Współczesny sprzęt audio

Nov 02, 2020 187 Replies

W dniu 02.11.2020 o 22:06, Jacek Maciejewski pisze:

W starym wzmacniaczu potrafi być całkiem sporo elementów elektromechanicznych. Przekaźniki, przełączniki, potencjometry, czasem mocno nietypowe, trudne do zastąpienia i jeszcze trudniejsze do wyczyszczenia. A z dostępem jeszcze gorzej. Zaśniedziałe potrafią spowodować "ciekawe" efekty. Już za około 1kPLN można kupić naprawdę przyzwoity wzmacniacz. Moim zdaniem zabawa ze starymi gratami nie jest warta świeczki.

Ani trochę. Dużo bywam w salach koncertowych (ostatnio, niestety, nie). We Wrocławiu mamy świetną salę, nic nie zastąpi muzyki na żywo. Ale to inna bajka.

Do najbliższego sąsiada mam jakieś sto metrów, są to ludzie kulturalni i nie zapewniają mi rozrywek w stylu "reportaż z fabryki kotłów na żywo". Do drogi krajowej mam dwa kilometry. W kwestii pokoju zgodzę się. Akustyka pomieszczenia jest bardzo istotna. Jednak przy odrobinie wiedzy można ją dopracować.

P.P.

W dniu 02.11.2020 o 20:22, Grzegorz Niemirowski pisze:

tak, ale fajnie byłoby gdyby był obowiązek podawania istotnych parametrów sprzętu, nie jakichkolwiek(częstotliwość bez sprawności), lub wymuszonych(moc) ToMasz

W dniu 02.11.2020 o 22:19, Krzysztof Gajdemski pisze: [...]

Nie do końca. W ofercie jest wiele płyt SACD. Z drugiej strony, w tym co piszesz, jest sporo prawdy. Zrobiłem test. Zgrałem warstwę CD i nagrałem na płycie. Potem ustawiłem tak, aby odtwarzacze SACD i CD grały z grubsza synchronicznie i przełączałem źródła. Wniosek: CD jest lepsze, istotnie lepsze. Kasa wydana na odtwarzacz SACD poszła w kubeł. A trochę jej było. Wrrrrrr...

P.P.

W dniu 02.11.2020 o 22:35, ToMasz pisze: [...]

Rozwiązanie jest proste: nie kupować niczego, jeśli wiarogodnych parametrów nie ma. Przyzwoite firmy podają parametry istotne, a czasem i nieistotne z punktu widzenia słuchacza (choć ciekawe dla elektronika, na przykład częstotliwości podziału w kolumnie).

P.P.

Jest Mon, 2 Nov 2020 22:41:45 +0100, Paweł Pawłowicz pisze:

Tak, ale oszałamiającym sukcesem tego nazwać nie można. OIDP, największe powodzenie miały (mają?) pośród koneserów muzyki klasycznej. O, tu nawet jakby potwierdzenie:

formatting link
Inna sprawa, że SACD trafił w okres wybitnie niesprzyjający nośnikom fizycznym (sprawdzić, czy nie winyl).

To jednak ciekawe, bo nie powinno być słyszalnej różnicy na korzyść któregoś z tych nośników. Czy głośność w oby przypadkach była ustawiona tak samo (już niewielkie różnice potrafią zafałszować taki test)?

Naprawdę w przypadku każdej płyty taka różnica? Odtwarzacz wpięty do wzmacniacza analogowo?

k.

W poniedziałek, 2.11.2020 o 20:55, Piotr Gałka napisał:

I tu jest pies pogrzebany: zabrakło emotki! Bez niej, teraz, dla absolwentów gimbazy nie ma tekstów żartobliwych, ironicznych, czy sarkastycznych. Jak żyć bez emotek z cicha pęk jajcarzami na Usenecie? Więcej czytać, poza Usenetem, tekstów bez emotek - poczynając od hrabiego Fredry, a kończąc na tekstach "Dudka". Tak oczytani nie mają później już tu wątpliwości typu: "ty tak całkiem serio?", choć usenetowi żartownisie mogliby co najwyżej buty czyścić Fredrze, czy Tuwimowi. I jeszcze słówko o przytoczonym cytacie Twego przedpiścy. Zdania ujęte w cudzysłów pochodzą z forów audiofilskich, gdzie są traktowane z wielką powagą. Co nie znaczy, że muszą być tak traktowane na p.m.e. A audiofilskie rozważania o wpływie kabla głośnikowego na odbiór muzy weszły już do podśmiechujkowego kanonu na Usenecie, tak jak "zmień zasilacz" z forów pecetowych. To też musisz wiedzieć, Piotrze Gałka.

W poniedziałek, 2.11.2020 o 17:22, Jacek Maciejewski napisał:

Powiedział chłopek-roztropek.

Łomatko, byłeś ostatnie 20 lat w śpiączce czy w więźniu :)? Nie słyszałeś o audiovoodoo, aufiofilach i ich kwiecistych opisach subiektywnych wrażeń psychoakustycznych?

W dniu 02.11.2020 o 21:16, Piotr Gałka pisze:

Moim zdaniem idź do sklepu ze sprzętem audio (tylko ze sprzętem audio, nie do hipermarketu) jak największego, żeby był duży wybór. Powiedz do czego ci to potrzebne, czego oczekujesz, i ci tam złożą zestaw. I możesz se za kaucja brać co chcesz do domu i u siebie spokojnie posłuchać. YAMAHA też będzie. I cena może być nawet lepsza niż na internetach wbrew pozorom.

W dniu 02.11.2020 o 18:29, Mateusz Viste pisze:

Teraz jest już 11.2.

formatting link
Ciekawe na ilu skończą? :)

W dniu 02.11.2020 o 16:09, Jacek Maciejewski pisze:

Potwierdzam.

2020-11-03 o 09:04 +0100, robot napisał:

Przebijam: 22.2

formatting link
Mateusz

W dniu 2020.11.02 o 20:36, Piotr Gałka pisze:

no i tu ludzie mają brak zaufania, bo czy producent dodając kawałek elektroniku w postaci dekodera oraz 5 zamiast 2 wzmacniaczy nie oszczędził na czymś, np zasilaczu czy mocy końcówek... ja przy zakupie kierowałem się poza ceną jak największą wagą urządzenia :) moim zdaniem jeśli dopuszczasz potrzebę kina domowego to bierz 5.1, będzie ewentualnie na przyszłość. Jeśli nie przewidujesz kina domowego, to bez sensu, chyba ze jakiś okazyjny hi-end 5.1 się trafi. A jeszcze jedno, podobno istnieją płyty audio z dźwiękiem 5.1, do tego może by się przydał zestaw kina domowego bez ekranu.

ja nie mam środkowego wcale, używam konfiguracji 4+1. Kiedyś miałęm przez chwilę środkowy, ale ogólnie lepiej u mnie brzmi symulacja środkowego na przednich (taki przełączniczek w menu wzmacniacza). żeby było dobrze, to środkowy musiał by być takiej klasy jak lewy i prawy albo nawet lepszej, bo większość dwięku z filmu idzie przez środkowy. Wydaje się ok w zestawach kina domowego ponieważ lewy i prawy są ciulowe i malutkie, a środkowy +-normalny... reasumując aby dźwięk był sensowny potrzebował byś 3 kolumn zamiast dwóch, a i tak dzwięk stereo brzmi moim zdaniem bez sensu rozłożony na 3 głośniki. Może inne wzmacniacze lepiej sobie radzą, ale piszę na przykładzie mojego. Aha, jeszcze gdybyś nie zauwżył, to suwoofer musi być aktywny, czyli ze swoim wzmacniaczem. To daje ekstra bonus, jeśli chodzi o okablowanie, o którym ktoś wspomniał, bo można użyć cieńszych kabli (pozdrawiam audiofili ;). Sub potrzebuje prądu i sygnału a odtwarza najbardziej prądowo obciążające partie, więc nie musisz podpinać kolumn kablem grubości palca, tylko wystarczą np płaskie kable głośnikowe, które ładnie się ukladają za listwami, koło ściany albo nawet pod dywanem w ostateczności.

W dniu 02.11.2020 o 23:06, Krzysztof Gajdemski pisze:

Pełna zgoda.

Prawdopodobnie problemem jest mastering. SACD to format wielokanałowy, może przestawienie odtwarzacza na opcję "stereo" szkodzi? Tak, głośność ustawiona tak samo.

Oba odtwarzacze wpięte analogowo. Po prawdzie to sprawdzałem tylko na dwóch płytach, Masaaki Suzuki Bach Cantatas (nie pamiętam, która płyta) i Herreweghe Symfonia Psalmów Strawińskiego.

P.P.

kilka lat temu czytałem jakąś techniczną analizę na temat jakości formatu CD i okazuje się że na CD w dalszym ciągu się broni przed innymi formatami - nawet tymi lossless. Oczywiście dobry odwtwarzacz (z dobrym DAC) tez jest potrzebny - Te tanie będą miały 12 bitowe przetworniki albo nawet kompromisowe

1-bitowe sigma-delta.

c.

W dniu 2020.11.02 o 21:54, Jary pisze:

żeby wzmacniacz w kinie domowym zagrał porządnie stereo, to kolumny musialy by być takie jak do stereo, a niestety taki zestaw by kosztował... więc do kd wsadzają kolumny z max 10cm głośnikiem, czasem nawet jdnokanałowe, więc brzmi to tak jak słychać. Ale to niekoniecznie wina wzmacniacza. Zapewne wzmacnicz w zestawie jest dostosowany mocą do kolumn, więccena całości nie jest duża. Ale jeśli kupisz wzmacniacz osobno, dodasz kolumny w sensownym rozmiarze to dźwięk będzie moim zdaniem taki jak w stereo. U mnie miałem podpięty stary wzmacniacz (jakiś stary radmor) do tych samych kolumn co denon i inie widziałem żadnej różnicy, więc przeszedłem na denona 5.1. le poprzednio miałem kolumny tonsila i jak je wymieniłem na nowe, to dźwięk był zdecydowanie inny: dużo mniej tego ciepłego basu, więcej góry. No ale cóż, kolumn raczej nie naprawię, bo już głośniki nie takie same są, a wsadzanie losowego głośnika do zamkniętej obudowy nie wróży nic dobrego. Btw też pamiętam wzmacniacz technicsa używany na szkolnej dyskotece, który z tonsilowskich kolumn potrafił wydobyć taki dźwięk,że było czuć w płucach każde uderzenie basu.

Na moje ucho: pełna zgoda.

Bardzo ważne są też filtry analogowe. Nie słyszę różnicy między dobrym odtwarzaczem sigma-delta a porządnym klasykiem. Mój Onkyo 7070 jest sigma-delta.

P.P.

W dniu 02.11.2020 o 15:40, Piotr Gałka pisze:

Prawdę mówiąc, dziwi mnie to. Stare Technicsy były robione na hybrydach Sanyo. Wtedy był to bajer, ale dziś? Każdy współczesny Denon czy Onkyo entry-level rozwali je na pył. Włożyłem kupę pracy w reanimację starego WS504 zbudowanego na tych samych kostkach, porównanie z wymienionymi wypadło bardzo słabo.

P.P.

Użytkownik "Paweł Pawłowicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5fa12d1f$0$544$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 02.11.2020 o 15:40, Piotr Gałka pisze:

A te hybrydy w Technicsach nie byly jakos lepiej wykorzystane, albo jednak lepsze ?

Bo tak jak pamietam, to Technics byl dosc porzadny ...

J.

Użytkownik "Paweł Pawłowicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5fa12adf$0$6340$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Te przetworniki 1-bit to mnie bardzo ciekawia, bo na moj gust to nie ma prawa dzialac dobrze. No ale moj gust jest teoretyczny i gdzies z DC - moze na audio dzialaja naprawde swietnie.

DAC istotnie moga byc problemem, kiedys byly 14 bit, potem 16, dzis chyba z 18 sie zdarza, wiec te 12-bit ... to jakos gra, czy wlasnie "jakos" ?

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required