Oh co? Nie znam tego słowa w naszym języku... Wygodniejsze? To dobrze. Tylko ja widzę, że nie jarzysz tej subtelności - niewygodne, to likwidujemy, zamiast po prostu korzystać z nowego.
To niech się nauczą. Nie naciskam, aby umiał wyciągać tenżże z 319.46, ale jak nie umie z 2, czy 4 z dokładnością choćby jednej cyfry po przecinku, to już mi coś się na żółto świeci...
Ja obruszam się tylko na likwidowanie wiedzy z powodu jej niewygodności. OK, skoro łatwiej czzytać cyfry (jak dla kogo), to niech korzysta z nowego, ale stare, póki jeszcze żżyje, zostawić w spokoju. To tak, jakby moja ewentualna żona bez miksera nie umiała upiec ciasta, bo są miksery i nie umie już makutry użyć. itd...