Elo
Aliexpress zszedł już na psy. Złodzieje jedni. Bezczelni.
Ale do rzeczy. Jakiś czas temu pojawiła się opcja, że można za darmo odesłać towar, który nam nie odpowiada. Generuje się opłaconą już etykietę i wysyła gdzieś w Polskę. Zwracali zawsze tyle pieniędzy, ile zapłaciło się za towar. Do czasu zwracali. Ostatnie 3 zakupy uszczuplili o spore kwoty. Reklamowałem 3 razy pierwszy zwrot kasy. Wysyłam im zrzut ekranu wygenerowany przez Aliexpress z przyznaną mi kwotą niższą niż należna. A oni mi piszą, że u nich ta kwota jest wyższa. I że mam sobie reklamować w banku. A w tym zrzucie z ekranu jest niższa kwota jaką sami mi przyznali - to generuje system majfrendów, nie banku. Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?
Dwóch pozostałych niższych zwrotów nie chce mi się już reklamować - to jak grochem o ścianę. Chociaż za jeden towar dostałem zwrot tylko... 0,01$.
Tak więc ostrzegam, że darmowy zwrot nie jest wcale darmowy. Jak sprzedawcy nie oszukają na jakości, czy parametrach towaru, to system całościowo jest nastawiony na oszustwo. Bo dyskutuję nie ze sprzedawcą, tylko najpierw z konsultantem platformy, który kieruje sprawę "wyżej", a potem z tym kimś "wyżej".
Nie, nie przekroczyłem ilości 5 zwrotów darmowych w miesiącu. Wszystkich było właśnie te 3. Poprzedniego miesiąca 1 czy 2.
Nie ma darmowych obiadów. Tylko robienie w ch... przez Chińczyków.
Ogólnie cały ten Aliexpress jest dziurawy. Do niektórych towarów mogę napisać recenzję, do niektórych nie. Bo nie ma przycisku "Recenzja", chociaż przy opisie towaru są recenzje innych kupujących. Nie ma tego przycisku "losowo" wśród kilku różnych towarów kupionych jednocześnie i przysłanych jedną paczką. Konsultant nie pomógł, tylko skierował sprawę "wyżej" skąd dostałem info, że działa, tylko mam wyczyścić ciasteczka. Oczywiście nie zadziałało.