Nic nadzwyczajnego - trafi do poprawki i wróci do klienta.
Leszek
Nic nadzwyczajnego - trafi do poprawki i wróci do klienta.
Leszek
Raczej tylko w sprzecie powszechnego uzytku. Jak jakis sterownik ma circa 20 lat, to ja bym powaznie zastanawial sie nad wymiana na nowy. Czemu? Bo 20 lat dla polprzewodnikow to duzo. Fakt
- ciensze technologie sa bardziej czule na procesy starzenia niz stare, ale mimo wszystko. Jesli godzina pracy robi 10kEUR strat, to ja bym sie po prostu bal.
Z drugiej strony - nie bedziesz musial zmieniac profilu dopoki to sie nie zmieni (a na to potrzeba duuuzo czasu - pewnie generacja ludzi).
Ale to niekoniecznie z premedytacja. Taki np: HP jest 'vertical integrated' i wszystko robia sami dla siebie (malo outsourcingu). Nic dziwnego ze ciezko to kupic - po prostu nie sprzedaja. Taka np: Nokia wszystko robi gdzies na zewnatrz i nie ma wiekszych problemow z kupnem czesci.
A bo to grube pieniadze kosztuje! Ja tez nie robie dokumentacji serwisowej - na cholere? Koszt opracowania urzadzenia z dokumentacja serwisowa bedzie pewnie 1.5x ...2x wiekszy. A wtedy kto to kupi?
Wystarczy byc bogatszym spoleczenstwem... jesli znajomy siedzi na budowie i sam pracuje bo nie stac go na wynajecie pracownikow to ktos inny decyduje sie na naprawe liczac z pewnymi niedogodnosciami.
U¿ytkownik "Pszemol" snipped-for-privacy@PolBox.com napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@poczta.onet.pl...
To nie zupe³nie tak. W firmie mamy ogrom maszyn ró¿nych producentów i ró¿ne roczniki. Gdzie siê da, jest du¿a ilo¶æ sprzêtu danego producenta czy te¿ maszyny krytyczne (15 min postoju i ju¿ jest panika) s± umowy serwisowe. Ale niektóre elementy mamy w zapasie i w razie padu podmieniamy na sprawny. Jedne nie op³aca siê wogóle dotykaæ i kupuje siê nowe, inne jad± do centrali serwisowej na regeneracjê (my im zepsuty a oni nam inny naprawiony) a inne - niestety powstaje problem bo nieprodukowane. I teraz szybka kalkulacja - naprawiæ czy zmieniæ ca³y hardware i wynaj±æ progamistê który to oprogramuje z nie wiadomo jakim skutkiem bo nie ma kodów ¼ród³owych - a produkcja musi i¶æ. I tutaj jest pole do popisu dla takich serwisów jak Leszka.
Druga grupa firm - ma³e firemki, kupuj±ce starszy u¿ywany sprzêt na zachodzie, bardzo czêsto na zasadzie dwa sprawne i jeden na czê¶ci. Firmy gdzie nie jest krytyczne ¿e jak padnie jedna maszyna to stoj±, nie maj± wyliczonego co do sekundy cyklu ¿e co¶ schodzi z ta¶my. W razie awarii ma byæ tanio. Znowu zadanie dla serwisu Leszka.
Tak, zgadza siê, nie wszêdzie mo¿na oszczêdzaæ za wszêlk± cenê bo siê m¶ci. Ale nie wszêdzie te¿ jest taka mo¿liwo¶æ. Poza tym to nie USA, my nie jeste¶my tak bogaci jak oni. Jak dojdziemy do tego samego to te¿ tak bêdzie. Na razie kombinujemy jak zaoszczêdziæ ka¿dy grosz, aby chocia¿by unowocze¶niæ park maszynowy. I bynajmniej pañstwo nam w tym nie pomaga tylko kombinuje jak tu zabraæ jeszcze wiêcej.
Pozdrawiam.
A tu inna przypowiesc - poniewaz od pewnego czasu draze sprawe wtryskiwaczy benzynowych do samochodu to dowiedzialem sie ze: W Europie wtryskiwaczy sie nie regeneruje a co najwyzej czysci, W USA wtryskiwacze sie i czysci i regeneruje (wymieniajac niektore wymienne elementy) podejscie Europa (Polska) vs USA - w Polsce czyszczenie wtryskiwacza to ok
50 - 60zl - USA ok 12 - 15$, regeneracja wtryskiwacza - w Polsce nie jest mozliwa wiec koszt nowego wtryskiwacza to ok 500 - 700zl a w USA kupujemy sobie za mniej niz 30$ zestaw i sami robimy to lub robi to nam jakis mechanik... Jak widac nie ma reguly w podejsciu do napraw...U¿ytkownik "PAndy" <pandrw_cutthis snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:g2mn85$ets$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
hehe.. w Europie widaæ bogatsi jeste¶my ;) albo jakie¶ embargo na zestawy naprawcze nam na³o¿yli czy te¿ g³upie znowu przepisy unii. Ale co¶ mi siê wydaje, ¿e gdyby to by³o takie proste to ju¿ kto¶ by to sprowadza³ zza wody...
Co do umów serwisowych siê przypomnia³o - przyjecha³ sewris producenta, spojrzeli na ch³odziarkê farby i powiedzieli ¿e jak padnie sterownik to nic nie zrobi± bo nie produkuj± od dawna. Zalecenie skopiowania epromu bo pada czêsto i jak nie mamy kopii to klapa. Maszynka trochê du¿a, kosztowna i kluczowa i có¿ zrobiæ... ³ebskie serwisy bêd± jeszcze d³ugo istnieæ.
Pozdrofka
Wiem, ze nie regeneruje sie tych do GDI - 5-cio elementowe i po prostu nierozbieralne. Inne IMHO sie regeneruje.
Przemol, ch³opie jeste¶ chory psychicznie
Chcesz mi udowodniæ ¿e to czym siê zajmujê ponad 20 lat nie ma sensu W sumie nie wiem po co biorê udzia³ w tej g³upiej dyskusji, bo im wiêcej ludzi bêdzie w Polsce podobnych do Pszemola tym wiêcej bêdê mia³ roboty
Odpowiadam po raz ostatni w tej dyskusji:
2.Gdzie pojedziesz jak ci siê zepsuje po gwarancji falownik Siemens, czy np Lenze? Móg³bym wymieniæ takich firm wiêcej. W zasadzie wiêkszo¶æ firm zajmuj±cych siê automatyk± nie gwarantuje serwisu pogwarancyjnego - gdzie wtedy pójdziesz?
Twoje teorie s± do d.**y Pszemol.
Na tym koñczê, pozdrawiam wszystkich i ¿yczê mi³ej nocki
Leszek
a bardzo prosze - czlowiek sie tez wystawia na ebay pod nazwa swojego serwisu
To wlasnie kwestia indywidulanego podejscia do sprawy - czasem maszyna jest na tyle cenna mechanicznie ze warto ja reanimowac.
W Polsce wszyscyc robia wielkie oczy jak sie pytam o mozliwosc nabycia np podobnego do takiego kitu...
PAndy pisze:
Tyle że nieszczelny oring to jeszcze nie uszkodzony wtryskiwacz. Uszkodzenie wtryskiwacza to zazwyczaj zatarta iglica albo spalona cewka. Nawet jeśli komuś uda się rozebrać wtryskiwacz i go potem złożyć, to nie jestem przekonany co do jakości naprawy. Cewkę może dałoby się przewinąć, ale dopasować po zatarciu iglicę tak, żeby wtryskiwacz trzymał parametry oryginalnego, to trudno mi sobie wyobrazić.
Dariusz Żołna
Nie, nie o to mi chodzilo - nawet podczas ewentualnego czyszczenia zakald nie zakalda nowych oringow tylko stare mimo ze producent wyraznie mowi o tym by zalozyc nowe.
Nie, zazwyczaj wtryskwiacze nie ulegaja uszkodzeniu mechnicznemu czy elktrycznemu o ktorym piszesz, najczestsze problemy z nimi to zapychanie filtrow znajdujacych sie na wlocie wtryskiwacza oraz sukcesywne osadzanie na powierzchni czesci roznych skladnikow paliwa - amerykanie mowia na to gum deposits, najczesciej zapina sie wtryskwiacz pod takiego ASNU, czysci ultradzwiekowo, az do momentu rozpuszczenia i udroznienia wtryskiwacz, potem wymiana filtru i czegos co nazywa sie pintle cap i mamy wtryskiwacz po regeneracji - a najsmieszniejsze jest ze tak przeprowadzana usluga jest w USA o polowe tansza nie mowiac o tym ze jest po prostu lepsza - regeneracja wtryskiwacza u nas to po prostu plukanie go w wanience ultradzwiekowej (w najlepszym razie) - napsialem o tym by ukazac ze jednak sa sytuacje w ktorych kraj bogatszy podejmuje naprawe czegos co w naszym kraju jest traktowane jako czesc nienaprawialna. Ot taki przyczynek do dyskusji o naprawianiu i serwisie jako takim - napisalem o tym bo sam wczesniej napisalem ze to czy sie naprawia czy nie zalezy od poziomu "bogactwa" danego kraju - co chyba tez nie do konca jest wytluamczeniem pewnych sytuacji.
I po co te emocje?
Mysle ze jest, bo inaczej nie mialby roboty :-)
Ewentualnie naprawa jest szybsza, tydzien akceptowalny, albo panowie maja doswiadczenie ze fabryczny serwis naprawia w 7 dni :-)
Albo, co tez prawdopodobne - maszyna jest stara, support jej nie supportuje, a nowa kosztuje milion euro.
Ale to cie i tak nie minie.
Widac dobrze naprawia. Ale rozne 9000, normy, przepisy moga to zmienic :-)
No ale tu mozna miec tez inne podejscie - sprzet jest zasadniczo dobrze zaprojektowany, nie ma co szukac uszkodzen.
Przypominam ze jak ci sie klima popsula, to sam wymieniles przekaznik, zamiast kupic sobie nowa, z gwarancja :-)
J.
2000 na reke na poczatek ROTFL
Ale to nie naprawa wtryskiwacza. To zmiana oringow i czyszczenie wtryskiwacza. Naprawde nienaprawialne (nierozbieralne) sa te od GDI ;-(
Kultura Panie, kultura... technicza (chociaz Polacy do najbardziej kulturalnych narodow nie naleza niestety).
Wiesz, w UK na poczatku mnie dziwilo kilka rzeczy. Np: przy zmianie oleju facet uparcie szuka nowej podkladki pod srube spustowa. W innych warsztatach nowa srube wkladaja. Draznilo mnie to bo czekac musialem, ale teraz sie przyzwyczailem. Po prostu 'tak ma byc'. A w PL? Pan Kazio 'ruskim kluczem' odkreci srube, olej wyleje, srube zakreci czesto rowniez 'ruskim kluczem' a podkladka? Hmmm... jaka podkladka?
;-)
W cenniku jest naprawa - idz do fachmana i powiedz mu: panie, pan nie naprawiasz, pan czyscisz to cie na kopach wyrzuci - chyba przerzuce sie na branze moto - roboty duzo, kolejki 2 tygodnie naprzod a partanian pierwsza klasa
no ba... ale powiedz to glosno...
Ale urok tego taki ze pan Kazio zrobi to czego sie nie da zrobic nigdzie indziej... znalem takiego co brzeszczotem do metalu dorabial klucze na tzw "oko" - dzialalo...
No ale w Polsce zyjemy i konkurencja jest niewielka, wiec ryzyko podkupienia male :-)
A jak pracownik odejdzie .. kumpel odszedl i wrocil. Jak to okreslil - ja docenilem ich, oni docenili mnie.
Optel o ile pamietam to firma dosc specyficzna i raczej bym jej nie porownywal do innych.
Nie wiem jak teraz, ale jak dawiej patrzylem na jakis zagraniczny portal to polowa ogloszen miala zarobki, polowa nie. Tylko ze tam po prostu wieksza komuna jest, i jak ktos szuka inzyniera to wie ze 1200zl/mc nie wystarczy.
J.
Niekoniecznie - skoro to tak malo, to czy pracodawca podniesie ? Jak nie, to mozesz zmienic, szczegolnie gdy niezbyt zadowolony jestes.
A potem zostaniesz emerytem i sie okaze ze trzeba bylo jednak zmienic chocby i za 40% :-)
J.
Ale ja nie o firmach tylko o studentach i ich proporcjach.
Moze, ale powatpiewam.
No to badz chetny i pracuj rok nad zrobieniem projektu za darmo. I jeszcze znajdz paru kolegow, bo 1 osoborok to za malo .. A potem jeszcze znajdz pieniadze na rozkrecenie produkcji ..
Przybywa troche firm krajowych, troche centrow rozwojowych, rozkreca sie i zwykly przemysl .. a ten czasem wymaga specyficznych rozwiazan i ma czym za to zaplacic ..
J.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required