Pan Dariusz K. Ładziak napisał:
Gomułka kupował druta od żółtych?!
Jarek
Pan Dariusz K. Ładziak napisał:
Gomułka kupował druta od żółtych?!
Jarek
Nieprawda, że niegroźne. Jak w ciasnym pomieszczeniu dotknąłem czołem obudowy kompa, to regując odruchowo przywaliłem potylicą w stalową belkę ;)
Mam przedłużacz gomułkowski: żyły linka stalowa. miedzi na tym nie pamiętam, ale śladów korozji chyba też nie ma (ostatnio wymieniałem wtyczkę 20 lat temu). Co to za materiał?
Dnia 23 Mar 2014 13:20:30 GMT, Mirosław Kwaśniak napisał(a):
Chocby i stal cynkowana. Ale naprawde taki masz ? Raczej sie stali nie uzywa - twarda i duzy opor wlasciwy.
J.
Pan Mirosław Kwaśniak ma przedłużacz gomułkowski:
Też taki miałem. Instalację z takich drutów też widziałem, wpuszczoną w rurki blaszane (Bergmana). Stal nie koroduje, bo to jakąś gumą zalane, dostępu powietrza i wilgoci nie ma. Mam nawet szpulę kabla telefonicznego (jednożyłowy) wykonanego w podobnej technologii. Do zastosowań polowych, ogólnowojskowych. Wyprodukowany chyba za Bieruta.
Jarek
PS Mam też w kuchni stół, przy którym -- jak gminna wieść niesie -- Bierut z Gomułką wódkę pili. Jak dom kupiłem, to na strychu było dużo pustych butelek, więc może to być prawdą.
Pisałem "niegroźne ale i nieprzyjemne" w sensie nie zabija ale lepiej tego unikać. Faktycznie - boli samo trzepnięcie a i przy okazji można coś uszkodzić. Ostatnio mnie trzepnęło u sąsiada, który miał dwa telewizory a ja złapałem w obie ręce końce przewodu koncentrycznego. Jeżeli urządzenie ma wtyczkę ze stykiem ochronnym, to ma być podłączane do gniazda z bolcem.
Użytkownik Mirosław Kwaśniak napisał:
Może jednak bielona miedź? Np. cynowana? Drut stalowy, miedziowany to ja widziałem na szpuli w spawarce i nigdzie więcej. Ten drut był elektrodą spawalniczą a nie elementem zasilającym rękojeść w prąd. Nawet linka z rowerowego cięgła jest cienka ale sztywna i na przedłuzacz to się nie nadaje. Większy przekrój do kładzenia instalacji to by była niezła zabawa. Przy przeciążeniu instalacji (stal ma większy opór, więc mocniej się grzeje) taki sztywny, sprężysty drut wyskoczyłby z izolacji. Drut miedziany ma tą cenną właściwość, że łatwo zachowuje pozycję w której się go wygnie. Zdecydowanie nie chcę mieć kontaktu z przewodem pod napięciem, odbijającym się po odkręceniu spod np. bezpiecznika.
Użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:
Czyli masz szpulkę dobrej, starej PTF-ki w gutaperce. Cztery druciki ze stali sprężynowej, trzy z miedzi jednak. Stal miała dawać wytrzymałość mechaniczną, miedź przewodnictwo elektryczne. Łączenie w warunkach polowych polegało na zawiązaniu drutów stalowych na supełek i owinięciu na nim drutów miedzianych z obu łączonych odcinków.
Obecnie następcą przewodu PTF jest przewód PKL - gutaperkę w oplocie zatąpiło dosyć twarde, odporne na uszkodzenia mechaniczne PCW - a w środku nadal cztery stalowe, trzy miedziane...
Zgadza się - twarda, druty w lince sprężynują, pociąłem palce przy montowaniu wtyczki. Ale jako całość spisuje się nieźle od około 50 lat. Izolacja, przynajmniej zewnętrznie, w stanie nienagannym. W tamtych czasach używano chyba gumy, ale ta by się rozpadła po takim czasie. Co to jest? Ciemnozielone PCW? Też by uległo degradacji. Jest w innym domu, ale jak tam będę to ciekawości poniucham.
Raczej cynowana lub srebrzona miedź.
Pan Dariusz K. Ładziak napisał:
Otóż nie. Poszedłem do garażu i oberżłem półmetrową próbkę testową celem dokonania sekcji. Drucików w środku jest siedem, ale tylko jeden miękki, miedziany, czymś pobielony. Średnica 0,3 mm. Pozostałe sześć ze stali, mocno sprężynujące. Fi 0,2 mm. Izolacja podwójna, pod spodem coś gutaperkowatego, na wierzchu oplot, też czymś nasączony. Całość około trzech milimetrów średnicy.
Może śpieszyli się wykonać plan sześcioletni i akurat miedzi zabrakło, bo była potrzebna na innym odcinku gospodarki uspołecznionej? Ale że akurat na obronności oszczędzili, podczas gdy zewsząd mogli zaatakować imperialiści?
Jarek
A jaki jest stosunek prawdopodobieństwa tegoż upalenia, do prawdopodobieństwa utraty izolacji uzwojenia silnika pralki do obudowy? Jeśli już musisz robić niezgodnie z normami TN-C i nęci Cię odpiąc bolec, to wepnij RCD na wejściu.
W dniu 2014-03-23 22:56, PcmOl pisze:
Nie tak! Przerobić instalację w mieszkaniu na 3-przewodową TN-C-S, założyć RCD i podłączyć do dwuprzewodowej TN-C. Tak byłoby najlepiej.
Hej,
Odpisuję sobie, bo odpisuję wszystkim. Dzięki za odpowiedzi, wybiliście mi pomysł z głowy. Co do zmostkowania - przewód w tych gniazdkach nie jest przecięty, ale nie pamiętam czy idzie najpierw do N, czy do PE (sprawdzę).
Pozdr.
Czym się różni?
W dniu 24.03.2014 o 08:10 Adam Wysocki snipped-for-privacy@somewhere.invalid pisze:
Delikatnie tylko odegnij gniazdka i dokręć śrubki, nic więcej nie rób.
Za farbowaną blondynkę. ;)
Tak było by zgodnie z normą wydumaną przez pewnego profesora. W przypadku przerwania ciągłości N przed RCD sytuacja pozostaje bez zmian.
W dniu 2014-03-24 08:11, Adam Wysocki pisze:
Tym, że w TN-C nie istnieją takie połączenie, ponieważ są niemożliwe technicznie do wykonania aby spełniały wymagania prawne i normatywne, określone dla układów TN-C.
W dniu 2014-03-24 22:59, uzytkownik pisze:
Możesz podać coś bliżej? Jakie połączenia są niemożliwe?
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required