoofer chyba 30x30x30cm

15kg. Całość za 1799. Ile taki zestaw głośniczków może kosztować? Wygląda, że sam HTR-2071 może być tańszy od tego R-S202D. Czyli kino wychodzi taniej, ma też cyfrowe wejścia (optyczne i coaxial), a ten stereo nie ma. Nie wiem dokładnie do czego te wejścia.

Nieco lepsze: stereo: R-N303D - 1749zł (ma cyfrowe wejścia, ethernet, Wifi, DAB). R-N402D - 1819zł (70zł za dołożenie gniazdka USB) kino: RX-V385 - 1399zł (bez ethernetu, wifi) RX-V485 - 1799zł (wszystko ma tylko bez DAB) RX-D485 - 1999zł (200zł za dołożenie DAB).

W ten sposób chyba mój wybór sprowadziłem do dwu pytań:

  1. Czy potrzebuję DAB?
  2. Czy potrzebuję ethernet, wifi i związane z tym formaty plików audio?

Zakładam, że brak w RX-V385 audio: ALAC, FLAC, AIFF, DSD wynika bezpośrednio z braku podłączenia pod net, choć te nazwy nic mi nie mówią.

No i wydaje mi się, że: DAB mi na razie zbędny - liczę, że parę lat jeszcze UKF będzie działał. Co do interenetu to nie mam pojęcia co to daje. Coś podejrzewam, że niewiele więcej niż bluetooth + komórka. Czy w ogóle będzie mi się chciało podłączać to ustrojstwo do sieci.

Cały czas nie wiem dlaczego w opisach kin pojawiają się jakieś informacje o np. obrazie 3D. Przecież to jest system do dźwięku a nie obrazu. Zaczynam podejrzewać, że kino korzysta z ekranu TV na którym być może wyświetla jakieś menu ustawień. To chyba byłaby dla mnie zaleta względem stereo.

Będę musiał przeczytać jakąś jedną instrukcję od kina to może parę rzeczy mi się wyjaśni.

Czyli zaczynam się skłaniać do RX-V385 i nie bardzo widzę sens dokładania 400zł za chyba zbędne mi bajery. Z drugiej strony do kina komplet rozsądnych głośników wyjdzie drożej niż do stereo.

Przejrzę jeszcze gnizdkologię tych stereo dla pełniejszego obrazu.

Ogólnie kina mają więcej gniazdek niż stereo więc są chyba bardziej uniwersalne.

Tak mi się wydawało, bo w specyfikacji wszystkich kin było: Preout: Subwoofer. A w jednym z linków 'do poczytania' które ktoś mi tu przysłał było coś o rozwiązaniu, że łączy się kino ze stereo korzystając z wyjść preout dla głównych kolumn (przepuszcza się je przez stereo) i wtedy ma się i kino i stereo dobrej jakości bez dodatkowych kolumn lub ich przełączania. Stąd wiedziałem, że preout to nie wyjście bezpośrednio na głośniki.

Zdziwiło mnie za to, że tu:

formatting link
w parametrach Subwoofera piszą, że jest pasywny i że 44Hz - 20kHz. Sądziłem, że subwoofery powinny mieć raczej jeszcze niższe pasmo - ale ok. to może być kiepski. Ale też, że nie mają pasma aż tak daleko do góry - dziwne. No i dlaczego pasywny? P.G.

W dniu 2020-11-02 o 22:29, Paweł Pawłowicz pisze:

Bywałem często jak syn był za mały, aby samego go wysłać na koncert. Nudziłem się niesamowicie. Z trudem doczekiwałem końca mordęgi. A on mnie tylko szturchał "Nie śpij tato."

Skojarzyła mi się rada doradczyni: "Andrzej. Tato." :) P.G.

W dniu 2020-11-03 o 11:12, Paweł Pawłowicz pisze:

Może po prostu z jakiegoś powodu tych kilku ktosiów uważało Technicsa za sprzęt kultowy. Ja też uważam. Ale, w moim przypadku, to może być kwestia sentymentalna - że człowiek był w stanie za jeden element wieży zapłacić tyle ile zarabiał przez rok (kasa pochodziła z tzw. wyjazdu na 'saksy'). P.G.

W dniu 2020-11-03 o 11:49, Paweł Pawłowicz pisze:

Przez wiele lat nie wiedziałem co to za rurę tam widać przez kratkę wentylacyjną w środku. Dopiero z 10 lat temu się dowiedziałem co to takiego. P.G.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required