Prad z wiatrakow

Dec 14, 2013 204 Replies

No właśnie - najpierw należało by oszacować czy nie ma tu błędu w założeniach. Zmierzyć ile to faktycznie światła odbija i jakoś przeliczyć czy będzie widać. Ostatecznie żeby było widać chociaż przez lornetkę - zawęzi to trochę grono potencjalnych obserwatorów, ale z drugiej strony mniej będzie paniki i doniesień o UFO ;)

Pan Mirek napisał:

A kto tu donosił, że "podobno widać"? Niech szacują ci, co tak twierdzą. No dobra, ja też mogę spróbować. Załóżny na początek, że mamy nić o albedo równym jeden i na milimetr grubą. To pierwsze nie jest wcale nierealne. Ale raczej nie będzie to przędza, tylko włóczka, dla ustalenia uwagi przyjmijmy, że z wełny białej lamy. No to kilometr takiej nitki ma powierzchnię boczną metra kwadratowego. Więc odbija promienie słońca o mocy ponad 1 kW. Jeden metr odbija jeden wat. Żeby to przeliczyć na znane nam żarówki, uwzględniając ich sprawność, trzeba wziąć jakieś 60 W na dwa metry. Czy taki łańcuch choinkowy widać z odległości 400 km? Hmm... wydaje się, że trudno od razu odpowiedzieć. Ale możemy zauważyć, że to podobnie jak oświetlenie dróg. Latarnie są kilka razy rzadziej niż co dwa metry, ale moc mają kilka razy większą. Oświetlone nocą drogi widać z orbity, więc w drugą stronę to też możliwe.

Teraz wróćmy to tych texów. Weźmy nić o średnicy 0,1 mm. Przekrój będzie rzędu 0,01 mm^2. Zakładamy gęstość materiału zbliżoną do wody. Kilometr takiej nici ma objętośc litra i masę kilograma. A to jest 1000 texów. Ta przędza, 30 tex, to ma średnicę najwyżej kilku setnych milimetra. Czy to też widać na orbicie? Ano nie wiem, jakaś możliwośc jest, ale ja tylko przedstawiłem zgrubne szacunki. Jak ktoś będzie chcał tego satelitę z kołowrotkiem zrobić, powinien dokładniej policzyć. I przypominam o tym, że mam w domu niepotrzebną szpulkę od nici i szprychę rowerową. Szkoda żeby się marnowały.

W dniu 2013-12-16 08:23, Marcin N pisze:

ROTFL.

No i.....

energetycznym.

M.

W dniu 2013-12-16 08:51, Marcin N pisze:

formatting link

"Obszerny raport NIK z roku 2011 ?Informacja o wynikach kontroli

cechy gospodarki rabunkowej."

formatting link

M.

W dniu 2013-12-16 10:04, Marcin N pisze:

M.

W dniu 2013-12-16 08:38, Marcin N pisze:

formatting link

formatting link

M.

news:52b54f21$0$2371$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

A ja przypominam ze za 30 lat ubedzie polowa ludnosci w Polsce i w wielu innych krajach. Maleje tez zapotrzebowanie na glowe.

Nie ma i nie bedzie braku energii. Juz jest tylko walka o klienta bo jest jej nadmiar. Mniej urodzen to mniejsza konsumpcja wszystkiego. S*

>

Ja tam nie jestem żadnym specjalistą od tych spraw, ale żyję już na tym świecie od prawie pół wieku i od kiedy tylko siegnę pamięcią, to zawsze straszono nas, że paliwa kopalne są "na wyczerpaniu" i że wystarczy ich conajwyżej na najbliższych kilkanaście, no, może dwadzieścia kilka lat. W tym czasie zużycie energii pochodzącej z tych paliw (a co za tym idzie ich wydobycie) zwiekszyło się wielokrotnie, a mimo to jakoś nie zanosi się na to, żeby w realnej przyszłości miało ich nagle zabraknąć. Kto więc tu, używając dość łagodneego określenia, wciąż puszcza wodze fantazji?

W.

Wszelki duch! Ty żyjesz! :)

Wracaj do nas - strasznie smętnie się tu zrobiło bez Ciebie :(

Witaj, Romanie! Miło mi, że poza p.s.k. i p.s.f. ktoś mnie jeszcze w polskim usenecie pamięta (i miło wspomina) :) Póki co jakoś nie wybieram się jeszcze na tamten świat, więc kto wie, może i u Was się w końcu ponownie pojawię - chociaż muszę przyznać, że dzisiejsza samochodowa grupa to już coś zupełnie innego, niż stary, dobry "PMS" z czasów "DziadziM"...

Pozdrawiam serdecznie,

W.

Nie samym DziadziąM Usenet żył. A zdycha właśnie dlatego, że Ty i inni odchodzicie gdzieś obok :( Jesteś tu potrzebny, bez wazeliny.

Pan Wojtek Borczyk napisał:

Są "zasoby udokumentowane" i te szacowane. W "oficjalnych sprawozdaniach" są te udokumentowane. Gdyby przyjąć, że spaliliśmy cały kopalny węgiel, który był na Ziemi, to trzeba by też uznać, że dwutlenek węgla związany przez karbońskie paprocie i psylofity trafił nazad do atmosfery. A jego jest wciąż kilka razy za mało w stosunku do tego, co było w karbonie. Węglany też mają związany węgiel, ale wciąż to się do końca nie bilansuje. Logicznie rzecz biorąc, gdzieś się musi jeszcze skrywać przed nami część paliw kopalnych.

No to może podaj źródła tych straszeń. Bo tak gadać to każdy potrafi. Poproszę o konkrety.

I może poczytaj trochę na temat peak-oil

formatting link
Zobacz, że w USA dokładnie to się stało. Powiesz zapewne, że będą nowe odkrycia ropy .... prawda, tylko ich na razie nie ma i musimy wygrzebywać ropę z piasków bitumicznych czy z łupków.

Dlatego spytam się ponownie: poproszę o źródło na podstawie którego Polska ma węgla na 500lat.

Peak-oil nie oznacza, że ropa się kończy. Peak oil oznacza, że jesteśmy na szczycie wydobycia i pozostało nam do wydobycia dokładnie tyle ropy, ile wydobyliśmy do tej pory.

A kombatanckie bzdury na temat tego, coto nie słyszałeś w młodości, to możesz sobie wsadzić.

M.

Dnia Sat, 21 Dec 2013 20:19:55 +0100, M. napisał(a):

Tak sie mowilo od lat, ale szczegolow nie znam.

A to chyba nieuzasadniony wniosek. dlaczego obie strony mialyby byc symetryczne ?

Ale ten pik oznacza tez ze osiagnelismy szczytowe tempo wydobycia. Szybciej sie nie da ... czas oszczedzac, bo dla wszystkich chetnych nie starczy.

Co prawda to pamietam "kraje OPEC ograniczaja wydobycie", wiec moze ten pik to jakis sztuczny.

J.

W dniu 2013-12-21 20:43, J.F. pisze:

To poznaj.

Dlatego, ze każde pole naftowe ma taką samą charakterystykę eksploatacji. Jak złożysz tych pól naftowych bardzo dużo, to dostaniesz krzywą Gaussa, która jest symetryczna.

Trochę to podobne do centralnego twierdzenia granicznego, gdzie złożenie nieskończonej ilości procesów stochastycznych daje ci krzywą dzwonową.

Od paru lat mamy plateau wydobycia. Popyt będzie rósł, a podaż pozostanie na bieżącym poziomie. Trochę pomogą łupki, ropa z głębin, piaski bitumiczne - tylko, ze dla nich EROEI jest coraz niższe. Kosztować więc będą coraz drożej.

Więc w tym sensie - drogiej ropy zawsze będzie dużo. Takiej po 500$ za baryłkę albo 1000$ za baryłkę jest całkiem sporo. Pozostaje pytanie, co zrobimy, gdy będziemy musieli płacić Rosji zamiast 70mld zł rocznie za ropę i gaz 5 razy więcej (350mld zł) albo 10 razy więcej (700mld zł)? Dla kogoś nie starczy pieniędzy.

Tak. Kraje OPEC postanowiły ograniczać wydobycie żeby ceny nie spadły. Jednocześnie ustalono, że każdy będzie sprzedawał proporcjonalnie do ilości posiadanych rezerw. Stało się tyle, że nagle wszystkie zgłosiły, że mają więcej rezerw, by móc więcej sprzedawać. :-)

M.

Przepraszam, ale takie informacje po raz pierwszy usłyszałem mając 12-13 lat, a wtedy nie wiedziałem jeszcze co to są recenzowane publikacje naukowe ani jak należy podawać referencje do nich ;)

No, poczytałem - moim zdaniem są to kolejne spekulacje, nie mające

*żadnego* obiektywnie weryfikowalnego odniesienia do rzeczywistości... Mam zaparzyć "sypaną" kawę? ;)

Ale to nie ja pisałem o tych 500 latach :)

*Nie*jesteśmy* i póki co nikt dokładnie nie potrafi określić tego, kiedy będziemy - mam nadzieję, że sam też zrozumiałeś artykuł, do którego link mi podesłałeś?

Chłopcze, czy wiesz chociaż co znaczy słowo "kombatant"? :)

Pozdrawiam,

W.

W dniu 21.12.2013 22:06, Wojtek Borczyk pisze:

"Kombatanckie wspomnienia" użyte ironicznie zasadniczo nie mają nic wspólnego z kombatantami - to tak w kwestii semantycznej ;)

U¿ytkownik ""Dariusz K. £adziak"" snipped-for-privacy@neostrada.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:52b24157$0$2361$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

To pozosta³o by wesprzeæ siê wyporno¶ci± - coby dodatkowych kilkaset metrów do³o¿yæ. Ale w sumie, to zaczê³o by siê rze¼bienie w gwnie, a to, jak wiadomo, lepie roztrz±sn±æ na polu ro¶linim azotolubnym, czy jako¶ tak.

Wiêc pozostaje wi±zka. Jak j± wiêc skupiæ, by jakiego¶ ptaszka, czy gacoperza nie usma¿y³a, jak ten przypadkiem w ni± wleci? Jak siê za ni± zabraæ, by nie wysz³o, ¿e po³owa idzie w pizd... tzn. na rozkurz, czy wskutek niemo¿no¶ci dok³adnego skolimowania, podsma¿a, prócz ptaszków, tak¿e inne obiekty, albo nie daje spaæ Panu Zenkowi, co wróci³ w³a¶nie z chlania u so³tysa? ITD... Perspektywa kusz±ca, ale je¶li cokolwiek jest po drodze, to spodziewam siê, ¿e mniej, lub bardziej, wp³yie na straty przesy³u. Albo zak³óci po³owê komunikacji radiowej w promieniu stu kilometrów, wskutek rozpyniêcia siê czê¶ci wi±zki na jakich¶ mikroduktach (jak w jonosferze, szczególnie warstwa E, ale pozosta³e te¿), czy mikrorozproszeniach (jak w propagacji troposferycznej), albo po prostu, wskutek zjawiska luksemburskiego, gdzie wszelkie produkty czêstotliwo¶ciowe g³ównej wi±zki, bêd± sie w dowolny i niepohamowany sposób mieszaæ ze sob± w górê i w dó³, je¶li nie wejdzie to w zakres powszechnej radiofonii i telewizji, czy ³±cz mikrofalowych, to chyba siê trzeba bêdzie posraæ ze szczê¶cia...? Przy deficytowo¶ci dobra, jakim jest "eter", nie mo¿emy sobie na to pozwoliæ... IMHO...

spontaniczny rozpad generuje ogromne energie i temperatury. chyba jeszcze

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required