Nie bardzo rozumiem pytania... Chodzilo mi o to, ze roznice w zarobkach inzynierow elektronikow nie sa az tak duze ze przy podobnej pracy i stazu pracy ktos moze sie roznic od drugiego o 100%. Zdziwilbym sie bardzo gdybym cos takiego zobaczyl... Zwlaszcza w Stanach, gdzie rynek jest dosyc dojrzaly.
Ma to jakis zwiazek z zarobkami inzyniera?
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
P
Pszemol
Bo dobrze wiemy obaj co sie dzialo na polskich uczelniach zanim otwarlismy sie na Zachod...
I wlasnie o to mi chodzi - uogolnianie w obie strony jest krzywdzace. To, ze ktos ma doktorat o niczym jeszcze wielkim nie swiadczy... Dyskryminacja ludzi takim wymaganiem w ofertach pracy jest dziwna i o tym wlasnie mowie.
P
PAndy
a pewnie ze nie... nikt niem owi ze jest pieknie - po prostu na pewne rzeczy zwraca sie uwage troche bardziej
akurat tego obszaru nie znam wiec nie bede sie wypowiadal
P
Pszemol
Jak duza probke inzynierow testowales do wyprowadzenia tej sredniej krajowej? Bo troche mi sie w to co piszesz nie chce wierzyc... Ale swojego magistra robilem juz troche lat temu wiec moze edukacja spadla nieco nizej od tamtego czasu... Poza tym, inzynier z tytulem magistra musial przeciez jakos zrobic prace magisterska a wiec nie tylko podstawy zna ale rowniez umie uruchamiac uklady elektroniczne... No chyba ze ktos ogranicza sie do pracy teoretycznej, ale to mniej ciekawe :-)
P
Pszemol
A wrecz moze istniec odwrotna korelacja i nie maja problemow bo niewiele "rozpuszczaja" na pensje ;-)
Co kraj to obyczaj, siedzę już prawie 20 lat w Niemczech, w branży, jako freie Mitarbeiter/Berater i tutaj po prostu jest przyjęte że duże firmy z poziomu Siemens-a, itd jako gwarantujące stałą pracę płacą mniej. Chcesz zarobić więcej idziesz do mniejszej, innowacyjnej ale i mniej pewnej gdzie pracę masz na 2-3 lata max. Chcesz zarobić jeszcze więcej a masz potencjał i potrafisz się sprzedać to gonisz jako freie Mitarbeiter/Berater - wolny strzelec - ale musisz mieć łeb na karku ;) i oczy dookoła głowy obserwując zmieniające się tendencje na rynku ;/
L
Leszek
My¶lê ¿e grubo ponad setkê. U mnie s± potrzebni ludzie którzy umiej± przeanalizowaæ schemat , wywnioskowaæ na podstawie napiêæ lub oscylogramów co jest nie tak i rozwi±zaæ problem. (serwis elektroniki przemys³owej) inne rzeczy np programowanie i projektowanie PCB s± przydatne w niewielkim stopniu
Spad³a nieco ni¿ej, poza tym w elektronice powsta³o wiele nowych kierunków i na omawianie dzia³ania podstawowych uk³adów elektronicznych na studiach nie ma za wiele czasu, a u mnie w firmie to akurat jest wa¿ne
W dzisiejszych czasach pracê siê kopiuje z internetu - masz do dyspozycji Google Nieliczni próbuj± co¶ praktycznego zrealizowaæ. W technikach elektronicznych jest to samo. Praca dyplomowa tylko teoretyczna.
Leszek
L
lwh
U¿ytkownik "Pszemol" snipped-for-privacy@PolBox.com napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@poczta.onet.pl...
Po co w ogóle stawiaæ wymagania z wykszta³cenia, p³ci, razy,wyznania, preferencji,pogl±dów. To nietolerancja. Nale¿y sprecyzowaæ szczegó³owy zakres wymagañ i podaæ zap³atê za ka¿da czynno¶æ. Albo nic nie precyzowaæ, bo wszyscy mamy jednakowe ¿o³±dki i ka¿demu wikt i lokum (Kibuc, KL)
Jeszcze siê taki nie urodzi³, co by wszystkim dogodzi³.
P
Pszemol
Co sie na tym swiecie porobilo... Ty do naprawy elektronicznych gratow szukasz inzyniera zamiast technika, inni do projektowania urzadzen szukaja doktora zaimast inzyniera, ciekawe kogo potrzebuja na uczelniach do prac badawczych :-) Pewnie samego boga ;-)
Jesli tak, to moze jest w tym troche racji ze pracodawcy szukaja wsrod doktorow... Ale z drugiej strony mogliby szukac cos wsrod starszej kadry inzynierow, ktorzy jeszcze prac w necie nie kupowali :-)
L
lwh
U¿ytkownik "Leszek" snipped-for-privacy@spam.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:g2c39c$3gd$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...
Mamy przecie¿ mnóstwo komputerowych symulatorów. Po co cokolwiek montowaæ i babraæ siê w uruchamianie. Eksperymenty kosztuj±. Uczelni nie staæ. Taniej uczniów posadziæ przed komputerem.
K
Krzysztof Szmurło
Wiesław Bicz pisze:
Ja sprawdziłem. Dali jak obiecali. Agencja (bo zwykle one szukają pracowników) nie może sobie pozwolić na podawanie nieprawdziwych ofert płacowych. Bo pracownik szybko się ulotni z firmy, która już więcej nie skorzysta z usług agencji pracy.
Ja jakoś nie potrafię. Pojechałem swego czasu na rozmowe w Polsce i pracodawca był zainteresowany mną. Ja jednak nie byłem zainteresowany stawką jaką on oferował... stracił tylko czas. Ja też, chociaż cieszę się że coś zobaczyłem i pogadałem :)
Czy naprawdę Pan (mówię ogólnie o pracodawcach polskich) nie potrafi zrozumieć, że ułatwia Pan życie sobie i innym podając stawkę zarobków w ofercie? Ja mam pracę i czasem przeglądam ogłoszenia. Nie chcę mi się jednak zawracać głowy pisaniem listów motywacyjnych, dostosywaniem CV do oferty itp. kiedy nie mam pewności o jaką stawkę gram. Po co mam zaczynać grę kiedy nie wiem co mogę wygrać. Traci Pan przez to możliwość znalezienia dobrego pracownika z doświadczeniem. Czy aby na pewno w Polsce tak łatwo znaleźć elektronika lub programistę?
Pozdrawiam Krzysztof Szmurło
K
Krzysztof Szmurło
Sanctum Officium pisze:
Jest, np. AC produkuje ogromne ilości znakomitego sterownika LPG STAG. Pozdrowienia dla kolegów z byłem firmy ;)
P
Pszemol
Tu nie chodzi o "dogadzanie", ale gdybys zobaczyl ogloszenie ze szukaja do pracy inzyniera elektronika ale jednym z warunkow jest ze musi miec zielone oczy lub ze na interview musi przyjsc w skorzanej kurtce to co bys sobie pomyslal? Widzimisie, no nie?
Wymaganie doktoratu brzmi dla mnie podobnie.
L
Leszek
Jutro jadê naprawiæ piec do grzania indukcyjnego o mocy 1,2MW Czy s±dzisz ¿e technik elektronik jest w³a¶ciw± osob± przy takim zleceniu? Z drugiej strony spotka³em siê z ró¿nymi lud¼mi. Czasem technik jest
3 razy lepszy od in¿yniera - ludzie s± ró¿ni- nie mo¿na uogólniaæ ¿e jak doktor to jest napewno lepszy od in¿yniera. Ró¿nie z tym jest i trzeba dok³adnie ka¿dego przepytaæ przy rekrutacji, ale w du¿ych firmach najczê¶ciej biletem jest dyplom i nikt nie pyta o ¿adne szczegó³y
elektronicznych
Zgadzam siê - starsi s± lepsi i czêsto maj± wiele lat do¶wiadczenia, ale w mojej bran¿y nie bardzo chce im siê g³owê wk³adaæ gdzie¶ do maszyny i brudziæ rêce. Tak wiêc s± zalety i s± wady
Leszek
L
Leszek
A potem absolwent nie wie jak wygl±da tranzystor i jak sprawdziæ czy jest spalony czy nie :-)
Leszek
L
lwh
U¿ytkownik "Leszek" snipped-for-privacy@spam.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:g2casn$o9r$ snipped-for-privacy@atlantis.news.neostrada.pl...
Bo on nie od tego. To robi technik Absolwent politechniki wie co¶ tam podstawowego i umie zasymulowaæ. Zdewaluowa³y siê te stopnie naukowe. Stanowiska pracy takie mamy naukawe , np. konserwator powierzchni ongi¶ sprz±taczka, specjalista w departamencie handlu ongi¶ zaopatrzeniowiec. Ongi¶ naprawami zajmowa³ siê robotnik po zawodówce Technik móg³ mu doradziæ w trudniejszych przypadkach. In¿ynier móg³ co¶ zmodernizowaæ, zaprojektowaæ, dobraæ personel Doktor zajmowa³ siê uczeniem, badaniami podstawowymi By³o wielu profesorów zwyczajnych bez doktoratów
Dzi¶ "ka¿dy" koñczy wy¿sz± szko³ê w "Zapyzia³ej Wólce" a nawet medialn± w Toruniu. Zaradni profesorowie sobie takie potworzyli w ka¿dej wiêkszej wiosce. Kto nie ma wy¿szego wykszta³cenia ten osio³ Zawodówki i technika zlikwidowane.
Za jaki¶ czas ów generator tyrystorowy pojedzie naprawiaæ docent, a profesor zaprojektuje nowy na uk³adach scalonych wielkiej mocy wymy¶lonych przez azjatów po MIT. Mechanikiem samochodowym bêdzie mgr omc dr od zarz±dzania flot± w aspekcie.... Po liceum bêd± zamiataæ ulice, po gimnazjum kopaæ uran. Ci po podstawówce ? - na organy ?
Mnie nie dziwi, ze chc± m³odego doktora fizyki, magister niech robi doktorowi rzemios³o. Profesor zw. na kierownika projektu. Prezesem bêdzie ³ebska baba, co pracowa³a tu i ówdzie i pozna³a z bliska wielu facetów.
J
J.F.
Wiesz - ongis zaopatrzeniowiec wsiadal w pociag i jechal zalatwic towar. Dzis musi umiec obsluzyc fax, komputer, wynegocjowac cene, dogadac sie z Chinczykiem, zalatwic akredytywe bankowa, orientowac w procedurze celnej i podatkowej .. dawny specjalista handlu zagranicznego ..
I to mniej wiecej zostalo ..
A to sie skonczylo.
Oj, chyba nadzwyczajnych ? I "profesorow" zwyczajowo, bo formalnie "starszych wykladowcow".
Ten idzie do wojska :-)
Oj, cos chyba przeceniasz. Juz dawniej doktor byl od tego zeby wiedziec, docent zeby wiedziec gdzie jest napisane, a profesor zeby wiedziec gdzie jest docent :-)
Za jakis czas ten generator przyjedzie naprawic elektryk po zawodowce
- metoda wymiany modulow, doktorzy beda projektowac - po zwolnieniu z uczelni. Albo wymyslac metody projektowania :-)
To juz widac ze mechanikowi znow wystarczy zawodowka/technikum elektroniczne. Ten glupszy bedzie wymienial wahacze, ten madrzejszy odczytywal kody bledow ..
Gimnazjum chyba obowiazkowe :-) Zamiatanie ... zobacz strone 4 i 5
formatting link
Alez to jest normalny uklad. Inz po studiach niewiele umie. Dokorant zrobi badania za panstwowe pieniadze, jak beda w dobrej dziedzinie i przyniosa skutek to bedzie specjalista na ktorego nowoczesny przemysl czeka :-)
J.
J
J.F.
No ale czasy sie zmieniaja i pojedynczych tranzystorow coraz mniej w urzadzeniach.
J.
J
Jerry1111
Nie takie duze pieniadze.
35-37.5
£23k:
Odlozyc raczej sie nie uda - przy zalozeniu ze bedziesz zyc normalnie a nie w 'kolchozie' i jesc normalnie, a nie beansy z Tesco po £0.03/puszke. Z glodu tez nie umrzesz za te pieniadze.
J
Jerry1111
Bo ja wiem? Jak Ci pracownicy odchodza (sami) to cos jest nie tak. Czasami za malo kasy, czasami chujowa atmosfera (i to przez duze CH) i po prostu szkoda nerwow. Jak jest dobrze - to po co zmieniac?
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.