Hiszpania bez pradu

Apr 28, 2025 Last reply: 1 year ago 311 Replies

W dniu 9.05.2025 o 10:20, J.F pisze:

To co musi być zasilane bezprzerwowo zasilasz UPSem o czasie podtrzymania minuta do kilku minut, a tego upasa z szyny zasilanej generatorem. Najbardziej krytyczne komponenty mają własne podtrzymanie bateryjne.

W dniu 9.05.2025 o 15:53, J.F pisze:

Ale nie to jest przyczyną zakazu.

W dniu 2025-05-15 o 16:07, J.F pisze:

Nadgonili. Powolutku. Mam zegar synchronizowany siecią, można było łatwo obserwować.

Pozdrowienia, MKi

Nawet jesli przyczyna jest inna, to, przynajmniej u nas, nie ma sensu. Zaraz się bezpiecznik w agregacie przepali, bo sąsiadów za dużo :-) Trzeba się odciąc od sieci, dla własnego dobra.

W USA chyba podobnie.

J.

Mimo UPS, generator potrzebny. I raczej startuje automatycznie, a nie czeka az elektryk przyjedzie.

J.

No, ciekawe czy to dobre było. Jak komuś na dokładnym czasie zależy, to musiał dwa razy zegary poprawiać. A lenie, którym nie zależy, dostały wszystko "za darmo" :-)

Tak czy inaczej, ciekaw jestem powodów.

Tyle pięknych artykułów, jak to ambitnie stabilizacja częstotliwości działa ... i nie zadziałała.

Najpierw - bo opóźnienie powstało, potem - bo automatyka nie potrafiła skorygować.

O co tu chodzi - wymagało to dodatkowej mocy w sieci, a tymczasem wszystkie elektrownie produkują teraz tylko tyle, ile zostało zamówione, a nikt nie chciał zapłacic za korektę?

P.S. a tymczasem Hiszpanie namierzają

formatting link
źródłowym powodem była ponoć podstacja w Granadzie, która spowodowała ubytek 2.2GW, a potem juz poszło kaskadowo.

ale ... pół godziny wcześniej odnotowano dwie oscylacje miedzy Hiszpanią i Francją/resztą Europy.

No i ciągle wraca temat, że te małe falowniki, to pod kontrolą Chinczyków tak naprawdę ...

J.

W dniu 5.05.2025 o 10:15, J.F pisze:

Bo w sumie należy to rozważyć i dogłebnie sprawdzić.

Rozważyć jak najbardziej warto, a wręcz trzeba.

W koncu nie muszą to być przecież Chińczycy, a mogą być np rosyjscy/islamscy/arabscy hackerzy.

Ale sprawdzić i zabezpieczyć? Bedzie trudno. Tylko certyfikowane oprogramowanie?

Europejskie/amerykańskie falowniki? Ja bardzo chętnie, ale nie za "miskę ryżu" :-)

częste odłączanie od internetu i losowe dołączanie na krótko?

J.

W dniu 16.05.2025 o 08:39, J.F pisze:

Tak. Teoretycznie można postawić wielkie baterie, ale taniej i skuteczniej generator.

Raczej tak - SZR - samoczynne załączenie rezerwy.

Kiedys chyba w centralach tlf były wielkie.

Ale i tak na długo nie starczą. Ropa ma jednak wielką moc :-)

J.

W dniu 16.05.2025 o 08:38, J.F pisze:

Wszędzie będzie bez sensu. Ale nie brak sensu jest przyczyną zakazu (w końcu jak koniecznie chcesz działać bez sensu, to twój problem) a to że musiałbyś to zsynchronizować z siecią i dodatkowo możesz tym monterów ubić. I wtedy to już nie jest tylko twój problem:P

W dniu 16.05.2025 o 18:22, J.F pisze:

Rozumiem że to centrale telefoniczne. On na stałym napięciu chodziły i to było jak falowniki były nowością a akumulatory nie:P

W dniu 16.05.2025 o 16:14, J.F pisze:

Wg mnie większe farmy fotowoltaiczne powinny obowiązkowo działać na certyfikowanym.

To może nic nie dać. Jak jest dobrze zrobione to może w każdej chwili przejść paczka z zaplanowanym blackoutem na później.

A po co w ogóle podłączać do chmury? Podłączyłem się do Sofara przez RS-485 Modbus i mam wszystkie dane co 10 sekund, można nawet co sekundę.

Ja mam Huawei, tez podpięty pod RS485 i też czytam co kilka sekund stan.

Monter pokręcił głową i stwierdził że to nieprofesjonalne. On ma profesjonalnie, bo ma przez appkę. Więc wyciągnąłem moją appkę (HA) i okaząło się, że moja jest nieprofesjonalna, bo nie ma tabelki takiej samej, jak u niego. Tylko inną. Brzydszą i bez rysunku.

Innymi słowy to po to ta chmura, coby było profesjonalnie. Zalecał zmienić na profesjonalną. Na pytanie, jak z niej czytać aktualną moc, w celu sterowania innymi rzeczami w domu, spojrzał na mnie jak na idiotę, jakim w sumie jestem. No bo na co to komu takie coś.

I dlatego prawie wszyscy mają profesjonalnie, przez chmurę. Po to.

Bo takie działanie to (teoretycznie i w ogólności) nie jest żadna teoria spiskowa a jaknajbardziej realny scenariusz. Do którego powinniśmy być przygotowania i mu aktywnie zapobiegać (choćby przez zakup kontrolowany i rozebranie tych gratów i inżynierię wsteczną firmwaru).

Ale chińczycy mogą to zrobić bez problemu mają powód... i zapewne zrobili. Tylko to nie był ten atak. Ale jak będzie trzeba to są w stanie go przeprowadzić i przeprowadzą.

No to trudno - trzeba odłożyć zielony ład skoro się nie da zapewnić bezpieczeństwa energetycznego.

Dopóki jest interfejs komunikacyjny to niewiele to da, bo updejty...

Z tymi amerykańskimi to bym się nie rozpędzał;) Wydaje mi się, że po prostu nie da się pogodzić bezpieczeństwa energetycznego z transformacją opartą o prosumentów. Albo rybki albo akwarium.

Inna sprawa że jak nie od strony podażowej to taki atak da się przeprowadzić od strony popytu internetu rzeczy. Coś mi się wydaje że najpierw przygotowaliśmy się do poprzedniej wojny, potem nuklearnej, a jak przyjedzie co do czego, to okaże się że nakupiliśmy tyle szpeju podłączonego do netu od chinczyków, że nie dość że wiedzą o nas wszystko, to atak Żydów pejdżerami to potencjalnie jest mały pikuś. Pomyśl ile kamer stoi na domyślnych ustawieniach, za chwilę będziesz miał kupę samochodów online potencjalnie zdolnych do przeprowadzenia ataku terrorystycznego choćby przez głupie "wciśnięcie gazu do dechy". Kupa sprzętu w domach podłaczonego do IoT - powiedzmy że robisz w nich wszystkich zwarcie i wybucha mnóstwo pożarów, samochody jezdzą jak szalone i zabijają przechodniów, drogi sparaliżowane. Masz sceniariusz z serialowego zero day. A jeszcze nie dotknąłeś infy krytycznej. Następna wojna światowa IMHO wcale niekoniecznie zacznie się od wymiany nuklearnej...

Tylko kto miałby to zrobić, kto za to zapłacić, i co dalej? Nałożyć kary na polskich/unijnych importerów ?

Jeśli oni mogą, to hackerzy mogli tę możliwość znaleźć. Chinczycy powiedzmy dziś nie chcą tego zrobić, ale Putin chce.

Poza tym mogą być nie tyle boczne wejścia, co dziury. Nieświadome, lub świadome ...

To samo masz pewnie w elektrowniach i sieciać, w tym może i w elektrowniach atomowych.

Choć PSE chyba odcięło sieć zarządzania od internetu ...

Dokładnie.

:-)

Jest jedna sprawa - kiedyś możemy osiągnąć takie nasycenie, że tej OZE będzie po prostu za dużo, przynajmniej w określonych godzinach.

I żadna zawodowa elektrownia nie będzie wtedy potrzebna, chyba że do zadawania częstotliwości.

kamera wiele szkody nie zrobi ... chyba, żeby tak dach potrafiła podpalić :-(

A przecież autonomiczne mają być.

Albo nawet wyłączasz wszystkie klimy, kuchnie i lodówki naraz ...

hi hi ... czekamy, aż AI zacznie sobie eksperymentować ? :-)

J.

No widzisz - chmura lepsza. I chyba juz więcej urządzeń w chmurze niż bez :-P Poza tym można spoza domu sterować :-)

formatting link
chmury ?

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami, a nie tam RS485 sprzed wieku :-P

Zappy, Libby, Octopus - nazwy klocków?

J.

Cos w tym jest. Ale certyfikować będzie trudno.

Z drugiej strony - ile taka farma ma?

1-2MW .. cóż to jest w skali kraju :-)

Owszem, ale może połowa nie przejdzie, a i zegary może się rozjadą trochę ..

Nowa moda - do chmury jednak.

I aktualizacje software, i prezentacje ładne, i zdalne zarządzanie ...

A gdzieś tam jeszcze ... zdalne sterowanie przez operatora. Zdaje się, że obecnie wymagają RS-232 przy większych instalacjach.

J.

Jak sporo obecnych urządzen :-)

Falowniki im nie były potrzebne.

Ale wielkie baterie miały i jakiś czas pracowały bez zasilania.

J.

W dniu 19.05.2025 o 13:43, J.F pisze:

Chyba od tego mamy służby...

Nie mam dobrego pomysłu... Chyba należałoby wpisać w rejestr wyrobów budowlanych (do niedawna z elektyki nic tam nie było oprócz kabli, bo kiedyś jak chciałem certa na oprawę oświetleniową to zostałem poinformowany że to nie wyrób budowlany i mogę się ugryżć w pompkę...

A wtedy można zrobić normy i czegoś już wymagać. Jak jakaś abwera dorwie jakiegoś producenta z bakdorami to już jest podstawa żeby jebać karać nie wyróżniać...

Chinole nie muszą szukać. Mają możliwość, mają motyw, pan z brzytwą mówi że tak zrobili:P Nie muszą korzystać. Jak będą potrzebować to lepiej mieć backdora niż nie mieć.

Nie sądzę żeby elektrownie atomowe były na chińskich falownikach konsumenckich robione. No i w elektrowni masz fachowy personel co dużo z ręki może. Tu masz miliony falowników i jeszcze więcej lodówek, pralek i za chwilę samochodów z ładowarkami do ćwierć mega bez żadnej obsługi i możliwości reakcji na atak cybernetyczny. Na dodatek w pierwszej chwili nawet nie wiesz czy rzeczywiście jesteś atakowany i kto to zrobił, więc ciężko o adekwatny odwet...

Nie jestem pewny czy tak całkowicie da się odciąć żeby niczego nie przeoczyć jakiegoś linka. Swiatłowody na liniach mają swoje, więc teoretycznie da radę. Ale z drugiej strony jak je wykorzystują też do innych celów to będzie gdzieś jakiś link. Zapewne wszystko i tak po VPNach więc w miarę bezpiecznie.

Już jest. Z oze problem jest taki, że wmówiono społeczenstwu że wystarczy zrobić pompę ciepła na fotowoltaikę i jest fajnie i ekologicznie. To co pominięto to że FV pracuje dobrze w lecie w południe a grzać trzeba najbardziej w zimę w nocy.

Żebyś się nie zdziwił ile z tego co jest ostatnio wprowadzony zakaz fotografowania widać w chińskich kamerach. Choćby w hikvision które otwarcie współpracuje z chińskim rządem:P Kiedyś byłem na szkoleniu i pokazywali nam jak bez żadnej wiedzy wyszukiwać urządzenia sieciowe gdzie od razu były wymienione podatności - wystarczy kliknąć ipeka i już. I tak sobie klikaliśmy w ipiki wybrane przez uczesników, na ogół pokazywał się jakiś obraz, czasami nawet karta pamięci lokalna była wsadzona i można było wstecz obejrzeć, ze dwa razy trafiliśmy rejestrator na domyślnym haśle. W końcu trafiliśmy na infrę krytyczną i prowadzący stwierdził że już wystarczy;)

No właśnie o tym piszę. Do tej pory to chyba jakoś to jednak było certyfikowane... Jak ma być oparte o IP to jak chcesz to certyfikować jak nikt dokładni nie wie jak to działa;)

A potem wyłączyć i znowu włączyć...

Na razie to co nazywamy ejaj to nawet koło general ejaj nie leżało. Ale problem jest znany mimo że jeszcze GenAI nie istnieje, to teoretyczne podstawy co może się stać mamy. Gdzieś czytałem "fajny" artykuł co nas może spotkać jak coś powierzymy sztucznej inteligencji wierząc że przecież prosimy ją o coś oczywistego. Na przykład zarządzanie fabryką ołówków. No wiec jak nie określisz dobrze celów i granic to przy łebskiej AI będzie to koniec ludzkości - ludzie bez sensu zużywają zasoby, które są przecież konieczne do celu nadrzędnego, jakim jest produkcja ołówków. Nawet nie chodzi o to żeby jakoś z tą ludzkością trwoniącą zasoby walczyć i ich niszczyć bombami nuklearnymi wykradzionymi z ich silosów. Po prostu będzie zdobywać zasoby do produkcji ołówków i będzie to robić lepiej niż ludzie. Dla ludzi nie wystarczy miejsca bo wszędzie będzie szła produkcja ołówków:P

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required