Hiszpania bez pradu

Apr 28, 2025 Last reply: 1 year ago 311 Replies

Ja o tym pisałem. Tak, chodziło o domowe instalacje.

A oni tam odróżniają domowe od innych?

Czy to w zależnosci od mocy agregatu czy przyłącza ?

J.

Oni to wszystko zorganizowali zupełnie inaczej niż my. Mają "linie dystrybucyjne" 7.4 kV lub 11 kV (czasem też wielokrotności tych wartości), przy każdej chałupie jest transformator, na ogół jednofazowy

240 V z uziemionym odczepem w połowie uzwojenia. Jeśli się uprzesz, możesz założyć transformator trójfazowy, i wtedy są dziwaczne rozwiązania z różnymi napięciami, przy czym żadne nie pasują do naszych 3x400 V. Na przykład trójkąt 3x240 V z jednym z uzwojeń uziemionym w połowie. Wtedy z tego uzwojenia zasilana jest chałupa, a trzy fazy są w warsztaciku. Albo gwiazda 3x600 V uziemiona w środku i wówczas jest osobny transformator jednofazowy zasilający domową instalację.

P.P.

W dniu 14.05.2025 o 18:50, nadir pisze:

...

A co to ma wspólnego z utrzymaniem częstotliwości sieci?! Falowniki mogą dostarczać energię o bardzo stabilnej częstotliwości ale się im narzuca wyłącznie synchronizowanie z siecią i niezasilanie sieci w przypadku zaniku działania tej sieci. No to się wyłączają, ale spokojnie mogłyby tego nie robić i same tę sieć stabilizować.

Pieprzysz bzdury.

...

Pogubiłem się, czemu by to miało służyć?

W dniu 14.05.2025 o 19:14, J.F pisze:

Tak. Jakiś czas temu chwalili się, że jakieś 20-30% energii elektrycznej, którą zużywają generują z własnych paliw. Skąd wezmą pozostałe 70% jak będzie kilkudniowy blackout?

Zamiast dwóch, to trzy dni? To niczego nie załatwia, bo przestaną działać zaraz wodociągi i oczyszczalnie ścieków.

Kasy fiskalne to i owszem dużo nie potrzebują, ale pompy do paliwa nie to nie wiem jaką mają moc.

Może, tylko przyuważ, że agregaty muszą chodzić na stałych obrotach, z reguły jest to 1500 obr/min, do tego przekładnia 2:1 i prądnica ma już

3000 obr/min oraz 50Hz, czyli tak jak powinno być. Cały myk polega na tym, żeby dobrać taki silnik, który przy tych 1500 obrotach będzie miał moc nominalną. Ciągła praca na full obciążeniu nie służy ani silnikowi, ani prądnicy, więc dobiera się to z dużym zapasem.

No właśnie, ale może wynika to z tego, że w agregacie taki silnik pracuje jednak na, w miarę, wysokich obrotach i potencjalnie w górnych zakresach mocy. W samochodach, o ile to nie wyścigi, utrzymuje się z reguły obroty w bardziej ekonomicznych zakresach.

Nie, wiemy że może kilka dni bez przerwy pracować jakby zaszła taka potrzeba, ale producent zaleca przynajmniej raz na miesiąc go odpalić i żeby tak z 0,5h pochodził. Więc elektryk odpala go; raz pod obciążeniem, innym razem bez obciążenia, symuluje zanik jednej fazy, zanik wszystkich faz, w zależności od humoru i fantazji.

Nieco ponad 3500 litrów, tylko że nie zawsze wszystkie są zapełnione na full.

No, między 60 a 100 litrów na godzinę, w zależności od obciążenia, z tym że my wykorzystujemy maksymalnie w piku jakieś 250kW, na ogół obciążenie to jakieś 100-150kW.

Nie możesz, jak wzdłuż ulicy biegnie tylko jedna faza :-P

A po co mają biec 3, jak odbiorcy potrzebują tylko jednej? Marnotrawstwo drutów :-)

druga faza w drugim końcu osiedla, trzecia w trzecim :-)

Napięcia mają inne - wiadomo.

Ale przepisy powinny być jedne.

No chyba, że poważni odbiorcy mają przyłącza 3f, i wtedy się stosuje przepisy dla 3f.

J.

W dniu 14.05.2025 o 18:46, J.F pisze:

Może to nie było pięć tylko trzy sekundy, dawno to było i nie pamiętam, ale ktoś tak to specjalnie zaprojektował i przerwa w zasilaniu była zauważalna, a powody były przynajmniej dwa;

  1. Ustabilizowanie napięcia, czy to na pracy z agregatu czy to na pracy z sieci, bo w momencie załączania zasilania moc chwilowa pikowała do nawet 100kW, a to wtedy było obiektywnie dużo zarówno na obciążenie z sieci jak i z agregatu.
  2. Jasne zasygnalizowanie pracownikom, że właśnie coś się zadziało i nastąpiło przełączenie sieć/agregat lub odwrotnie.

Kilka razy w ogóle nie udało się agregatu odpalić, ale to już były w mniej newralgicznych miejscach i odpalane ręcznie, więc czy to 0,1 sekundy czy 0,1 godziny różnicy nie robiło.

W dniu 14.05.2025 o 21:30, J.F pisze:

Słonce też się skończy, a jeszcze wcześniej uran, ale na razie mamy węgla podobno na 50 do 100 lat w zależności kto i jak liczy.

Same elektrownie działają i utrzymują turbiny w gotowości na wypadek gdyby wiatr i słońce zawiodły.

A dlaczego nie, to taka sama elektrownia cieplna jak ta na węgiel czy gaz, tą ostatnią co prawda najłatwiej sterować.

Teoretycznie wszytko można wysterować, tylko łatwiej wysterować kilka, kilkanaście elektrowni w skali kraju niż kilkadziesiąt tysięcy falowników.

No od jakichś 100 lat się sprawdzają.

Stabilizują bardzo.

I jak to widzisz? W typowym generatorze to są setki ton wirującej stali, co proponujesz kilku- czy nawet kilkusetwatowym falowniku?

I coś się zesrało.

No jak są warunki słoneczne to ok, pytam jak to ma działać gdy nad pewnym obszarem słońce przysłoną chmury.

Nie tak samo, za wirującym generatorem stoi olbrzymi, rozpalony do "czerwoności" kocioł na paliwo stałe a tylko zaworami z przegrzaną parą dozujesz mu "częstotliwość".

Ale nawet w słonecznej Hiszpanii zachodzi słońce po zmroku oraz zdarzają się pochmurne dni. Będziesz przynajmniej dwa razy na dobę synchronizował sieć, raz do fotowoltaiki raz do elektrowni cieplnych?

Przeciążenie powoduje spadek częstotliwości, żeby ta nie spadła poniżej granicznej i żeby sieć nie rozjechała się z kolei francuzom ci ostatni odłączyli linie przesyłowe do/z Hiszpanii.

Nie pamiętam już co tam zadziałało, trzeba by poszukać tych raportów.

No wyszło na to że nie miała.

Nie wiem jak w Policach, na pewno w Szczecinie jest dosyć duża elektrociepłownia Pomorzany, Gorzów Wlkp. też ma swoją elektrociepłownię, ale nie pamiętam już czy Gorzów też padł?

W dniu 15.05.2025 o 12:32, io pisze:

No więc jako wybitny fachowiec w tej materii wyjaśnisz nam co to ma wspólnego z utrzymaniem stabilności sieci i jak przy pomocy wyspowej pracy rozrzuconych po całym obszarze falowników tą sieć stabilizować. Dajesz!

za parę mld lat.

Ja tam słyszałem, że na 500, ale to było w czasach optymizmu.

Kiedy ustał import z Rosji? Chyba z okazji pandemii 2020 ... i się okazało, że węgla w Polsce już brakuje. Ale do elektrowni to akurat był. Choć w Dolnej Odrze jakies problemy

Jak przybędzie OZE, to być może nie bedzie trzeba ... całymi godzinami. Bo w całej Polsce słońce naraz nie zajdzie (sprawdzic, czy nie zaćmienie)

Węglowej na małą moc własnie nie można. A atomowa ... zatrucie ksenonem.

W Czernobylu próbowali skręcić, i patrz jak się skończyło. Ale to specyficzny typ.

W skali Europy to już ... tysiąc dużych elektrowni? Ciągle znacznie mniej, niż falowników. Ale może to tylko znaczy, że trzeba pomyśleć nad sterowaniem falownikami.

Ta częstotliwość, to mnie dziwi, jak pisałem poprzednio. Falowniki bez problemu wyprodukują dowolną, za to napięcia/prądu zabraknie :-)

No i częstotliwość pływa.

A najbardziej, to mnie dziwiła sytuacja sprzed lat, gdy malutka Bośnia opóźniła cała Europe.

P.S. nagdonili to opóźnienie wtedy, czy się pogodzili ?

Patrz wyzej.

generator jakis prąd pcha w sieć, w zalezności od częstotliwości i obrotów ... to niech falownik pcha tak samo. Oczywiście znacznie mniejszy, ale falowników mamy milion :-)

I chcemy się dowiedzieć co. Bo nie to, że nagle słońce zaszło :-)

Tak samo jak u nas? Jesteś np w Wejherowie, a najblizsza elektrownia ... w Bełchatowie? No nie, pewnie w Gdansku jest EC ... nieduża.

Prąd przypłynie liniami.

A za PV stoi słońce - znacznie większe od tego pieca, znacznie bardziej rozpalone :-)

Ale tu chodzi o to, że falowniki mogą się starać podnieść częstotliwość tak samo, jak ta elektrownia. A jak im mocy zabraknie ... to napięcie spadnie.

Choć dziś, to nie wiem, czy ten spadek napięcia wiele da ...

Ale po co - mogą być cały czas zsynchronizowane. Ba - te turbogeneratory mogą być z sieci napędzane, czyli z dostępnych OZE. A jak słońce zajdzie, to się otworzy zawory.

I tej częsci tak nie bardzo rozumiem.

Faktem jest, że jak się generator bardziej obciąży, to turbina zacznie zwalniać ... co doprowadzi do opóźnienia fazy w Hiszpanii, względem Francji. Co dalej chyba spowoduje wzrost prądu w liniach przesyłowych. I dalej trzeba je będzie wyłaczyć, aby się nie przepaliły. A przed wyłączeniem, różnica częstoltliwości znikoma.

A słońce przecież w Hiszpanii nie zaszło, produkcja z PV była duża.

Za PRL to się odbiorców wyłaczało :-)

Czy taka duża ... 240MW. Z czego blok 3 gazowo parowy oddany do ruchu w lutym 2017. Awaria był w 2008 (jak ten czas leci) wtedy było ok 90MW.

Ale Gorzów to już województwo Lubuskie :-) Prądowi granice nie przeszkadzają.

To te raporty?

formatting link
Tam po prostu linie padły od lodu i wiatru. I możemy się co najwyzej pytac, co szczecinska EC zrobiła.

Chodzi mi po głowie, że był jeszcze jakiś inny incydent w Polsce, związany z częstotliwością.

W Europie coś było 08.01.2021

formatting link

J.

Teraz podobno wirujące generatory stabilizują/spowalniają zmiany częstotliwości sieci. I automatyka ma czas "odkręcić zawór".

W sutuacji, gdy tych wirujących będzie mało, a falowników dużo, i te falowniki będą powtarzać częstotliwość sieci, to zmiany częstotliwosci mogą być szybkie, a to podobno niezdrowo ...

J.

Tak czy inaczej - "kilka sekund".

Hm, i co niby pracownicy mieliby zrobić z tą wiedzą.

0.1 godziny to nie tak mało, jak siedzisz w windzie, albo w ciemnej toalecie :-)

Hm, tak mi przyszło do głowy ... elektroniczne urządzenia mogą różnie reagować na duży spadek napięcia. Wyłaczysz uczciwie, włączysz - będzie normalny start, jak po włączeniu. Wyłaczysz na 0.1s, w srodku napięcie 5V spadnie np do 3V, program pójdzie w maliny, a resetu nie ma, bo zasilanie przecież cały czas było. Może to niegłupie, żeby wyłączać na minimum 5s, czy tam 3s ...

J.

Szczegółów nie znam. Ale znam hobbystów, którzy w swoich warsztacikach założyli instalacje trójfazowe gorąco przy tym dyskutując, jakie napięcie wybrać.

P.P.

Chyba 'jak nie będą powtarzać'. Bo jak 'będą powtarzać' to żadnych zmian częstotliwości w sieci nie wywołają. Jakby miały sieć stabilizować to dla turbin byłby problem by temu sprostać wtedy gdy sieć jest przeciążona bo turbina nie mogąc utrzymać częstotliwości wypadnie. Ale czy wszystkie turbiny tak samo zmieniają częstotliwość pod wpływem przeciążania by nie wypadać? To chyba wcześniej się zaczyna jak jeszcze nie są przeciążone i jeszcze mogą częstotliwość utrzymać. Tzn ja nie wiem czy tak dokładnie jest.

Sam widzisz :-)

Nawet nie. To jest tylko informacja o złączu a nie ile tam naprawdę popłynie.

W jakichś komentarzach tan pisali, że po prostu nie działa a heby pisze, że ok i nie mam powodu mu nie wierzyć.

Nie zawsze trzeba ładować :-)

Zależy jak będziesz użytkował. Jak na godzinę rozłożysz to chyba nic się nie połamie.

No ciekawe :-)

"panele słoneczne o mocy 35 W "

Sprawność <20% , czyli .. 6W :-)

Jak to w USB - zasilacz powinien dać 5V, a odbiornik pobierze prądu, ile pobierze :-)

Ale po takiej deklaracji, to wypadałoby, aby panel potrafił te 2A w pełnym słońcu dostarczyć.

Jak ktos taką ładowarkę na plecak kupuje, to raczej zawsze trzeba :-)

Rozłożę i zostawię? To chyba nic. Ale jak pójdę w trasę ... to już bym nie był taki pewny.

A następny godzinny spacer?

:-)

Tylko jak by tę sprawność nalezało rozumieć? :-)

J.

Na razie nie stabilizują, więc tylko powtarzają. Turbiny zwalniają, falowniki zwalniają - wszystko zwalnia. A jak zwolnią za bardzo, to zabezpieczenia wykryją, i odłączą całkowicie.

Hm ... ale sieć z innymi żródłami? To jak się jeden turbogenerator opóźni, to sieć zacznie go napędzać. I nie wypadnie.

IMHO - kwestia definicji.

Teoretycznie może tak być, że np w sieci jest 50.0 Hz, nagle hiszpańskie turbiny zwalniają do 49.9 Hz .. tylko po 2.5s różnica faz tego jednego generatora i sieci będzie już

90 stopni, i wielki prąd popłynie, a po 5s to będzie przeciwfaza, i chyba pożar kabli.

Ale jednoczesnie - przy takiej spóźnionej fazie, to siec będzie napędzała generator !

A żeby zmierzyć te 49.9, to by wypadało zliczyc 499 okresów w ciągu

10s. Inaczej to muszą mierzyć, jeśli ma być w krótszym czasie.

Stąd też z jednej strony mówię - wszystkie generatory w sieci mają tę samą częstotliwość .. ale to w nieco dłuższym okresie. bo w króciutkim, to zmiany fazy można tez nazwać zmianą częstotliwości.

J.

W dniu 15.05.2025 o 22:30, J.F pisze:

Gwoli ścisłości, jak to ktoś wcześniej wspominał, częstotliwość może pływać i ciągle pływa w okolicy tych 50Hz, ważne jest żeby wszystkie generatory były w zgodnej fazie, w przeciwnym wypadku dzieją się różne cuda.

No więc ta faza wzajemna też nieco pływa.

Ale jakby różnica częstoliwości utrzymała się przed dłuzszy czas, to by faza wzajemna popłynęła więcej niż "nieco".

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required