Aliexpress zaczął oszukiwać na bezczelnego.

Feb 21, 2025 Last reply: 1 year ago 218 Replies

Dnia Mon, 10 Mar 2025 01:07:26 GMT, Marcin Debowski napisał(a):

W bliku nie trzeba nic więcej wpisywać niż owe 6 cyfr.

Sprzedawca w systemie sprzedażowym (albo wprost w terminalu płatniczym, jak nie ma jeszcze powiązania ze systemem sprzedażowym) wprowadza numer blik, który to numer jest generowany w alikacji kupującego. Sprzedawca wklepuje numer, kupujący widzi na ekranie kwotę i dane wystawcy obciążenia, akceptuje transakcję i tyle od wierzchu.

A pod spodem następuje skojarzenie transakcji z numerem blik, dane lecą gdzieś do banku, bank po weryfikacji środków wysyła info do aplikacji Blik i czeka na akcept. To oczywiście w uproszczeniu.

Pan Marcin Debowski napisał:

Teraz obyczaje upadają wszędzie, ale kiedyś nawet naciągacze internetowi mieli swój honor, stosowali wyrafinowane metody, a nie po prostu kradli. Tak ze ćwierć wieku temu działała firma rozsyłająca oferty dotyczące przedłużania tego i owego. Zapewniali, że ich metoda jest skuteczna i zdrowa, opracowana przez wybitnych naukowców. A jakby ktoś nie był zadowolony z efektów, to mu zwrócą pieniądze. Ponieważ kwota nie była zbyt wygórowana, chętnych klientów mieli sporo. Przy składaniu zamowienia trzeba było tylko wypełnic niezbyt skomplikowaną ankietę. Odpowiadali natychmiast. Przychodził list z podziękowaniami za zaufanie, jednocześnie z przeprosinami, że z ankiety wynika, że klient jest tym szczególnym przypadkiem, w którym ta na ogół niezawodna metoda jest nieskuteczna. W związku z tym zwracają całość wpłaty. Zwrot był w formie czeku, na blankiecie ozdobinym ogromnym napisem PENIS ENLARGEMENT COMPANY. Ludzie przeważnie wstydzili się łazić do banku z tym kwitem. Sam zysk.

Jarek

To było trochę inaczej, z tego co pamiętam z kursu jak szybko zostać milionerem (bo ta przypowieść już stała się obowiązkowa na takich kursach) to wg ichniejszego prawa na zwrocie musi być za co/czego dotyczy.  Firm było kilka w historii, o różnych nazwach, które wykorzystywały ten wymóg opisu i nie każdy będzie miał odwagę spieniężyć taki czek.

Nie trzeba. Sprzedawca tylko wpisuje kwotę w terminal (lub sama się wpisuje), ewentualnie stronę www płatności, klient generuje (losowy) kod, sprzedawca lub klient wprowadza ten kod - resztę wiążą komputery.

Długo, to na drugi dzień roboczy, czasem w jeden dzień, po paru godzinach. Generalnie uniemożliwia to transakcje "natychmiastowe".

Blik między kontami przechodzi szybko, natomiast typowemu sprzedawcy, tak jak przy kartach - wystarczy informacja, że transakcja się powiodła. A pieniądze wpłyną ... w następnych dniach..

Za płatności w sklepie kartami banki pobierają prowizje od sprzedawców. Nieduża, ale zawsze coś.

Za przelewy prywatne z reguły nic nie dostają. A przetwarzać trzeba.

J.

Bo to kraj uczciwych ludzi :-)

W USA już różnie z tą uczciwością, ale czeki są dość powszechne.

Hamerykańskiej. Przyzwyczajona do tego :-)

Zwrot dostajesz, nie jest może pilny, ale czy on nie musi być przesłany z powrotem do Londynu? Może się trochę zelektronizował ten obrót czekami.

na 3zł to raczej wielkiego majątku nie zbiją, ale zawsze coś. Tylko koszty też są. Blankiet czeku był bankowy, czy kartka z drukarki? No ale wysłać pocztą musieli - taniej byłoby przelać :-)

J.

Jak masz debetową, to teoretycznie banki powinny sprawdzić stan konta i odmówić transakcji, jak zero na koncie.

Przy kredytowej masz jakiś limit, i obciążenie przejdzie, a potem trzeba spłacic. Lub reklamować.

J.

Nie wiem - być może "normalne". Tylko gorsze, bo jednak "potwierdził pan pinem w swojej aplikacji".

J.

Pan Marek napisał:

Co do wspomnianych kursów, najbardziej opłacalna jest edukacja w formie korespondencyjnej. W roku bodaj 1990 głośno było o uczniu liceum czy technikum, który zamieszczał w prasie ogłoszenia, że za niewielką opłatą wyśle każdemu szczegółową instrukcję, jak szybko dojść do wielkich pieniędzy. Nie chodziło o zostanie milionerem, bo milionerem wtedy był każdy. Wszyscy, którzy przysłali wpłatę, dostali list z informacją, że należy zamieścić w gazetach stosowne ogłoszenie, a potem poczekać ze dwa tygodnie. Niczego nikomu nie musiał zwracać, nie wysyłał czeków, nikt nie mógł go oskarżyć o nic złego, bo pisał czystą prawdę. W ciągu krótkiego czasu jego konto urosło niepomiernie. Pracy przy tym też nie mmiał zbyt wiele, bo wkrótce zatrudnił księgową i kilka sekretarek do prowadznia korespondencji, a sam mógł spokojnie zająć się nauką w szkole.

Nie wiem jak potoczyły się dalej jego losy, zakładam, że spokojnie żyje z wypracowanych środków, być może zainwestowanych w inny bezpieczny interes i nie szuka rozgłosu. Jego klienci też obebrali naukę. Może tylko ci bardziej ambitni (albo mniej pojętni) zapisali się dalej na kurs stacjonarny, by wysłuchać tam cennych przypowieści.

Pan J.F napisał:

W przypadku obciążania karty kredytowej sprawdzany jest stan konta związanego z tą kartą. Czyli od tej strony różnic nie ma żadnych. Z wyjątkiem tej, że *na ogół* na tym koncie są środki pożyczone od banku. Gdyby klient kasy nie oddał, bank już wie co z takim robić, ma wprawę. Dlatego na przykład wypożyczalnie samochodów żądają karty kredytowej -- same nie muszą się z nikim droczyć, a kasy zawsze sobie ściągną ile będzie trzeba. Ale na konto własnej karty kredytowej można przelać górką więcej pieniędzy, również powyżej "limitu kredytowego" wyznaczonego przez bank. A potem nimi płacić. Z tym że banki czegóś takich przelewów nie lubią.

No i że na ogół, to ten limit tam jest. Nie da rady mieć na koncie 0, żeby żaden oszust nie obciążył.

Teoretycznie, w przypadku oszustwa, to bank ma wprawę i z oszustami.

Chyba, że ponad limit.

To jakaś ogólna zasada, czy polska lub na inne biedne kraje?

No i chyba nie wydadzą KK z limitem 0 :-) Ani z jakimś małym limitem, typu 100zl.

A wylać pieniądze z tego konta jest łatwo, czy za dodatkową opłatą?

J.

Pan J.F napisał:

Mnie o tym dawno temu mówił kolega z Kanady, że tak często robi. Nie pamiętam z jakiego powodu. Nie wydaje mi się, żeby bank lub ktoś mógł w jakiś sposób przeciwdziałać. Mnie się chyba jeszcze nie zdarzyło nadpłacić, ale spłacać zadłużenie kilka razy w miesiącu, by mieć dostęp do środków, to i owszem. Bank z jakichś powodów lubi, gdy kredytuje moje zakupy przez miesiąc, więc z karty debetowej korzystam rzadko. Z tej wielkiej uciechy dają mi te wszystkie "concierge', ubezpieczenia podróżne, darmowe przewalutowania we wszystkich krajach, bezprowizyjne wypłaty gotówki za granicą itd.

W ogóle byłoby nie fair dawać limit niższy, niż roczny obrót upoważniający do darmowych usług podzielony przez dwanaście.

Wylać to zgodnie z tabelą opłat i prowizji (przelew z karty). Ale zapłacić, lub wypłacić w bankomacie innego kraju -- to już łatwo.

U nas się spłaca przelewem, lub bank sam sobie spłaca, a w USA ... spłaca się czekiem ? :-)

Kiedyś stopy były wysokie, i nie bardzo lubiał, i którys wprowadził prowizję 1% dla mnie. Przestałem używać :-)

Stopy znów są dość wysokie :-)

U nas ponoć prowizje od sprzedawców są wyższe, jak klient płaci KK. Ale to jest ponoć 0.1% różnicy

formatting link
więc raczej nie tłumaczy chęci banków, szczególnie przy obecnych stopach.

Oni liczą na to, że im nie spłacisz, i będą Cię doic :-)

Przy obecnych prowizjach trudno byłoby to utrzymać, więc chyba jednak liczą, że nie spłacis w terminie.

darmowe przewalutowania? Co to za dobra karta? Bezprowizyjne wypłaty gotówki z KK ?

Akurat korzystałem w Czechach - miało być bez prowizji, a bankomat ostrzegł, że prowizja będzie, i to dość wysoka, ponad 10%. Ale to mi wygląda na prowizję bankomatu.

A odkąd to banki mają działać fair? :-)

Jest to jakiś argument, ale dobrym klientom banki raczej oferują limity wysokie. Liczą na to, że sie klient zadłuży :-)

Zapłacić łatwo, ale widać nie chcemy płacić, a przynajmniej nie teraz :-)

I tak bez prowizji?

Ale przynajmniej bez odsetek :-)

J.

W dniu 10 mar 2025 o 00:54, Marcin Debowski pisze:

Na konto debetówki wlewasz ile chcesz i kiedy chcesz; na koncie kredytówki zazwyczaj stale coś jest...

-- `_._ _,-'""`-._ .`'.-. ._. .-. (,-.`._,'( |\`-/| '.'O`-,` . ,; o.' eneuel$gmail.com '.O_' `-.-' \ )-`''(, o o) `-:`-'.'.` \.'.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~' o.`.c

-bf- `- \`_"'-.o'\:/.d`|'.p.\;:,.

formatting link
..\|/..

Pan J.F napisał:

Podejrzewam, że na początku mogło tak być. Wtedy zresztą każda karta była kredytowa.

Tak też sobie to tłumaczę. Ciągle proponują jakąś pożyczkę, "nisko" oprocentowaną. Jeśli do tego mówią, że świetna okazja, wtedy pytam, czy by ode mnie nie wzięli na rok kasy na tych samych warunkach.

Jest to wprost napisane w umowie. Nie będę robił reklamy bankowi, ale chyba łatwo odnaleźć ofertę.

Rzadko korzystam z bankomatów (bo i po co), ale widziałem prowizje procentowe i kwotowe. Tej drugej by się chyba nie dało reklamować w banku, ale pierwszą jak najbardziej.

Popatrzyłem na warunki wydania karty. Trzeba mieć dochód roczny przynajmniej równy temu limitowi. Jeśli tylko równy, to zero przelewów i innych płatności, by nie było rocznej opłaty za kartę.

Mnie często proponowali "zbadanie zdolności kredytowej". Zawsze im odpowiadam, że bez badania wiem, że jestem antytalentem w tej konkurencji. Co innego gdyby chodziło o oszczędności i pomnażanie środków. Oni takich nie lubią.

No to po co wylewać?

Tak. Wypłata z debetowej ma prowizję i marżę za przewalutowanie, więc lepiej sobie przelać z konta na konto. Jeśli już ktoś koniecznie musi mieć te euro czy inne korony w łapie.

Być może chodzi zwyczajnie o napędzanie konsumpcji. Jakoś podejrzewam, że użytkownicy KK mają mniejszą skłonność do oszczędzania, niż Ci z debetówkami.

Też tak miałem - przedwczoraj. Moja VISA umożliwia darmowe wyciąganie pieniędzy na całym świecie. W zeszłym tygodniu byłem w trójmieście i zdarzyło mi się wyciągać gotówkę trzy razy: 2x w "normalnych" bankomatach (z nazwą jakiegoś banku) i było przewidywalnie darmo. Ale raz wyciągałem w Gdyni przy warzywniaku z takiego dziwnego bankomatu na zewnątrz, co to nie wyglądał na należący do żadnego banku, i ten mi od razu zawołał 19 zł prowizji, a potem próbował jeszcze naciągać na przewalutowanie po jakimś kosmicznym kursie (ale to akurat standard).

Mateusz

Moja debetówka nie ma ani tego, ani tego. To widać nie zależy od typu debet/kredyt, tylko od czegoś innego.

Mateusz

W FR przelew między bankami trwa mniej, niż 10s. W każdy dzień tygodnia, 24/24, za darmo. Niewątpliwie i do Polski ta technologia w końcu trafi. :-)

Mateusz

No ale to normalne - na kredytach bank zarabia.

World Mastercart Elite?

Ale np

formatting link
"wypłacisz gotówkę z bankomatów na całym świecie bez prowizji – pamiętaj jednak, że od dnia wypłaty naliczymy odsetki od tej kwoty"

Chyba, że nadpłacasz wcześniej?

Tu akurat wyświetlił kwotowo. Chciałem 1000czk, ostrzegł, że będzie ponad 100 opłaty.

A to ja widać jestem zbadany, bo mnie proponują kredyty w różnej postaci :-) Ciekawe, czy by udzielili, czy jednak musiałaby być najpierw zdolność zbadana, gdybym się zgodził ..

żeby żaden złodziej nie wypłacił sobie. Albo, żeby wpłacic na dobrze oprocentowane.

Czasem się przydają ...

J.

Potwierdzam. Nie lubię gotówki, ale jak tydzień temu wynajmowałem samochód w Gdańskiej wypożyczalni, to pan absolutnie nic nie chciał słyszeć o żadnych kartach czy przelewach. Wyłącznie gotówka albo "blik". A że ja o żadnym bliku nic nie wiem, to leciałem do bankomatu...

Mateusz

A to akurat bardzo dziwaczne - wypożyczalnie raczej kochają KK ...

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required