Sprzęt elektryczny i elektroniczny po powodzi - czy da

May 28, 2010 16 Replies

Widziałem zdjęcia w środku w domu po powodzi i wszystko jest w błocie, lodówka poprzewracana, mikrofalówka też zalana błotem, wieża, TV to samo. Czy da się to jakoś zdezynfekować (może jakaś lampa UV) a potem oczyścić, czy nadaje się tylko na złom? Macie jakieś pomysły?


Większość z tego typu sprzętu trafi na Allegro ;)... a tak na serio

- dezynfekować się da, ale czy to będzie skuteczne - nie sądzę... Urządzenia te trzeba rozłożyć na części pierwsze, wyczyścić i złożyć. Ogólnie - nieopłacalna zabawa... a grzebanie przy sprzęcie typu mikrofala, gdy się nie ma o tym pojęcia, może być niebezpieczne...

W dniu 2010-05-28 22:14, nom napisał/a:

Dokładne mycie wodą z dodatkiem detergentu, płukanie w czystej wodzie, następnie kąpiel w izopropanolu (to zarazem odkażanie) i dokładne suszenie. Tam gdzie są elementy mechaniczne, przekładnie, silniki itp. dodatkowo smarowanie powierzchni tego wymagających odpowiednimi smarami (po usunięciu starych smarów) Jak mycie to zniosą zasilacze (przetwornice) sieciowe i ich transformatory - nie wiem ;-) Część sprzętów po tym może ruszy. Zabawa opłacalna chyba tylko przy sprzęcie, który miał większą wartość przed zalaniem.

PS. Z mikrofalą, TV kineskopowym itp. to bym nie kombinował.

Użytkownik nom napisał:

Po pierwsze nie suszyć. Po drugie - dać fachowcowi. Masz? Służę pomocą są stosownym wynagrodzeniem. A jak zrobić samemu nie napiszę - nie będę wujkowi Googlowi chleba zabierał, poszukaj sobie w archiwach grupy - i nie zdziw się autorstwem większości konkretnych opisów postępowania.

W dniu 2010-05-28 22:45, Czarek pisze:

Przesada. Akurat mikrofalę można rozkręcić, dokładnie wszystko wymyć, najpierw mydłem, potem octem i jeszcze denaturatem, a na koniec wszystko złożyć, tylko starannie z uwagi na mikrofale. A komorę mikrofali można ponadto włożyć do dużego garnka i wygotować, żeby mieć pewność, że jest czysta.

Z TV CRT też nie widzę problemu. Przecież woda do kineskopu się nie naleje, a całość można umyć pod prysznicem z letnią (!!!) wodą.

Witam

Użytkownik "Tomasz Wójtowicz" <S0RRY_STILL snipped-for-privacy@spammers.com napisał w wiadomości news:htqndi$665$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

[...]

Życzę powodzenia ;-) Zwłaszcza w odniesieniu do odbiornika, mającego już parę lat. Złogi zawilgoconego kurzu, zwłaszcza w układach odchylania są _praktycznie_ nie do usunięcia. Takie "błotko" potrafi być wredne i złośliwe, może wywołać usterkę po jakimś czasie. Jak dla mnie - zagrożenie poważną usterką, a nawet pożarem jest zbyt duże, aby ryzykować. Prawda jest okrutna - znakomita większość sprzętu potraktowanego wodą z powodzi nadaje się tylko do utylizacji.

Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski

Użytkownik "Krzysztof Kucharski" <szpunk_BEZTEGO snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:htr60g$7ie$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Mam urządzenie parowe, które wytwarza parę 130*C i ciśnienie 3 atmosfery, używam do czyszczenia łazienki bez detergentów i bardzo ładnie czyści. Wleję wodę destylowaną i spróbuję podziałać, potem wysuszę suszarką. :-)

W dniu 2010-05-30 09:02, nom pisze:

Cewki odchylania tak, ale elektronikę nie. Elektronikę tylko letnią wodą, nie musi być destylowana i żadnej suszarki, tylko dwa tygodnie stania w ciepłym przewiewnym miejscu. A co do cewek, to uważaj, żebyś tymi 3 atm nie zdmuchnął magnesów korekcyjnych.

W dniu 29.05.2010 11:40, Tomasz Wójtowicz pisze:

Do środka się nie naleje, ale jak to zniesie zewnętrzna elektroda grafitowa na lejku kineskopu. Widziałem jak w telewizorach pracujących w dość wilgotnych warunkach grafit pokrywał się czymś w rodzaju "pleśni" i odpadał całymi płatami. Jak zachowają się obwody w.cz. w głowicy zintegrowanej ? Wodoszczelna to raczej ona nie jest. Przy takim polewaniu woda dostanie się do niej dość łatwo, ale już tak łatwo z niej nie odparuje.

Pozdrawiam Grzegorz

Użytkownik Grzegorz Kurczyk napisał:

Zwykłe mycie wodą? Bardzo dobrze zniesie, osobiście myłem płynem do naczyń kineskop wstawiony do miski z wodą.

Otwiera się wszystko co da sie otworzyć, mycie kończy się woda destylowaną/dejonizowaną, w razie wątpliwości czy da rade doschnąć - po destylowanej/dejonizowanej przepłukuje się alkoholem, dalej wygrzewanie (około 50 stopni) i powinno być dobrze. W warunkach w pełni profesjonalnych to co można (raczej nie płytkę z elektrolitami ale elementy indukcyjne to tak) suszy się pod próżnią.

Automatyczna skrzynka antenowa Icoma utopiona w krowim gównie działa do dziś bez problemów - a pierwsze wstępne mycie robiłem w jeziorze.

W dniu 30.05.2010 22:21, "Dariusz K. Ładziak" pisze:

Fakt, że na przestrzeni ostatnich lat nie miałem okazji dłubać przy kineskopach bardziej współczesnych telewizorów, ale w starszym (czyt. duuuużo starszym :-)) sprzęcie powłoka ta była dość delikatna. Zwłaszcza ruskie kineskopy traciły grafit płatami i to bez namaczania :-).

Nie twierdzę, że się tego nie da zrobić ale z pewnością nie samą wodą i to kranówą :-)

Pozdrawiam Grzegorz

Lodowka do uratowania na pewno. Postawic do pionu, wymyc, poczekac jak wyschnie, ale conajmniej nascie godzin i powinna dzialac. Sprawdzone w '97 na kilku conajmniej egzemplarzach u rodziny i znajomych. Wieze tez bym zaryzykowal wymyc porzadnie woda a potem izopropanolem i wysuszyc.

Problemem są układy z podtrzymaniem bateryjnym. Pamiętam w 97 dopiero po kilku dniach udało mi się dotrzeć do aparatury pomiarowej w zalanym przedsiębiorstwie. Ścieżki zasilane od bateryjki były już przetrawione. Ale dało się naprawić.

Bez rozkręcenia wszelkich osłon dostępu do elektryki raczej nie musi się udać - diabli wiedzą ile błota w zakamarki nalazło. Bez wykręcenia zalanych gwintów, dokładnego ich ( i szczeliny między łączonymi elementami) wymycia i zabezpieczenia też nie będzie dobrze - gwint przyrośnie (może nie problem jak do śmierci technicznej urządzenia nie ma powodu go ruszać), rdza się sypała będzie...

Użytkownik Mario napisał:

Fakt, pozostawienie zasilania po zalaniu to najgorsze co może być. Jak się da to baterie należy wyjąć natychmiast, jak nie - cóż, trzeba potem łatać co zeżarło. Pamietam jak zalany deszczówką (ale na elementach dosyć zanieczyszczeł było, deszczówka zresztą taką czystą destylatką nie jest) pakiet akumulatorów od radiotelefonu zaczął bąbelki puszczać i jak go szczoteczką do zębów w jeziorze myłem.

Użytkownik "Tomasz Wójtowicz" <S0RRY_STILL snipped-for-privacy@spammers.com napisał w wiadomości news:httcm1$k6g$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

TV CRT na śmietnik pójdą (sam mam w domu 25" Sony 17 letni, ale nie używam). Bardziej chodzi o elektronikę kotłów gazowych, bo sama płyta kosztuje od 600 do nawet 1000zł.

Płytka to jedno. A jeśli aż tak zalało, to co z elektrozaworem gazu? Jak się nalało mu do wnętrza mulastej wody, to może nie być mu wesoło. IMHO w urządzeniach gazowych nie ma co ryzykować. Może oczywiście być dobrze, może się udać wyczyścić, wysuszyć, i przywrócić do użycia. Ale w najgorszym przypadku jeśli coś się stanie potem w eksploatacji (nawet z zupełnie innego powodu, np z winy użytkownika), to i tak kłania się prokurator i stwarzanie zagrożenia.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required