Klimatyzacja projekt

Aug 01, 2026 Last reply: 17 minut temu 5 Replies

Czołem, To chyba najsensowniejsza grupa, tu zwykle można liczyć na fachowe porady, niekoniecznie związane z elektroniką. Więc: chciałbym założyć klimatyzację w mieszkaniu, ale chcę mieć swój udział w projektowaniu. Z grubsza wygląda to tak: mieszkanie 80 metrów,



3 pokoje po ok. 10 metrów plus salon otwarty na kuchnię. Teoretycznie narzuca to system multisplit z jedną jednostką zewnętrzną na balkonie i
4 jednostkami wewnętrznymi w pokojach i salonie. Tu pierwsza zagwozdka, salon plus kuchnia to prawie 40 metrów, czy jedna jednostka da radę wymieszać powietrze w sensownym czasie, czy może jednak założyć osobną jednostkę w kuchni, a może coś centralnego ? Tymczasem serwisanci twierdzą, że klimatyzacja blisko kuchni lubi zapychać filtry i chyba mają rację. W ogóle, patrząc po sąsiadach z identycznym projektem mieszkania, klimatyzacja jest tylko w salonie, reszta pomieszczeń nie ma klimy. Sensowne to czy nie bardzo ? Druga sprawa: zrzut skroplin. ZTCW w dużych systemach, montowanych na przykład po biurowcach bywają z tym problemy. Dedykowane pompki padają od pracy na sucho, rury odpływowe zatkane albo nieszczelne i zalewają sufity. Moi sąsiedzi najczęściej zrzucają skropliny do rynien, co niekoniecznie mi się podoba. Jakieś pomysły ? Myślałem o stałej instalacji odpływowej, ale tak zorganizowanej, żeby łatwo można udrażniać rury, np. zrobionej z przewodów i złączek pneumatycznych. Trzecia sprawa: grzanie klimatyzacją. W sytuacji gdy gazowe ogrzewanie CO daje radę, jak ewentualnie efektywnie wykorzystać funkcję grzania klimatyzacją. Na chwilę obecną wydaje mi się, że nie ma sensu żyłowanie parametrów grzewczych klimatyzacji. No ale jeżeli już ta funkcja jest dostępna, to jak połączyć to z obecną instalacją CO ? Zależy mi na prostym systemie, natomiast nie zależy mi na smart ani na sterowaniu z końca świata. Sugestie do projektu mile widziane. Nie spieszy mi się, z resztą w sezonie nie ma szans na zrealizowanie projektu.

W necie znajdziesz kalkulatory BTU/m2 np:

formatting link
Weź pod uwagę ile masz przeszkleń i z której strony jest pokój. Te północne będą potrzebowały 2x mniej BTU od południowych.

myśle ze na taki 40m2 pokój bedziesz potrzebował jakies 20.000 BTU

Pan PeJot napisał:

Też myślę, że mają. Ale z "mieszaniem powietrza" (chłodnego) jest tak, że robi się ono samo z siebie, a już z wentylatorem w jednostce wewnętrznej, to w ogóle. Nie bywa tak, że w dużym pomieszczeniu ze zbytm małym pojedynczym klimatyzatorem chłodno jest tylko pod nim (tak jak ciepło bywa tylko przy kominku). Wniosek taki, że można montować gdzie wygodniej, gdzie z rurami blisko, a wiatr i szum najmniej przeszkadzają.

To zależy (SOD#1, czyli Standardowa Odpowiedź Doradcy). Ja dość dobrze toleruję wysokie temperatury (niskie też). Potrzebuję tylko "miejsca wytchnienia", gdzie jest chłodno. Niekoniecznie tak jak w serwerowni, bardziej liczy się względna różnica temperatur, ma być po prostu chłodniej niż wszędzie wokół. Przeszczęśliwy jestem, gdy takim miejscem wytchnienia jest sypialnia.

Czyli dla mnie nieakceptowalne by było przchodzenie z klimatyzowanego pomieszczenia dziennego do gorącej sypialni. Już prędzej bym założył klimę tylko w sypialni, a salony chłodził za dnia przez otwarte drzwi. Biorąc pod uwagę moje wcześniejsze wynurzena, to może działać całkiem dobrze. Ale to tylko mój indywidualny pogląd (wynikający z licznych doświadczeń).

W biurze mamy *klimakonwektory*, właśnie w suficie. Nie wiem jak tam są odporowadzne skropliny (mogę kiedyś zapytać pana Darka) i nie ma problemów, nic na głowę mi nie kapie. W domu też mam kilmakonwektory, ilość generowanych skroplin jest zdecydowanie mniejsza niż przy klimatyzacji multisplit (wynika to z różnych temeratur chłodziwa). Ale z tego co widzę u innych, przy multisplitach plastikowa butelka też może być akceptowalnym rozwiązaniem.

Grzać wtedy, gdy jest się opłaca. Czyli w okresach przejściowych, kiedy na zewnątrz nie jest zbyt zimno. Wtedy pompa ciepła jest na tyle efektywna, że prąd może wyjść taniej od gazu.

Nie łączyć, bo tego nie da się połączyć. Jednostka wewnętrzna splita to nie to samo, co klimakonwektor. W niej krąży "czynnik roboczy", a nie woda, jak w klimakonwektorze.

Biorąc pod uwagę opisane na wstępie uwarunkowania, system z pośrednim czynnikiem roboczym nie będzie prosty. Czasem klimakonwektory pędzi się ciepłą wodą z pompy ciepła, gdy nie ma ogrzewania w podłodze. To też jest forma ogrzewania niskotemperaturowego -- konieczna, by pompowanie ciepła miało sens.

Ale ja bym nie zwlekał, bo upały zwykle przychodzą znienacka.

Pan cezar napisał:

OK, taki kalkulator to już coś, a od czegoś trzeba zacząć. Chociaż gdy widzę, jak ktoś na podstawie metrów kwadratowych *podłogi* wylicza liczbę żeberek kaloryfera (albo wielkość klimatyzatora), to nie wiem czy się śmiać, czy płakać.

Już lepiej. Bardzo ważna też jest izolacja termiczna ścian i ich pojemność cieplna. Kolor tynku też ważny.

Są różne podejścia do klimatyzowania. W krajach ciepłych w hotelach zwykle jest inskrypcja, żeby wyłączać klimę przed wyjściem z pokoju. Przeważnie inaczej się nie da, bo zabranie klucza wyłącza wszystkie urządzenia. Po powrocie w pokoju bywa piekarnik. Za to w kilka czy kilkanaście minut od włączenia klimy jest już chłód. Czyli taka instalacja z mocnym uderzeniem. Ale można też inaczej.

U mnie w domu najbardziej wymagający pokój ma nieco mniej niż połowa tej powierzchni. Wysokość do prawie czterech metrów, bo to poddasze jest, wykorzystywane aż po sam szczyt dachu. Czyli najmniej korzytnie, biorąc pod uwagę operację słońca. W czasie tegorocznych upałów (było w Warszawie już 40°C) klima pracuje tam z mocą chłodzącą 0,6-0,7 kW, co równe jest nieco ponad 2000 BTU. Zaledwie. Z tym że to działa cały czas (w dzień), bo też przez całą dobę pokój jest wykorzystywany.

W dniu 01.08.2026 o 14:59, Jarosław Sokołowski pisze:

No ale jak obadać, przy jakiej temperaturze grzanie klimą będzie tańsze od gazu ? Co prawda to jakby kwestia wtórna, najpierw trzeba klimatyzację zainstalować, no ale przydałby się osobny licznik energii elektr. tylko na klimatyzację.

Czyli dwa osobne sterowniki ( CO i klima ), z nadrzędnym procesorem na pajdę chleba, podejmującym decyzję czym grzejemy ?

Los Monteros mają terminy na przyszłe stulecie. Jakoś do września wytrzymię :)

Pan PeJot napisał:

Są trzy metody: praktyczna, teoretyczna oraz Wybitnie Teoretyczna. Prawa fizyki stanowią, że współczynnik efektywności pompy ciepła nie zależy od użytego czynnika roboczego, nalepki z logo producenta na pompie, ani od kwoty wymienionej na fakturze. Do obliczenia COP powinny wystarczyć wartości temperatur po obu stronach. Tak więc załóżmy, że chcemy podnieść temperaturę o 30K, od okolic zera na zewnątrz, do około 30°C w wymienniku klimy. Temperatura klimy to w kelwinach około 300, więc COP (Carnota) wyjdzie nam w okolicach 10. Teorie inżynierskie mówią, że tak uzyskaną wartość należy podzielić przez dwa, wtedy dowiemy się, jaką efektywność założył sobie producent. I to bym radził sprawdzić jeszcze przed zakupem -- w dokumentacji powinien być wykres albo tabelka ze współczynnikami COP przy różnych temperaturach zewnętrznych. Przyłożyć to do rachunków już jest łatwo, zwłaszcza że ceny gazu ostatnio podawane są w odniesienu do kWh, a nie do metra sześciennego.

Niezależnie od obu teroryj warto monitorować sytuację na bieżąco. Tak, licznik energii to dobry kierunek. Taki w gniazdkowtyczce włączanej między klimę a ścianę, można kupić za jakieś 50 zł. Będzie pokazywać (między innymi) zużycie prądu w każdej dobie. Na wykresie w telefonie komórkowym.

Coś jakby tak. Na temat sterownika do CO już się kiedyś wypowiadałem. Że lepiej bez sterowania on-off, a zamiast tego ustawiać temperaturę wody adekwatną do pogody. Klima ma termostat w jednostce wewnętrznej. Jak się ustawi grzanie na 20°C, to gdy w chacie temperatura spadnie poniżej, sama się włączy. Będzie słychać. Potem trzeba być czujnym, monitorować dobowe zużycie i się przełączyć na gaz, gdy zacznie się zbliżać do 1/30 typowego rachunku z Orlenu. W aplikacji można sobie ustawić taki alarm z powiadomieniem.

Pewnie nie ma wyjścia. Ale jak znam obyczaje Los Monteros, to zaraz jak tylko się ochłodzi, będą kwękać, że roboty nima. Warto wstrzelić się w zwalniany temin przezimowy, by mieć własne zdanie na temat grzania.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required