"Jebłem"... (uwaga, słownictwo) Prawie O

Apr 26, 2018 277 Replies

Użytkownik "RadoslawF" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pbsrrr$jrn$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl... W dniu 2018-04-26 o 16:22, BQB pisze:

byly takie

formatting link
formatting link

Tego to juz nie pamietam ... ale pasazer, ktorry czekal na pociag "14:40", to niekoniecznie chcialby zobaczyc "17:50". Nie chodzi o spoznienie, tylko dezinformacje - w sensie - czy to aby ten sam pociag.

J.

Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pbssqq$ame$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl... W dniu 2018-04-26 o 15:44, J.F. pisze:

kwestia przyzwyczajenia. Szczegolnie jak np ktos o godzine spyta, albo pociag o 18:37 powinien odejsc.

Ja juz mam odwrotnie.

Wtedy i wskazowki kiepsko wygladaja.

J.

Użytkownik "Piotr Wyderski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:pbssjc$a4c$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl... HF5BS wrote

Niezle ... ale cena w przeliczeniu na dzisiejsze 500$. To chyba nawet dla przecietnego US-manina sporo.

J.

Mnie się wydaje, że obecne 20-latki jeszcze znają się na wskazówkach. Natomiast ostatnio słyszałem o kilku przypadkach gimnazjalistów, którzy nie znają się.

Ogólnie chodziło mi o sytuację, kiedy wśród dorosłych już nie będzie znających się na wskazówkach - czy wtedy ktoś będzie produkował modne zegarki ze wskazówkami.

W 1981r zorganizowaliśmy studencką wyprawę kajakową w Alpy. W drodze powrotnej z 2 miesięcznego wyjazdu zajechaliśmy do Wiednia (Starem z przyczepą z kajakami udało nam się zaparkować w samym centrum między jakimiś bocznicami kolejowymi i hałdami węgla). Na najbliższej ulicy była cała masa sklepików głównie właśnie z zegarkami i w każdym oknie napis: "Mówimy po polsku. Wysyłamy paczki do Polski". Nie wszyscy zapewne wiedzą o co z tymi paczkami chodzi. Upatrzyliśmy sobie zegarki dwa razy cieńsze od typowych i po 3 dniach targowania kupiliśmy 4 szt. To były mniej więcej początki zegarków cyfrowych w Polsce. Ten mój miałem wiele lat. Miał odchyłkę nie większą jak 3s/miesiąc - użyłem go jako wzorca jak robiłem chronokomparator dla znajomego rzemieślnika, który między innymi zajmował się wlutowywaniem trymerków do zegarków (te najtańsze, masowo przywożone właśnie z Wiednia, nie miały i potrafiły nawet kilkanaście sekund na dobę się śpieszyć). P.G.

W dniu 2018-04-26 o 17:56, Dariusz Dorochowicz pisze:

W sumie też tak mam. Analogowe wskazanie jest kompatybilne z moim przetwarzaniem. Ale ostatnio odkryłem, że aby to dobrze działało muszą być spełnione jakieś minima przyzwoitości tej analogowości. Od miesiąca mam samochód w którym według mnie jakiś baran postanowił coś zrobić lepiej. Prędkościomierz ma nagły skok czułości. Chyba do 60 są działki co 5 a potem nagle co 10 (bez zmiany odstępu między kolejnymi). Tak to jest jak wskazówką steruje procesor - można poszaleć. Mało jeżdżę (mieszkam i pracuję na tej samej ulicy). Jak na razie nie umiem rzutem oka ocenić co pokazuje prędkościomierz. Jest kilka innych idiotyzmów, ale nie miejsce na to. P.G.

W dniu 2018-04-26 o 18:18, J.F. pisze:

I dlatego podawali "pociąg relacji xxx yyyy przyjedzie o 17:35.

Pozdrawiam

W dniu 2018-04-26 o 17:16, Adam Wysocki pisze:

Bo podświadomie jak widzimy dużą wskazówkę na dole a małą trochę z prawej tej dużej to spodziewamy się 17:30 a nie 11:30. I nie ma sensu tych przyzwyczajeń zmieniać.

Pozdrawiam

niestety masz racje. Ale to po części na nasze życzenie. istniejemy na ziemi przez ok 150 tyś lat. przez 149 tyś z kawałkiem wszystko działało dobrze. precyzując: działało dupiato, ale był postęp. Ostatnie czasy są super wygodne, wynalazki z jednego roku przyćmiewają odkrycia 149 tysięcy ale gdybym miał postawić pieniądze na rozwój człowieka w czasie następnych 10 tyś lat, wolałbym postawić je o wiele wcześniej, nie teraz.

Nawet jeśli potrzebują, nawet jeśli dostaną tą pomoc, to W ZAMIAN coś powinni stracić? Ale jak to? Normalnie jak w każdym domu. dzieci mają żarcie, pranie spanie- stosujesz się do zasad ojca i matki. jesteś samodzielny, samowystarczalny - Ty dyktujesz prawa. a w naszym społeczeństwie? Od maleńkości - masz chodzić do szkoły - nie musisz się uczyć. jak umiesz pokolorować słonia, wylosować 30% prawidłowych odpowiedzi - idziesz dalej. bez stresu. jesteś dorosły i.... ewentualnie pójdziesz do pracy. przez 149tyś lat było normalnie. sam NIE ZNALAZŁEŚ żarcia, pracy, to ginąłeś. teraz nie znajdziesz - dostajesz pierdylion dodatków socjalnych, nic, absolutnie nic nie tracąc. Brak pracy uważany jest za problem społeczny. nie brak zdolności do spieniężenia swoich umiejętności, nie brak umiejętności, tylko brak pracy. w mojej okolicy na co 3 szyldzie jest kartka - przyjmę do pracy. niema chętnych bo wolą żyć z "socjalu". Kończę. więc jak w takich realiach chcesz mieć odpowiedzialnego lekarza, inżyniera, pilota, projektanta czegokolwiek? Jest taki skośnooki profesor, często występujący na discovery. okazuje się że jest szefem szefów jakiejś uczelni w USA. opowiadał dziennikarzowi że 95% najlepiej ocenianych absolwentów jego uczelni to nie-amerykanie. czyli sytuacja jest dziwna, ale przewidywalna. Ci którzy dostali w dupę od życia/rodziców jako dzieci, mają wpojone takie wartości, dzięki którym osiągają sukcesy. bo im nikt nie mówił " dobrze Ci idzie, spróbuj jeszcze raz, - gdy przewracali sie na pierwszym 2 kołowym rowerze. jak to wyczytałem na "mistrzowie.org" zawsze jest jakiś azjata który to co ty robisz, zrobi lepiej. Więc nas dopiero czeka "najazd" bardziej pracowitych ludków ze wschodu. Co mamy na to począć? Chyba nabrać pokory i żyć dobrze, po swojemu, według zasad naszych przodków. niema się na co obrażać, bo w bieszczady młodzi nie pojadą, bo nuda, seniorzy też nie, bo za daleko do przychodni zdrowia po receptę...

ToMasz

PS. można byłoby tą sytuacje podreperować. ale jak przepchniesz przez sejm sensowne, ograniczające socjalizm, rozwiązania?

Ciekawe że podobnie po suwakach logarytmicznych jakoś się powszechnie nie płacze. Oh wait, po prostu kalkulatory okazały się być wygodniejsze.

To jak sie wyciąga pierwiastek na suwaku? Idę o zakład że 99% inzynierów >60 lat będzie zmuszona do znalezienia w piwnicy zmurszałej ksiązki o suwakach. Może i potrafili ale już nie potrafią.

Mozna sie oczywiście na wszysko obrazić, tak samo jak nasi dziadkowie.

Dnia Thu, 26 Apr 2018 19:04:24 +0200, Piotr Gałka napisał(a):

Ale wiesz ... to jest dobre. Potrzebujesz precyzyjnie znac predkosc

50, bo taki limit, czasem 70, 90 czy 130, a reszta orientacyjnie.

Zreszta ... kto jezdzi przepisowo :-)

J.

Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" <dadoro@_wp_._com_> napisał w wiadomości news:5ae1acca$0$622$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Gie, to już za moich czasów było w podstawówce, ale PI, to nigdzie się nie spotkałem. No, ale 9.81 a 10, to 1.9% różnicy, ale już 3 wobec 3.14, to ok. 4.46%, na kole o metrowej średnicy, to będzie już 14 cm różnicy w obwodzie. W sumie i tu różnica będzie mieć znaczenie, na sekundę spadania, 19 cm różnicy. Nie, nie popieram aż takiego skrócenia.

Użytkownik "Robert Wańkowski" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:5ae1d116$0$680$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Powiem tle, że nawet tu, gdzie zaokrąglano, były jakieś granice, np. to 10 było uznawane np. przy odpowiedzi przy tablicy, aby uczeń szybciej policzył zadanie, do którego do tablicy wywołał go nauczyciel. Ale już na klasówce/kartkówce, to niekoniecznie.

Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:5ae1d9be$0$31366$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ja tam bym raczej postawił pytanie, o co w tym wszystkim chodzi. Czy ciśniemy na suche zapamiętanie, co to jest ten logarytm, czy raczej na zrozumienie, czym jest i do czego służy...?

W dniu 26.04.2018 o 17:56, Dariusz Dorochowicz pisze:

Kiedyś w Młodym Techniku był artykuł na ten temat. Ponoć robiono badania polegające na odczytywaniu wartości pokazywanych przez wskaźniki analogowe i cyfrowe. I okazało się, że mniej błędów odczytu było przy analogowych, w szczególności w warunkach stresu/pośpiechu.

I ja w to wierzę. Jak się spojrzy na kokpit samolotu, to wszystkie ważne wskaźniki są analogowe albo cyfrowe/graficzne udające analogowe.

Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:5ae1bab3$0$622$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ja np. wolę wskazówkowe, mają cenną zaletę w nocy - z cyfrowego nie odczytasz wskazania, a wskazówkowe coś-tam zamajaczą sie w nocy i mniej-więcej da się odgadnąć, jaką godzinę zegar pokazuje.

Ale i mnie niekiedy sprawiają. I tego nie zamierzam obalać. Chodzi mi o maminsynkowienie społeczeństwa, gdzie zamiast zaprawić w pokonywaniu trudności, skoro wskazówki sprawiaja problem, to poćwiczyć, żeby chociaż dało się wydukać wynik wskazania zzegarka.

No, już nie rób stokrotki...

Symulatora... czego...?

Może i będzie, nie przeczę.

Nie, no weź mnie nie osłabiaj, rzut oka na tarczę i już masz wynik, 20:22. Nie trzeba liczyć, wystarczy umieć zobaczyć kąt prosty trzy razy po sobie.

Ano, niestety.

Właśnie zaczęło, kolejne pokolenie. Jeszcze w czasach tuż po-PRL-owskich, to tego nie było. To się zaczęło mniej-więcej widzieć od przełomu wieków, co w prostym przełożeniu wynika z czasów wprowadzenia stanu wojennego, może przeżycia rodziców wpłynęły destrukcyjnie na dzieciarnię, ta dorosła właśnie ok. 2000 roku i poooszło! Właśnie od czasów s.w. zacząłem zauważać zmianę zachowania młodych na gorsze.

Użytkownik "BQB" snipped-for-privacy@spamowy.com.invalid> napisał w wiadomości news:pbsnae$fov$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

Eee... nie kombinujta chopy... cafnąć minutową o 10 minut alias dwie piątki, a godzinową o skok naprzód... Nawet ze swoją chuj^H^Hałową wyobraźnią przestrzenną ogarniam taką zależność :)

Różnie bywało. Choć jak gdzieś koło roku może '83-85 wracałem ze Szczecinka pociagiem, to w okolicy ul. Odrowąża w Wawie, pociąg halt i stoi. Po iluś minutach wyszło, że tory się wygli :) i kolomotywa :) fiknęła z szyn, na szczęście na wolnym biegu i nikomu nic nie było. Pierwszy raz na własne oczy widziałem, jak wygląda koło pociągu nie leżące na szynie... Chyba z bratem byłem, nieważne, trzeba szybko na wschodni, gdzie rodzina czeka, na pragotronach było opóźnienie 300 minut, choć do Wa-wy wjechał o czasie. Ale widywałem, zwłaszcza już na nowocześniejszej wersji tych wyświetlaczy,

1g 30 min.

Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:5ae1dd61$0$610$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Jeszcze jedno - jak cyfrowy, to muszę założyć okulary. Jeste, krótkowidzem i wzrok coraz słabszy. A do odczytania godziny zz zzegara na ścianie nie muszę zakłądać okularów.

Użytkownik "Piotr Gałka" snipped-for-privacy@cutthismicromade.pl napisał w wiadomości news:pbsi4n$ton$1$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net...

Nie inaczej.

Najwyżej na to, by nie pełniły roli dominującej. Idąc tą drogą, już dawno powinniśmy czymś zastąpić koło, które od zegarów wskazówkowych jest ZNAAACZNIE starsze.

Przzypuszczam, ze mogło to wyniknąć np. z niedoskonałości ówczesnej techniki, upowszechniło się i do dziś w Usiech, jak się zapoda "jest godzina

21:37", to się dziwnie popatrzą.

A gdzież ja napisałem, ze chcę uciekać przed nowoczesnością, uchowaj Boże!

A chętnie, jako alternatywa.

To była nowość, coś nieznanego. Poza tym, jakby nie niszczyli OTV, tylko się patrzyli, to pewnie bym się nie sprzeciwiał. Ja sam, jak widzę coś nowego, to czasem się dziwnie patrzę, "na czym to poleja, z czym to się je, co tam w środku siedzi". Ja im chętnie pokażę telewizor od tyłu.

Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:5ae1cecd$0$625$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ostatnio nawet za mną chodzi właśnie zrobienie lampki oliwnej... Jakąś puszeczkę sobie wytrzasnę, obsadę knota, wg własnego pomysłu :)

Celna odpowiedź! Postęp, to nie jest nowość za wszelką cenę. To także szacunek dla przeszłości.

Hmm... lamy raczej nie zapuszczą się w te rejony, dla nich nawet pójście do sklepu na sąsiedniej ulicy to będzzie wyprawa ponad siły. A ja będę miał miejsce dla radia wolne od zakłóceń z zapierdzianych przetwornic :))

Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:5ae1d7bd$0$610$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ta... kryształki Swarowskiego... Zaczzyna mnie jużz mdlić, jak słyszę/czytam, że (tu obiekt) z kryształkami Swarowskiego, jeszcze trochę a pohaftam z przesytu...

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required