Hiszpania bez pradu

Apr 28, 2025 Last reply: 1 year ago 311 Replies

W dniu 09.05.2025 o 10:13, J.F pisze:

Operator nic nie sprawdza, to falowniki mają się zsychronizować do sieci a nie odwrotnie.

Spawdziłem:

1) To dokładnie ten model:

formatting link

2) W pełnym słońcu i prawidłowym ustawieniu, o 12:00 dawał radę wyciągnąć 1.2A na 5V. Powyżej tej wartości napięcie spadało. To wartość wystarczająca dla wszystkich telefonów jakie miałem, czyli 5W ładowania.

3) Dzisiaj nie jest perfekcyjnie jeśli chodzi o słońce, ale w końcu nie zawsze będzie.

Ważne, że: ładuje telefon i powerbank, da się zawiesic na plecak i ogólnie w sytuacjach awaryjnych jest użyteczny. Natomiast 20W nie ma i jest sztywny, a więc pewnie pęknie przy udarze.

Miałem w rękach podobną wersję elastyczną, ale ona miała znacznie niższą wydajność. Możliwe, że od tamtego czasu (~5 lat) sprawność takich elastycznych paneli wzrosła.

Fajne. Pytanie jak długo wytrzyma ... w turystycznych warunkach.

Jesli na plecak ... nie zawsze słońce świeci w plecy.

A jakie ma wymiary? bo tak na oko - 9cm*17*4 = 0.06 m^2 ... no w sam raz 6-10W, ale absolutnie nie 20. Chińskie kłamczuszki :-)

Ale ma jakies usztywniacze i szyby? Bo ja bym się bał raczej lekkich wygięć, o które na plecaku nie trudno.

Ogólnie - są jakies kosmiczne technologie, gdzie sprawność jest rzędu

30%, a konstrukcyjnie to folia - bo każdy gram się liczy. Ale cena ... zapewne kosmiczna.

No ale ... prądu nie ma, a sieć komórkowa działała? Mają akumulatory i agregaty, ale nie wiadomo jak dużo i na ile starczą :-)

J.

No i o tym właśnie mowa - falowniki mogłyby stabilizować częstotliwość, i nawet zasilać wyspy, ale to generuje kolejne problemy ...

J.

No ale przy dłuższej przerwie trzeba odpalić agregat, i raczej nie robi tego ręcznie elektryk zakładowy.

Które starczą na pewien czas. A potem muszą działać dalej.

Poza tym takie głupie sprawy jak windy, czy oświetlenie sali operacyjnej ...

J.

Trzeba? A co go to obchodzi?

No ale to prosty przełącznik załatwia ... i chyba może być automatyczny.

Jedyny problem, to przełączenie z powrotem na siec - przydałoby się zrobić synchronicznie.

J.

Jak to agregat awaryjny. Ale jak wam wyłączą prąd na tydzien ...

Ciekawe. Bo to jednak 750-1500h, licząc 80km/h.

Może niby ten sam silnik, ale w cięzarówce ma większy zbiornik oleju?

Albo biorą poprawkę na starzenie. Albo po prostu przepisali ze starej instrukcji, a w tym przypadku nikogo to nie interesuje ...

J.

Widać oświadczenie ważniejsze ... prawnie. No ale żeby oświadczenie miało moc, to trzeba dać testy :-)

Mnie kiedys test wyszedł pozytywny. Czułem się ... lekko przeziębiony. Ale to już była końcówka pandemii, jakieś łagodne mutacje.

No i sam nie wiem - zły test, czy rzeczywiście covid.

Jeszcze jest kwestia Niemców, którzy na początku (2020) raportowali jakąś wielką ilość zachorowań, a małą ilość zgonów.

Złe testy mieli ?

J.

W dniu 12.05.2025 o 09:02, J.F pisze:

Własny zapas paliwa mamy na 2-3 dni ciągłej pracy, w zależności jakie będzie obciążenie, a potem to już i tak będzie armagedon, przerabiałem to w jednej z poprzednich firm. Prądu w okolicy nie było przez prawie

24h, paliwo w agregacie skończyło się po około 5-6 godzinach i był problem z zatankowaniem. Na stacjach benzynowych paliwo mieli, ale nie mieli prądu, nie działały kasy fiskalne, terminale płatnicze, a przede wszystkim pompy. Jakby to miał być blackout na 3-4 dni lub więcej to ten kraj stoi.

Silnik w agregacie pracuje ze stałymi obrotami, więc liczy się (moto)godziny pracy.

Nie ma, miska taka sama jak w ciężarówce, dodatkowego zbiornika oleju brak, no może filtry są inne, ale nie przyglądałem się temu jakoś specjalnie.

Raczej wynika to z innego charaktru pracy silnika, wał ma w miarę stałe obroty(1500/min), obciążenie prądnicy się jedynie zmienia, więc warunki pracy są w miarę stałe i przewidywalne, ale sama praca to raczej dorywcza. Czy takie warunki sprzyjają bardziej czy mniej starzeniu oleju niż w samochodzie ciężarowym, to nie mam pojęcia.

W dniu 12.05.2025 o 08:56, J.F pisze:

Ręcznie się tego nie robi, agregat ma samostart, ustawienia są różne dla różnych zastosowań czy preferencji firmy/instytucji. Natomiast jak zawiedzie automatyka, to wtedy do akcji wkracza elektryk.

Oczywiście, i to jest ten czas na zadziałanie agregatu.

Windy akurat nie są niezbędne i na czas awarii zasilania traktuje je się tak samo jak w czasie pożaru - z windy nie korzystamy.

Chociaż oświetlenie sal i stołów operacyjnych jest podłączone pod zasilanie awaryjne, to nie jest to aż tak istotne jak kupa innych szpejów, które są obecnie stosowane przy operacjach, dlatego te sprzęty mają własne zasilanie bateryjne.

W dniu 12.05.2025 o 08:58, J.F pisze:

Jedni dostawcy tego wymagają inni nie, nie wiem jak to jest w przypadku małych odbiorców indywidualnych, ale wszystkie firmy, w których pracowałem i miały agregaty prądotwórcze, miały to zgłoszone i uzgodnione z operatorem sieci.

I ludzie i automatyka są zawodni, a dostawca energii woli wiedzieć czy mu się nie pojawi napięcie w sieci mimo że sam je odłączył.

Dla domowych popierdółek na kilka kilowatów to może i prosty przełącznik, w mojej firmie do tego jest specjalna szafa sterownicza, no ale sam agregat ma jakieś 700kVA mocy.

Nie ma żadnej synchronizacji, bo i po co?

W dniu 12.05.2025 o 08:53, J.F pisze:

Nie mogłyby, bo raz że nie wszędzie są, a dwa, to falowniki o mocy nawet kilkadziesiąt kilowat nie są w stanie zapewnić stabilnej synchronizacji dla sieci o mocach megawatów.

Nie ma żadnych problemów, to falowniki, wiatraki, elektrownie wodne czy jakiekolwiek inne generatory energii mają się synchronizować co sieci i nikt nawet nie rozpatruje innych możliwości.

Są, w Hiszpanii ponoć połowa mocy pochodziła wtedy z OZE.

A kto wie, czy źródłem problemu nie było wyłączenie się tych falowników, gdy częstotliwość spadła.

Ba - u nas teraz mamy 9.4GW z el. cieplnych, 8.9GW z PV, i prawie 1 GW z wiatru.

Jeden falownik nie. Ale są ich już ... 1.5 mln.

Ogólnie tak. Ale potem masz taka smieszną sytuację, gdy jakaś linia ma awarię, tworzy się wyspa, źródeł OZE w niej aż za dużo, a prądu nie ma ..

No cóż - będą inteligentne sieci, może będzie inaczej.

J.

W dniu 12.05.2025 o 13:42, nadir pisze:

Ludzie są zawodni. Mogą zawieść np. ze zgłoszeniem agregatu. Chyba dostawca nie przyjmuje braku napięcia za pewnik jeśli nikt nie zgłosił agregatu.

No cóż, może starannie przeczytali umowę.

Albo akurat pracowałeś u takich, co mieli dwie linie zasilające, i jeszcze agregat, i dobre układy z energetyką ...

IMO - przełącznik to przełącznik. No dobra - mogą mu się ciekawie styki zespawać.

Tak czy inaczej - jakiś centralny wyłącznik zasilania pewnie byłby i tak. No dobra - wyłącznik, nie przełącznik, i może np na 15kV.

Transformatory, silniki indukcyjne, świetlówki z dławikami - nie ucieszą się, jak po półokresie napięcia z agregatu, pojawi się drugi półokres o tej samej biegunowości. No chyba, że twoje wyłączniki zapewniają dłuższy okres wyłączenia pomiędzy podłączeniami do siec. Bo też solidny przełącznik chyba bardzo szybki nie jest.

Silniki synchroniczne jeszcze gorsze, ale ich się prawie nie używa z siecią ..

J.

No widzisz - a tu rzekomo w USA musi być ręcznie ...

Może w jakiś domowych instalacjach ...

Tylko w windach ludzie siedzą, i trzeba ich wydobyć. A w szpitalu może być problem, że trzeba nagle przetransportować pacjenta - i co, po schodach na noszach ?

Lampa jest jednak dośc istotna, jak pacjent rozkrojony leży na stole.

J.

Tak jakoś prognozuję, choc jak widać na filmie - w Portugalii miewają awaryjne zasilanie. Ciekawe - agregat, czy PV na dachu ...

Cięzarówki też starają się te 80-85 km/h jechać.

To pewnie tak, jak w ciężarówce jadącej po autostradzie :-)

No a jak ciężarówka wolniej jedzie ... to mh jeszcze więcej.

Od samego stania się starzeje, no ale jak piszesz - 6 miesięcy wolno,

2 lata też nie szkodzi ...

P.S. Wiki twierdzi, że w paliwach potrafią się jakies gumowate substancje utworzyć w czasie przechowywania. I nie zaleca się trzymać dłużej niż kilka miesięcy - co pewnie macie uwzględnione w waszym agregacie (przyjezdza cysterna i wymienia paliwo?).

Ja trochę potwierdzam - jakaś galareta zatkała mi kiedyś filtr paliwa. A że jezdziłem na LPG, to benzyny zużywałem bardzo mało, w zasadzie zero. Ale to akurat jakaś zła benzyna była.

J.

Panele mają 15.5 x 8.

Po złożeniu w książeczkę jest sztywny i raczej wytrzyma nawet ostre dociskanie w plecaku. Po rozłożeniu dalej jest sztywny, jak, powiedzmy, tworzywo 2mm grubości. Pamiętać należy, że same panele nie są"szklane" tylko z frontu jest jakiś polimer, przynajmniej nie wygląda na szkło. Wiem, że przy większym wygięciu pęka krzem pod spodem, ale nie ten front. Jest to dostatecznie elastyczne aby nie sprawiało wrażenia zrobionego z porcelany.

Mowa była o ładowaniu Baofenga podczas kryzysu i ratowaniu ewentualnym dupska w środku jakiegoś trekingowania ekstremalnego, jak centrum Bytomia.

Test jest na wirusa, wyrus wywołuje chorobę lub nie.

Może zintensyfikowana choroba 'bezobjawowa' :-)

A ktoś miał dobre?

Przydrogwe urządzenia, ale jeśli tak działa to właściwie nie ma czego zarzucić. Ludzie raczej nie podzielają, chyba nawet w komentarzach widać, więc trochę nie rozumiem skąd taka pozytywna opinia.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required