Rozkłady maja na celu zaznajmomienie Cie z narzędziami pomiarowymi, oraz ograniczonym zaufaniu do procedury pomiaru. W zasadzie 1-a pracownie fizyczna na studiach technicznych służy tylko tym celom, czyli wyjaśnienia praktycznego jak mierzyć i że to niekoniecznie jest dobry wynik. Raczej nie służy to tego aby nauczyc się fizyki...
To prawda, ale jednocześnie Ci sami ludzie nie miewaja problemów z liczbami zespolonymi i różniczami (bo mieli to na przedmitach technicznych typu elektrotechnika). Tfu, nie miewali, nie wiem jak teraz.
Ale tych tematów nie uczą też w liceum ;)
Standardowo w takiej sytuacj, jak jesteś profesorem, wykonuje się prosty manewr: wyszukuje się młodego, zdolnego magistra, nalepiej jeszcze ambitnego, i wgłasza specjalne zaklęcie: "niech młody się wykaże". Następuje błysk, huk i w miejcu magistra pojawia się specjalista od dowolnie wybranej dziedziny.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
P
Piotr Gałka
Chodziło mi o to, że w idealnym świecie wiedza o tych rozkładach powinna pochodzić z matematyki, a nie być tłumaczona na przedmiocie dla którego powinno to być tylko narzędzie stosowane do analizy wyników.
Jak teraz to też nic nie wiem.
Oczywiście, ale:
- większa biegłość matematyczna daje przewagę w poznawaniu nowych zagadnień,
- nie wiem, czy to nie jest trochę jak z jazdą na nartach (łatwiej się nauczyć dobrze od zera, niż pozbyć się złych nawyków) - nawyki ze starych sposobów utrudniały nowe podejście (ale tu mówię, o czymś o czym nie mam pojęcia, bo nie wiem jak byli uczeni w technikach).
Pojawienie się tego 'specjalisty' w mojej osobie kosztowało mnie bite dwa dni przygotowywania się do każdej jednej godziny zajęć. Ale potem zamówiłem zestaw scalaków serii CD4000 i trochę poeksperymentowałem z filtrami cyfrowymi w realu. To były jeszcze 'przedkomputerowe czasy' - jedynym dostępnym dla mnie 'komputerem' był Commodore-64, który profesor przywiózł wracając ze Stanów. Napisałem w Basicu FFT i symulację mojego filtra, ale praca w czasie rzeczywistym wymagała hardware'u. Nagrywałem na Commodore próbki mowy (8 bit, 8ksps, wchodziły 3s) i potem je odtwarzałem przepuszczając przez mój filtr. Żadnych spektakularnych efektów nie osiągnąłem :)
Przy tej okazji zrozumiałem dlaczego jedne z trudnych ćwiczeń (gdy byłem studentem) były prowadzone przez dwóch asystentów - oni chyba byli w podobnej sytuacji jak ja, ale podzielili się robotą. P.G.
H
heby
Nie ma na to czasu. Mam dzieciaki w podstawówce. Obecnie ogarniają jakies duperele, mimo że są za połową. Jeśli dobrze pamietam, w szkole postawowej miałem trygonometrię, tutaj nie widzę szans, nie ma tego jak zmieścić.
Nie musisz mi tego tłumaczyć. Suwren wybiera na ministrów edukacji coraz większych tumanistów, nieprzerwanie od lat 90, od kiedy to obserwuje. Bez odgórnego wyplewienia rzeczy zbędnych, nie widzę sensu rozmowy o pokoleniu inżynierów. Na studiach nie da się nadgonić nastu lat zaniedbań.
Oczywisce zawsze sie podnosi krzyk że inne rzeczy tez są ważne. Ale nie, nie są. Mnie nie trzeba przekonywać że matematyka jest istotna, ale suwerena mamy tępego i nic z tym nie zrobimy. Prywatnie utrzymał bym solidny rozdziała na etapie szkoły średniej aby przyszły inzynier niekoniecznie musiał mieć szerokie pojęcie o twórczości literackiej Xinskiego, bo nadrobi sam, jesli będzie miał potrzebę, lepiej coby ogarniał miernictwo. Nietety wypuszczanie analfabetów literackich jest widziane jako zło, ale wypuszczanie analfabetów matematyczno/inżynierskich jest wręcz powodem do przechwałek w elitach "intelektualnych".
Nie ma znaczenia jaki efekt osiągniesz, z jakości edukacji studentów rozlicza się profesorów w administracji a nie asystentów na przodku. Większosc pomocy naukowych wykonuje się na miejscu, rękami asystentów i doktorantów, niespecjalnie patrząc na jakość, ilośc włożonej pracy itd. Studenci to widzą, co jest w sumie smutne.
P
Piotr Gałka
W dniu 2021-04-07 o 09:00, heby pisze:
Już tu kiedyś chyba pisałem. Znajomy opowiadał (pierwsza połowa 200x), że studentom na pierwszym roku fizyki daje takie zadanie: Jest obwód (oni dostają rysunek, ale tu muszę opisać) - w dolnej poziomej gałęzi dwie baterie w szereg, w pionowych odcinkach obwodu (po prawej i lewej) są wyłączniki, w górnym poziomym odcinku są dwie żarówki w szereg. Oba wyłączniki włączone, obie żarówki się świecą. Jak otworzymy wyłącznik po prawej stronie to:
- zgaśnie żarówka po prawej stronie,
- zgaśnie żarówka po lewej stronie,
- zgasną obie żarówki,
- obie będą nadal świecić.
95% odpowiedzi dostawał poprawnych. Co te 5% robiło na studiach technicznych w ogóle, a na fizyce w szczególności...
Jeszcze coś mi się skojarzyło (i też pewnie już kiedyś pisałem). To jest autentyk z ćwiczeń z matematyki (lata 90-te) prowadzonych przez moją żonę na politechnice. W wyniku jakichś obliczeń gdzie były dwie zmienne (x i t) student dostał wyrażenie: tg x
---- t * x Skrócił t z t, x z x i zostało mu g. Na pytanie co to jest to g odpowiedział: przyspieszenie ziemskie. P.G.
P
Piotrek
Litości ... Chcesz mieć łącze 1Gbps z gwarantowaną przepustowością to kupujesz łącze operatorskie za 10kplz/miesiąc czy ile to teraz kosztuje i cieszysz się życiem ...
A nie marudzisz, że zapłaciłeś 5 dyszek i nie jesteś w stanie backupować internetów bo osiągasz ledwo połowę maksymalnej *) przepustowości.
*) Hint: w umowach, które ja podpisywałem jest takie magiczne słowo "do" np. 1 Gbps
To się nazywa doświadczenie życiowe. Ktoś kto ma doświadczenie życiowe raczej nie powinien się spodziewać legalnej możliwości zakupu mercedesa w cenie makucha.
Piotrek
P
Piotr Gałka
W dniu 2021-04-07 o 11:34, heby pisze:
Spotkałem się z czymś w rodzaju 'wzajemnego rozliczania się - rywalizacji (zdrowej)'. Po 3 latach prowadzenia ćwiczeń z Układów Liniowych starsi koledzy (jeden miał z nami (gdy studiowałem) te ćwiczenia kilka lat wcześniej) zaskoczyli mnie pytaniem "Jak Ty to robisz, że Twoje grupy zawsze wypadają najlepiej na egzaminie?", a ja nawet nie wiedziałem, że oni po każdym egzaminie przeliczają wyniki według prowadzących ćwiczenia.
Potrafisz spojrzeć na rzeczy ogólniej i bardziej analitycznie niż ja. Ja po prostu pamiętam, że przygotowywałem ćwiczenie laboratoryjne z DCDC, ale nie zastanawiałem się nigdy nad sensem/bezsensem tego. Wręcz wydawało mi się to całkiem normalne.
Czyli widzą wszechobecne chałupnictwo. Może musi minąć parę pokoleń. W dzieciństwie, młodości i jeszcze trochę później nie widziałem nic zdrożnego w tym, że jak trzeba było wymienić uszczelkę pod głowicą to się zakasywało rękawy i brało do roboty (w połowie lat 90-tych jeszcze tak działałem - w sensie, że wymieniłem uszczelkę). Dlatego też jak trzeba było zrobić ćwiczenie dla studentów to również naturalne było dla mnie 'zakasanie rękawów'. P.G.
J
J.F.
Użytkownik "trybun" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:s4egk7$h0a$ snipped-for-privacy@gioia.aioe.org... W dniu 31.03.2021 o 15:00, J.F. pisze:
Bynajmniej.
1Gb/s to duzo, moj komputer moze nie wyrabiac.
Ale wezmy taka stara neostrade. 20Mb/s. Jak modem na laczu pokazuje synchronizacje na 10Mb/s ... to oczywiscie czuje sie oszukany. Umowa cos tam chyba mowi, ze wyjdzie ile wyjdzie, ale przeciez mowili, ze sprawdzili mozliwosci techniczne i pozwalaja na 20Mb/s, wiec niech naprawiaja.
Powiedzmy ze naprawili lub od poczatku tyle bylo, czy nawet 22Mb/s wychodzi ... ale to jest predkosc łącza do szafy Neostrady na najblizszej centrali czy koncentratorze. Ta szafa ma jakies lacze do routera wyzszego poziomu i ilus klientow. obsluguje.
Klientow np 100, to powinna miec lacze 1Gb/s. Ma tyle, czy nie musi, bo zalozenie takie, ze wszyscy klienci naraz nie beda pelna predkoscia sciagac ?
Ale ten router wyzszego poziomu obsluguje powiedzmy 20 takich szaf ... i jakie ma lacze do jeszcze wyzszego poziomu (3) ?
20Gb/s? Pewnie nie. A ile mi umowa gwarantuje?
Ja np mam w bloku lacze 100Mb/s. Ethernet znaczy sie. I karta tyle osiaga.
A jakie lacze ma router blokowy? Nie wiem. I ile mi gwarantuje umowa?
No to powiedzmy siegniemy po speedtest. On mierzy predkosc polaczen z serwerem ... jakim? I jakie lacze jest miedzy tym serwerem a siecia Orange, i kto za to odpowiada ... i co na to umowa?
Tych serwerow speedtest ma wiele, i dobiera najszybszy ... a jak w jednym momencie np 20 ludzi w Polsce zechce przetestowac predkosc ?
Dalej miales np bitewki TP-NASK, na szczescie przebrzmiale. Czy inni operatorzy. Lacze sie np komputerem na uczelni w tym samym miescie, albo z kolega co ma "internet od Netii". Jaka jest predkosc lacza miedzy Orange a Netia, i ile umowa mi gwarantuje ? I czy to lacze jest lokalne u mnie w miescie, czy pakiety przez Warszawe lataja, a moze przez Kopenhage i Nowy Jork ?
Nie ma czegos takiego jak predkosc w internecie. Za to moga byc przeciazone łącza :-)
J.
J
J.F.
Użytkownik "trybun" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:s4egiv$h0a$ snipped-for-privacy@gioia.aioe.org... W dniu 30.03.2021 o 19:52, J.F. pisze:
Masz zle polożony dach. Nie powinna osiagac mocy znamionowej. A osiaga. Wiec mamy bardzo powazne pytanie - dlaczego osiaga.
Nie bylbym taki pewny. Szczegolnie, ze ten nadmiar duzo kosztuje..
A potem zachodza jeszcze trudnosci interpretacyjne. Kupujesz np piecyk 2000W ... to potem:
-narzekasz, ze ma 1900W i jest za zimno, czy
-narzekasz, ze ma 2100W i jest za duzy rachunek ?
Albo np kupujesz samochod o "predkosci maksymalnej 165km/h".
I potem narzekasz, ze na prostej poziomej drodze 155 nie potrafi przekroczyc, czy ze jakim prawem pojechal szybciej niz okreslona predkosc maksymalna i zaplaciles mandat za 181/140 ?
J.
H
heby
Bo jest zimno. Fotowolatika produkje nadznamionowo w sytuacji jak jest bardzo zimno i mocno świeci. Poczekaj do Maja, to sie dopiero zweryfikuje.
J
J.F.
Mozesz miec racje.
I co wtedy - Trybun wroci z pretensjami? Bo wydaje sie, ze w jasne lato powinna instalacja produkowac moc umówioną, a tu nie ...
J.
H
heby
Oczywiście.
Ja produkuje obecnie >11kW / ~0C w szczycie przy instaalcji 9.86kWp.
Latem bedę produkować 8kW w szczycie, wyłącznie z powodu temperatury paneli.
3kW diabli wzieli. Będzie więc płacz i zgrzytanie mocowań (przy rozbieraniu) u trybuna.
Zależy gdzie to lato, na antarktydzie niewykluczone ;)
Jak montowali mi fotowoltaikę nie przypuszczałem że temperatura pozbawi mnie 1/5 mocy znamionowej. Trochę boli.
J
J.F.
Użytkownik "Piotr Gałka" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:s4k31v$tgj$1$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net... W dniu 2021-04-07 o 11:34, heby pisze:
I jak to robiles?
Bo ja jeszcze pamietam, ze bywala zbiorcza lista zadan od wykladowcy na wszystkie grupy cwiczeniowe. Lub np jeden podrecznik z zadaniami, wiec niby wszycy tym samym programem lecieli.
Jeszcze pamietam inne zdarzenie - teoria obwodow, czyli macierze. Jak na wszystkich cwiczeniach wywolywano studentow do tablicy i dawaj rozwiazywac zadanie, tudziez jakies zadania domowe - tak tu nie. Prowadzacy z mojej grupy rozwiazywal wszystko na tablicy sam.
Ja temat czulem, ale praktyki nie mialem. To co on pokazywal sledzilem, myslalem "tak bym zrobil" ... i w efekcie zadnego zadania nie rozwiazalem.
A potem przyszlo kolokwium, zadania ... i z grubsza wiem jak rozwiazac, tylko zaraz ... tu sie dodaje czy odejmuje ? Tu wiersze czy tu kolumny?
No ale jakos sobie poradzilem w dostepnym czasie :-)
No - mialem i inny przyklad. "na stole macie zestaw miernikow, zasilaczy i kabelkow z krokodylkami, tu jest pudelko tranzystorow, tu pudelko rezystorow - temat na dzis - badanie ch-ki tranzystora". Stanowisko zrob sobie studencie sam.
Efekt koncowy ... na innych laboratoriach ladne stanowiska, elementy ukryte za plytą ze stosownymi symbolami i gniazdkami. A na koniec sie okazuje, ze inzynier mgr dyplomowany nigdy nie widzial jak tranzystor czy opornik w rzeczywistosci wyglada.
Co prawda minelo pare lat ... inzynier elektronik cyfrowy to jest osoba do projektowania ASIC, zadnych tranzystorow czy opornikow nie widzi, zreszta oporniki sa bee.
J.
I
Irek.N.
A nie da się tego jakoś dochłodzić? Nie, żeby od razu wymienniki i cziler zakładać, ale powiedzmy obieg cieczy napędzany małą pompą obiegową (80W?) z zakończeniem w ziemi? Może jest tak, że panel jak ma
70°C to jest kiepsko, ale już przy 40°C jest cacy, a te nadmiarowe 30°C to pewnie łatwo oddać ziemi. Jak tracisz 3kW, to dodanie nawet 100W strat, w sytuacji gdy odzyskasz powiedzmy 50% strat głównych może mieć sens, jeżeli realizacja tania.
Miłego. Irek.N.
I
Irek.N.
Tu masz 100% racji, jeszcze nie widziałem opornika, który by zysk przynosił. Zawsze tylko straty i straty... ;)
Miłego. Irek.N.
M
Michal Jankowski
Ale Maja to była pszczółka.
MJ
P
Piotr Gałka
W dniu 2021-04-07 o 14:11, J.F. pisze:
Wtedy, zaskoczony pytaniem, nie umiałem odpowiedzieć. Zareagowałem pytaniem: "A skąd Wy wiecie?" i wtedy mi opowiedzieli, że co roku po egzaminie biorą listę wyników (alfabetyczna całego roku) i sortują wszystkich studentów według prowadzących ćwiczenia i zliczają średnie. No i od 3 lat zawsze im wychodziło, że moi najlepsi, ale żaden się nie zająknął aby mi wcześniej powiedzieć bo myśleli, że (jako młody) miałem szczęście i trafiłem na najlepsze grupy, no ale 3 razy z rzędu....
Programu zajęć żadnego nie dostałem. Jak się próbowałem dowiedzieć o program to mi powiedzieli - weź swój zeszyt z tego przedmiotu i leć według tego.
Prawdziwa odpowiedź na Twoje pytanie jest chyba taka: Na pierwszych zajęciach z pierwszą z grup się zorientowałem, że oni nie umieją znaleźć punktu pracy tranzystora (co nie mieściło się w temacie tych zajęć, ale na 3 roku już powinni to umieć). W moim zeszycie (z czasu studiów) nie było śladu abyśmy na tych zajęciach liczyli punkty pracy, ale postanowiłem nadrobić te zaległości i wymyśliłem sobie coś, co nazwałem quizem. Chodziło o to, że każdy po kolei miał odpowiedzieć na jedno pytanie. Ono było zawsze takie samo: "Co możemy traz wyliczyć i ile to wynosi?" Rysowałem na tablicy schemat (wartości tak dobrane aby dało się liczyć w pamięci) i po kilku kolejnych odpowiedziach mieliśmy go policzonego. Rysowałem następny itd. Na jednych zajęciach pytanie przelatywało ze 3 razy po wszystkich. Z każdą grupą poświęcałem na to 2 godziny (z 15-tu).
Robiąc to nie myślałem o egzaminie, ale o tym, że nie można przecież iść dalej jak się nie wie czegoś bardziej podstawowego. Zadania na egzaminie profesor układał tak, że co najmniej w jednym trzeba było zacząć od policzenia punktu pracy tranzystorów. Myślę że to dawało przewagę moim studentom. Ale nie skojarzyłem tego związku dopóki nie przemyślałem na spokojnie "jak ja to robię". A że już drugi raz nie zapytali to nigdy im nie powiedziałem.
Nie było żadnej listy zadań. Rozwiązywali tylko te zadania, które ja im wymyśliłem.
To mi skojarzyło coś innego. Nie byłem na jednych zajęciach a po nich kolokwium. Kolokwium miało obejmować materiał bez tych ostatnich zajęć więc zaplanowałem, że po kolokwium pożyczę od kogoś zeszyt aby zobaczyć co było. A tu ostatnie zadanie dotyczy czegoś o czym nie słyszałem. Podejrzałem u sąsiada wykres jaki namalował i na tej podstawie wymyśliłem o co to biega i "sobie poradziłem w dostępnym czasie :-) ". Wykres był taki, że od 0,0 łagodnie w prawo w górę prosta linia a nad tym seria takich jakby 'U' opierających się o tę linię. Chodziło o błąd w pomiarze w obecności tętnień 50Hz w zależności o czasu całkowania. Teraz tak na szybko to nie kojarzę skąd ta dolna linia. Przecież dla każdej wielokrotności 20ms powinno się zerować. Może tam był jeszcze jakiś inny czynnik dający błędy. Ale im więcej okresów zmierzonych tym chyba błąd powinien być mniejszy. Coś mi nie gra, ale kształtu wykresu jestem pewien.
Będąc na studiach uważałem, że tylko ktoś mający praktykę z lutownicą w garści może być dobrym elektronikiem. Ale teraz uważam, że tamto moje zdanie jest prawdziwe w odniesieniu to techników elektroników, a dobrym inżynierem w niektórych specjalizacjach można być nawet jak nigdy się nie dotknęło lutownicy. P.G.
H
heby
Wpadają na to wszyscy i dalej, takie konstrukcje hybrydowe albo nie istnieją, albo kosztują absurdalne pieniądze.
Ba, ja zasilać mogę basen tym ciepłem.
Mimo to zabawa jest droga. Zrobie samodzielnie może rozwiązać problem u jakiegoś majsterkowicza, ale nie globalnie.
H
heby
Mam do niego tak duży szacunek, że sam się pisze Wielką Literą.
B
BudynPL
środa, 7 kwietnia 2021 o 14:30:53 UTC+2 Irek.N. napisał(a):
co to znaczy tania? Mój symulator mówi: z instalacji przykładowej 33szt paneli mam wycisnąć 10074,57kWh rocznie. Jesli za pomocą chłodzenia nie dopuszczę, aby panele miały więcej niż 10stopni uzyskam 10705,2kWh. Niby sporo, ale mniej więcej tyle samo ( 10685,15) uzyskam dodając dwa dodatkowe panele. Żadne chłodzenie się nigdy nie opłaci.
b.
J
Jacek Maciejewski
Dnia Wed, 7 Apr 2021 15:28:21 +0200, Piotr Gałka napisał(a):
Co to znaczy "w niektórych specjalizacjach"?
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.