Po połowie czasu dzierżawy następuje próba jej przedłużenia.
Po połowie czasu dzierżawy następuje próba jej przedłużenia.
To sobie zrób "punkt dostępu Wifi" na smartfonie.
W dniu 2016-08-15 o 22:00, Jarosław Sokołowski pisze:
Będzie okazja, to stawiam browarka ;)
W dniu 2016-08-14 o 14:49, Adam pisze:
Dziś mogłaby wywołać podobny efekt.
Ten "radiator" to takie wzornictwo? Czy coś więcej?
Robert
Dnia Mon, 15 Aug 2016 21:54:08 +0200, Adam napisał(a):
W moich regionach znana jako kaloryfer.
Chyba nie te czasy. Bo kaloryfer to NMT, a takie rzeczy to tylko w Erze ... J.
No REGON to mają wszyscy którzy kiedykolwiek przez chwilę prowadzili DG.
Włodek
Pan J.F. napisał:
Z tłumu zawsze da się wyłowić kilku takich, co to kupują nie tylko dla siebie.
Przede wszystkim zagęściły się. To już nie jest wyprawa, którą trzeba wcześniej planować i rezerwować sobie na to czas.
Galerii ci u nas we Warszawie dostatek. A nie każda to Złote Tarasy
-- centralna jak nie przymierzając dworzec kolejowy. Do Makro nikt nie jeździ. To znaczy ja nie słyszałem żeby ktoś.
Bywa nie w tym sensie, że rzucili asortyment, potem ziomale wszystko wykupili, więc znów nie ma. Są takie, gdzie półki z oprocentowanymi napojami zajmują jakieś 500 metrów kwadratowych.
Kilka lat temu ten przegląd świata był w miarę równomierny -- ludzi jeszcze rajcowało to, że za te same pieniądze można kupić flaszkę z Australii czy Ameryki. Teraz wszystko wraca do normy, wina przeważnie są europejskie.
Nawet w najmniejszej Biedronce może być większe. Handlować winem da się na dwudziestu metrach.
Z rok temu zdarzyło mi się kupić wino nie w markecie, a w niesieciowym sklepie. Nie takim małym, porządnym i znanym mi dobrze od lat. Ale wina, to tam wcześniej w ogóle nie mieli. Czegoś tak paskudnego, to ja w życiu nie piłem! Może postanowili zaopatrzyć się w Makro i też nie wiedzieli co kupić?
200 km?! 2000 raczej! Wiele zależy od pragnienia. Jakie kto ma.Właściwie to ten argument jako jedyny jest dla mnie na tyle intrygujący, że byłbym skłonny jednak pojechać i sprawdzić.
Pan Włodzimierz Wojtiuk napisał:
O tym było już wcześniej -- że prowadzących dłużej niż przez chwilę jest wielu, w szczególności "samozartrudnieni", jak na przykład sprzątaczka czy kasjerka z innego marketu. A jeśli ktoś pracuje dajmy na to jako kierowca na umowie cywilnej w firmie Ziutex, to też może podać REGON Ziuteksu.
Pan J.F. napisał:
W swoich początkach, to miał 19200 b/s do Kopenhagi i nic więcej. Potem miał 2Mb/s, ale na przykład między Warszawą a Wrocławiem. Tepsa, gdy już się rozbudowała i umocniła na rynku, wyglądała tak:
http://148.81.130.53/POLPAK-T.gif
Pan Adam napisał:
Okazja, to przecież zawsze jest.
Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:f5oozmslg9cx.c7ren89opqjy$. snipped-for-privacy@40tude.net...
Zgoda. Ale tu przynajmniej ta bruttocena JEST. Nie taka najmniejsza względem wielkości czcionki i kto chce, może sobie łatwo policzyć z jednej, albo drugiej, bez dodatkowego przeliczania, chyba każdy ma już karkulowsiał w telefonie...? Byle od ceny nie zwartusiać :)
Mnie butelkę coli sprzedali :)
Rzecz w tej aferze była taka, że podane były ceny tylko netto. Jak pisałem, nie pomnę miejsca. Nie pomnę, czy było wskazanie, że to netto, czy tylko goła cena, a okazywało się przy kasie. Nie była to jednak żadna z firm typu "makro".
Aha... no to jasna sprawa, wytłumaczone. Tylko co śmieszne, podgląd w okienku obok raczej tego nie sugeruje - w okienku rozpieprza co minutę. Wyłączałbym klienta DNS po uzyskaniu dzierżawy, ale od razu zeruje połączenie.
Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:12rqh4ip4syv5$. snipped-for-privacy@40tude.net...
Są jeszcze takie Makra co nie wpuszczą?
Byłem akurat ze 3 tygodnie temu w Makro (Gdańsk). Zero kontroli na wejściu i wydaje mi się, że poprzednio jak byłem (ze 2..3 lata temu) też już tak było. Obecną cechą Makro jest absolutny luz na hali i brak kolejek do kas.
Tego też nie wiem. P.G.
Dnia Tue, 16 Aug 2016 10:47:06 +0200, Jarosław Sokołowski napisał(a):
Ale wtedy to laczyl jeden komputer w Warszawie, a www jeszcze nie bylo :-)
Nie pamietam - kolejne lacze kraju mialo ile - 256kb/s ?
Ciekawe jak by to teraz wygladalo ..
J.
Tak zamierzam: Jeden loguje się do wifree. Ustawiam mostek BT i paruję maszyny. Na drugiej ustawiam punkt dostępowy i liczę na to, że odświeżanie dzierżawy co minutę nie przeciśnie się przez to. Gdybym tak mógł oszukać system, że dzierżawa jest w rzeczywistości dłuższa... Nawet kosztem losowego zawiśnięcia połączenia...? Odpadło by mielenie sie z mostkowaniem przez dwa smartfony...
Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:hq3k6c2snkkq.1u6a4objq2aqp$. snipped-for-privacy@40tude.net...
Na jednym ze zlotów p.m.telefonia miałem okazję macać coś bardzo podobnego, właściciel zeznał OIDP, że to w Plusie miał.
Dnia Tue, 16 Aug 2016 10:38:53 +0200, Jarosław Sokołowski napisał(a):
Zagescily sie, ale ... do tego Makro mialem z 12km/20 min samochodem w jedna strone, zwiedzanie wnetrza trwalo dluzej. Jak czlowiek rzadko jezdzil i zwiedzic, to sie robila "wyprawa" ... i dzis tez sie robi :-)
Na pewno sa tacy, co maja do Makro blizej niz do innych, albo maja po drodze. Zreszta jak mowie - na peryferiach obok Makro stoi u nas galeria z Tesco - ruch tam jest.
Moze sie i da, ale nie zmiescisz 1000 gatunkow :-)
A widzisz :-)
Mnie tam jeszcze przyciagaly narty.
J.
Pan J.F. napisał:
W tym biznesie nie chodzi o to, by zmieścić tysiąc gatunków. Zresztą co by o Biedronce nie mówić, to ryzyko natrafienia na nieakceptowalnie paskudne wino jest tam niewielkie. Właściwie to tylko jedno takie kojarzę.
Nie widzę -- jeszcze się nie skłoniłem i nie pojechałem.
Jarek
Pan J.F. napisał:
BITNET miał 9600 -- inna prędkość w ogóle nie była protokołem przewidziana. Łącze za granicę było jedno, a w kraju komputerów kilka.
Też nie pamiętam. Ale wiele łącz po kraju (Białystok, Szczecin), to było
128k. Więc może właśnie tyle.Być może w ogóle nie wygląda. To znaczy zmienia się na tyle często, że trudno stworzyć aktualną mapę połączeń.
Ale to IMHO jest po stronie serwera. Inaczej manipulacje usługobiorcy pozwalałyby przejąć kontrolę nad transmisją.
Czyli, jeżeli to jest w ogóle ogarnięte: dzierżawa na np. 10 minut, twój system/router po 5 minutach orientuje się że połowa czasu minęła, prosi o więcej, jeżeli nie dostanie to próbuje jeszcze parę razy prosić, a jak nie dostanie to i tak pracuje aż go rozłączą. A jeżeli nie jest ogarnięte, to prośba o przedłużenie wyzwala rozłączenie i ponowny przydział. Z czkawką.
Więc teoretycznie krótki czas dzierżawy nie ma znaczenia. W praktyce jednak ma.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required