No i nie zaczyna siê dzia³alno¶ci od razu od sp. z o.o. lub akcyjnej. Na spó³kê kapita³ow± przechodzi siê, gdy ju¿ siê co¶ ma, a wtedy 50 000 z³ to nie jest du¿o. Procedura zak³adania spó³ki kapita³owej jest droga i skomplikowania. Na pocz±tek lepsza firma jednoosobowa, zak³adana w UM.
MK
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
T
TJE
Często to mało powiedziane (moim zdaniem). Miałem już dwa przypadki w nokiach 6230 że procesor odpadł od laminatu. Teraz coraz częściej procesory i flashe są klejone.
L
Leszek
To jest twoja teoria - Naprawiamy zarówno prymitywn± cyfrówkê jak i zawi³± Z pewnymi naprawami jest problem z innymi nie ma. Naprawiamy bez schematu, czasem z pe³n± dokumentacj±, czasem z ze schematem zrobionym we w³asnym zakresie. Na pewne urz±dzenia jeste¶my serwisem producenta a na inne serwisem "pirackim" Zlecenia bêd± zawsze. Strumieñ sprzêtu bêdzie rós³ a nie mala³, gdy¿ ilo¶æ sprzêtu elektronicznego np. w przemy¶le jest coraz wiêksza. Generalnie wszystko jest kwesti± ceny. Je¿eli urz±dzenie drogie to i naprawa droga je¿eli produkcja stoi i liczy siê ka¿da godzina - to jeszcze dro¿sza. Je¿eli klient mo¿e kupiæ sobie nowe urz±dzenie za niedu¿e pieni±dze to naprawa mo¿e mu siê nie op³acaæ i wtedy nie naprawiamy. Ogólnie jestem optymist± w tym zakresie Nie mo¿na zastanawiaæ siê co bêdzie za 20 lat i p³akaæ ¿e co¶ tam siê skoñczy i bêdzie bieda. Jak 20 lat temu zaczyna³em naprawiaæ RTV to nie wiedzia³em ¿e to siê kiedy¶ skoñczy i nawet bym w to nie uwierzy³. Elektronika bêdzie zawsze Serwisy bêd± zawsze. Mo¿e siê zmieniæ sposób naprawy. Ale problemy w przemy¶le bêd± zawsze i wystarczy dopasowaæ siê do potrzeb klienta - to on ma kasê i decyduje jak j± wydaæ. Du¿o ludzi na grupie bawi siê w filozofów ¿e nic siê nie op³aca - jêcz± jak stare panny. Podstaw± jest DOPASOWAÆ SIÊ DO RYNKU. ¯yjemy w Polsce. Takie s± realia ¿e projektantów nie potrzeba zbyt wielu wiêc trzeba szukaæ czego innego.
(a strumieñ tej¿e tak¿e
Wizja rozwoju to jest fajna rzecz, ale jak nie ma miejsca pracy to siê ³apie wtedy to co jest np. praca w handlu.
Zdajê sobie sprawê ¿e miejsce pracy jakie jest u mnie jest wielk± atrakcj±, ale praca jest ciekawa - ka¿de zlecenie inne, nie jest bardzo nerwowa, i jest dobrze p³atna. Problem w tym ¿e w moim mie¶cie nie ma na studiach kierunku elektronika wiêc ciê¿ko znale¼æ kogo¶ sensownego do takiej pracy
Leszek
E
entroper
U¿ytkownik "Leszek" snipped-for-privacy@spam.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:g2jt3f$k0t$ snipped-for-privacy@atlantis.news.neostrada.pl...
No i tu w³a¶nie jest ciekawe zagadnienie. Bezdyskusyjne jest, ¿e strumieñ sprzêtu bêdzie rós³, bo jest go wiêcej w u¿yciu i jest coraz gorzej wykonany. Ale co z mo¿liwo¶ciami naprawy ? Bêd± ros³y ? Chodzi mi o sytuacjê, gdy producent celowo utrudni mo¿liwo¶æ grzebania przy sprzêcie, licz±c na monopolizacjê serwisu lub wymuszaj±c upgrade sprzêtu lub w ogóle siê z niczym nie licz±c (z w³asn± upad³o¶ci± np.). I w takim przypadku nie wszystko bêdzie kwesti± ceny - bo ile by Ci klient nie zap³aci³ i tak nie dasz rady a z drugiej strony klient jako¶ kupno nowego innego urz±dzenia przeboleje. BTW - trafi³e¶ ju¿ na taki przypadek, ¿e sprzêt po naprawieniu, ¿e tak powiem, nie wspó³pracowa³ ? Zablokowa³ siê softwarowo i d.. ?
Nie twierdzê, ¿e zaraz bêdzie bieda, zastanawiam siê, czy producenci ukróc± inny ni¿ swój serwis, czy nie - co im siê bêdzie bardziej op³aca³o ?
o to to w³a¶nie :) Sposób naprawy ju¿ siê zmienia. Pytanie, czy bêdzie doj¶cie do informacji, co i jak pod³±czyæ do z³±cza diagnostycznego. Dawno temu w serwisie naprawiali¶my m.in. urz±dzenia z rozbudowan± cyfrówk±, maj±ce takie z³±cza, oczywi¶cie nie wykorzystuj±c ich - ¿adnych informacji nie by³o a kupienie osprzêtu stawia³o ca³y biznes pod wielkim znakiem zapytania. Ale to by³ sprzêt "wspó³pracuj±cy" - mo¿na sobie by³o z nim poradziæ, choæ wiele serwisów wymiêka³o. Gdyby jednak nie by³ - mo¿na by by³o sobie tylko popatrzeæ.
Podejrzewam, ¿e elektronik ³api±c pracê w handlu te¿ sobie co¶ kalkuluje. Podejrzewam te¿, ¿e wymarzony pracownik dla Ciebie nie pracuje teraz w jakim¶ sklepie.
Raczej nigdy siê nie dowiemy, czy to jest prawdziwa przyczyna. Gdyby by³ taki kierunek, uczelnia mog³aby wypuszczaæ wiadomo kogo. Pasjonaci gin± i w sumie mo¿e i dobrze. Mo¿e po prostu drogi serwisu i elektroników nie przecinaj± siê. Albo zbiegaj± siê tylko na chwilê. Praca w serwisie dla mnie by³a ciekawa. By³y wyzwania. By³y zlecenia. Jednak jako¶ wolê projektowanie. BTW, tamten serwis istnieje do tej pory, ale ledwie dyszy. Nie wnika³em, dlaczego.
e.
P
Pszemol
A Ty sadzisz ze inzynier jest potrzebny? Zeby NAPRAWIC urzadzenie, ktore kiedys dzialalo wystarczy zrozumiec jak ono dziala i miec jakies zdolnosci diagnostyczne. Inzynier tym sie ma w zalozeniach od technika roznic wlasnie ze inzynier umie zaprojektowac cos nowego...
Jaka jest Twoim zdaniem roznica w oczekiwaniach w stosunku do inyzniera i technika?
Bo Ty potrzebujesz technika a nie inzyniera, moim skromnym zdaniem. Zaden inzynier z aspiracjami projektanta nie najmie sie do naprawiania starych gratow.
P
Pszemol
A dlaczego w profesjonalnym serwisie nie ma schematow? Bo bez schematu to rzeczywiscie jest duze utrudnienie.
P
Pszemol
Nie bylby, bo z tego co pisze Roman, doktoratu nie ma :-)
L
Leszek
To jest trudne pytanie - zale¿y to od wielu czynników. Nie bêdê ich wymienia³ Ale generalnie producentom zale¿y aby urz±dzenie po gwarancji siê zepsu³o i by³o trudne do naprawy. Chc± sprzedaæ w to miejsce nowe.
Zgadza siê nie zawsze siê udaje i wtedy klient musi kupiæ nowe
Trafia³em na ró¿ne przypadki: brak softwaru do wgrania, brak czê¶ci problem ze zlokalizowaniem uszkodzonego elementu itd. Ale wyniki ogólnie mam raczej niez³e - dochodz±ce do 90%
Tego nie wiem - po¿yjemy zobaczymy. W tych sprawach przoduje Siemens Setki in¿ynierów pracuj± nad tym aby naprawa urz±dzenia by³a niemo¿liwa Czê¶ci nietypowe produkowane tylko dla Siemensa i niedostêpne w handlu Dokumentacja serwisowa niedostêpna. Ogólnie - tragedia. Paradoksalnie w³a¶nie na urz±dzeniach Siemensa najlepiej jedziemy bo nikt (prawie nikt) w Polsce tego nie naprawia i jednocze¶nie s± b. drogie.
Tak te¿ siê zdarza ¿e bez dodatkowych urz±dzeñ nie ruszysz. Mia³em przypadki ¿e naprawa by³a nierealna - g³ównie w sytuacji uszkodzenia softu. Ale to nie jest du¿a ilo¶æ procentowo w tym co naprawiamy Pozatym je¿eli urz±dzenia siê powtarzaj± to robiê sobie bazê z wsadami i pierwszy krok przy problemach z systemem to jest wgranie softu
U mnie trochê projektowania te¿ jest - proste urz±dzenia diagnostyczne na AVRku najczêsciej, jaki¶ soft np w Bascomie P³ytki te¿ robimy Czasami musimy zrobiæ kopiê modu³u dla zleceniodawcy, bo producent ju¿ nie istnieje albo nie robi danego podzespo³u. Tak wiêc to nie jest tylko siedzenie z oscyloskopem i szukanie
Ja te¿ znam serwisy które ledwie dysz±. Przyczyn± jest to ¿e nie rozgl±daj± siê na boki, nie szukaj± nowych wyzwañ, siedz± w tym co robili 20 lat temu (czyli najczê¶ciej RTV) A czasy siê zmieni³y i to co siê kiedy¶ op³aca³o, teraz ju¿ nie bardzo.
Leszek
J
J.F.
Tu nawet nie chodzi o to czy masowo - oni za to brali 20zl. Czyli naprawa musiala trwac jakies pol godziny roboczej. Gdzie tu czas na myslenie ?
Ano owszem - mozna sobie pozwolic na wieksze koszty, bo zasilacz nie kosztuje 70zl. Ale z czasem i to przestanie sie oplacac.
A tak z perpspektywy lat to coraz czesciej mysle ze w/w mieli racje. Przeciez to byl dzialajacy, przemyslany zasilacz. Co tu analizowac, na sprawnych elementach to dziala. Najwyzej sie klientowi powie ze spalony transformator i naprawa nieoplacalna.
Otoz to, a i tak za pare lat maszyna sie skonczy mechanicznie, a nowa bedzie miala sterownik niemozliwy do naprawienia :-)
J.
L
Leszek
Bo producent siê boi. Czy wyobra¿asz sobie ¿e np firma Siemens do swoich wszystkich urzadzeñ roze¶le schematy do serwisów na ca³y ¶wiat? Który¶ z serwisantów sprzeda tak± p³ytê za 10$ a nastêpny zamie¶ci w necie i co? Ca³e know how przechwyc± wszystkie firmy z konkurencji.
Ale drugie pytanie - czy schemat jest potrzebny przy naprawie? Do prostych uszkodzeñ nie jest, je¿eli mamy du¿e do¶wiadczenie do bardziej zawi³ych spraw - przyda³by siê ale jak nie ma to jako¶ trzeba sobie poradziæ bez niego. Bywaj± przypadki ¿e urz±dzenia nie da siê naprawiæ bez schematu. Tak to wygl±da
Leszek
P
Pszemol
Schemat to nie jest know how... Najwyrazniej naprawa jest mozliwa bez schematu, wiec mimo braku schematu wiesz jak urzadzenie dziala... Nie ma wiec zadnych tajemnic.
Konkurenja firm takich jak Siemens nie polega na utajnieniu schematow lecz raczej na patentach i wsparciu gwarancyjnym i pogwarancyjnym...
To, ze jest na polskim rynku miejsce na takich naprawiaczy jak Ty wynika glownie z tego, ze polskie firmy uzywajace tego sprzetu nie mysla przyszlosciowo i biora sprzet bez programow maintenance "bo tak jest taniej". A jak sie cos zepsuje to potem bieda... i po pomoc do Leszka.
Nie wiem jakie to sa sprzety i co tam jest w srodku, ale w wiekszosci sprzetu z jakim ja mam do czynienia jest montaz powierzchniowy, dedykowane uklady scalone, komponenty bez nadrukow i... bez schematu - nawet gdybys wiedzial co uklad robi
- to jest jedna wielka strata czasu. Powiem Ci tyle, ze ja schemat uzywam nawet gdy szukam problemu na plytce ktora sam zaprojektowalem :-) Bo przeciez sam nie pamietam jaka wartosc opornika wstawilem tam rok temu aby napiecie bylo dokladnie 1.2V a spalonego przeciez nie bede mierzyl...
C
Cloclo80
RBprv snipped-for-privacy@onet.pl napisał(a):
Co jakiś czas trzeba ponowić wymianę poglądów, bo rynek pracy nie jest statyczny. To co było kiedyś wcale nie musi być aktualne dzisiaj.
J
J.F.
Leszek jest po prostu tanszy niz wykupiony maintenance.
Ale jak zarobki skocza to przestanie i sie skonczy.
Bo wiesz co robi. Dla reszty schemat niewiele daje, skoro jest na nim pare ASIC/FPGA i zadnego wiecej opisu.
Pol biedy jak zauwazysz ze spalony, wtedy inzynierskim okiem czasem mozna sie domyslic jaka jest wartosc pozadana.
Gorzej jak to wszystko spiete w petle, calosc sterowania w jednem scalaku, i nie wiadomo czemu chodzi zle - moze czujnik na wejsciu, moze element sterujacy na wyjsciu.
J.
R
RBprv
Zbych napisał(a):
W telefonach często bo często są rozbijane.
E
entroper
U¿ytkownik "Leszek" snipped-for-privacy@spam.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:g2k6da$k2a$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...
o tak tak, znamy tê firmê od tej strony :) Zdobycie datasheeta nawet do popularnego scalaka (zastosowanie RTV) graniczy z cudem. Jak kto¶ wszed³ w simatiki zna ten problem bli¿ej :) Pazerni s± bardzo, ale póki dzia³a, klienci nie my¶l± o naprawach i ewentualnych kosztach. Pytanie, jak bardzo siê taka strategia rozpowszechni i czy przypadkiem w pewnym momencie istotnym wymaganiem klienta nie stanie siê "otwarta" serwisowalno¶æ. Ewentualnie wymusz± to odpowiednie przepisy.
e.
L
Leszek
A jak w sinumeriki to jeszcze lepiej. Bo simatiki s± stosunkowo tanie wiêc nie ma tragedii jak trzeba kupiæ nowy modu³. Gorzej jest z CNC
W zesz³ym tygodniu naprawialismy zasilacz do CNC Siemensa o warto¶ci 28tys z³ Dla simensa to jest czê¶æ nieserwisowalna i wymienia siê na now± Wiêc klient zacz±³ szukaæ po Polsce kto by mu to naprawi³ i zlecenie trafi³o do mnie (a móg³ zarobiæ Siemens)
Leszek
P
Pszemol
Byc moze jest tanszy niz program maintenance, ale czy jest tanszy niz straty wynikajace z zatrzymania produkcji na tydzien? Albo straty wynikajace ze zniszczenia materialu czy produktu ktory sie zablokowal w piecu bo piec sobie wystygl? Przemysl jest mlody, managemenent bez doswiadczenia ale szybko sie nauczy ze koszty poniesione na fabryczny maintenance program jest dlugoterminowo lepsza inwestycja niz naprawiacze pokroju Leszka ktorzy za przeproszeniem po omacku, bez schematow grzebia cos w sprzecie i nie wiadomo tak naprawde jaka trwalosc ma taka naprawa zrobiona bez schematu i odpowiednich procedur znanych tylko producentowi.
Otoz to - zreszta czesto jest tak, ze elementy nie psuja sie bez przyczyny, wiec znalezienie spalonego opornika czy bezpiecznika nie oznacza ze "sie wypalil" tylko ze jest jakis powazny problem gdzies obok w ukladzie i wymiana spalonego elementu moze oznaczac tylko tymczasowa poprawe.
Kiedys rozmawialem z facetem ktory mial prywatna firme serwisowa w USA w branzy chlodzenia i grzania. Jezdzil wlasnie po klientach przemyslowych i naprawial lodowki, chlodziarki, klimatyzatory... Tlumaczyl mi, ze wiele modulow sie po prostu wymienia na nowe bo na kazda naprawe on daje gwarancje i drozej mu wychodzi cos naprawiac aby bylo tansze o 50% i potem jechac do klienta drugi raz i swiecic oczami, podwazajac swoja reputacje. Jak daje na robote gwarancje to klient ma nowy kompresor czy nowy modul a nie cos naprawianego, pobazgranego lutownica na szybko bez schematu bo cierpi na tym zawodnosc i reputacja naprawiacza. Ale do takiego podejscia trzeba chyba dojrzec...
P
Pszemol
A co sie stanie gdy naprawiony przez Ciebie zasilacz przestanie pracowac za tydzien?
I
Irokez
U¿ytkownik "entroper" snipped-for-privacy@CWD.spamerom.poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:g2ln42$9je$ snipped-for-privacy@atlantis.news.neostrada.pl...
Phoenix Contact i ich wyspy sygna³owe zalane mas± ¿ywiczn±. Ale to te¿ na razie tanie.. ale trend widaæ :)
M
mariusz
Leszek pisze tak:
Ja to sobie zapamiętam ;)
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.