W dniu 2013-12-28 11:32, Piotr Gałka pisze:
[uwaga dla trolli: Piszę tu, co mówi STW. Opisują, co matematycznie twierdzi teoria. _Nie_ jak zbudowany jest rzeczywisty wszechświat, nie przedstawiam dowodów na prawdziwościowy i jedyność teorii względności. Tylko i wyłącznie, co siedzi w STW. Wszelkie uwagi 'ale STW jest nieprawdziwa' będą traktowane tak samo jak zdanie 'ale nie ma dowodów, że we wszechśwuiacie sa liczby rzeczywiste' w poście o tym, jak różniczkować funkcje złożone;-) ]Nie ma takiego wyróżnionego układu, obiektu*). (cała STW opiera się na założeniu, że nie ma wyróżnionego układu inercjalnego, wniosek, że istnieje układ o najszybszym upływie czasu stałby w dośc oczywistej sprzeczności z tym;))
Dylatacja czasu to zjawisko względne. Lecę sobie rakietą, obok leci Jacek. Ja mierzę (dziwny dobór słów, ale za wszelką cenę trzeba unikać słowa 'widzę', bo to o czym piszę nie ma nic wspólnego z sygnałem świetlnym dostarczanym z zegara do mojego oka), że zegar Jacka zwalnia. Ale tak samo Jacek 'mierzy', że mój zegar tyka wolniej.
To jest ten sam "efekt", co jakbyśmy narysowali dwie proste, na każdej zaznaczyli co 1cm kropkę i przez każdą kropkę przeprowadzili linię prostopadłą. Proste prostopadłe z linii Jacka przecinają moją prostą rzadziej niż co 1cm. Ale również moje proste prostopadłe przecinają linię Jacka rzadziej niż co 1cm. Czasoprzestrzeń zamiast mieć metrykę
+dx^2 + dy^2 ma -dt^2 + dx^2 (ten minus w 'Pitagorasie') i zamiast 'rzadziej' jest 'gęściej';)Można sobie wyobrazić, że moja linia to moja trajektoria w czasie, a prostopadłe to _dla mnie_ chwile równoczesne. Mogę sobie na takiej linii poustawiać zegarki, po czasie 1cm/c przejdą ona na kolejną linię. Widać, że zegarek Jacka porównuję za każdym razem z innym swoim zegarkiem:)
Jeszcze raz polecam moje posty z wątku STW z połowy listopada, w kilku pierwszych grubszych psotach dokładnie opisuje tam tą konstrukcję z zegarkami (i palikami), dość pomocną przy próbie namacalnego zrozumienia, co tam się dzieje. Znów uwaga: nie ma tam wyprowadzeń, nie ma dowodów, że to prawda albo ze wszechświat tak działa. Tylko opis jak rozumieć bardziej fizycznei, co dokładnie mówi teoria względności.
*) czasem topologia może nam taki układ dostarczyć. Jeśliby np czasoprzestrzeń byłaby walcem, obiekty spotykałyby się co jakiś czas i w czasie tych spotkań okazywałoby się, ze z pewnymi układami (prędkościami) związany jest najszybszy upływ czasu. Jeśli jednak robimy tylko klasycznych bliźniaków: wysyłamy kawałek dalej, po czym każemy zawrócić, bez obiegania całego wszechświata, sprawa jest nieodróżnialna od pustej, płaskiej kartezjańskiej przestrzeni.pzdr bartekltg