Czy w Polsce jest praca dla elektronikow?

Jun 04, 2008 313 Replies

Ja zajmujê siê elektronik± przemys³ow±. Zleceñ mamy tak du¿o ¿e nie jeste¶my w stanie nad±¿yæ - brakuje ludzi Przemys³ jest naszpikowany elektronik± od ziemi a¿ po dach W niektórych firmach serwisujemy 3000 falowników (produkcja napoi i przemys³ browarniczy) W innych np jak huty czy elektrownie ilo¶æ falowników jest mniejsza ale za to moce od 100kW do 1MW i kasa niez³a z takiej naprawy. S± te¿ zlecenia na moce megawatowe np przy piecach hartowniczych - to ¶mieszne ale polscy elektronicy boj± siê mocy wiêkszych ni¿ 100kW i nie ma kto obs³ugiwaæ takich firm Oprócz tego drobna elektronika/automatyka - bierzemy wszystko co daj± i naprawiamy.

Tu masz przyk³ad co robimy dla elektrowni

formatting link

Elektronika medyczna - ogromny rynek - nie bêdê siê wypowiada³ bo w tym nie siedzê

Telekomunikacja - sypi± siê ostro centale BTSowe maj± ju¿ ponad 10 lat i nie ma kto naprawiaæ ich. Producenci bior± spor± kasê za naprawê - na pograniczu op³acalno¶ci Jest te¿ pole do popisu aby w to wszed³ jaki¶ serwis z Polski.

Zgadza siê - sprzêt AGD jest tani ale ludzie na razie naprawiaj± pralkê lodówkê czy telewizor, choæ kokosów siê na tym nie zarobi

Mylisz siê. Urz±dzenie przemys³owe np falownik przy wymianie na inny model wymaga prac mechanicznych przy mocowaniu, prac programisty aby zadzia³a³ w sieci i nastêpnie regulacji na pracuj±cej linii. Moi klienci wol± zap³aciæ za naprawê i wstawiæ ten stary ni¿ eksperymentowaæ na nowym - to s± koszty (nie chodzi o cenê falownika - chodzi o czas przestoju i straty na linii podczas regulacji) np st³uczone butelki

Drugi przyk³ad: Simatic S5 - na co wymienisz gdy padnie modu³ ? Na S7 ? Czy orientujesz siê ile kosztuje wymiana ca³ej automatyki i zrobienie oprogramowania do du¿ej linii produkcyjnej? Nie wymienia siê dla zabawy bo nowe jest fajniejsze od starego

T³umaczê po raz kolejny: nie w ka¿dym urz±dzeniu s± modu³y: czêsto jest jedna p³yta Nie ka¿dy producent ma serwis i przyje¿d¿a Nie ka¿dy producent ma podzespo³y na wymianê Nie ka¿dy producent jest blisko Warszawy aby przyjechaæ i wymieniæ modu³ Czêsto producentem jest Tajwan Korea Japonia - i co wtedy zrobisz?

Je¿eli p³ytka do wirówki kosztuje grosze to nie ma sensu siê zastanawiaæ

Leszek

Fajne. Ale jak widze to tez sa male moduly. Wiec wyciagasz je ze sprzetu, po czym u siebie w firmie testujesz i naprawiasz? Wydaje sie, ze na miejscu wystarczylby czlowiek z jakims doswiadczeniem. W sumie falowniki to dosyc schematyczna dzialka.

Tu raczej zawiera sie umowy serwisowe ze sprzedawca. W nowoczesnym USG, czy CT niewiele masz do serwisowania, jakies FPGA, ASIC, i tak tego nie ruszysz. Jakas drobnica, typu kabel to sie zdarza. U nas ciagle jest sporo starego zlomu, typu EKG, jakies kardiomonitory, ktore sie psuja i da sie to serwisowac, w nowoczesnych, nie za bardzo jest co. Karta wkladana w slot, jak ja szlag trafi, wkladasz nowa. I taka jest tendencja w sprzecie jak obserwuje. Wszystko sie buduje na prostych modulach, bo to daje uniwersalnosc i rozszerzalnosc urzadzenia. Klient pozniej potrzebuje np. monitorowanie cisnienia, to wklada karte w slot i juz ma.

Ale to znowu nie sa jakies moduly? Mozna niby naprawiac taka karte, ale warto?

Mialem na mysli urzadzenia AGD. Innych sie nie rusza, na zasadzie jak dziala to po co. Mam w pracy czytnik promieniowania podlaczony do tak archaicznego PC, ze za niedlugo pewnie przykleja tam kartke "muzeum", ale dziala swietnie. Problem tylko w tym co bedzie jak nam zniknie ostatnia dyskietka do przenoszenia danych :)

Po prostu widze to z mojej strony. Jak sie cos kupuje to serwis jest jednym z istotnych punktow, szczegolnie jesli urzadzeniejest drogie.

Bo ja wiem, dla producenta kosztuje grosze, dla klienta juz nie. Prosta plytka do ultrawirowki to koszt rzedu 2tys. zl, na niej kilka elementow. Zmyslny elektronik by to latwo naprawil, pytanie po co? Ja na to patrze tak, nowa plytka 2tys., dojazd serwisu z 500zl, na koncu mam sprawne urzadzenie, z gwarancja. Zlecenie dla serwisu innego niz producenta - przyjedzie gosc, moze naprawi, moze nie. A jak popsuje? Calosc kosztuje gruba kase. Jak naprawi jaka mam gwarancje, ze to bedzie dobrze dzialac? Jak cos mi sie kreci dajac 100tys. *g to nie mam ochoty na eksperymenty :) Po prostu wszystko zalezy od tego w czym masz doswiadczenie i co serwisujesz. Ciagle uwazam, ze super elektronik w terenie nie jest potrzebny, bo niewiele moze zdzialac. A jak siedzisz w jednym typie urzadzen to i malpe przyuczysz.

Zwykle jest tak, że ci obrotniejsi przejmują klientów, oni przecież nie wyparowali.

JanuszR

A ktos wie jak to na zgnilym zachodzie wyglada ?

Parkingi przy PWR temu przecza :-)

Takie czasy. Nowoczesny produkt wymaga duzych inwestycji. A w Polsce brak kapitalu lub rodzimego przemyslu ktory by to sfinansowal z obrotow biezacych.

Ale powolutku sie zmienia.

J.

Pierwszy w zyciu projekt moze robic bez otwartej firmy, ewentualnie otworzy, kupi co trzeba zeby weszlo w koszty, zawiesi. Odwiesi jak produkt bedzie gotowy do sprzedazy.

J.

Jako praca magisterska/inzynierska najlepiej :-)

J.

, moze nie. A jak popsuje?

wszystko zalezy ile masz pieniedzy i czy to sa twoje pieniadze, i jak dokladnie musisz ogladac kazda zlotowke przed wydaniem. Jak masz piniadze kupujesz nowe, jak masz mniej serwis producenta (jezeli jest - co wcale nie jest takie oczywiste - 10 lat szybko mija i roznie z tym jest) przemyslówka jest tak droga ze dziwne bylo by gdyby sie nie oplacal serwis. a serwis w przypadku gdy nie tylko nie wiesz jak "oni to zrobili" a dodatkowo jeszcze nie wiesz co siadlo - to raczej mowienie ze malpe przyuczysz jest troszke chybione..;) zreszta jezeli kolega zyje z tego to widocznie sie da i ma to sens.

mm

To tak jak u mnie z niemieckim - problem kompatybilnosci mozgu ;-)

Szuka i to jak cholera. Tylko nie w PL. Sa ambitne jednostki (mam na mysli zarowno pracownikow jak i pracodawcow), ale jest tego naprawde niewiele. To kosztuje kupe kasy w porownaniu do napisania kawalka programu na gotowe urzadzenie.

I wlasnie o tym pisze. Tutaj doswiadczenie i umiejetnosci jest kilkuktornie wazniejsze od studiow. A do tego potrzeba lat praktyki (i to nie pojedynczych).

Ja bym na twoim miejscu próbowa³ w firmach zajmuj±cych siê produkcj± urz±dzeñ wiêkszych mocy. Jakie¶ zasilacze wiêkszych mocy. Z tego co pamiêtam to produkcj±/projektowaniem takich urz±dzeñ zajmuje siê np: firma Medcom z Warszawy. Jakie¶ przetwornice do lokomotyw, sprzêt dla wojska.

Pozdrawiam Pawe³

RoMan Mandziejewicz pisze:

Może to zabrzmi zabawnie, ale właśnie my takich zatrudniamy, i to pewnie jeszcze bardziej wiekowych.

Akurat u nas elektronicy "analogowi" są bardzo przydatni.

Pozdrawiam

W. Bicz

formatting link

W Niemczech jest pe³no firm wytwórczych. U nas niemal zero. W dalekiej Azji te¿ ludzie siê "rzucaj±" do otwierania firm typowo technicznych.

Zarz±dzanie, marketing itp :-)

Raczej brak chêci.

Nie widzê tego.

MK

I tu jest wlasnie problem. Wiedzac co robisz, Roman bylby pewnie idealnym kandydatem. Tylko ze trudno jest tego sie domyslec czytajac ogloszenie na Twojej stronie. Przynajmniej ja na to nie wpadlem (nie wiem, moze ciemny jestem ;-) ).

I brak 'marchewki' w postaci widelek (ale to juz bylo dyskutowane) placowych.

Wiem po sobie - jak nie bylo zadnej informacji na temat pieniedzy to po prostu nie wysylalem CV (byl _jeden_ wyjatek dlatego, ze firma byla mi troche znana). Nie ma czasu zeby probowac wszystkie mozliwosci.

Nie brak chęci lecz czysta kalkulacja. Jeżeli robisz coś dla pieniędzy rób to dobrze czyli zarabiaj. Nie mając dużego kapitału, w Polsce znacznie szybciej, dorobisz się prowadząc szmatex. Łączenie zainteresowań z interesem oczywiście pomaga ale to długa, mozolna droga zwłaszcza jeżeli chcesz zostać producentem. Przykładowo procedura patentowa to droga przez mękę, kosztuje niemało a w zamian państwo nie gwarantuje niczego. Twój produkt i tak nie będzie zabezpieczony bo wyegzekwowanie praw w sądzie praktycznie nie jest możliwe.

JanuszR

U¿ytkownik "JanuszR" snipped-for-privacy@o2.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:g2gj19$oiu$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...

Azjaci siê teraz szybko bogac± na innowacyjno¶ci, badaniach i przemy¶le. Tak to ju¿ jest, ¿e ró¿ne narody maj± ro¿ne swoje preferencje biznesowe. My idziemy w handel, Niemcy w przemys³, Azjaci (Japnia, Tajwan, Korea Pd., Chiny) te¿ id± w produkcjê i wszystko, co siê z ni± wi±¿e, czy badnia-rozwój, innowacje. Inni id± w eksploatacjê surowców, inni w turystykê, nie maj±c nawet wielkich walorów turystycznych (np. w krajach kraje arabskich ludzie inwestuj± ogromne pieni±dze w turystykê, buduj± sztuczne wyspy itp.).

MK

Jestem z Opola, nie z Warszawy. Nie zostawię mieszkania, w które zainwestowałem 24 lata nieustającego remontu.

Ale z dyplomem. "wymagania:

- wykształcenie wyższe ELEKTRONICZNE"

Jasne:

"- znajomość hardware'u i software'u mikrokontrolerów z rodziny 8051

- znajomość układów programowalnych pld

- mile widziana znajomość zagadnień programowania w języku vhdl"

Same analogowe techniki...

[...]

"Preferencje biznesowe" narodów są wynikiem ich świadomości a ta wynika z historii. W Polsce przez ostatnie pół wieku była gospodarka nakazowo rozdzielcza, hydraulik zarabiał więcej niż inżynier i lekarz. Trudno jest przekonać z dnia na dzień ludzi aby uwierzyli, że prawo, które tworzą jest złe, że aby zarabiać najpierw trzeba zainwestować i długo pracować. Przykładowo w Polsce kiedy otwierasz działalność skubią cię od pierwszego momentu na 780 zł ZUSu, w UK 10&. Nadal mamy chyba najwyższą w świecie poprzeczkę kapitału początkowego dla spółek z.o.o. Nikt o zdrowych zmysłach w takich warunkach nie mając pełnego mieszka nie będzie otwierał działalności której zyski przyjdą za 2 - 3 lata, pójdzie w handel bo tam się najszybciej zwraca.

JanuszR

U¿ytkownik "JanuszR" snipped-for-privacy@o2.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:g2gkk0$d9v$ snipped-for-privacy@atlantis.news.neostrada.pl...

Prawda. Dochodzi tak¿e niechêæ do forsownej, przymusowej, nieudolnej industrializacj±, jak± prowadzono w PRL. Niechêæ do syfu, z³odziejstwa, pijanych roboli, którym jeszcze w³adza tak schlebia³a. Ale to ju¿ NTG.

Dotyczy ka¿dej dzia³alno¶ci gospodarczej, nie tylko produkcyjnej.

By³o 4000 z³. Co¶ siê zmini³o?

Obawiam siê, ¿e nawet w innych warunkach, nie by³oby u nas inaczej.

MK

SLD podwyższyło do 50 tys. zł (przy naszych pensjach). Ostatnio jest projekt rządowy na obniżenie na 5 tys. zł ale widząc tempo z jakim działają oraz partie w Sejmie czyli PIS, SLD i PSL albo nie zdołają tego wdrożyć albo przepadnie w głosowaniu.

JanuszR

Jeżeli nie masz kasy na 2 lata wymusza to potrzebę jak najszybszego zwrotu kapitału czyli profiluje działalność na handel lub usługi. Dlatego w Polsce małe firmy zajmują się głównie handlem i usługami.

JanuszR

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required