Jest sobie blok, w którym jest mieszkanie. W mieszkaniu jest instalacja TN-C (dwużyłowa, ale w kuchni i łazience bolec zmostkowany z neutralnym). Zagrożenia - wiadomo (upalenie przewodu neutralnego, powodujące pojawienie się fazy na bolcu). Przez 25 lat (wtedy ten blok był wybudowany) nic takiego się nie stało, ale może na wypadek, gdyby w końcu miało się stać, warto ten bolec odpiąć w cholerę? Jak myślicie? Bo teraz chroni to przed przepięciem w urządzeniu, ale jest śmiertelne w przypadku uszkodzenia przewodu neutralnego...
Idealnie byłoby to podpiąć do uziomu, ale nie ma tam takiej możliwości. Rury chyba są metalowe, ale głowy nie dam - w pionie są metalowe, ale gdzie idą dalej, nie mam pojęcia - da się to jakoś sprawdzić?